outlaw
01.10.04, 11:36
Witam wszystkich!
Mam pytanie do tych z Was, którzy niedawno robili prawo jazdy na kat. B w
Łodzi: ile razy podchodziliście do egzaminu praktycznego? Jakie są wasze
wrażenia z całej procedury wyrabiania tego elitarnego dokumentu w naszym
pięknym mieście?
Wczoraj oblałem po raz czwarty - facet darł się na mnie, że za wolno jadę
przez "rękaw" (niezłe, co?). Mam za sobą gdzieś 70 godzin jazdy z
instruktorem i zaczynam się zastanawiać, czy nie jest ze mną coś nie tak :)
Niekiedy mam wrażenie, jakbym się starał o licencję na pilotowanie
odrzutowca, a nie współczesną wersję karty rowerowej (sądzę, że w normalnych
krajach PJ ma właśnie taki status). Dodam jeszcze, że nie jestem napalonym
siedemnastolatkiem - niedługo stuknie mi trzydziestka, a samochód uważam za
urządzenie do wygodnego i BEZPIECZNEGO przemieszczania się z punktu A do
punktu B.
Pozdrawiam