Gość: 80 % lekarzy ....
IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net
02.11.04, 02:51
w Polsce nie mowi w zadnym obcym jezyku. A to co nazywaja znajomoscia jest
zalosne.
To sie zreszta odnosi do calego kraju i wszystkich zawodow i uczelni.
Miedzy rzeczywista bardzo dobra znajmoscia jezyka obcego a tym czym sie
chwali przecietny Polak jest zazwyczaj przepasc o ktorej szef ani kolega
takiego czlowieka nie pojecia , bo sam jezyka nie zna.
Nawet jesli egzamin sie odbywa oficjalnie to poziom jest zenujacy, tylko
papierek prawdziwy.
I tak jest na kazdej uczelni , w kazdej specjalnosci.
A panowie dziennikarze znajduja jeden bardziej uderzajacy przyklad i robia z
tego afere.
Ilu z panow dziennikarzy ma zdane egzaminy np TOEFL ( CBT powyzej 270?) albo
IELTS? albo Kleines albo Gross Sprach Diplom ? British Council - proficiency
level????
Let me tell you.
NO ONE.
Do ksiazek Polacy! Wszyscy.