Dodaj do ulubionych

Opłaty za publiczne słuchanie radia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 20:37
a jeśli nie radio tylko będzie stał odtwarzacz płyt kompaktowych w którym to
będą tylko utwory sprzed 10 czy 20 lat??

za te chyba nie trzeba płacić praw autorskich??

sprzedają takie płyty po 5 zł, bo już prawo autorskie ich chyba nie łapie??

wie ktoś coś więcej na ten temat??
Obserwuj wątek
    • Gość: kjs Abonament czyli zakamuflowany podatek IP: 194.63.132.* 28.09.04, 20:45
      Żenujące jakich metod chwyta się fiskus (i nie tylko) żeby wyciągnąć ostatni
      grosz z człowieka. Niech już nazwą to jakoś normalnie, np. podatek od fal RTV,
      ale nie -na Boga- abonament!! Takich potworków, które wszyscy płacą jest
      więcej - np. ZUS - składka ubezpieczeniowa, która wcale nie jest
      ubezpieczeniem, tylko kolejnym podatkiem. W jakim zakłamanym kraju żyjemy....
    • Gość: RAPTor Co za bzdury! IP: 213.76.132.* 29.09.04, 02:24
      1. Ja noszę ze sobą podobne radyjko na baterie jak pani z artykułu (można je
      dostać za ok. 10zł w kiosku lub na rynku), to czy są jakieś konsekwencje jak
      idę z nim do pracy? Przecież to już jest publiczne słuchanie radia, bo przecież
      inni pracownicy też je słyszą.

      2. Niektórzy słuchają audycji z małych radyjek, ale dźwięk z słuchawek
      słyszalny jest dla wielu osób, czy tacy właściciele radyjek też będą karani?!

      Polska jest już na tyle popieprzonym krajem, że wszystko tu się może zdarzyć.
      Najlepszym przykładem jest burdel na ul.Wiejskiej - wyrokowcy i złodzieje.
      Chciałbym takiego (p)osła kiedyś w jakiejś zaciemnionej uliczce spotkać, może
      byłoby o jedną gnidę mniej...
    • Gość: J.G. Każdy może za coś żądać opłat IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.09.04, 04:52
      "artyści nie dają koncertów. - I to jest dla nich rekompensata - dodaje."

      To może ci artyści zwrócą pieniądze wyłożone na ich wyuczenie.Dlaczego z
      naszych pieniędzy utrzymuje się różnego rodzaju i szczebli szkoły
      artystyczne:muzyczne,sztuk pięknych,aktorskie,filmowe itd.?
      A wogóle idąc tym tropem szukania pieniędzy to np.architekci powinni żądać
      opłat za oglądanie ich zrealizowanych projektów,rzeżbiarze za oglądanie
      pomników,murarze za wybudowanie domów,krawcy za uszyte ubrania itd,itd.Każdy
      mógłby za coś żądać.Paranoja!
    • anhan Re: Opłaty za publiczne słuchanie radia 29.09.04, 12:18
      Nie dajcie się nabrać na jakiekolwiek opłaty!!!! Ta są zwylki oszuscie którzy
      wykorzystują waszą niewiedze!!! Zapytajcie ich co to jest publiczne
      odtwarzanie!! Oni tego nie wiedzą i opowiadają bzdury!!! Opłata za publiczne
      odtwarzanie jest zasadna wtedy kiedy udowodnią wam, że macie z tego kozyści
      finansowe np (pobieracie od klienta kasę za słuchanie muzyki). To że w sklepie
      gra radio, lub płyta nie zanczy, że macie z tego dodatkową kasę.
      ps.
      Uważajcie co podpisujecie bo jeden z kontrolerów lubi dopisywać do tzw
      protokołu (po podpisaniu go przez was) rózne bzdury!!!!

    • freeky Propozycja dla Fiskusa 29.09.04, 12:38
      a może by tak ściągać podatek za samo bycie w zasięgu dźwięku z odbiorników
      radiowych... Ile można by wtedy pieniędzy ściągnąć z "głupich i naiwnych"
      ludzi... a może tak opodatkować samą możliwość usłyszenia stacji radiowej albo
      piosenkarza... mamy w Łodzi kilka stacji radiowych, za możliwość słuchania
      każdej z nich po 2 dyszki...
      Tęsknię za normalnością...
    • Gość: Michał M. Burdel na kółkach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.09.04, 14:12
      Metody kontrolerów stosowane są także przez wymuszających haracze bandytów.
      Wchodzą z kijami do baseballa i straszą właścicieli knajp na przykład.

      "Kontrolerzy" NICZYM się od nich nie różnią. No może poza tym, że bandziora
      można zakuć w kajdanki i wsadzić do więzienia, a "kontroler" działa w
      majestacie prawa (a właściwie "bezprawia").

      Najpierw kazano nam płacić podatek za opodatkowane wcześniej radio i telewizor,
      a teraz jeszcze płacić za słuchanie muzyki z dwukrotnie opodatkowanego
      odbiornika. Cholera! Wszędzie na świecie w kontaktach handlowych unika się
      podwójnego opodatkowania, a w naszym pierdzidołku wprowadza potrójne.

      Odtwarzanie muzyki w radio jest dla wykonawców reklamą. Słuchacze słyszą i
      kupują kasety albo płyty. A teraz okazuje się, że STOART każe płacić za
      słuchanie reklam! Koniec świata się zbliża, mam nadzieję, że armagedon zacznie
      sie od siedziby STOARTu.
    • Gość: Łodzianka Re: Opłaty za publiczne słuchanie radia IP: *.lodz.mm.pl 29.09.04, 17:42
      Totalny absurd!!!!!! Najgorsze jest to, ze niektorzy tak sa przestraszeni ze
      podpisuja to.

      -Chcialabym wiedziec kto nalezy do tego stowazyszenia tzn jacy artysci? Wtedy
      bedzie mozna napisac kartke i wywiesic ja za szyba, ze tych artystow nie
      uslyszy sie w naszym lokalu i po krzyku:P
      -a teraz powaznie, Co z sytuacja, gdy ktos np w zakladzie uslugowym slucha
      tylko Tok FM gdzie caly czas "gadaja"? Czy za sluchanie gadania tez trzeba
      placic za prawa autosrkie muzykom?
      -Zastanawiam sie na jakiej podstawie sciagaja "haracze" ci z STOARTu? Chcialabym
      moc przeczytac akt prawny nadajacy im takie prawo.
      -Jesli slucham radia w pomieszczeniu na zapleczu i nie mam glosnikow w glownym
      pomieszczeniu to czy moze byc mowa o publicznym odtwarzaniu? W takim razie
      powinni chodzic po mieszkaniach i kazac placic co poniektorym osobnikom
      skuchajacym muzy tak glosno ze slychac na dworzu??:P a moze to tez im juz
      przyszlo do ich pazernych glowek (czy raczej łbów)
      -cytuje "Zdaniem Krzysztofa Sadowskiego, sekretarza STOART-u, kontroler ma
      prawo zażądać należności za minione miesiące". Taa jasne od kiedy prawo dziala
      wstecz? (o ile to jest prawnie legalne w co watpie)

      - cytuje "Zdaniem Sadowskiego przez to, że w dyskotekach, restauracjach i
      hotelach puszczane są piosenki z radia czy taśmy, artyści nie dają koncertów. -
      I to jest dla nich rekompensata - dodaje." .... a kto broni dawac koncerty
      artystom? Moze gdyby artysci nie zadali horendalnych stawek za
      swoje "zawodzenie" czy "wydzieranie sie" to by koncetowali, a moze to tylko
      absurdalny argument gdyz w rzeczywistosci z tych pieniedzy tylko niewielki %
      trafi do artystow a wiekszosc do korporacji pobierajacej oplaty
      • Gość: wanda Opłaty za publiczne słuchanie radia IP: *.vline.pl 29.09.04, 18:07
        bravo!fantastyczne opinie!moja kolezanka, ktora prowadzi salon fryzjerski kilka
        miesiecy temu sama byla wrecz zastraszana i ponizana przy klientach przez
        kontrolera ze STOARTU za odmowe podpisania umowy. Malo tego, po zainteresowaniu
        sie firmą w roznych urzedach okazalo sie ze tam .....nikt nie slyszal o tej
        firmie (podobno dziala juz kilka lat)Acha! I jeszcze jedno! Gdy po kolejnym
        nagabywaniu przez kontrolera zadzwonila do dyrektora "mądrego" i poprosila o
        wglad w dokumenty stwierdzajace slusznosc tych czynnosci (licencje - pozwolenie
        z Ministerstwa) pan dyrektor "mądry" oburzony wykrzyczal ze TO SĄ POUFNE
        DOKUMENTY! - Niech pan dyrektor "madry" poczyta troche literatury i zorientuje
        sie co mozna pokazac a co nie....
    • Gość: Sposób? Re: Opłaty za publiczne słuchanie radia IP: *.lututow.sdi.tpnet.pl 29.09.04, 18:36
      Jeżeli jest to zakład lub lokal prywatny sami ustalacie ceny, proponuję na
      drzwiach umieścić cennik dla kontrolerów za samo wejście do lokalu/sklepu -
      400zł a potem zapłacić z góry za cały rok ten niby abonament, czyli obrót
      bezgotówkowy ciekawe czy chętnie będą wchodzić kontrolerzy do sklepu.
      Zastosować cennik taxi "za trzaśnięcie drzwiami" Pozdrawiam
      • camelot Re: Opłaty za publiczne słuchanie radia 29.09.04, 19:19
        Ale tak na poważnie!!!
        1. Czy ten niby STOART zbiera za słuchanie tylko muzyki polskiej czy
        zagranicznej też?
        2. Kiedy mijają prawa autorskie po ilu latach???
        3. Czy chodzi o słuchanie radia czy np. płyt CD???
        Jak ktoś mi odpowie na te pytania to zadam następne.
        Pozdrowienia
    • kuubaa Dwie sprawy. 29.09.04, 19:22
      1. Ci kontrolerzy mają wysoką prowizję od każdej ściągnietej złotówki, więc
      jest oczywiste że wydrą ją Wam nawet z gardła.
      2. Ale też ci kontrolerzy działają w majestacie prawa. Chorego i głupiego, ale
      obowiązującego. A kto to chore prawo tworzy? No przecież różne Chujarskie i
      Biergiery których sami wybraliście. Więc do kogo pretensje?
      • kuubaa E no, jeszcze jedna. 29.09.04, 19:29
        To że ktoś uległ i zapłacił haracz STOART-owi wcale nie znaczy że już ma
        spokój. Zaraz pojawi się u niego ZAIKS, który ma dokadni etakie samo prawo do
        swojego haraczu. A są jeszcze inne "organizacje zbiorowego zarządzania" i każda
        z nich też może o swoją dolę się upomnieć. To że tego jeszcze nie robią wcale
        nie znaczy że o "swoje" się nie upomną. Za lata ubiegłe też :-)
        I czym to się różni od mafii? Tylko tym że ze sobą nie walczą lecz współpracują
        w dziele oskubania biedaka.
    • khuti Re: Opłaty za publiczne słuchanie radia 29.09.04, 21:48
      A ja slysze juz swist spadajacej coraz nizej sprzedazy plyt i kaset.
      Zastanowcie sie sami ile razy kupiliscie plyte, bo slyszeliscie cos fajnego w
      radio np. w sklepie, u fryzjera czy w taksowce...
      Pozostaje wiec w dupie miec radio i telewizje.
      Czego sobie i panstwu zycze.

      --
      -------------------------
      khuti N 51°47', E 19°28'
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka