yarro_
02.05.02, 18:19
... szczególnie jak sie rozjeżdża babcie i inne tego typu na drodze ;) Zmora!
Proponuje by każdy rowerzysta na scieżce krzyczał, trąbił i hamował z piskiem
tuż przec ludźmi. Moze to ich uswiadomi, że są na DRODZE.
Zróbmy Akcję Zbiorowego Uświadamiania Pieszych o Istnieniu Dróg Dla
Rowerów!!! ;)
Wracając do wrażeń, ścieżka na Piłsudskiego - Mickiewicza jest super!
Można rowinąc bezpiecznie prędkośc, bez strachu o tyłek -> garaż ;)
Jechałęm sobie ze Strykowa przez Nowosolną do Łodzi. Gdyby dokończono ścieżki
na Brzezińskiej, Strykowskiej, Kopcińskiego do Miskiewicza to przejechałbym do
domu po samych ścieżkach... marzenie.
A tak pojechałem Pomorską (tu też jest kawałek ścieżki przy wiadukcie przy
CKD! - moznaby ją zbudowac na całego), potem Konstytucyjną do Narutowicza (tu
mógłby byc wydzielony pasek dla rowerów (ok 1/3 szer ścieżki w jedną stronę)
następinie włąsnie Kopcińskiego (tu chcę pas lub ścieżkę! ;) i do scieżki na
Piłsudskiego (tę możnaby dorobic do Widzewa - miqałbym jak jeździc na próby,
choc nie wiem co bym wybrał - rower czy Citek ;).
To w zasadzie tyle mojego.
Jeezszce tylko jeden pomysł. Czy w czynie społęcznym ścieżek ni mogliby malowac
sami rowerzyści, tak jak to sie stało jakis czas temu na Piłsudskiego? Byłoby
taniej (miasto kupiłoby tylko farby). Co wy na to?
Pozdrawiam
Yarro(-werzysta;) <Y><