Puby w dymie

IP: *.retsat1.com.pl 11.11.04, 19:51
puby w dymie, dym w kominie! włączcie wiatrak w tej śmierdzącej Łodzi, żeby przewiało to miasto!!!
    • Gość: Madmax Re: Puby w dymie IP: *.w-s.pl 12.11.04, 00:57
      Człowieku coś Ci nie pasuje?? Ciekawe skad ty jestes - pewnie jakieś zacofane,
      zabite dziurami miasto jak nie wieś. Od razu widać po Twojej wypowiedzi.
    • Gość: Madmax Re: Puby w dymie IP: *.w-s.pl 12.11.04, 01:01
      Człowieku coś Ci nie pasuje?? Ciekawe skad ty jestes bo chyba nie z Łodzi-
      pewnie jakieś zacofane, zabite dziurami miasto jak nie wieś. Od razu widać po
      Twojej wypowiedzi. My mamy puby a Ty??Łódź ziemią obiecaną!
    • Gość: blq dyby w pumie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 01:18
      Ze tez taki kretyn musial sie wpisac jako pierwszy....

      Za to rownie kretynska jest wypowiedz na koniec artykulu: papierosy doskonale
      pasuja do kawy. Obrzydliwosc... duzo kawy i duzo papierosow, zaprawde wspaniale
      polaczenie. Jeszcze goloneczka na obiadek i wódeczka. Jak zaczniesz jako
      nastolatek, umrzesz jako nastolatek.

      Wszystko jest dla ludzi, ale... stezenie dymu w pubach (zwlaszcza w niektorych,
      jak wlasnie "Lodz Kaliska", gdzie po prostu nie wypada byc niepalacym) jest
      przerazajace, niestety podwyzki cen szlugow poznac latwo po zapachu, straszny
      kwas i sloma. Ciuchy, po powrocie z pubu smierdza nie do wytrzymania. Zeby
      jeszcze byla porzadna wentylacja.

      Poki co puby to zaglebia biernego palenia. Jak ktos lubi, ech...
      • b00g13 Re: dyby w pumie 12.11.04, 02:05
        Z tą goloneczką to juz przesada...
        • pawel-strzalka Re: dyby w pumie 12.11.04, 02:22
          właśnie, ja nie jadam goloneczki, czy to znaczy że mam wieksze szanse na
          przeżycie?:>
          • b00g13 Re: dyby w pumie 12.11.04, 02:25
            Syćko zależy od tego jaką się wódkę pije.
            • pawel-strzalka Re: dyby w pumie 12.11.04, 02:26
              dzisiaj nie, raczej tanie i pifo, wątrobę konserwuję :D
              • b00g13 Re: dyby w pumie 12.11.04, 02:31
                A nereczki?
                • pawel-strzalka Re: dyby w pumie 12.11.04, 02:32
                  przepłukane solidnie :/
    • Gość: tempest Re: Puby w dymie IP: *.spa.sc.charter.com 12.11.04, 02:42
      ludzie po co wy sie tak trujecie?
      przeciez to tylko tani szpan
      w USA, Kanda juz prawie nikt nie pali,
      ze wzgledow zdrowotnych (rak pluc), ze wzgledow estetycznych
      smrod dymu i zolte zeby itd
      w USA palenie papierosow jest oznaka slabej woli, uleglosci wobec nalogu,
      pala ludzie biedni niewyksztalceni no i niestety przybysze z europy
      szczegolnie tej wschodniej

      a tak wyglada obecnie reklama papierosow w USA
      www.pmusa.com/health_issues/default.asp
      Philip Morris USA agrees with the overwhelming medical and scientific
      consensus that cigarette smoking causes lung cancer, heart disease, emphysema
      and other serious diseases in smokers. Smokers are far more likely to develop
      serious diseases, like lung cancer, than non-smokers. There is no safe
      cigarette.

      Philip Morris produkuje:
      Marlboro, Virginia Slims, Benson & Hedges, Merit, Parliament, Alpine, Basic,
      Cambridge, Bristol, Bucks, Chesterfield, Collector's Choice, Commander, English
      Ovals, Lark, L&M, Players and Saratoga.
      • Gość: byłylogowany Re: Puby w dymie IP: *.radogoszcz.arise.pl 12.11.04, 09:55
        Oczywiście należy jak najbardziej poprzeć słuszny apel tempest(a). Ludzie!
        Palenie już nie jest trendy! Jak słyszymy, zarówno w USA jak i Kanadzie prawie
        nikt nie pali! Co więcej, tam również już prawie nikt nie pije, tylko niedobitki
        ćpają, nie uświadczysz lekomanów, niemal cała populacja prezentuje wzorową
        sylwetkę. Przestępstwa to aktualnie ułamek promila tego, co było jeszcze 40 lat
        temu. Bierzcie przykład ze wzorowej Ameryki! Chcesz być zdrowy i żyć dłużej? Nie
        śmierdzieć i nie truć innych? Równaj do społeczeństw cywilizowanych!

        New York 12.XI.2056
        • Gość: Michał M. Znalazłem w rosyjskiej gazecie IP: 80.51.227.* 12.11.04, 11:03
          W instytucie naukowym w Moskwie, gdzie palili praktycznie wszyscy, urządzono
          kącik dla palaczy (nie wypadało palić w pomieszczeniach gdzie się pracowało). W
          tym kąciku sami palacze urządzili ścienną gazetkę, wycinki rosyjskich (może
          jeszcze radzieckich) gazet na temat szkodliwości nikotyny. Znalazłem tam
          zdanie, które mnie powaliło:

          CAŁOWAĆ PALĄCĄ DZIEWCZYNĘ TO JAK WYLIZYWAĆ POPIELNICZKĘ!

          Mam nadzieję, że Polacy kiedyś zaczną tak myśleć...
          • b00g13 Re: Znalazłem w rosyjskiej gazecie 12.11.04, 11:33
            Proponuję "W krugie pierwom"
      • Gość: tmq buh buh buh hahahahahahaha IP: *.aster.pl 12.11.04, 10:52
        nikt nie pali, to dlaczego w kanadzie u Tima Hortonsa w kazdej wydzielonej
        czesci dla palacych jest taki tlum ze nie ma gdzie usiasc, a w czesci dla nie
        palacych siedza z reguly 2 staruszki? niestety stary chyba dawno nie wychodziles
        z domu (albo cos sie zmienilo w ciagu pol roku nagle). to ze fajki podrozaly i
        ze mowia ze taka moda to nie znaczy ze nikt nie pali. poza tym pojezdzij troche
        po europie. w kazdej miejscowosci wypoczynkowej nad morzem srodziemnym wiekszosc
        stanowia mlodzi ludzie z europy zachodzniej, mysle ze 90% jara szlugi.
        oznaka slabosci, NICOTINE POWER!!! :)))
        byles na "kawie i papierosach" jarmuscha?
        • Gość: tempest papierosy smierdza IP: *.spa.sc.charter.com 14.11.04, 03:59
          Gość portalu: tmq napisał(a):

          > nikt nie pali, to dlaczego w kanadzie u Tima Hortonsa w kazdej wydzielonej
          > czesci dla palacych jest taki tlum ze nie ma gdzie usiasc, a w czesci dla nie
          > palacych siedza z reguly 2 staruszki? niestety stary chyba dawno nie
          wychodzile
          > s
          > z domu (albo cos sie zmienilo w ciagu pol roku nagle).
          hehe, smiala teza
          ale niestety bez pokrycia, Tim Horton?
          kacik dla palacych? tak wyglada ostatni przyczolek palaczy na
          kontynencie amerykanskim
          w wiekszosc miejsc publicznych palenie jest zakazane, szpitale, miejsca pracy
          shopping malls, swimming pools, airplanes, autobusy, szkoly itd itd
          ostatnim miejscem do palenia jest kilka wydzielonych miejsc aka
          klimatyzowanych klatek na lotniskach (dla europejskich nalogowcow)
          mozna palic prywatnie, publicznie w wiekszosci przypadkow nie mozna ze wzgledu
          na szkodliwosc "second hand smoke"
          wiekszosc miast zakazala np palenia w restauracjach



          to ze fajki podrozaly i
          > ze mowia ze taka moda to nie znaczy ze nikt nie pali. poza tym pojezdzij
          troche
          > po europie. w kazdej miejscowosci wypoczynkowej nad morzem srodziemnym
          wiekszos
          > c
          > stanowia mlodzi ludzie z europy zachodzniej, mysle ze 90% jara szlugi.
          myslenie ma przyszlosc, europa zachodnia to nie USA czy Kanada
          90% ??? czy ty palisz papierosy czy cos "lepszego"?


          > oznaka slabosci, NICOTINE POWER!!! :)))
          > byles na "kawie i papierosach" jarmuscha?
          tak dokladnie,
          tak ja w Polsce poznaje sie ludzie i co soba przedstawiaja po
          dresie i wygolonej glowie
          tak w USA poznaje sie po tym czy ktos pali czy nie?
          w USA pala tylko ludzie z nizin spolecznych i
          przybysze z europy, ktorzy nie moga sie pozbyc tego nawyku

          moje ostatnie wspomnienie duszacego smrodu dymu papierochow pochodzi
          sprzed kilkunastu miesiecy z Polski

          www.smokefreeworld.com/calif.shtml
          California is one of the more nonsmoker-friendly states in the U.S. Restaurants
          are almost entirely nonsmoking and so are not listed here. (You don't have to
          ask for a nonsmoking section or breathe smoke from the smoking "section" - it
          is almost never an issue anymore.) Smoking is also banned from bars, music
          venues, bowling alleys and pool halls, but enforcement is uneven. The following
          includes pubs, musical & other venues considered friendly to nonsmokers.
      • b00g13 Re: Puby w dymie 12.11.04, 11:31
        Trzęśmy Panowie Bracia gaciami, trzęśmy powiadam, albowiem nadchodzi zza zachodu
        światło, które poproawdzi nas do wiecznej szczęśliwości. Nasi starsi bracia zza
        oceanu nauczą nas!
        albo w ryja.
      • Gość: Michał M. Re: Puby w dymie IP: 80.51.227.* 12.11.04, 12:21
        Gość portalu: tempest napisał(a):

        > Philip Morris USA agrees with the overwhelming medical and scientific
        > consensus that cigarette smoking causes lung cancer, heart disease, emphysema
        > and other serious diseases in smokers. Smokers are far more likely to develop
        > serious diseases, like lung cancer, than non-smokers. There is no safe
        > cigarette.

        Tam gdzie wolno było reklamować papierosy twierdzono, że "my nie reklamujemy
        palenia, my nasze reklamy kierujemy do tych, którzy już palą; chcemy żeby
        zmienili markę papierosów na nasze"... i wcale tych reklam nie widzą dzieci i
        nie próbują czy fajki rzeczywiście odświeżają mentolowym smakiem.

        bleee...

        Niepalącym polecam metodę: Ktoś chce na imprezce u Was zapalić? Proszę bardzo.
        Podwórko czeka, spacer w mroźną noc jest bardzo zdrowy. Żadnego wstawiania
        popielniczek "bo goście przyszli".
    • Gość: mag od kiedy nie mowi sie neipalacy?!!! IP: 141.113.101.* 12.11.04, 09:52
      ludzi, ktorzy nie pala papierosow nazywa sie po polsku NIEPALACYMI. w razie
      watpliwosci nawet dla dziennikarza to nie wstyd zajrzec do slownika.
      ...gorzej tylko, jak sie jest pozbawionym watpliwosci i pisze bez zastanowienia
    • Gość: kas Re: Puby w dymie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.11.04, 12:19
      Niestety niepalący nie zmuszą palących do niepalenia.O lepszą wentylację
      powinny zadbać puby,wystarczy dobra klima.Niestety to u nas rzadkość.Wchodząc
      do pubu można na wejściu siekierę zawiesić.Szkoda mi tylko, często ładnych
      dziewczyn o żółtych cerach,żółtych zębach i śmierdzących oddechach.Ale cóż ich
      wybór!!!
      • evonka ostatnio 12.11.04, 12:32
        zawitałam do jednego takiego zadymionego pubu po długiej przerwie w odwiedzaniu
        takich miejsc.. zdążyłam się odzwyczaic i jak już się nawdychałam i wracałam do
        domu to powietrzem chłodnym się zachłysnęłam i przudusiło mnie. pierwszy raz
        miałam coś takiego: kaszel jakby z brzucha. okropność, wrr.. i pomyśleć, że
        kiedyś byłam częstym bywalcem zadymionych miejsc... fuj!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja