jak zabrać dzieciom plac zabaw

13.10.04, 08:37
.. jest osiedle, cudne, spokojne, jest skwer z huśtawkami i karuzelą i
kawałkiem trawy na której liga 10-latków co dzień gra w piłę. i słychać ich w
ciepłym sezonie od rana do nocy, ale to hałas, który raczej nie przeszkadza,
to nie tramwaj, nie samochody, tylko dzieci, które owszem czasem
przeklinają...
i są ludzie, którzy zapomnieli, że byli dziećmi i chcą ten skwer zasadzić
zielenią, tak, żeby było ciszej, bo im ten hałas strasznie w emeryckim życiu
przeszkadza... innego miejsca zabaw nie ma. najbliższe to park, gdzie chodzi
lokalna żulera.
a ja może będę kiedyś mieć szkraby. gdzie pójdą się bawić?
przecież to jest blok, tak jest w bloku, że się własnego ogrodu nie ma,
trzeba życ trochę tak wspólnie, ale Ci ludzie zapomnieli, że kiedyś grali w
piłę i wołali: Alaaaaa, wyyyyyjdzieeesz???
    • Gość: LodzerMensch Re: jak zabrać dzieciom plac zabaw IP: 212.51.205.* 13.10.04, 08:43
      Cóż, najłatwiej postawić się dzieciom a nie żulerii
    • Gość: Michał M. Re: jak zabrać dzieciom plac zabaw IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.10.04, 09:22
      Zapomniał wół jak cielęciem był. Niestety...

      Jak byłem mały, lubiłem z kolegami bawić się pod balkonami bloków na Widzewie.
      Mieszkał tam jeden facet, który ile razy widział dzieci - tyle razy podłączał
      wąż do kranu i próbował nas polewać (ileż to roboty! jaki długi wąż!).

      Zrozumiałbym, gdybyśmy mu niszczyli ogródek. Ale nie... on to robił z czystej
      nienawiści do dzieci.

      Oczywiście urządzaliśmy sobie zabawy i drażniliśmy go - czekaliśmy aż naszykuje
      sprzęt do moczenia a potem uciekaliśmy ;-)
    • Gość: Wojtas Re: jak zabrać dzieciom plac zabaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:42
      mialem takie same problemy z emerytami gdy bylem pacholeciem - wrzeszczeli,
      zabierali pilke, zadrzylo sie przebicie pilki nozem. dzialo sie to prawie 30 lat
      temu, owczesni rodzice, dzisiejsi emeryci byli zbulwersowani takim zachowaniem.
      a dzis robia to samo.
    • Gość: WUJEK Do evonki IP: 62.233.229.* 13.10.04, 12:46
      Czy mogłabyś podać adres tego skwerku i jak bardzo zaawansowane
      jest "przedsięwzięcie" sadzenia drzewek?
      • evonka Re: Do evonki 13.10.04, 13:40
        wiesz, przedsiewzięcie jest w fazie pomysłu pań i panów z parteru.. była lista,
        podpisy itd.... ale ma byc zebranie. jak czegos sie dowiem to dam znac. a
        dlaczego chcesz znac adres? mozesz jakos pomóc?
        • Gość: WUJEK Re: Do evonki IP: 62.233.229.* 13.10.04, 13:49
          Nie obiecuję, ale może udałoby się ściągnąć np. telewizję, radio.
          W każdym razie można zrobić wokół tego szum.
          Możesz pisac na maila: jacek_wojcik@gazeta.pl
          • evonka poczekajmy 13.10.04, 14:00
            bo moze zebranie wyjasni co dalej.
            dzieci nie bardzo jest gdzie przeniesc wraz z placem zabaw. po prostu nie ma
            takiego miejsca w osiedlu. no ale moze umęczone hałasem panie wyczarują jakieś
            miejsce.
            najgorsze jest to, ze to nic nie da, bo na obecnym placu wczesniej nie grano w
            piłkę, bo nieopodal, z dala od okien, był kawałek trawy, na którym lokowała się
            liga 10-latków, ale po uporczywym marudzeniu(bo przeciez przez ściany tez
            słychać!!!!), wylewaniu oleju silnikowego(wyobrazcie sobie??!), zeby przegonic
            dzieci, zdecydowano w spoldzielni o zasadzeniu krzaczków, no i dzieci
            przeniosly sie z graniem na owy plac zabaw... jak zarosnie plac zabaw dzieci
            beda grały w klasy czy w piłkę na uliczce, jeszcze bliżej okien zamęczonych
            emerytów... i co, zamkną uliczkę??????

            czekam jak sie ta cała sprawa rozwiąże, zamierzam udac sie na zebranie, zabrac
            głos, ludzi z dziecmi jest troche, moze razem damy radę obronić plac zabaw.

            ps. hipokryzja nie zna granic. bo jak ktos włączy w nocy głośno muzykę, albo
            jakies żule w nocy usiądą na ławce i głośno gadają przeklinają, to żaden z tych
            przeciwników placu zabaw nie wystawi nosa!!!! ale na dzieci mogą krzyczeć!
            • Gość: LodzerMensch Re: poczekajmy IP: 212.51.205.* 13.10.04, 14:38
              Hehe bo to najbezpieczniej się pokazać. Od żulerii i meneli można dostać w nos,
              a do dzieciaków wszyscy odwazni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja