Wynaturzenia literackie. Czuję się, jak... cz.2

IP: *.toya.net.pl 04.10.04, 13:35
Czuję się jak gigantyczna gondola, która płynie przez życie, nie bacząc na
skutki, jak kolorowy witraż, który odbija wiązkę światła i płonie niczym
światłość wiekuista; jak pomarańczowa dynia, która za chwilę stanie się
feeryczną karetą, jak ogryzek, który stał się domem dla bezbronnego robaka,
jak ziarno kakaowca, które tłoczy radość w smutne serca, a także, jak pusty
talerz, który leży na stole i czeka na niespodziewanego gościa, też, jak
pasamon, który widnieje na dostojnej sukni, a także, jak palimpsest, z którego
starto zapis początków życia; aż wreszcie, czuję się, jak pandan, z którego
ktoś zrobi sieć i złapie w nią całe swoje szczęście!
    • szprota aha, a po co spam? /bez obrazy 04.10.04, 13:42

      • Gość: Lina Re: aha, a po co spam? /bez obrazy IP: *.toya.net.pl 04.10.04, 14:11
        Szprotko, nie czepiaj się! Przyszło mi do głowy wynaturzenie literackie, to je
        zapisałam.
        Po co? Hm... Niech będzie dla potomności :)
        Pozdrowionka!
        • szprota nie czepiam się 04.10.04, 14:17
          po prostu uważam, że wystarczyło to wrzucić raz :)
    • Gość: med_max Re: Wynaturzenia literackie. Czuję się, jak... cz IP: 212.191.1.* 04.10.04, 16:12
      Na moim I piętrze czuję się jak bielinek kapustnik a w dole wartko płynie rzeka
      kapuścianych główek. Nie wydają się zmartwione bliską perspektywą poszatkowania
      na kiszonkę. Za to marchewki smakują mi coraz bardziej. Może dlatego, że
      jeszcze surowe a dni karotkie, oj coraz karotkiejsze.
      • szprota Re: Wynaturzenia literackie. Czuję się, jak... cz 04.10.04, 16:17
        a ja się czuję jak ziarenko kakao osypujące się pod naciskiem łyżeczki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja