Gość: byłylogowany
IP: *.radogoszcz.arise.pl
19.11.04, 17:49
Poszedłem dzisiaj rano na większe zakupy. Żeby się zbytnio nie zmachać wziąłem
z sobą wózek. Z lekkimi kłopotami dotarłem do osiedlowego hipermarketu (nazwa
tego przybytku nie jest istotna). Jak wspomniałem, miałem niejakie trudności
ciągnąc ten wózek w drodze do sklepu. Ale w drodze powrotnej, to dopiero był
koszmar! Lepki śnieg okleił małe kółka mojego wózka, który wypełniny kartonami
z sokami, wodą mineralną i innymi pierdołami, ważył ze 25 kg. No ledwo go za
sobą ciągłem (ciąnąłem?). Nie to jest jednak najważniejsze. Zarówno w drodze
do sklepu, w samym markecie, jak i w drodze powrotnej, spotykałem się z
dziwnymi spojrzeniami ludzi. O co im mogło chodzić? Chyba nie o ten wózek? Nie
pierwszy raz przy jego pomocy robiłem zakupy, nie zdarzyło się dotąd, żeby
wzbudzało to czyjeś zainteresowanie. Czyżby moje podejrzenie, że "japonki"
wyszły już z mody było słuszne? Jeżeli tak, to dlaczego i jakie obuwie jest
aktualnie na czasie? Może "araby" albo jakieś inne sandały? Pomóżcie, nie
chciałbym napotykać na głupkowate spojrzenia.
Modniś.