LIST OTWARTY

IP: 140.142.86.* 01.10.04, 04:08
panie dziadek co pan tez pierdzieli o jakis akademiach i uroczystosciach.
sportu w Lodzi z lupa szukac ba w Polsce nawet. wszedzie jakies mroczne
dzialania i sukcesow jak kot naplakal. a pan chce akademie organizowac i
zegnac i witac sportowcow i honorowac zasluzonych. tak to bylo w PRL'u, ze co
rusz to komus przypinali jakis medal. poza tym co to za rocznica 180 i 80. to
co za piec lat mamy celebrowac 185 i 85 lat od tych "waznych wydarzen".
dziadek troche realizmu. dzieciaki skrawka trawy nie maja zeby kopac pilke, a
tu mamy celebrowac jakies farmazony sprzed stu lat.
    • Gość: @rturo Re: LIST OTWARTY IP: *.ericsson.net 01.10.04, 09:24
      Mlody Jinx-ie, czy jak Ci tam,
      Wlasnie podejescie takie jak twoje i tobie podobnym, powoduje, ze w Lodzi
      padaja kolejne osrodki sportu. Zostalismy wprowadzeni w spiaczke, z ktorej
      musimy sie wybudzic. Tego typu przedsiewziecia przypominaja, ze oprocz upijania
      sie w pub-ach czy palenia trawy istnieja jeszcze inne rozrywki. Wlasnie takie
      imprezy moga uswiadomomic "milosciwie na panujacemu" prezydentowi i calej
      reszcie, ze jest w Lodzi zapotrzebowanie na sport, a nie tylko na
      rozpamietywanie zydowskiej historii. Pieniadze wylozone na sierpniowe obchody,
      mozna bylo spozytkowac duzo lepiej, chociazby poprzez dotowanie sportowych
      stowarzyszen skupiajacych mlodziez, ktora mimo braku sukcesow w polskim sporcie
      chce go uprawiac, a nie tylko sie zalic i upijac po bramach. Do tego potrzeba
      jednak wzorcow, ktorych niestety wiecej mielismy niz mamy. Dlatego tez zajmij
      sie najpierw swoim rozwojem intelektualnym, a pozniej zabieraj glos w tak
      powaznych sprawach. Z nadzieja na Twoj rozwoj...
      • Gość: jinx Re: LIST OTWARTY IP: 128.95.25.* 01.10.04, 18:50
        zapotrzebowanie na sport w Lodzi jest i ja sie z tym zgadzam. zapotrzebowanie
        na akademie i zupelnie absurdalne obchody jakis dziwacznych sportowych rocznic
        jest kreowane przez takie wielkie glowy jak twoja.
        od takiej akademii zaden dzieciak nie pojdzie grac w koszykowke, pilke czy na
        basen, bo co go obchodzi ze lodzianin pojechal na Igrzyska w 1924 roku. teraz
        jest 2004 i nie ma boisk do gry i osob do opieki.
        powiem jeszcze o mlodziezy uprawiajacej sport. to nie jest tak ze jak mlody
        jest sportowcem to uzywek nie dotyka. powiedzialbym ze jest inaczej niz wielu
        uwaza. wplyw sportu jest znacznie przeceniany w tej dziedzinie. oczywiscie
        sportowcy nie bryluja w baletach na Piotrkowskiej ale swoje za uszami maja.
        twoja opinia o moim podejsciu mnie rozczulila i tak jak zauwazyles spiaczka
        nastala, ale u ciebie.
        a Kropa ma sobie zorganizowac akademie, zeby sie ocknal. daj spokoj @rturo.
        lepiej wez 500 zl i zamontuj tablice do kosza na swoim osiedlu. rzuc dwie pilki
        i zrobisz wiecej niz pan dziadek co napisal list (co sie chwali ze listy pisze
        od pol roku) i Kropa razem wzieci i jeszcze cala akademia, ktora chcecie
        organizowac.
        pozdrawiam. dziekuje za nadzieje zwiazana z moim rozwojem intelektualnym.
        zawsze lepiej miec osoby zyczliwe po swojej stronie. takze dziekuje i zycze
        zdrowia i przede wszystkim zycze dzialania konretnego, a nie salonowego.
        pozdrawiam
    • Gość: biker Re: LIST OTWARTY IP: *.w3cache.pl / *.pl 01.10.04, 13:14
      Strasznie zjadliwy komentarz. Ale faktem jest, że władze Łodzi całkowicie
      lekceważą sport i rekreację. W UMŁ na stanowiskach kierowniczych pracują ludzie
      którym nie zależy na rozwoju, ba nawet na utrzymaniu poziomu sportu i rekreacji.
      Społeczeństwo naszego miasta "dzięki" takiemu podejściu ma średnią wieku
      któtszą o 5 lat w stosunku do innych aglomeracji. Wszelkie inicjatywy są
      utrącane przez urzędników którzy za cel wyznaczyli sobie oszczędności.
      Przykładowo: MOSiR w Arturówku patronował przez wiele lat biegom rekreacyjnym.
      Uczestnicy tych imprez utworzyli nawet klub biegacza i chcieli aby ich
      szlachetna inicjatywa znalazła oparcie we władzach miasta. Odzew aktualnych
      władz MOSiRu był taki, że są skazani tylko na siebie. Uzasadnieniem był
      oczywiście brak pieniędzy. Podobno wg wytycznych naszej kochanych włodarzy
      MOSiR ma zarabiać pieniądze a nie je wydawać!!! Już w roku ubiegłym po zmianie
      władz w MOSiRze zlikwidowano dotację dla instruktora działającego jeden raz w
      tygodniu przez ok. 1,5 godziny w Arturówku. W ramach dalszych oszczędności w
      roku bieżącym nie zorganizowano Grad Prix Arturówka. Na dalsze "użalanie"
      zapraszamy redaktorów Gazety w każdą niedzielę o godzinie 10.00 do Arturówka.
      Zbieramy się na ul. Skrzydlatej przed budynkiem MOSiRu. Klub
      biegacza "Arturówek" siłą swoich członków, wbrew wysiłkom naszych "kochanych"
      władz, dalej funkcjonuje. Zawodnicy - amatorzy startują w imprezach biegowych
      organizowanych w całym kraju, reklamując nasze miasto.
    • Gość: P R E Z Y D E N T Re: LIST OTWARTY IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 01.10.04, 22:07
      Przecież była umowa, że będziemy świętować jubileusze tylko wówczas, gdy łódzcy
      sportowcy wystąpią na zawodach w beretach i szarfach z herbem Łodzi. Nie
      przywdzialiście mundurków, więc nie będziecie świętować.
Pełna wersja