Mam problem i to duży...

29.10.04, 16:51
Jak według was wyegzekwować od pracownika firmy sprzątającej, by wykonywał
odpowiednio swoje obowiązki? Nie działają prośby, wywieszone informacje kto
co ma robić, dawane ostrzeżenia. Spróbowałam zabierać takim "leniom" po
odpowiedniej liczbie godzin, bo firma płaci za godziny. W niektórych
przypadkach zadziałało i poprawili się, ale są też tacy, którzy narzekając na
wredną kierowniczkę obrabiają jej tyłek po całym markecie nie rozumiejąc o co
mi chodzi. Jeśli ktoś coś ode mnie wymaga to ja muszę wymagać od swoich
pracowników - według mnie jest to bardzo proste. Macie jakieś pomysły?
    • Gość: lelo1977 Re: Mam problem i to duży... IP: *.devs.futuro.pl 29.10.04, 17:03
      moim zdaniem pójscie na wojnę nie słuzy ani tobie ani im
      spróbój czegos innego a przede wszystkim nie podchodz do sprzątaczki jak do
      sprzątaczki tylko przede wszystkim człowieka
      to poprzedni system ich wypaczył troszkę

      a jeśli nie dasz sobie rady to zmień pracę
      (wiem ze niełatwo)
      • asiuchna Re: Mam problem i to duży... 29.10.04, 17:08
        Ja z nikim nie walczę, jestem nie tylko kierowniczką ale też sprzątaczką, więc
        nie da się mnie robić w konia, że czegoś nie da się zrobić, bo...
        Pracy nie mam zamiaru zmieniać, w tym markecie jestem już ponad 3 lata i to
        raczej ci ludzie powinni po prostu trochę pomyśleć. Czy tak trudno jest
        zrozumieć, że sprzątanie wc to nie tylko zmycie podłogi? Może to jest głupi
        przykład ale niestety prawdziwy.
        • Gość: kopfschmerz a u mnie kradna fajki... IP: 217.153.187.* 29.10.04, 18:14
          u mnie serwis sprzatajacy kradnie fajki, pojedynczo a ostatnio cale paczki jak ktos zostawi
          • asiuchna to jeszcze nic 29.10.04, 18:35
            u mnie ktoś ostatnio zwinął: szmatki, 5 litrów paliwa do podkaszarki, preparat
            przeciw mrówkom. Zamiast myśleć jak i co zwinąć lepiej wzięli by się do roboty.
            • Gość: Lina Re: to jeszcze nic IP: *.toya.net.pl 29.10.04, 18:45
              Uważam, że powinnaś przygotować listę obowiązków danego pracownika (z
              wyszczególnieniem czynności).
              Potem pozostaje tylko kwestia podpisu pracownika: "Zostałem zapoznany z
              obowiązkami i regulaminem w miejscu pracy. Oświadczam, że będę przestrzegać
              punktów wyszczególnionych w dokumencie".
              Powinna być adnotacja, co grozi za łamanie regulaminu i niedbałe wykonywanie
              pracy, a także za inne przewinienia.
              Jeśli sporządzisz taki dokument, unikniesz problemów.
              Musisz być konsekwentna w stosunku do pracowników, niektórzy ludzie nie
              rozumieją, jak im się coś tłumaczy- zrezygnuj z tego.
              Są prawa i obowiązki- każdy pracodawca to potwierdzi. Oprócz tego są nagrody
              i...kary.
              Nie możesz pozwolić, by ktoś Tobą manipulował albo żeby czuł się bezkarny.
              Twardo i konsekwentnie- to moja rada.

              Pozdrawiam!
              • asiuchna Re: to jeszcze nic 29.10.04, 19:01
                Pomysł jest super, tylko ciężko będzie napisać coś takiego jak ma się cały
                market na głowie i żeby wszystko było wysprzątane dla każdego byłaby to kwestia
                formatu A3. Sądzę, że pewnych rzeczy nie trzeba pokazywać czy tłumaczyć. Jak
                się jest sprzątaczką, to chyba sprząta się wszystko a nie tylko to co jej się
                chce.
    • Gość: byłylogowany Re: Mam problem i to duży... IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 29.10.04, 19:13
      O ile mnie pamięć nie myli, to asiuchna już wałkowała ten problem. Może nie
      zupełnie ten sam, ale podobny. Bardzo się wtedy skarżyła na swoich pracowników,
      a zwłaszcza na jednego. Ciekawe czy od tamtej pory zmieniła się załoga. Jeżeli
      nie, to znaczy tylko, że asiuchna nie nadaje się na żadną kierującą grupą ludzi.
      Jeżeli natomiast tak, a zakładam właśnie, że pracują tam już zupełnie nowi
      ludzie, to wraca problem wysokości płacy. Przypomnę w związku z tym, że
      poprzednim razem asiuchna próbowała wmówić, iż należy ciężko tyrać nawet za psie
      pieniądze. No bo każdy wie co bierze, bo inni z chęcią by za jeszcze mniej
      robili i więcej takich tam dupereli. Kobieto! Zmień pracę albo daj spokój z tym
      tematem.
Pełna wersja