witomir
11.11.04, 15:33
11 listopada, w Święto Niepodległości, większość hipermarketów zagranicznych
sieci handlowych będzie funkcjonowała jakby nigdy nic. Gdy jedni będą czcić
pamięć osób poległych za niepodległość Polski, inni będą robić interesy. Jest
to tym bardziej obrzydliwe, że w krajach pochodzenia tych sieci handlowych
potrafią uszanować one obchody świąt i zaprzestać działalności w momentach
szczególnych dla danej zbiorowości. Polaków szanować nie zamierzają,
zachowując się tu jak kolonizatorzy, jakimi de facto są.
"Dla właścicieli i ich gorliwych w Polsce stronników mamy doskonały pomysł -
niech otworzą hipermarkety i inne placówki handlowe w dniu 14 lipca we
Francji. Niech zrobią Francuzom ten bal w podzięce za to, że istnieje np.
Auchan czy Carrefour" – pisze w specjalnym oświadczeniu Region Mazowsze
NSZZ "Solidarność". Dr Janusz Rakowski z Kongregacji Handlowo-Przemysłowej
mówi gazecie: „Mam nadzieję, że te hipermarkety będą jednak zamknięte 11
listopada, gdyż to jest obraza naszych uczuć narodowych i po prostu zwykły
skandal, biorąc pod uwagę, że te zagraniczne sieci w święta narodowe w swoich
państwach zamykają własne placówki. Otwarcie hipermarketów w polskie święto
narodowe oznacza demonstracyjny brak szacunku”.
W większości cywilizowanych krajów istnieją szczegółowe regulacje
ograniczające handel hipermarketów w święta państwowe i religijne. W Polsce
takich ograniczeń nie ma, gdyż u nas mamy tylko jedno prawdziwe święto,
obchodzone 365 dni w roku – Święto Wolnego Handlu.