czy mam problem?

28.10.04, 16:34
wypijam codziennie minimum 2 piwka...czy mozna to nazwac problemem
alkoholowym?
    • pawel-strzalka nie 28.10.04, 16:38

      • latajacy_rosomak zgadzam się 28.10.04, 20:16

    • zamek tak 28.10.04, 17:48

      • latajacy_rosomak zgadzam się 28.10.04, 20:17
    • pawel-strzalka być może 28.10.04, 17:50

      • asiuchna Na pewno TAK! 28.10.04, 17:55
    • dova można nazwać,bo ilość nieistotna,ważne że codzien 28.10.04, 18:26
    • Gość: fleurette masz/nt IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 28.10.04, 18:29
    • dziad_borowy Re: czy mam problem? 28.10.04, 19:15
      Problem chyba nie w tym czy sie pije, tyyko czy sie umie przestac. Tak wiec nie
      wiadomo. Czyli innymi slowy: byc moze.
      Dzierżbór!!!
    • b00g13 Też bym się napił. 28.10.04, 21:27

      • uerbe zgadzam się 29.10.04, 03:00

    • Gość: byłylogowany Re: czy mam problem? IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 28.10.04, 22:02
      Tak!!! I to jeszcze jaki!!!!
      Policzmy: 2 piwa dziennie to wydatek ok. 5/6 zł. A piszesz, że to minimum dwa
      piwa! No, ale trzymajmy sie tych dwóch i to zakładając, iż jedno kosztuje tylko
      2,50 zł. W ciągu jednego tylko roku wydasz na to piwo 912,50 zł. Więcej niż
      niejedna pensja! Przyjmując, że jesteś młodym człowiekiem, powiedzmy
      dwudziestoletnim, masz przed sobą jeszcze przynajmniej 50 lat życia. A więc
      przepijesz jeszcze 45625 zł!!! Za te pieniądze mógłbyś sobie kupić średniej
      klasy samochód. Jednak w związku z fatalnym stanem naszych dróg, a także niskiej
      kultury kierowców, byłbyś narażony jak każdy użytkownik jezdni na wypadek.
      Załóżmy czarny scenariusz: giniesz po kolizji spowodowanej przez innego
      kierowcę. Wobec tego po co Ci ten samochód? Rezygnujesz z niego. Mógłbyś te
      pieniądze przeznaczyć na zwiedzanie świata. Za te 46 tys. dotarłbyś do każdego
      zakątka naszego globu. Mogłoby się zdarzyć, że wpadniesz do Australii, chyba jak
      większość ludzi lubisz słońce i plażę. A tam co? Rekiny! Powiedzmy, że jesteś
      pechowcem i to właśnie Ciebie jeden z nich skonsumował. Okropne, ale
      prawdopodobne. Na grzyba Ci wobec tego wojaże. A może wydać tą kasę na fajki? Tu
      to już sam rozumiesz: rak, choroby serca, Minister Zdrowia ostrzega. Papierosy
      odpadają. A gdyby tak zainwestować te pare groszy w damę serca? No nie! Nie
      ośmieszjmy się! Wiadomo jak to z kobietami jest, ta opcja odpada. Co więc
      jeszcze można z tym groszem zrobić? Zostać mecenasem sztuki czy kultury? Za
      mało. Fundować jakieś obiadki biednym dzieciom? Tajemnicą poliszynela jest, jak
      milusińscy potrafią być niewdzięczni. Zasponsorować ulubioną drużynę? Pusty
      śmiech na samą myśl ogarnia. Można jeszcze mnożyć ewentualne pomyły, tylko zadam
      pytanie: po co? Spokojnie można przyjąc, że nie ma alternatywy dla piwa! Życzę
      więc zdrowia i smacznego:)
    • szprota a czy masz problem 28.10.04, 22:11
      po tym pierwszym piwie odmówić sobie tego drugiego? bo w tym tkwi sedno
      • Gość: Michał M. Re: a czy masz problem IP: 80.51.227.* 29.10.04, 11:45
        To chyba najrozsądniejszy test :-) Ja sobie wczoraj odmówiłem.
        • b00g13 Re: a czy masz problem 29.10.04, 12:58
          Ja niestety też :(
          piwo się skończyło, musiałem nalać sobie wina :(
    • aard Mam Żywca i Carlsberga w lodówce. Zapraszam! 29.10.04, 09:47

    • Gość: majka Re: czy mam problem? IP: *.smrw.lodz.pl 01.11.04, 18:54
      masz, lub będziesz miał duuuży problem z żoną
      • Gość: zair Re: czy mam problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 20:03
        a to akurat zależy od żony
      • aard Z zoną zawsze są problemy. Niezależnie od piwa 02.11.04, 12:12
        i od wszystkiego innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja