Haracze na Bartoka

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 08.11.04, 08:13
jeżlei policja, straż miejska i ochrona targowiska nie potrafia sobie
poradzić z bandą gnojków, która z handlu spirytem przeszła na wymuszenia, to
ja sie pytam na co do k... nedzy płace te podatki.
Na bandę umundurowanych NIEUDACZNIKÓW.
Czy wy wiecie jak sie łapie takich gnoi.
Napewno nie jadac na sygnale przez pół LASU.
    • Gość: ADAM Pan Adam nie jest wcale tajemniczy... IP: *.esmerk.com 08.11.04, 10:18
      wszyscy wiedza kto jest pan Adam- Policja powinna wiedziec najlepiej bo od lat
      Adas ma problemy... mieszka w bloku 459 o ile pamietam...
    • avatary jest szansa na awans w rankingu skuteczności 08.11.04, 11:07
      policji. zatem: do robtoty i powodzenia, albo alleluja i do przodu
    • Gość: stefo Re: Haracze na Bartoka IP: *.retsat1.com.pl 08.11.04, 13:26
      normalna policja w takiej sytuacji powinna pokazowo zmieść takich gnojów, ale
      nie - oni sie ubiorą jak antyterrorysci i poprężą muskuły przed staruszkami na
      bazarze - bravo
    • Gość: ag Re: Haracze na Bartoka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.04, 14:39
      A może ktoś konkretny miał konkretny interes w tym żeby tak nieudolnie
      zadziałać? No ale to chyba za trudne dla Sherlocków Holmesów. Dziennikarz też
      niezbyt się popisał cytując handlujących w taki sposób, że bandyci (podkreślam
      BANDYCI a nie mężczyźni jak napisał) mogą domyślić się kto to mówił.
    • Gość: ice Re: Haracze na Bartoka IP: 81.219.* / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 15:01
      Banda nieudaczników to mało powiedziane. W lipcu byłem na wakacjach w
      Chorwacji. Tam w klubach prawie nie ma ochrony, nie jest potrzebna. Tam ludzie
      wiedzą za co płacą podatki i ludzie handlujący ze straganów zostawiają je na
      noc, zabezpieczone jedynie przed kurzem lub deszczem. Byłem świadkiem jak grupa
      pijanych dresiarzy z Polski usiłowała zrobić rozróbę. Było ich sześciu lub
      ośmiu. Koś wezwał policję. Przyjechało dwóch policjantów na motocyklach. Polacy
      podeszli do nich jak do swojej policji czyli postanowili ich zaatakować. Atak
      trwał kilka sekund dopóki dwóch najbardziej odważnych dresów nie upadło pod
      ciosami pałek, prosto w kałuże własnej krwi z połamanych nosów i powybijanych
      zębów. Reszta polskich dresów postanowiła zabrać to co zostało z kolegów i
      uciekli. Już był spokój. W Polsce jest to nie do pomyślenia i dlatego my nie
      wiemy dlaczego płacimy takie podatki. A Chorwacja, niby taki biedny kraj...
      A co do tego pana z artykułu to każdy go zna. Zaczynał karierę na tym rynku
      wraz z jego początkami. Kilkanaście lat temu.
    • kuubaa Dziwne? 08.11.04, 19:42
      To zdarzenie dokładnie wpisuje się w ostatnie klasyfikacje policji jakie były w
      Rzeczpospolitej i Wprost. Łódź niestety nieodmiennie na szarym końcu. No ale
      ludzie na to się godzą to mają.
    • el-042 Re: Haracze na Bartoka 09.11.04, 11:40
      Ciekawi mnie, czy ktoś jeszcze widział to duszenie kwaiciarza i czy zareagował?
      Myślałem, że na ryneczku jest pełno ludzi, a wśród ludzi powinno być
      bezpiecznie.
      A gdzie bywa policja? Pewnie na kawie w pobliskim Mc Donald'sie. Ciągle tam
      siedzą. Zawsze jak tamtędy przechodzę, to stoi tam radiowóz.

      --
      Odpłyń Łodzią
    • Gość: kaja Re: Haracze na Bartoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:06
      widzew powoli staje sie zakazana dzielnica......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja