Ona jest jednoznacznie pozytywna

09.10.04, 22:48
Czy możecie powiedzieć tak o kimś z Waszych znajomych? I na czym to polega,
że są ludzie, których wszyscy lubią?
Czy może być jednoznacznie pozytywną osobą ktoś, kto nie lubi
poniedziałków...? Kto nie lubi czegokolwiek? Wydaje mi się, że jednoznacznie
pozytywni nie mają słabych momentów.
Znam taką osobę. Stonowany wieczny uśmiech a w oczach głód świata.
    • swistak_anty_cialo_obce_w_uchu krowiaki 09.10.04, 23:35
      in pinball pam semalf ??
      kurdem gdzież zawszem sie natknem na slad

      no przypuscmy one to : 0.5 (dla jody wciaz)
      hmmm nawet nie wiedziec ze one chopaki takie slowa miec - za szybkie sa , no i
      gosniki mi chrumczą..zreszta takie se łooo sa

      oo dzis moj dzien a wenus wejdzie na slonce :o !

      dziekuje za tlumaczenie (first time normal , kuracja łorkyn)
    • ixtlilto Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna 10.10.04, 19:02
      med_max napisał:

      > Czy możecie powiedzieć tak o kimś z Waszych znajomych? I na czym to polega,
      > że są ludzie, których wszyscy lubią?
      Nie ma ludzi, których wszyscy lubią.

      > Czy może być jednoznacznie pozytywną osobą ktoś, kto nie lubi
      > poniedziałków...? Kto nie lubi czegokolwiek?
      Może nie lubić szpinaku, hamstwa, albo jakiejś piosenki. "Pozytywny" nie znaczy
      lubiący/ godzący się na wszystko


      > Wydaje mi się, że jednoznacznie
      > pozytywni nie mają słabych momentów.
      Zgoda: w każdej sytuacji potrafią znaleźć podtrzymujący na duchu płomyczek
      radości.

      > Znam taką osobę. Stonowany wieczny uśmiech a w oczach głód świata.
      Stonowany? Wolę szczery, pelisty, płynacy prosto z serca i radosne spojrzenie.
      • uerbe Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna 10.10.04, 19:34
        ixtlilto napisała:

        > Nie ma ludzi, których wszyscy lubią.

        Czepiasz się - to skrót myślowy oznaczający "większość", nie nastawionych
        negatywnie do całego świata mizantropów.

        > Może nie lubić szpinaku, hamstwa...

        ...ortografii

        > Stonowany? Wolę szczery, pelisty, płynacy prosto z serca i radosne spojrzenie.

        Niektórzy wolą tak, a inni dyskretnie.
        • ixtlilto Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna 10.10.04, 19:38
          uerbe napisał:

          >> Może nie lubić szpinaku, hamstwa...
          >...ortografii
          Ortografię lubię, ale nie zawsze przed wysłaniem zrobię korektę.

          >> Stonowany? Wolę szczery, pelisty, płynacy prosto z serca i radosne spojrz
          >> enie.
          > Niektórzy wolą tak, a inni dyskretnie.
          Dla mnie stonowany kojarzy się z wyuczonym, sztucznym, stałym bez względu na
          okoliczonści. Natomiast "dyskretny" jest ok.
          • uerbe Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna 10.10.04, 19:45
            ixtlilto napisała:

            > Dla mnie stonowany kojarzy się z wyuczonym, sztucznym, stałym bez względu na
            > okoliczonści. ...

            T.Love - Jest super (teledysk) - tam też się sztucznie uśmiechają, bynajmniej
            nie w sposób stonowany czy dyskretny. Nie chce mi się pisać drugi raz tego
            samego.
    • Gość: med_max Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.10.04, 21:17
      Wierzcie mi, najbardziej szczere uśmiechy, to te delikatne. Tych z perlistym
      śmiechem wielu było. Byli minęli. Nie oszukujmy się. Najbardziej lubimy siebie.
      Lubimy o sobie słuchać, przekrzykiwać innych, uzyskiwać potwierdzenie tego jacy
      jesteśmy wspaniali itp. Ale są tacy nieliczni na przeciwległym biegunie. To o
      nich pytam. Jest taka jedna osoba nawet na naszym forum. :)Spolegliwa, łagodna,
      lecz czasem z ikrą jak mało kto. Ale uśmiecha się zawsze tak samo. Nigdy na
      wyrost. Nigdy też nie widziałem jej bez uśmiechu...:)
    • evonka Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna 10.10.04, 21:34
      zaraz znowu mnie tu zlinczują, bo napiszę coś co się może nie spodobać... ale
      zanim to napiszę to: mam nadzieję, że to co widzisz, ten stonowany uśmiech i
      głód świata, jest szczere. i oby więcej takich ludzi!
      ale...
      znałam raz taką jedną, co się uśmiechała i na ten uśmiech łapała nie jednego...
      tiu-tiu, potem niestety okazało się, że to rodzaj maski pod którą siedział
      fałsz...
      ja mam czasami słabe momenty, staram się nie obarczać nimi innych osób, nie ma
      rzeczy i ludzi, których jednoznacznie nie lubię, wydaje mi się, że w sumie mam
      pewną dawkę pozytywu wewnątrz, ale nie wierzę w wieczny stonowany uśmiech...
      ...poza tym - ludzie, których wszyscy lubią to albo anioły albo osoby-kameleony
      idealnie adaptujące się do otoczenia.. wiec uważaj może spotkałeś anioła??!
      oby!
    • Gość: fleurette Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna IP: 81.219.* / *.grs-3.g1.pl 10.10.04, 22:00
      znam. :) i bardzo sie ciesze, że znam :)

      Pozdrwiam:)
    • Gość: med_max Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.10.04, 22:22
      Taki naiwny, to ja nie jestem aby wierzyć, że spotkałem anioła. Ma słabsze
      momenty, lecz nawet wtedy, zamiast uśmiechu ma cos ciepłego w zanadrzu.
      Jakąś bzdurkę, szczegół, drobiażdżek. Ale to wystarczy. Bo drobiazgi się
      sumują. Jak wiśnie w koszyku. Gdy są razem sycą podniebienie. Gdy są osobno,
      cieszą wzrok. Taaa...Wiśnie są jednoznacznie pozytywne.:)
      Zresztą i tak ważne jest aby roślinka przyjaźni była regularnie podlewana. Tak
      najlepiej identyfikuje się tych jednoznacznie pozytywnych.
      • Gość: blenda Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 10.10.04, 22:41
        Med niestety takich osób jest bardzo niewiele... cieply usmiech który ktyje się
        za zasłonka tajemniczości i szczere obdarowywanie nim otaczajacych ludzi to
        cecha niewielu z nas...

        Gdyby jednak przyjżeć sie bliżej niktórym to powiem że znam jedna taka osobę...
        emanuje od niej ciepło i blask dobroci...wszędzie gdzie sie pojawi wszyscy sie
        usmiechaja i są...czy szczęsliwi, nie zabrzmi zbyt odwaznie?

        To czy lubia ja wszyscy nie ma znaczenia... bo to nie może być dobrym kryterium

        ps. Czy to nie Ty jestes jednym z tych najpozytywniejszych ludzi? Bo jesli nie
        to nie wiem kto mógłby nim być...

        pozdrawiam
        blenda
        • ixtlilto Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna 12.10.04, 19:33
          Gość portalu: blenda napisał(a):

          >Gdyby jednak przyjżeć [...]
          Ekhm, ekhm... pani już zdała maturę prawda? ;))))
          • Gość: blenda Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 23:09
            matura a ortografia nie maja nic wspólnego :P


            ps. chyba przez ortografi przestane pisywac na forum...
            • aard maturyzm vs. ortografomania 13.10.04, 09:21
              Blenda napisała:

              > matura a ortografia nie maja nic wspólnego

              Właśnie! O tępora, o morez!
          • uerbe Przyganiał kocioł garnkowi, heh... ;-D 13.10.04, 15:56
            ixtlilto napisała:

            >Gość portalu: blenda napisał(a):
            >>Gdyby jednak przyjżeć [...]
            >Ekhm, ekhm... pani już zdała maturę prawda? ;))))
            • szprota to mi przypomina 16.10.04, 00:17
              taki wątek Vladipa "Jeden dzień z życia wątku" (jak wyszukam, to nie omieszkam
              podlinkować): autor tegoż słusznie zauważył, że: człowiek zakłada wątek i
              oczekuje mniej lub bardziej poważnych wypowiedzi na temat (nie istniał jeszcze
              wtedy WS ani RU, więc nie mógł zrobić przypisu, że nie dotyczy juzerów
              udzielających się tamże); tymczasem taki stan rzeczy trwa przez dwa-trzy posty.
              W czwartym poście pojawia się wypowiedź prv do autora posta drugiego, czemu
              zwiał z ostatniej imprezy, w piątym poście wychyynie zza winkla jakiś etatowy
              antagonista autora posta drugiego i flugnie argumentacją dotyczącą wypowiedzi na
              kompletnie innym wątku założonym dwa tygodnie temu etc...
              Tutaj jest podobnie :P
      • aniapakero Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna 10.10.04, 23:55
        Czyżby ktoś się tu zakochał...
    • aard Znam dwóch takich ludzi 11.10.04, 10:50
      Niejaki Szymon B. i Med_Max :-)
      Serio serio!
    • Gość: blenda Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 17:00
      Temat podjety ale tak jakby brakuje jakiegos zwięczenia, ew. jakiegokolwiek
      odzewu ze strony autora...
      • Gość: Lina Re: Ona jest jednoznacznie pozytywna IP: *.toya.net.pl 12.10.04, 17:07
        Myślę, że wszyscy ludzie są jednoznacznie pozytywni- problem w tym, że sami
        mogą tę cechę bardzo szybko utracić...
        Każdy ma wbudowaną pozytywną płytkę, ona się kurczy i rozkurcza, czasem boli,
        czasem cierpi- jak ktoś ją skrzywdzi,człowiek stanie się jednoznacznie negatywny!

        Lina z liności wysnuta, spokojnie słucha, jak zabrzmi płytki nuta...
        :)
    • Gość: med)max Autor ! Autor ! IP: 81.168.185.* 12.10.04, 19:04
      Nieeeeee. Ja nie jestem zdecydowanie pozytywny:) Niektórzy mają mnie na szaro,
      czy jak się tam "ich" zaznacza..:) (nie wiem, bo nie zaznaczam).
      Jednoznacznie pozytywny(a) musi być stoikiem, opanowanym miśkiem, który zawsze
      ma dla wszystkich czas, nigdy niczego nie odmówi. Można by powiedzieć, że
      określenie "jednoznacznie pozytywny" określa nas stosunek do takiej osoby, lecz
      sam zainteresowany aby innym ofiarować siebie,musi "odrywać od siebie" kawałek
      po kawałku i dawać tym, którzy go tak dobrze widzą.
      A to z kolei wyklucza porywy, namiętności. Tu zawsze ktoś cierpi.
      Realizowanie "zwariowanych " pasji wiąże się natomiast z odmawianiem czasu
      innym.
      Wybrać trzeba zatem, czy jest się jednoznacznie pozytywnym, czy osobą pełną
      prawziwych burz wewnętrznych.
      Czy tu się ktoś zakochał?
      Ja nie wiem. Faceci mają to do siebie, że dla niebieskich oczu potrafią
      sprzedawać domy, auta itp...Jeśli Szymon B. jest Skłodowską-Curie o niebieskich
      oczach i talii osy, to kto wie, kto wie...:)
      A Blendzia...Blendzia to baaaaaaardzo fajowska jest;).
      Kto nie zna, niech pozna:)
      • Gość: Lina Re: Autor ! Autor !/NieprawdA IP: *.toya.net.pl 12.10.04, 19:12
        Nie zgadzam się!!!
        Jednoznacznie pozytywna osoba nie musi być miśkiem!
        Nie musi być stoikiem, hedonistą, może być asertywna!
        Słowo pozytywny może mieć wiele odcieni "pozytywności".
        Med_max szary uciekł w szarawary
        W cieniu negatywności
        Zgubił swoje kości
        Szukał pocieszenia
        Odnalazł marzenia
        Stał się pozytywny
        Bardzo relatywny!

        Nawet w pozytywnym człowieku, drzemie statek, gotowy w każdej chwili wypłynąć
        na burzliwe morze...
        :)
        • Gość: med_max Re: Autor ! Autor !/NieprawdA IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.10.04, 20:14
          Eeeeeee tam:)
          Na dowód przeciw szarości zapodaję to com sam napisał kiedyś:

          La vita e bella skaczę po oparciach
          ręce to przecież to samo co skrzydła
          świetna ta głębia wilgoci
          Kładę się na trawie i nasiąkam jak tort
          a woda jest błękitem
          a błękit jest lustrem
          Jeśli jeszcze dodać do tego ślimaki winniczki
          okazuje się, że nigdzie nie trzeba się spieszyć
          Muszlą mogą być nawet cztery kąty pokoju
          Polej mnie czekoladą i zalicz...
          ...do słodyczy
          Pieść przez szept i bacz by jeszcze jakąś treść w to wpleść
          szepty zazwyczaj chodzą parami
          przemykają podcieniami
          i uwielbiają czerwony kolor wina
          Kiedy nauczyłem cię szeptów
          znów przyszłaś...:)
          • aard No cóż... 13.10.04, 09:18
            W turnieju poetów zdecydowanie prowadzi Med-Max. Nawet jeśli nie spełnia swojej
            definicji jednoznacznego pozytywizmu.

            A dzierżbór występuje w róznego rodzaju -Linach!
            • szprota łaknący Liny się chwyta ;P <nooffence> 13.10.04, 20:01

              • aard Co Ty możesz wiedzieć o linach... /noclimb 14.10.04, 08:28

                • szprota łoj, nie za wiele 14.10.04, 13:13
                  tym baardziej nie podważam twojego eksperctwa ;P
                  ale wracając: rodzaj żeński w tytule wątku sugeruje, że jeno kobiety mogłyby. a
                  ja tymczasem do tego opisu przystających znam tylko mężczyzn. pocieszające jest
                  to, że więcej niż dwóch.
                  • Gość: Lina Re: co ty wiesz o linach... IP: *.toya.net.pl 14.10.04, 17:14
                    Chyba zaraz Was zwiążę! :)
                    • aard Mnie, mnie! Mnie wybierz, mnie! /noknotsyet 15.10.04, 07:37

                    • szprota ja w sumie nie odmówię 15.10.04, 23:56
                      bywałam już związywana i zazwyczaj kończyło się to ciekawie...
Pełna wersja