geograf
29.10.04, 17:54
W październikowym numerze miesięcznika „Press” znajduje się- moim zdaniem- ciekawy dla łódzkiego czytelnika tekst pt. „Po kaszubsku”.
Artykuł Macieja Siembieda opisuje zmagania mieszkańców Pomorza, a raczej „Dziennika Bałtyckiego”, w sprawie rozpoczęcia budowy autostrady A-1. Artykuł BARDZO ciekawy, polecam przeczytanie w jakimś empiku, bądź zakup gazety.
„Jak wymyślić, zaplanować i przeprowadzić trafioną, skuteczna, zakończoną sukcesem, a na dodatek powszechnie znaną i popieraną akcję obywatelską?”
Artykuł jest jednym wielkim opisem akcji, która znalazła gremialne poparcie u swoich czytelników, napiętnowała lokalnych polityków, poruszyła różne środowiska i jest dowodem na to, że media lokalne-chociaż mają w tym państwie mały wpływ na Rządzących- mogą chcieć i z uporem walczyć o nasze sprawy.
Jednocześnie wspomniany tekst powinien być skserowany i powieszony w KAŻDEJ łódzkiej redakcji czy to gazety, czy to radia bądź telewizji.
„Kaszubi- nasi najwierniejsi czytelnicy i najbardziej uparci ludzie na tej planecie- gdy chcą coś osiągnąć, pracują nad tym „dzyn w dzyn”. Zatem dzyn w dzyn na czwartek kolumnie „Dziennika Bałtyckiego” widniał specjalny stempel „Po pierwsze A-1”, a obok tekst. To było najgorsze. Najtrudniej było uniknąć monotonii, choć Tomasz Falba- dziennikarz oddelegowany do obsługi tematu- najwięcej przyjemności czerpał z monotonnych właśnie, codziennych telefonów do Ministerstwa Infrastruktury z pytaniem, czy danego dnia nie zrobiono przypadkiem czegoś dla A-1, a jeśli nie, to kiedy, a jeśli wtedy, to co? Kable telefoniczne drżały od skrywanej irytacji, a z poufnych źródeł wiemy, że ciskano „Dziennikiem” a parkiet- dając początek nowatorskiej formie promocji pracy.”
Polecam cały artykuł, chociaż wiemy, że po zamknięci tego numeru sprawy potoczyły się dziwnie.
Czy takiej akcji nie dałoby się przeprowadzić w Łodzi? Kiedyś „Gazeta” rozpoczęła akcję „Lotnisko dla Łodzi”, która szybko umarła, a przecież podobnych spraw jest wiele. Rzeczone lotnisko, które powoli zaczyna wychodzić z marazmu, połączenia kolejowe, drogowe i inne lokalne, bądź regionalne pilne kwestie.