NGO w UMŁ - Doroczna konferencja

14.11.04, 12:07
Ze stron UMŁ:

Doroczna konferencja podsumowująca działalność organizacji pozarządowych w
bieżącym roku i prezentująca ich dorobek, ze szczególnym uwzględnieniem
współpracy z samorządem lokalnym.

Szanowni Państwo

W dniu 23 listopada 2004 r. organizowana jest doroczna konferencja
podsumowująca działalność organizacji pozarządowych w bieżącym roku i
prezentująca ich dorobek, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z
samorządem lokalnym. W konferencji weźmie udział Prezydent Miasta Łodzi – Dr
Jerzy Kropiwnicki.

W dniu 24 listopada br. odbędzie się Seminarium „Społeczne zaangażowanie
biznesu – marketing, public relations, a może inwestycja...?” realizowane w
ramach partnerskiego programu Fundacji Bankowej im. L. Kronenberga oraz
Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce. Seminarium objął honorowym patronatem
Prezydent Miasta Łodzi.

Organizator konferencji – Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi
serdecznie zaprasza do wzięcia udziału w tym spotkaniu. Tak jak w roku
ubiegłym, zapraszamy wszystkich chętnych, chcących zaprezentować swój
dorobek, zarówno w formie ekspozycji, która będzie udostępniona w dniu 23
listopada 2004 r. od godziny 9:00, jak też do przedstawienia krótkiej
prezentacji w trakcie spotkania w Dużej Sali Obrad Rady Miejskiej w Łodzi w
godzinach 14:00–18:00.

Zgłoszenia prosimy kierować do Zespołu ds. Współpracy z Organizacjami
Pozarządowymi, Wydział Spraw Społecznych, Łódź, ul. Sienkiewicza 5, pok. 205,
tel. 638–46–00.

PROGRAM KONFERENCJI
”Organizacje pozarządowe – osiągnięcia i perspektywy działania”.
23 - 24 listopada 2004 r.

23 listopada 2004
godz. 9.00-18.00, Urząd Miasta Łodzi, ul. Piotrkowska 104, blok B
Organizatorzy: Wydział Spraw Społecznych UMŁ i Wydział Zarządzania UŁ

· Wystawa prezentująca dorobek łódzkich organizacji pozarządowych
godz. 9.00 - 18.00, foyer przed Dużą Salą Obrad Rady Miejskiej
· Sesja plenarna
godz. 14.30 - 18.00, Duża Sala Obrad Rady Miejskiej
1. Wystąpienie Prezydenta Miasta Łodzi, Pana Jerzego Kropiwnickiego.
2. Prezentacje łódzkich organizacji pozarządowych.
3. "Organizacje pozarządowe a biznes - przykłady współpracy" - dr Janusz
Reichel, Katedra Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego; po wystąpieniu dyskusja.
4. Zakończenie pierwszego dnia konferencji

24 listopada 2004
godz. 15.00-18.00, Mała Sala Obrad Rady Miejskiej, ul. Piotrkowska 104
Organizatorzy: Fundacja im. L. Kronenberga, Wydział Zarządzania UŁ, Wydział
Spraw Społecznych UMŁ.
· Seminarium "Społeczne zaangażowanie biznesu - marketing, public
relations, a może inwestycja...?"

www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=1&zapytanie=1,08


pozdr.
    • Gość: html Re: Do jasama IP: *.toya.net.pl 15.11.04, 08:39
      To tylko gra pozorów. Działam w kilku NGO. Tych międzynarodowych także.
      • jasam o NGO a samorządzie 15.11.04, 08:58
        Zaciekawiłeś mnie.
        Czy mógłyś w skrócie podac w czym widzisz to pozoranctwo współpracy ngo i
        samorządu ?
        Mam własne przemyślenia - więc chetnie porównam je z Twoimi.

        pozdr.
        • Gość: poe Re: o NGO a samorządzie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.11.04, 11:09
          > w czym widzisz to pozoranctwo współpracy ngo i samorządu ?

          Ale mówimy o naszym łódzkim samorządzie, a nie o samorządzie w ogóle?

          Pozoranctwo jest pięęękne, począwszy od takich banalnej konferencji(*)
          (widocznie na koniec roku dyrektorowi Lechowiczowi została w budżecie jakaś
          niewykorzystana kwota na "spotkania"), skończywszy od stosuku UMŁ do NGO
          (warunki i terminy ogłaszanych konkursów, karygodny sposób powołania przez
          Kropka tej "rady do współpracy z NGO" składającej się z księży i zakonnic).

          (*) w zeszłym roku ta żenada miała tytuł "Sami o sobie" i był faktycznie
          adekwatny (zwłaszcza pierwsze słowo).
          • Gość: html Re: dzięki poe IP: *.toya.net.pl 15.11.04, 21:35
            trafiłeś w sedno. Widziałem niejedną współpracę samorządu i NGo,s, ale w wydaniu
            łódzkim przypomina to karykaturę.
            Bardzo Cię szanuję, jasam i wiem, że zastosowałeś swoistą prowokację
            intelektualną. Zapewniam Cię, znam tych wszystkich bohaterów sceny samorządowej
            i nie znajduję argumentów, "za". Wybacz mi, choć myślałem niegdyś inaczej.
    • jasam i to właśnie ma byc prowokacja do dyskusji 15.11.04, 23:15
      Ta prowokacja to z Twojej strony - html :-)
      Ale (chyba z chęcią) ją wykorzystam i napisze trochę co leży na wątrobie.

      Obie strony mają sobie wiele do zarzucenia. !!!

      1. Z 5 lat temu zacząłem trochę kręcić się przy organizowaniu jakiejś
      reprezentacji ngo-sów wobec władzy. COś tam zaczęło się kroić - skończyło sie
      na "przedstawicielach" wykorzystujących swoją bliskość w dostępie do
      informacji. "Dla ogółu" nie było chętnych do działania. Zniechęcili mnie
      postawą jaką znamy z partii (dowolnego koloru).
      2. Za poprzedniej kadencji na takim spedzie ngo-sów w UMŁ, 99% głosów oczekiwań
      wobec władzy dotyczyło wsparcia finansowego. Tylko 1 osoba (jasam) wspomniała o
      konieczności współdziałania samorządu z organizacjami juz na etapie
      kształtowania budżetu. Ale przeciez nikt w organizacjach nie składa planów
      działania do UMŁ - więc było i jest to nierealne.

      Przyszła nowa władza i nowa ustawa. Rozbudziło to wiele oczekiwań.
      Nowa Władza - odreagowuje na jakieś swoje paranoiczne wymysły, że organizacje
      chrześcijańsko-katolickie po wielu latach nareszcie muszą dostawać wsparcie z
      urzędu. Więc dostają.
      Nowa ustawa wymusiła działania nad uchwałą o współpracy z ngo-sami. Przy Opusie
      zaczęto nawet tworzyć zręby jakichś form współpracy - ale i tak ostateczny
      kształt nadał Król.

      Wiec jest trochę inaczej niż poprzednio - ale czy lepiej - trudno powiedzieć.
      1. Zgodnie z Uchwałą o współpracy przydziela się fundusze na określone
      priorytety w określonych procentach - co w sposób zdecydowany wyznacza końcową
      dystrybucje środków.
      2. Teraz po przetargu na zorganizowanie bezpłatnych szkoleń dla ngo-sów, nalezy
      przyznać, że to właściwy kierunek działania. Zmuśmy działaczy do pisania
      wniosków to mniej bedą narzekać, że miasto ich nie wspiera.

      Z pewnościa to nie wyczerpuje oczekiwań współpracy - ale czego właściwie chcą
      organizacje ? Bo tak na dobrą sprawę, to widzę, że najlepiej gdyby dostawały
      miesięczną dolę na utrzymanie - to byłoby to na co czekają.

      Nie może się wykształcić żadna samoistna reprezentacja organizacji
      pozarządowych - więc Król moze tworzyć świtę z kogo chce. A że
      organizacje "pomocy społecznej" mu po drodze - to taki mamy profil
      reprezntacji, bo kto sie sprzeciwi. Wojewódzką reprezentację ngo-sów wybierało
      20 organizacji. Tak: 20 na chyba ok 3 tys. zarejestrowanych.
      Czy organizacje są przygotowane do mądrzejszej strategii wymagań wobec
      samorządu łódzkiego ? Czy problemy dnia codziennego nie powodują, że juz samo
      to że te organizacje nadal funkcjonuja - uznaja za sukces. I nie ma wewnętrznej
      chęci budowania lepszego jutra.

      Nie bronię tu władzy - ale ciągle (od kilku kadencji) mnie śmieszy opozycja w
      Radzie Miejskiej, która niezależnie od wyznania i tak nic nie robi dla tego
      miasta poza narzekaniem na tych u władzy.
      Organizacje wiele robią - ale tak jakoś "dla siebie" i nie potrafia stowrzyc
      jakiegos porozumienia. I wobec władzy zachowuja sie tak jak ta opozycja w
      Radzie Miasta.

      Koniec prowokacji - zapraszam do dyskusji.
      pozdr.
      • Gość: html Re: i to właśnie ma byc prowokacja do dyskusji IP: *.toya.net.pl 15.11.04, 23:39
        Wielka brawa!
        Zaczynanie wszelkiego dialogu od wyciągania ręki po pieniądze źle wróży
        organizacji. Każda NGO musi zacząć od idei, misji, chęci zrobienia czegoś na
        przekór, wbrew. Transfer pieniędzy "zabija" autentyczność i gubi spontaniczność
        działania.
        Aplikacje o środki zaczynają się wtedy, gdy pewien obszar życia śpołecznego
        wart jest zagospodarowania, gdy administracja państwowa lub samorządowa wykonuje
        swoje zadania źle. Ideałem jest, nie brać pieniędzy od krajowych sponsorów. tak,
        tak, są fundacje zagraniczne, pomijając Sorosa, które z natury rzeczy finansują
        szczytne przedsięwzięcia (Fundacja Forda), a jedynie egzekwują prawidłowe
        wypełnianie funkcji społecznych i ewaluację przyjętych celów. Korzystanie ze
        źródeł krajowych zawsze budzi pokusę zawłaszczenia NGO przez władzę, brrr,
        polityczną i źle jest przyjmowane przez autentycznych społeczników. W 1995 roku
        organizowałem zjazd światowej organizacji "AI" w Łodzi. W dużej sali RM gościem
        honorowym był Przewodniczący RM w Łodzi, ŚP. Grzegorz Palka. Mam w prywatnych
        zbiorach zapis fonograficzny jego wystąpienia. On doskonale rozumiał, czym jest
        NGO i dał temu wyraz w swoim znakomitym wystąpieniu. Bronił autentyzmu,
        suwerenności NGO i sam przyznał, że to właśnie "AI" broniła go, kiedy został
        internowany, a następnie uwięziony przez władze komunistyczne.
        Tego właśnie mi brakuje teraz; uczciwości w postępowaniu, partnerstwa i
        szacunku dla innych ludzi i podmiotów. Cynizm jest krótkotrwałym orężem,
        przegrywa z obojętnością.
        A opozycja? Cóż, w UK obowiązuje zasada: opozycja HM, Jej Królewskiej Mości.
        A tu, jak widać, układy, szeptanki po katach, dziecinada. "Games people play".

        Pozdrawiam, jasam.

        Warto z Tobą rozmawiać!
      • krzysztof_lodz Re: i to właśnie ma byc prowokacja do dyskusji 16.11.04, 08:35
        > Zmuśmy działaczy do pisania wniosków to mniej
        > bedą narzekać, że miasto ich nie wspiera.

        To co powiesz o takiej formie "wsparcia"? Opisuję dokładnie:

        1. UMŁ ogłasza konkurs na pewne działania. Termin nadsyłania wniosków upływa
        pod koniec września. Wyniki konkursu mają być ogłoszone 28 września. Termin
        realizacji projektu, który należy uwzględniać w harmonogramie składanego
        wniosku to od 1 października do 31 grudnia.

        2. 29 września w Internecie pojawia się lista wybranych projektów wraz z
        informacją o przyznanej kwocie dofinansowania. Kwoty te stanowią średnio 55%
        kwot wnioskowanych.

        3. 30 września próbuję się skontaktować z UMŁ w tej sprawie. Pani gratuluje
        wygranego konkursu i każe czekać na list ze szczegółami. List rzekomo już
        został wysłany.

        4. 4 października okazuje się, że pani jest chora i nie będzie jej w pracy.

        5. 18 października podczas osobistej wizyty mojej w UMŁ otrzymuję kopertę z tym
        listem, który rzekomo był wysłany we wrześniu. Pani urzędniczka odpowiedzialna
        za podpisywanie umów ze zwycięzczami konkursu wróciła ze zwolnienia. Pokazuje
        projekt umowy dotacji. Mimo, iż dotacja została prawie w połowie "obcięta" w
        stosunku do wnioskowanej kwoty, zakres zadań, które należy zrealizować jest
        dokładnie ten sam. Na moje pytania pani reaguje zdziwieniem:

        JAK TO? To Państwo nie pozawyżali tych kwot? Przecież wszyscy tak robią!

        Otóż nie, państwo nie pozawyżali kwot, bo podpisywali się własnym nazwiskiem
        pod budżetem i jeśli napisali, że coś kosztuje X (np. przewiezienie czegoś z
        drugiego końca Polski) to napisali to na podstawie obowiązujących cen, a nie na
        podstawie wróżenia z wydrapywanego z głowy łupieżu.

        UMŁ godzi się łaskawie, żeby nie zrealizować wszystkich zadań z harmonogramu
        (tzn. nie realizować tych, na które nie przyznano pieniędzy).

        6. 20 października zostaje podpisana umowa. Termin przekazania środków UMŁ
        zastrzega sobie w umowie na max. 50 dni. Oznacza to, że jeśli nie jesteś na
        tyle bogaty, żeby założyć z góry te pieniądze, z zakupem pewnych rzeczy
        niezbędnych do projektu musisz czekać do grudnia.

        7. Umowa określa termin zakończenia projektu nie na 31 grudnia, tylko na 21
        grudnia.

        8. Zostają ci więc 3 tygodnie na realizację projektu, który przewidywałeś na 3
        miesiące, a który miał się zacząć od 1 października, kiedy to pogoda (rzecz
        istotna w tym projekcie) jest zgoła odmienna od grudniowej.


        Dziękujemy Ci UMŁ za partnerskie warunki wspierania inicjatyw pozarządowych.
Pełna wersja