Papież a sprawa amerykańska.

24.04.02, 18:59
Podano informację, ze podczas spotkania kardynałów amerykańskich z Papieżem, ustalono zasadę wykluczania ze stanu duchownego księzy, którym udowodniono przypadki pedofilii i homoseksualizmu.
Owszem, tak powinno byc, ale dlaczego nie mówi się o ewentualnych przypadkach życia seksualnego księży z kobietam........
To też jest problem...przeciez KK tego zabrania......
Chyba jednak do reformy KK nie dojdzie......
Na takie o to przemyślenia mi się zebrało....ech...
;)
    • ninna Re: Papież a sprawa amerykańska. 24.04.02, 19:13
      O to tez w USA walcza. Walcza o to, by zniesc celibat. Celibat nie byl pomyslem
      Jezusa, tylko pomyslem Kosciola Katolickiego. Kiedys tam wymyslono, zeby
      zabronic ksiezom malzenstwo. By nie zawracali sobie glowy takimi ziemskimi
      sprawami jak zona i dzieci i ich utrzymanie, tylko zeby byl calkowicie
      zainteresowany bogiem. A to, ze sex poza malzenki jest grzechiem, doprowadzilo
      to do celibatu. A celibat nie jest dobrym wymyslem. To jest de facto, ze zaden
      czlowiek nie wytrzymuje bez pozycia plciowego zbyt dlugo. W protestanckich
      kosciolach pastorzy moga sie pobierac i calkiem sobie daja rade. Do takiego
      pastora mozna pujsc i spytac sie o rade, bo oni znaja sie na problemach
      ziemskich, jak malzenstwo i dzieci.

      Do tego walcza w USA, zeby sposob w jaki sie widzi kobiete w katolicyzmie
      zmienic na nowy. Przeciez oni maja pomysly ze sredniowiecza. A co do tego,
      walcza tez, by kobiety mogly byc ksiezami. Tak jak kobiety pastorzy w
      protestanckich kosciolach. Ja sama chetnie pojde po rade do babki niz do faceta.

      NINNA

      ps. a co do ksiezy pedofili. Wywalic ich i oddac do wiezienia!!! Widzicie, co
      celibat robi z ludzmi???
      • geograf Re: Papież a sprawa amerykańska. 24.04.02, 19:21
        ninna napisał(a):

        > W protestanckich
        > kosciolach pastorzy moga sie pobierac i calkiem sobie daja rade. Do takiego
        > pastora mozna pujsc i spytac sie o rade, bo oni znaja sie na problemach
        > ziemskich, jak malzenstwo i dzieci.
        >

        Właśnie. Niech ktoś mi powie, że ksiadz mówiacy z ambony, że np. wychowywanie dzieci według jakiś tam norm jest dobrym rozwiazaniem. A czy ksiadz wie co to znaczy wychowywac dzieci?? Teoretycznie- owszem, ale nic nie zastapi "zajęc" praktycznych..
        Przecież taki człowiek spojrzałby inaczej na świat. Wiedziałby na prawde na czym świat się kręci, a nie tak.....

        zobaczymy
      • anntad Re: Papież a sprawa amerykańska. 24.04.02, 19:33
        Podana informację zrozumiałam w ten sposób że nie mają wywalać ksieży pedofili ze
        struktur kościelnych ale oddać ich pod sąd państwowy i sądzić jak każdego innego
        pedofila. Dotychczas byli sądzeni przez władze kościelne.
        A druga sprawa - celibat, też sie nie bardzo zgadzam z Tobą kiedy piszesz

        > Widzicie, co
        > celibat robi z ludzmi???
        > To jest de facto, ze zaden
        > czlowiek nie wytrzymuje bez pozycia plciowego zbyt dlugo.

        Nie zgadzam sie z takim stwierdzeniem ponieważ nie tylko księża żyj.a w
        celibacie, są ludzie którzy dobrowolnie wybrali samotność, są wdowy , wdowcy,
        ludzie samotnie wychowujący dzieci, którzy nie maja czasu ani możliwości
        uprawiania seksu, bo nie mogą nikogo poznać a z byle kim nie chcą.
        Czyli są ludzie którzy nie chcą lub nie mogą "być z kimś".
        Pozdrawiam
        • geograf Re: Papież a sprawa amerykańska. 24.04.02, 19:39
          anntad napisał(a):

          > Podana informację zrozumiałam w ten sposób że nie mają wywalać ksieży pedofili
          > ze
          > struktur kościelnych ale oddać ich pod sąd państwowy i sądzić jak każdego inneg
          > o
          > pedofila. Dotychczas byli sądzeni przez władze kościelne.

          W każdym serwisie podkreślaja, że taki ksiadz miałby byc również wykluczony ze stanu klerykalnego...

          >
          > Nie zgadzam sie z takim stwierdzeniem ponieważ nie tylko księża żyj.a w
          > celibacie, są ludzie którzy dobrowolnie wybrali samotność, są wdowy , wdowcy,
          > ludzie samotnie wychowujący dzieci, którzy nie maja czasu ani możliwości
          > uprawiania seksu, bo nie mogą nikogo poznać a z byle kim nie chcą.
          > Czyli są ludzie którzy nie chcą lub nie mogą "być z kimś".
          > Pozdrawiam

          Ktoś kto nie ma na to czasu, z pewnościa nie ma takiej potrzeby- po prostu o tym zapomina...
          Każdy człowiek może zapomniec o seksie, jedzeniu, higienie- gdy jest zajęty czymś innym, gdy ta druga czynnośc zajmuje go tak, że nie ma czasu ani nawet pomysłu, żegby o tym pomyślec...
        • ninna Re: Papież a sprawa amerykańska. 26.04.02, 11:19
          anntad napisał(a):

          > Podana informację zrozumiałam w ten sposób że nie mają wywalać ksieży pedofili
          > ze
          > struktur kościelnych ale oddać ich pod sąd państwowy i sądzić jak każdego inneg
          > o
          > pedofila. Dotychczas byli sądzeni przez władze kościelne.
          > A druga sprawa - celibat, też sie nie bardzo zgadzam z Tobą kiedy piszesz

          Problemem bylo, ze im to sadzenie nie za bardzo wychodzilo. Jakies pare tygodni
          temu w USA mowili w telewizji, o tym, jak ludzie w jednej parafii stwierdzili, ze
          ich proboszcz jest pedofilem i molestuje ich dzieci. Zrobiono maly research i
          okazalo sie, ze Kosciol od dawna wiedzial o tym, ze ksiadz byl pedofilem. Gdy sie
          jego poprzedni arcybiskup (czy kardynal, juz nie pamietam) dowiedzial o tym, nie
          zrobil nic by go ukarac. Tylko po prostu wyslal go do innej parafii i do tego z
          bardzo dobra ocena i rekomendacja (BARDZO DOBRA!!) ze niby on ma takie wspaniale
          kwalifikacje na proboszcza. Powinni go byli wyslac na bezludna wyspe, albo do
          jakiegos zamknietego klasztoru.

          > Nie zgadzam sie z takim stwierdzeniem ponieważ nie tylko księża żyj.a w
          > celibacie, są ludzie którzy dobrowolnie wybrali samotność, są wdowy , wdowcy,
          > ludzie samotnie wychowujący dzieci, którzy nie maja czasu ani możliwości
          > uprawiania seksu, bo nie mogą nikogo poznać a z byle kim nie chcą.
          > Czyli są ludzie którzy nie chcą lub nie mogą "być z kimś".

          Jest wielka roznica, miedzy "niemozliwoscia" i "brakiem czasu" a byciem zmuszonym
          do celibatu. A z tym zmuszaniem jest roznie. Byly czasy, gdy wszyscy wiedzieli,
          ze ksieza mieli kochanki, utrzymanki, albo wrecz zyli w konkubinacie z kobieta i
          mieli nawet dzieci. Wielu znanych ludzi bylo ksiezymi bastardami (nie moge
          przypomniec teraz sobie imion). Czesto nawet do niedawna w malych parafiach
          dzieci gosposi proboszcza byly dziwnie podobne do proboszcza.

          Nie lepiej by bylo, gdyby ksieza sami wybierali czy chca zyc w celibacie czy nie?
          Moze wtedy byloby mniej zboczencow. Latwiej chyba tez wylapac zboczencow, gdy
          widac, ze mlodzi mezczyzni co sie ucza teologii maja dziewczyny, zareczaja sie
          itp..

          NINNA

          ps. a co do homosexualizmu w kosciele, to zupelnie inna dyskusja. Ja jestem za.
        • p8 Re: Papież a sprawa amerykańska. 26.04.02, 11:26

          > Czyli są ludzie którzy nie chcą lub nie mogą "być z kimś".

          Problem tkwi w tym, że księża MUSZĄ żyć w celibacie - to nie jest ich wybór
          tylko nakaz:) - łamali go, łamią i będą łamać. I ja ich w tym popieram. Ilu jest
          pastorów-pedofilów a ile księży-pedofilów???

          panBozia



          • anntad Papież a sprawa amerykańska i nie tylko 27.04.02, 17:14
            p8 napisał(a):

            >
            > > Czyli są ludzie którzy nie chcą lub nie mogą "być z kimś".
            >
            > Problem tkwi w tym, że księża MUSZĄ żyć w celibacie - to nie jest ich wybór
            > tylko nakaz:) - łamali go, łamią i będą łamać. I ja ich w tym popieram. Ilu jes
            > t
            > pastorów-pedofilów a ile księży-pedofilów???
            >
            > panBozia
            >
            Ale trochę mylicie tematy co innego skłonności do sexu nawet księży, a co innego
            molestowanie seksualne dzieci, młodzieży, nawet osobników tej samej płci. To za
            to powinni karać księży jak każdego innego cywilnego przestępcę.
            A skłonnosci do sexu to sprawa indywidualna, nie można za to karać można to u
            księzy napiętnować.
            Ania
            • geograf Re: Papież a sprawa amerykańska i nie tylko 27.04.02, 17:19
              skoro oni sami wygłaszaja płomienne mowy z ambony o zyciu w czystości i sami dumni sa (gdy rozmawiamy o pretestantyźmie) z celibatu i tyle jego plusów wymieniaja, to czemu to robia?

              Przecież to głupie....
              • p8 Re: Papież a sprawa amerykańska i nie tylko 27.04.02, 17:26
                geograf napisał(a):

                > skoro oni sami wygłaszaja płomienne mowy z ambony o zyciu w czystości i sami du
                > mni sa (gdy rozmawiamy o pretestantyźmie) z celibatu i tyle jego plusów wymieni
                > aja, to czemu to robia?
                >
                > Przecież to głupie....


                Głupie nie głupie, ale każdemu facetowi chce się ryćkać. Może to i brzmi
                banalnie ale tak jest.

                panBozia
                • geograf Re: Papież a sprawa amerykańska i nie tylko 27.04.02, 17:29
                  omówiac o głupocie miałem na myśli celibat....
    • beastie_boys Re: Papież a sprawa amerykańska. 26.04.02, 11:45
      Dlaczego dyskutujecie o USA a nie skupiacie się na
      własnym podwórku?. Niedawno była w prasie sprawa
      księdza pedofila i jakoś dziwnie przycichła.

      Nasi księża grzmią z ambon potępiając to co się dzieje
      w USA i wygodnie zapominają o swoich kolegach w Polsce.
      • ninna Re: Papież a sprawa amerykańska. 26.04.02, 11:55
        beastie_boys napisał(a):

        > Dlaczego dyskutujecie o USA a nie skupiacie się na
        > własnym podwórku?. Niedawno była w prasie sprawa
        > księdza pedofila i jakoś dziwnie przycichła.
        >
        > Nasi księża grzmią z ambon potępiając to co się dzieje
        > w USA i wygodnie zapominają o swoich kolegach w Polsce.

        Ja pisze o USA, bo tam sa ludzie "nieposluszni" Kosciolowi. Gdyby nie ludzie tam,
        to w Kosciele Katolickim nic by sie nie dzialo. Katolicy w Europie siedza cicho i
        sluchaja sie ksiedza, bo tak byli nauczeni od dziecka. A w USA sa od dawna
        nauczeni zakwestionowania. A Kosciol Katolicki za bardzo nie wie co z nimi robic.
        Boja sie ich ganic, bo przeciez to tak duzo ludzi, a za bardzo nie spieszy im sie
        zmian. Zreszta slyszalam tez, ze niektore parafie w USA zaczely robic swoje
        wlasne zmiany.

        Widzisz. W naszych krajach tutaj w Europie zadko kiedy spotykamy sie z innymi
        wiarami. Ile jest katolikow w Polsce? Ponad 90%. Ilu ludzi innego wyznania znasz?
        Ile razy byles w ich kosciele?

        W USA jest wszedzie pelno ludzi roznych wyznan. Oni widza jak jest w innych i tez
        tego chca.

        NINNA
    • arturx2 Re: Papież a sprawa amerykańska. 27.04.02, 17:51
      Tak mi się kojarzy że jeszcze niedawno mieliśmy równie wszechogarniającą
      organizację. Też wtykała nos do wszystkiego (w tym oczywiście do seksu), a jej
      funkcjonariusze też grzmieli jak należy postępować. Sami dość często
      postępowali, z pełnym cynizmem, dokładnie odwrotnie. Jeszcze przypomnę że w
      wyborach też uzyskiwali te magiczne "ponad 90% Polaków". I też rościli sobie
      prawo do bycia "ponad", a media podobnie jak dziś obchodziły się z nimi jak z
      jajkiem - delikatnym lub śmierdzącym, wedle wyboru.
      A w ogóle to nie zauważyłem aby Papież i kardynałowie zajmowali się
      seksualizmem (w tym homoseksualizmem) księży, chodziło jedynie o pedofilię.
Pełna wersja