Dodaj do ulubionych

Za co lubię Łódź?

IP: 217.153.198.* 09.12.04, 18:58
Postanowiłem podzielić się z czytelnikami moją subiektywną oceną miasta Łodzi.
Nie może być inaczej - tutaj się urodziłem i tu spotkało mnie wszystko to, co
nazywamy życiem. Ponieważ nie mogę się pogodzić z "powszechną" opinią o szarej
i brzydkiej Łodzi, stąd ta inicjatywa. Piszmy co nam się w Łodzi podoba, niech
to będzie wyłącznie pozytywny wątek. A na początek umieszczam moje
spostrzeżenia, odpowiadając na pytanie ZA CO LUBIĘ ŁÓDŹ?


- Za niezwykłą, wielkomiejską architekturę. Architektura Łodzi jest bardzo
różna od innych zabytków miast Polski - wynika to z jej losów. Nie znajdziemy
tu budowli średniowiecznych, z epoki renesansu czy baroku. Ale za to tak
doskonałego nagromadzenia neostylów - a zwłaszcza secesji i eklektyzmu -
próżno by szukać w innych polskich miastach.

- Za to, że Łódź jest inna. Do niczego nieporównywalna i jedyna w swym
rodzaju. Za ulice, którymi można łazić godzinami, podziwiając niesamowite
kamienice. Za to, że budynki w centrum, które dziś są ruinami, po
kilkutygodniowym remoncie nagle zachwycają swym pięknem - a to przecież wciąż
te same gmachy! Za to, że na naszych oczach totalnie zapuszczone śródmieście
początku lat dziewięćdziesiątych powoli wraca do swej świetności - rodzynki
odnowionych budynków coraz gęściej przetykają łódzkie ciasto. Za świadomość,
że niemal całe śródmieście może wyglądać w ten sposób (Łażej - forumgazeta.pl)

- Za zabudowania po fabryczne Poznańskiego, Kohna, Scheiblera, Silbersteina,
Geyera, Grochmanna, Daube, Ossera... Fabryki wraz z charakterystycznymi domami
osiedli robotniczych od ponad wieku są nieodłącznym elementem krajobrazu
łódzkiego. Dla kilku pokoleń Łodzian były one celem życia, możliwością
spełnienia najskrytszych marzeń orazgłównym elementem egzystencji. Przez
długie dziesięciolecia one to właśnie nadawały ton temu miastu, wytyczały jego
horyzont aspiracji, jak również zawężały kształtowanie przyszłości. Dzisiaj,
gdy przemysł włókienniczy, w większości wypadków, stał się historią, pozostał
ogromny potencjał obiektów po przemysłowych. Obecnie liczba odrestaurowanych
stale rośnie, aranżuje się je na sale wykładowe, mieszkania, restauracje,
bary, galerie czy dyskoteki. Miejsca te mają swój specyficzny i niepowtarzalny
klimat.

- Za Manufakturę, która powstaje na terenach dawnego imperium włókienniczego -
fabrykanta Izraela Poznańskiego (27 hektarów). W XIX wieku był to jeden z
największych zakładów bawełnianych w Europie. Obecnie buduje się tu potężne
centrum handlowo-rozrywkowo-kulturalne. Wszystko ma być ulokowane w tych
starych, pamiętających czasy Poznańskiego, budynkach z czerwonej cegły, a
kontrolowane przez konserwatora zabytków. Rozmach tej inwestycji budzi podziw.
To będzie takie miasto w mieście. Kina, galerie, muzea, sklepy, przedszkola,
warsztaty, markety, salony i kto wie co jeszcze..... Tak się zmienia Łódź na
naszych oczach. Otwarcie centrum, którego powierzchnia wyniesie 95 000 mkw.,
planowane jest na sierpień 2005 roku.

- Za Muzea: Sztuki (piewsze muzeum sztuki nowoczesnej w Europie, posiadające
najbogatsze w Polsce zbiory), Historii Miasta Łodzi, Włókiennictwa,
Kinematografii (jedyne w kraju), Getta na Radogoszczu, Tradycji
Niepodległościowych (zabytki i dokumenty związane z historią walk
niepodległościowych i historią wojska polskiego), Ksiazki Artystycznej,
Przyrodnicze przy Sienkiewicza, Archeologiczne i Etnograficzne na Placu
Wolności...

- Za Księży Młyn i spacery po Tymienieckiego. To jeden z najciekawszych i
unikatowych zabytków przemysłowych na świecie. Piękno i znaczenie tego miejsca
dostrzegają specjaliści: architekci, fotografowie, reżyserzy. David Lynch tak
zachwycił się starymi fabrykami, że zrobił tam ponad 6 tys. zdjęć. Dla
zagranicznych gości odwiedzających Łódź Księży Młyn jest jednym z
najatrakcyjniejszych miejsc do obejrzenia. Można godzinami chodzić po starych
brukowanych uliczkach wokół robotniczych domków, między ulicami Tymienieckiego
i Przędzalnianą, pokazywać ogromną fabrykę, która przetrwała niemal bez
uszczerbku 130 lat, zabytkowe wille i pobliskie parki. Turyści z różnych stron
świata patrzą ze zdumieniem na to niezwykłe "miasto w mieście" odnosząc
wrażenie, jakby czas zatrzymał się tam przed stu laty. Księży Młyn jako
kompleks wpisany jest do rejestru zabytków. Od kilku lat łodzianie starają się
nawet, by trafił na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Artystom marzy się,
by Księży Młyn stał się dzielnicą nauki i sztuki, a w miejscu fabrycznych hal
i magazynów powstały muzea, galerie i pracownie artystów.

- Za wille i pałace Poznańskiego, Kohna, braci Richterów, Herbsta,
Scheilblerów, Kindermanna... (łącznie około 60)... stanowiące najbardziej
charakterystyczny rys łódzkiej architektury; najczęściej eklektyczne, w
których zachowało się dawne wyposażenie (np. meble, kominki i witraże).

- Za świątynie: neobizantyjska cerkiew prawosławna św. Aleksandra Newskiego,
kościół ewangelicki pw. Sw. Mateusza, synagoga przy ul. Rewolucji, Kościół
Wniebowzięcia NMP - jeden z najpiękniejszych kościołów w mieście, wybudowany w
1888 r. na Placu Kościelnym, kościół Mariawitów przy Franciszkańskiej,
Klasztor Ojców Franciszkanów w Łagiewnikach, kościół Jezuitów przy
Sienkiewicza... oraz wiele, wiele innych. Perełką jest Kościół pw. św. Józefa.
Jest to najstarsza łódzka świątynia, wybudowana w latach 1765- 68, na Placu
Kościelnym Starego Miasta. W roku 1888 przeniesiono kościółek na ul. Ogrodową.
Jest to kościół drewniany - modrzewiowy, jednonawowy, kryty dachówką, z
niewielką wieżyczką.

- Za ulicę Piotrkowską - miejsce szczególne – to bodajże najdłuższy trakt
handlowy w całej Europie. XIX wieczna struktura daje się znakomicie adaptować
dla współczesnych celów. W kamienicach powstają wielopiętrowe restauracje i
puby, sklepy, salony mody, kina. W podwórkach tworzą się pasaże. Latem ulica
zarasta ogródkami gastronomicznymi. O pierwszej, drugiej czy trzeciej w nocy
pełno tu spacerujących ludzi jak na Saint-Germaine w Paryżu. Coraz więcej jest
na niej luksusowych sklepów i banków, pubów, kawiarni, cukierni, i porządnych
restauracji. Tu można przyjść, usiąść i popatrzeć na tętniące życiem miasto.

- Za Plac Wolności z klasycystycznym ratuszem z 1827 r

- Za cmentarz żydowski na Bałutach - największą nekropolię żydowską w Europie
z bogactwem sztuki sepulklarnej (nagrobki Monitzow, macewy dzieła Abrahama
Ostrzegi) oraz Cmentarz Stary trzech wyznań przy ul Ogrodowej. Tam można
czytać historię miasta, i chodząc wśród porośniętych bluszczem mogił
wstrzymywać czas.

- Za wszystkie zabytki. Wbrew pozorom jest w mieście bardzo dużo obiektów
uznanych za zabytkowe , bo ok. 1200. Wydaje się to nieprawdopodobne, a jednak
prawdziwe. Nie ma tu jednak zabytków , których historia sięgałaby
średniowiecza. Są nieliczne zabytki z epoki przedrozbiorowej. Zdecydowana
większość wywodzi się z XIX oraz XX w.

- Za Las Łagiewnicki leżący w dorzeczu Bzury, a będący największym lasem
miejskim w Europie – 1205 ha. Tam tysiące rowerzystów, a także aktywnie
odpoczywających w Ośrodku Sportu i Rekreacji „Arturówek” korzysta latem z
uroków przyrody.

- Za Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich, który bierze swój początek w
miejskim lesie łagiewnickim i rozciąga się w kierunku Brzezin i Strykowa. Jest
to obszar unikalnych na terenie Polski Centralnej krajobrazów wyżynnych.
Piękne panoramy, lasy i parki podworskie oraz zabytki czekają na odkrywców.

- Za wspaniałą palmiarnię, mieszczącą się w urokliwym parku Źródliska. Rośliny
zgromadzone zostały w trzech pawilonach o łącznej powierzchni prawie 1,2 tys.
metrów kwadratowych. W każdym z nich panują odmienne warunki klimatyczne. Jest
pawilon dla roślinności twardolistnej, głównie śródziemnomorskiej, w którym
oglądać można m.in. cytrusy, pachnące lawendy czy rozmaryny. W kolejnym panują
warunki tropikalne z dużą kolekcją storczyków, lian, palm i paproci. Ostatni
pawilon poświęcony jest roślinności
Obserwuj wątek
    • arewicz Za co lubię Łódź? cd 09.12.04, 19:29
      Ciąg dalszy tego co nie zmieściło sie poprzednio :-)

      - Ostatni pawilon poświęcony jest roślinności pochodzącej głównie z pustyń -
      kaktusów i innych sukulentów. Niektóre z nich sięgają trzech metrów wysokości. W
      sumie 4,5 tys. okazów roślin należących do ponad 1100 gatunków i odmian, a
      jednymi z najciekawszych okazów są ponad 130-letnie palmy. To najnowocześniejszy
      tego typu obiekt w Polsce, którego przebudowa zakończyła się w 2003 roku.
      Zamontowano w nim po raz pierwszy w Polsce zewnętrzną, tzw. zintegrowaną ścianę
      grzewczą. Jest to połączenie ściany osłonowej z systemem grzewczym, gdzie ciepła
      woda płynie w elementach łączących szyby. W nowej palmiarni jest też miejsce na
      kawiarenkę z widokiem na pawilon roślin śródziemnomorskich.

      - Za pola, łąki, równiny i parki. Nigdzie takich w Polsce nie ma, a w rozległym
      Ogrodzie Botanicznym można spędzać całe godziny. Łódź wbrew powszechnemu
      mniemaniu jest jednym z nielicznych miast o tak dużej ilości zieleni. Tworzą ją
      zarówno duże zespoły, takie jak: Las Łagiewnicki czy Zdrowie, jak i mniejsze
      enklawy, do których zaliczyć można: parki(w liczbie 32!) ze starym,
      interesującym drzewostanem, skwery, cmentarze czy też ogródki działkowe.

      - Za trasy rowerowe i 800-metrowy tor saneczkowy na Rudzkiej Górze, u podnóża
      której stoi stylowa bacówka.

      - Za Widzew, ŁKS i emocje, które towarzyszyły 6-krotnemu wywalczeniu Mistrzostwa
      Polski, a także potyczkom w europejskich pucharach z Liverpoolem, Juventusem czy
      FC Porto.

      - Za doskonałych lekarzy, Szpital-Pomnik Centrum Zdrowia Matki Polki i jedyny w
      Polsce Uniwersytet Medyczny.

      - Za łódzkie uczelnie, w których kształci się każdego roku ok. 100 tys. studentów.

      - Za największy w Polsce ośrodek produkcji filmowej. Łódź od zawsze słynęła ze
      swojego „filmowego” charakteru. Nie przez przypadek mówiło się o Hollyłodzi. Tu
      powstawały filmy, w tutejszej „Filmówce” kształcili się najwięksi polscy
      aktorzy, operatorzy, reżyserzy, tu wreszcie zarejestrowano muzykę do setek filmów.

      - Za Camerimage - Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych, to
      największe na świecie spotkanie z operatorami filmowymi. Łódzkie święto
      filmowców to obok projekcji filmowych także warsztaty i seminaria prowadzone
      przez wybitnych operatorów i reżyserów.

      - Za Festiwal Szkół Teatralnych - powstał w początku lat 80 i jest przeglądem
      spektakli dyplomowych stworzonych przez studentów wydziałów aktorskich polskich
      uczelni teatralnych.

      - Za Explorers Festiwal – który od 1999 roku jest miejscem spotkań największych
      gwiazd wspinaczki, sportów ekstremalnych, odkrywców i podróżników z całego
      świata, dla których pasja, odkrywanie i wyznaczanie wciąż nowych granic
      możliwości człowieka, próba odpowiedzi na pytanie o sens ich poszukiwań, są
      czymś niezwykle ważnym.

      - Za Festiwal Dialogu Czterech Kultur - stający się imprezą rozpoznawalną w
      świecie, przyciągającą coraz więcej turystów. Rolą Festiwalu jest budowanie
      pomostu pomiędzy historią, a rzeczywistością, wskazywanie drogi do harmonijnego
      współżycia wielu nacji bez względu na historyczne obciążenia.
      Narzędziem do realizacji tego zadania jest kultura, która swoim uniwersalnym
      językiem najlepiej do wszystkich przemawia, buduje więzi bez uprzedzeń, stwarza
      perspektywę na całe pokolenia.

      - Za całą, jakże bogatą, ofertę kulturalną!!! Jest więcej imprez i wystaw w roku
      niż można mieć czasu na aktywne w nich uczestniczenie.
    • arewicz Za co lubię Łódź? cd 09.12.04, 19:33
      cd.

      - Za uliczną Galerię Wielkich Łodzian, jedyną chyba tego typu w Europie, tak
      oryginalną w formie i lokalizacji. Znana w całej Polsce ławeczka Tuwima ma
      trochę wyświecony nos, ale to wynik pewnego zwyczaju mówiącego, że jak potrze
      się nos Poety, to wróci się do tego miasta ponownie. Niektórzy twierdzą, że taka
      czynnośc przynosi szczęscie.

      - Za Dni Tuwima i Reymonta.

      - Za kina na miarę XXI wieku, a także za te bardziej kameralne, jak Charlie,
      Cytryna, ŁDK, gdzie prezentowany jest ambitniejszy repertuar.

      - Za teatry Jaracza, Nowy, Wielki, Muzyczny, Powszechny, Studyjny, Logos, Studio
      Teatralne SŁUP i za te dla dzieci - Teatr Lalki i Aktora Pinokio oraz Teatr
      Lalek Arlekin.

      - Za najnowocześniejszą w kraju filharmonię. Szklane ściany, granity, światło
      nadające przestrzeniom nowego wymiaru, eliptyczne klatki schodowe, panoramiczne
      windy, strzeliste konstrukcje, a nawet podziemny garaż, tak prezentuje się nowa
      – właśnie oddana do użytku – filharmonia. Na ośmiu poziomach budynku znajdują
      się pomieszczenia dla administracji, orkiestry i chóru, sale prób, pokoje
      hotelowe i apartamenty, siedem klatek schodowych, pięć wind i – co najważniejsze
      – dwie sale koncertowe: główna – duża, z 658 miejscami w 22 rzędach i 7 lożach
      oraz mniejsza – kameralna ze zmienną liczbą miejsc (około 120). Nowy gmach choć
      oszklony, jasny i futurystyczny, nie zrywa jednak z tradycją. Budynek powstał
      jako połączenie dwóch stylów architektonicznych. Nowoczesnego i dawnego -
      nawiązującego do Sali Konferencyjnej Ignacego Vogla, podkreślonego wielkim
      łukiem wieńczącym wejście. Najważniejsza jest jednak akustyka, której poświęcono
      najwięcej starań i wysiłku. To przyniosło znakomity efekt w postaci jednej z
      lepszych sal koncertowych w Europie.

      - Za to, że Łódź jako jedyne polskie miasto została przyjęta przez Światową
      Organizację Zdrowia do Europejskiej Sieci Zdrowych Miast. Od sierpnia jest
      jednym z 10 miast Europy, które do chwili obecnej uzyskały certyfikat lata 2003
      - 2007. Oprócz Łodzi są to: Bursa - Turcja, Drezno - Niemcy, Udine - Włochy,
      Sandnes - Norwegia oraz 5 miast z Wielkiej Brytanii: Belfast, Brighton,
      Liverpool, Sheffield i Stoke on Trent. Dotychczasowa realizacja programu (od
      1993 roku) spowodowała wprowadzenie i stałe rozszerzanie działań na rzecz
      zdrowia mieszkańców. Aktualnie miasto realizuje 8 programów profilaktycznych i
      szereg działań w zakresie edukacji zdrowotnej kierowanych do różnych grup
      mieszkańców. Oprócz korzyści dla mieszkańców Łodzi w postaci wielu działań
      wspierających zdrowie, program Zdrowe Miasta pozwala na kontakty międzynarodowe:
      dostęp do materiałów i szkoleń Światowej Organizacji Zdrowia, wykorzystywanie
      doświadczeń innych miast, wspólne ubieganie się o fundusze Unii Europejskiej.
      Członkostwo w Europejskiej Sieci Zdrowych Miast to również bardzo dobra forma
      międzynarodowej promocji Łodzi - jako miasta aktywnego i dbającego o swoich
      mieszkańców.

      - Za to, że Łódź staje się prawdziwym zagłębiem produkcji sprzętu AGD. Oprócz
      zakładów Merloniego ulokowały się tu zakłady z pierwszej czwórki wytwórców AGD –
      Bosh i Siemens. Nowe inwestycje przyciągają również do Łodzi lub w jej pobliże
      dotychczasowych dostawców dla w/w firm części i komponentów. Lodówki, pralki,
      zmywarki czy suszarki zastępują więc monokulturę włókienniczą. Jeszcze
      20 lat temu Łódź znana była jako centrum przemysłu lekkiego. Dziś staje się
      bodaj największym w Europie centrum produkcji AGD.

      - Za położenie geograficzne, które ułatwia komunikację. Już niedługo właśnie
      koło Łodzi będą przecinały się autostrady północ-południe.

      - Za bliskość stolicy. Dzięki planowanej modernizacji linii kolejowej łączącej
      Warszawę i Łódź (tzw. szybka kolej) czas dojazdu skróci się do godziny. Dzięki
      temu młodzi ludzie będą mieli większe szanse znalezienia pracy, bez
      wyprowadzania się jednak do Warszawy.

      - Za to, że życie jest tu tanie.

      - Za najlepszy w Polsce wybór małych pubów i lokali, a latem ogródków piwnych-
      głównie przy Piotrkowskiej – których tradycje sięgają XIX wieku.

      - Za chińskie żarcie, którym w Łodzi można się zajadać w dziesiątkach miejsc.

      - Za Galerię Łódzką i za wiele tak krytykowanych marketów. To prawda, że ich
      liczba oraz położenie jest kontrowersyjne, ale liczba osób robiąca każdego dnia
      w nich zakupy pokazuje, że są akceptowane i potrzebne.

      - I jeszcze, lecz wcale nie najmniejsze - za ludzi. Za otwartych i
      fantastycznych ludzi, oraz za kobiety – takich nie ma nigdzie na świecie!!!
        • Gość: arewicz Za co lubię Łódź? IP: 217.153.198.* 10.12.04, 20:28
          Hmm, wciąż przybywa pomysłów, oto kolejny z nich:
          Za rozbudowę Grupowej Oczyszczalni Ścieków. Fakt, tempo prac nadaje się chyba do
          księgi rekordów Guinesa(bodajże od lat 70-dziesiątych), ale bliska już finalna
          realizacja projektu pozwoli na oczyszczanie ścieków z prawie całej aglomeracji -
          z Łodzi, Pabianic, Konstantynowa Łódzkiego, Ksawerowa, Rzgowa i Nowosolnej,
          zgodnie z polskimi normami i dyrektywami Unii Europejskiej. Po zakończeniu prac
          łódzka „Gośka” będzie jedną z najnowocześniejszych oczyszczalni w Europie.
    • kropka Re: Za co lubię Łódź? 10.12.04, 14:31
      Rany Julek! Facet! Tyś przewodnik po Łodzi napisał! I to całkiem niezły :-)
      Z jednym sie nie zgodzę: że jest tanio. Znam pare tańszych miejsc w Polsce. :)
      Super! Dzięki :)
      • Gość: arewicz Za co lubię Łódź? IP: 217.153.198.* 10.12.04, 22:03
        Choć zdawkowo wspomniałem już o łódzkich parkach, to dziś chciałbym wspomnieć o
        jednym z największych (41,2 ha!) i najpiękniejszych - parku im. J.
        Poniatowskiego. Powód - często w nim bywam z racji pobliskiego miejsca
        zamieszkania. Położony pomiędzy ulicami Włókniarzy, Mickiewicza, Żeromskiego i
        Radwańską, a wybudowany w latach 1904-1910 wg projektu wybitnego architekta -
        ogrodnika T. Chrzańskiego. Powstał na pozostałościach dawnych lasów miejskich
        (podobnie jak Park 3 Maja oraz Park na Zdrowiu). Wyróżnia się bardzo szerokimi
        alejami, przystosowanymi pierwotnie do jazdy dorożkami i powozami, a najbardziej
        malowniczą jego częścią są okolice stawu z fontanną i łabędziami, wykopanego w
        latach 1924-1925 ( W 1999 r. wybudowano studnię głębinową do zasilania stawu).
        Park podzielony jest na dwie odmienne stylowo części. Regularny park tworzą
        proste aleje lipowe - pergole: partery kwiatowe obsadzone bylinami, zaś na jego
        osi znajduje sie cmentarz żołnierzy. Druga część parku ma charakter typowo
        krajobrazowy z trawnikami, grupami drzew, powierzchnią wodną i alejami
        spacerowymi. To tu właśnie rośnie największa liczba gatunków i odmian drzew
        Łodzi (starodrzew parkowy - w tym 20 pomników przyrody - to ponad 2.100 szt.,
        który został poddany zabiegom leczniczo-pielęgnacyjnym w latach 1994-1996) w tym
        : perełkowce japońskie, jarząb szwedzki, dąb błotny, modrzew japoński, oliwnik
        wąskolistny, głóg czarny, świerk kłujący, klon odmiany srebrzystej (skupiska
        iglastych krzewów). Poza tym zlokalizowany jest tutaj ogródek jordanowski,
        Miejski Klub Tenisowy iznany chyba wszystkim miłośnikom "górali" w Łodzi
        pagórkowaty tor rowerowy. Od południa do parku przylega kosciół ewangelicki -
        reformowany, zbudowany w stylu neoklasycystycznym.
        • arewicz Re: Za co lubię Łódź? 10.12.04, 23:53
          Za zakończony, a trwający prawie siedem miesięcy, remont zabytkowej bramy dawnej
          fabryki Izraela Poznańskiego przy ulicy Ogrodowej. Teraz prezentuje się ona
          wyjątkowo pięknie. Przy odnawianiu bramy pracowała ekipa dwudziestu
          konserwatorów, a renowacji poddano zarówno ceglany mur z którego brama jest
          wzniesiona jak i zabytkowe skrzydła wykonane z kutego żelaza. Prace objęły
          przede wszystkim oczyszczenie powierzchni cegieł z patyny, brudu i nawarstwień
          powstających przez prawie 150 lat oraz uzupełnienie ubytków zarówno w cegle jak
          i spoinach. Misternie kute żelazne elementy zostały obecnie dodatkowo pokryte
          cynkową powłoką galwaniczną, mającą je chronić przez rdzą. Na podstawie starych
          fotografii odtworzono również, mający ponad metr średnicy, zegar znajdujący się
          w szczycie bramy.
          Mam nadzieję, że cały kompleks pofabryczny będzie równie pieczołowicie odnowiony :-)
    • Gość: Ingo Re: Za co lubię Łódź? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.04, 10:47
      Podpisuję się pod tym co napisałeś dwoma łapkami. Dodatkowo uwielbiam Łódź na
      ulicę Moniuszki, Park Julianowski, niebieski dywan kwiatów na wiosnę w Parku
      przy Pałacyku Politechniki i wiele wiele innych miejsc.
      Łódź jest w wielu miejscach szara tak jak cała Polska jest szara. Ta szarość to
      po części cecha narodowa i wina klimatu. Myślę, że szarość powoli (a nawet
      szybciej) będzie znikała i kiedyś po niej nie będzie śladu. Za to piekno, które
      pod nią jest ukryte zostanie i ukaże swoją krasę. A wtedy niektórzy zaniemówią.
      • neochuan Re: Za co lubię Łódź? 11.12.04, 11:10
        Gość portalu: Ingo napisał(a):

        Łódź jest w wielu miejscach szara tak jak cała Polska jest szara. Ta szarość to
        po części cecha narodowa i wina klimatu. Myślę, że szarość powoli (a nawet
        szybciej) będzie znikała i kiedyś po niej nie będzie śladu.

        klimat się zmienia, czy naród?? ;P
        • arewicz Re: Za co lubię Łódź? 11.12.04, 13:21
          Za pamięć o przeszłości. Pod koniec sierpnia tego roku odbyły się obchody 60.
          rocznicy likwidacji Litzmannstadt Getto. Wzięło w nich udział kilka tysięcy osób
          z Polski i z zagranicy. Uroczystości zostały zaplanowane na wielką skalę, na
          pewno największą z wszystkich dotychczasowych rocznic łódzkich. Miasto potrafiło
          z dużym wyprzedzeniem uzgodnić zarówno formę jak i treść tego wydarzenia z
          łódzką gminą żydowską, z organizacjami ziomkowskimi z zagranicy jak i z
          najważniejszymi międzynarodowymi organizacjami żydowskimi. Komentatorzy
          podkreślają, że zostało przy tej okazji przełamanych wiele wcześniejszych obaw i
          lęków, urazów i niechęci - wynikających między innymi z nikłej pamięci o
          przedwojennej żydowskiej Łodzi.
          Główne uroczystości obchodów odbyły się na byłej stacji kolejowej Radegast,
          miejscu gdzie w latach 1941-44 przywożono do getta Żydów z Europy, a później
          deportowano ich do obozów zagłady. Tam też powstaje pomnik, upamiętniający
          wydarzenia sprzed lat autorstwa Czesława Bieleckiego (milion złotych na
          dokończenie budowy przyznał premier Marek Belka). Pomnik składać się ma z kilku
          elementów - komina, obok którego powstaje tunel, na ścianach którego znajdą się
          m.in. kopie list przewozowych z tysiącami nazwisk osób wywiezionych z getta do
          obozów zagłady. Elementem pomnika jest też bocznica przy stacji, na której
          postawiono kilka wagonów, takich samych, jakimi wywożono ludzi.
          Wyremontowano już budynek stacji. Stanęły też tablice w kształcie macew,
          położono instalację elektryczną i wybudowano połowę tunelu.
          Hitlerowcy utworzyli getto w Łodzi w lutym 1940 r. jako pierwsze na ziemiach
          polskich włączonych do Rzeszy. Na obszarze 4 km kw., w najbardziej zaniedbanej
          części Bałut i Starego Miasta, zamknięto ponad 160 tys. osób. Łącznie przebywało
          tam ok. 220 tys. osób! Do getta trafiło wielu żydowskich intelektualistów z
          Polski, Niemiec, Austrii i Luksemburga. Więziono tutaj m.in. dwie siostry Franza
          Kafki, które później zagazowano w Chełmnie nad Nerem. Według różnych źródeł, z
          łódzkiego getta ocalało od 5 do 12 tysięcy osób.
          Premier Marek Belka - rodowity łodzianin, rzekł podczas obchodów: "To, co my
          dzisiaj widzimy, jest dowodem fantastycznego dojrzewania nas, nas łodzian, nas
          Polaków. Dziś nareszcie możemy budować most pamięci i dialogu ponad
          dziesięcioleciami tragicznego zapomnienia".
    • zoe04 Za łodzianki 11.12.04, 10:51
      w tym miescie jest raj dla facetow ktorzy szukaja... bez kitu!!! warszawianki
      sa np bardzo wyniosle a lodzianki... hmm powiedzmy ze KOMUNUKATYWNE :p:p:p
    • Gość: blenda Re: Za co lubię Łódź? IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 11.12.04, 16:37
      cudnie dziekuję, za to podsumowanie!! :))

      Nic tylko wydrukować i rozpowszechniać poza naszą Łódeczką:)

      Ja uwielbiam Łódź za jej wspaniały klimat, panujący jesienia w parku, o kazdej
      porze roku wieczorem na Piotrkowskiej, w malutkich knajpkach...
      Za to że nie jest tak przytłaczająca jak inne duże miasta, nie męczy sobą lecz
      powala swobodnie odychać...


      pozdrówki

      • zoe04 Re: Za co lubię Łódź? 11.12.04, 18:21
        wiesz o co mi chodzi...!!!

        ostatnio zaczalem obserwowac zachowania mezczyzn ktorzy wychodza na tzw "łowy"
        niestety nie bywam w miejscach pod tytulem kabaret czy viva (dwie przeciwnosci)
        ale w miejscach gdzie spotykaja sie "normalni ludzie" i wiesz co... lodzianki
        sa baaaaardzo komunikatywne!!! w sensie rozmowy, dyskretnych usmiechow i
        delikatnych musnies (przypadkowo oczywiscie)



      • arewicz Re: Za co lubię Łódź? 11.12.04, 20:51
        - Za to, że na ulicy Piotrkowskiej - a dokładnie na jej odcinku znajdującym się
        między ul. Tuwima a Nawrot - łodzianie spacerują wolno, ze spuszczonymi
        głowami... Dlaczego? Przyczyną jest niezwykła płyta pamiątkowa, o szerokości 1,5
        m i długości 340 m i zawierająca trzysta tysięcy liter. "Pomnik Łodzian Przełomu
        Tysiącleci" (chyba najdłuższy na świecie!), to wspólne dzieło obecnych, byłych i
        potencjalnych mieszkańców naszego miasta żyjących na przełomie mileniów -
        swoisty pomnik będący wyjątkowym dziełem sztuki współczesnej. Długo testowano
        surowce, które posłużyłby do wykonania kostek. Początkowo projekt zakładał, że
        za materiał posłuży lany bazalt. Jednak po przeprowadzonych testach okazało się,
        że taka nawierzchnia ma małą wytrzymałość pod względem ruchu kołowego (zaledwie
        do 20 km/godz.). Dlatego przyjęto koncepcję sprawdzonej, tradycyjnej kostki
        betonowej, która posiadać będzie żeliwną wkładkę upamiętniającą fundatorów.
        Każda kostka posiada swoją matrycę, więc z ewentualnym odtworzeniem
        poszczególnych egzemplarzy nie będzie kłopotu.
    • Gość: l Re: Za co lubię Łódź? IP: *.net-serwis.pl 12.12.04, 00:15
      jak chcesz pisać książki to wydawaj je za własne środki a nie wypisuj
      kilkustronicowych eleboratów. Ponadto powinieneś się leczyć. Na głowę. W takim
      szpitalu na Aleksandorwskiej przy Szczecińskiej.
      Takich bredni nie da się przeczytać nawet w prorządowych gazetkach.
      • arewicz Re: Za co lubię Łódź? 12.12.04, 01:04
        Może konkretniej - co jest brednią? Łódzkie zabytki, parki, jej historia,
        dokonania, a może mieszkańcy się nie podobają? A co do pisania - proponuję
        założyć wątek o szpitalach, skoroś taki zorientowany w tej kwestii.
        • arewicz Re: Za co lubię Łódź? 12.12.04, 21:15
          W Łodzi powstało największe graffiti na świecie, odsłonięte 30.11.2001 przy ul.
          Piotrkowskiej 152. Ściana o powierzchni ponad 900 m kw. pokryta została farbą z
          ponad 1000 puszek. Autorem malowidła jest grupa Design Futura. Rekord wpisany
          został do Księgi Rekordów Guinnessa.
          moya.toya.net.pl/foto/p_grafitti/DSC03995.JPG
          moya.toya.net.pl/foto/p_grafitti/DSC06925.JPG
      • xk ? 12.12.04, 01:41
        tak się dziwnie składa, że to wszystko, co zostało tu napisane jest w znacznej
        mierze prawdziwe.......
          • arewicz Re: Za co lubię Łódź? 13.12.04, 00:11
            Jak najbardziej pozytywna jest Kolorowa Tolerancja. Odbywa się tradycyjnie w
            pierwszym dniu wiosny i ogłoszonym przez UNESCO Światowym Dniu Walki z Rasizmem.
            W obecnym roku (w dniach od 18 do 22 marca) już po raz piąty młodzi ludzie
            chwycili za pędzle, by zamalowywać wulgarne napisy (w kilkudziesięciu miejscach
            Łodzi pracowało ponad tysiąc osób), ale również brać udział w koncertach,
            projekcjach filmowych oraz cyklu spotkań. Do tegorocznej edycji przyłączyły się:
            chrześcijańskie organizacje młodzieżowe, wyższe uczelnie, studenci, harcerze
            oraz piłkarze ŁKS-u i Widzewa.
            „Co roku zamalowujemy na murach hasła, które jednak szybko wracają. Wiemy
            jednak, że nasza akcja ma sens, bo z nietolerancją trzeba walczyć”- mówi
            pomysłodawczyni „Kolorowej tolerancji”, dziennikarka „Gazety Wyborczej” Joanna
            Podolska.
              • Gość: :) Re: Za co lubię Łódź? IP: 217.153.198.* 13.12.04, 10:17
                Bardzo pozytywnym przedsięwzięciem w naszym mieście jest Ogólnopolski Festiwal
                Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Teatrze Powszechnym. To jedna z
                najważniejszych imprez kulturalnych w Polsce. Niebawem (w dniach 9 stycznia - 13
                marca 2005) Teatr już po raz jedenasty będzie prezentował to co w polskim
                teatrze najlepsze, najciekawsze i najwartościowsze.
                Punktem wyjścia była chęć pokazywania jasnych, słonecznych stron życia, więc na
                festiwalu prezentowano spektakle komediowe. Jednak okazało się, że teatr musi
                czasem zaboleć. W trosce o poziom artystyczny poszerzono formułę Festiwalu,
                który wszedł w nowy etap. Wraz z poszerzeniem nazwy Festiwalu i zmiany jej na
                Ogólnopolski Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych otwarły się przed nim
                nowe możliwości, nowe przestrzenie teatralne i nowe drogi twórczego rozwoju,
                wszak ludzka dusza, posiada zarówno stronę jasną jak i ciemną.
      • arewicz Re: Za co lubię Łódź? 13.12.04, 20:46
        udzierbeka napisała:

        > no to teraz też tak ładnie napisz za co nie lubisz łodzi

        Przyznam szczerze - wątek ten założyłem po przewertowaniu innych, w stylu: "LODZ
        NIE MA NIC....", "Nienawidzę tego miasta", czy "Łodzianie - Wy to macie trudne
        życie". Nie mogę się pogodzić z takim czarnowidztwem, z ziejącym zewsząd
        pesymizmem. Bo to oczywista nieprawda, że Łódź "nie ma nic". Postanowiłem więc
        przełamać tę, jak się wydaje, powszechną niemoc i pisać o pozytywach. Jeżeli
        ktoś chce ponarzekać, to spokojnie da upust w innych wątkach :-)
      • arewicz Re: a ja Łodzi nie lubie... 13.12.04, 20:23
        Nie zauważyłem, przynajmniej w tym wątku, żebyśmy poprawiali sobie humor
        słabościami innych. Nie jest to potrzebne. Nasze miasto ma wystarczająco dużo
        powodów, by czuć satysfakcję ze swojej historii, osiągnięć, niepowtarzalności,
        klimatu. Kwestią jest tylko byśmy zdali sobie z tego sprawę a lokalny patriotyzm
        i duma stała się czymś normalnym. Cieszmy się z tego kim jesteśmy i gdzie, a
        jeżeli coś nam się nie podoba to zmieńmy to.
        • arewicz Aleksandra Wielka 13.12.04, 21:29
          Od soboty mamy mistrzynię Europy w pływaniu na 100 m stylem zmiennym! Jest nią
          17-letnia(!!) zawodniczka Trójki Łódź - Aleksandra Urbańczyk. Wynikiem 1:00.75
          s. pobiła rekord Polski. Nasza nowa gwiazda zdobyła też srebro na 200 m stylem
          zmiennym, bijąc przy okazji dwuletni rekord Otylii Jędrzejczak.
          Największa gwiazda łódzkiego sportu dziesięć lat temu rozpoczęła treningi na
          pływalni Szkoły Podstawowej nr 173 w Łodzi i ćwiczy tam nadal. Na pływalni przy
          ul. Sienkiewicza spotkała trenera Wędrychowicza i od tej pory tworzą znakomicie
          współpracujący ze sobą duet.
          • Gość: :-) Lotnisko Lublinek IP: 217.153.198.* 14.12.04, 01:43
            Powinniśmy być dumni za dążenia do rozbudowy lotniska Lublinek. Wbrew władzom
            państwowym - które środki z budżetu Państwa kierowały do innych portów
            lotniczych, tylko nie do Łodzi (przeważająca część kosztów pokrywana była z
            budżetu Gminy). Starano się nawet przemycić w Sejmie zapisy utrudniające rozwój
            naszego lotniska! A swoją drogą skąd tyle zacięcia w Warszawie i złej woli?
            Pewnie chodzi o pieniądze, które z krajowego tortu Łódź chce uszczknąć...
            Port Lotniczy Łódź Lublinek powstał w 1925 roku. W latach 1939 - 1958 ruch
            pasażerski w Łodzi stanowił ponad 20 % przewozów krajowych (średnio 46 tys.
            pasażerów rocznie), stawiając pod tym względem Lublinek na drugim miejscu po
            Warszawie. Potem przez wiele lat lotnisko miało charakter usługowo – sportowy.
            Korzystały z niego Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 oraz po przeniesieniu się z
            lądowiska w Konstantynowie, Aeroklub Łódzki (11 grudnia 2004 świętował 75-lecie
            istnienia).
            Po generalnym remoncie i przebudowie pasa startowego (rozbudowie Głównej Drogi
            Startowej do 1440 metrów), drogi kołowania i płyty postojowej, zbudowaniu
            świateł nawigacyjnych i instalacji zasilających, przebudowie i modernizacji
            budynku portu, zbudowaniu nowej drogi dojazdowej do lotniska wraz z parkingiem
            od strony ulicy Obywatelskiej oraz stworzeniu i wyposażeniu Lotniskowej Straży
            Pożarnej, Lublinek uzyskał certyfikat na obsługę lotniczej komunikacji
            pasażerskiej. Zaś w roku 1996 status międzynarodowego portu lotniczego.
            W najbliższej przyszłości będzie realizowanych kilka dużych inwestycji.
            Wydłużenie drogi startowej (o 600 metrów do 2100) pozwoli na wylądowanie
            średniego boeinga, co do tej pory było niemożliwe.
      • arewicz Staw Teresy 16.12.04, 00:02
        Rozpoczęto budowę półhektarowego „Stawu Teresy” przy ulicy o tej samej nazwie
        (od strony al. Włókniarzy). Staw będzie zasilany wodą z Sokołówki.
        To jedno z najważniejszych przedsięwzięć objętych programem Parku Doliny Rzeki
        Sokołówki. „Staw Teresy” będzie kosztował milion złotych, które wyłożą miasto
        oraz Gminny i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W
        przyszłym roku powstanie 200-metrowej długości grobla spacerowa. Na grobli
        zostaną zachowane stare okazy dębów, jesionów, lip, wierzb i głogów.
        • arewicz Gmach trzech wydziałów PŁ 16.12.04, 17:09
          Uroczyście otwarty został Lodeks - największy i najdłuższy budynek, w którym
          uczą się studenci Politechniki Łódzkiej. Fabryka z czerwonej cegły stoi przy ul.
          Wólczańskiej. Ma ponad 150 m długości i 12 tys. mkw. powierzchni. Pofabrykancki
          zabytek ma cztery piętra, 383 pomieszczenia i trzy duże aule. W nich uczą się
          studenci trzech wydziałów: fizyki technicznej, informatyki i matematyki
          stosowanej, elektrotechniki i elektroniki oraz organizacji i zarządzania.
          Budynek bardzo podoba się studentom. Drewniane okna, na podłodze terakota,
          ściany pomalowane na jasnożółty kolor. W większości sal zachowane zostały
          żeliwne kolumny, które znakomicie współgrają z klimatem starej fabryki. Ale
          hitem jest korytarz. Tak długiego nie ma chyba żadna uczelnia w Polsce. - By go
          przejść, trzeba zrobić ponad 200 kroków - wyliczyli studenci.
          Wydawało się, że budynek nadaje się tylko do rozbiórki. Ale trzej dziekani
          postanowili stworzyć w nim dogodne warunki do nauki i udało się. Remont budynku
          trwał sześć lat. Trzeba było wzmocnić stropy. Sama wymiana okiem - 360 sztuk w
          ścianach i 160 na poddaszu - to było nie lada wyzwanie. Ponadto niezbędne było
          nowoczesne wyposażenie sal: projektory, nagłośnienie itp. Remont kosztował 30
          mln zł. Pieniądze dał Komitet Badań Naukowych i Ministerstwo Edukacji Narodowej.
              • arewicz Stereo Krogs 17.12.04, 21:06
                Dziś pare słów o klubie Stereo Krogs, działającym od listopada 2000 roku przy
                ul. Wólczańskiej. Jest jednym z niewielu miejsc, gdzie w miłym towarzystwie,
                przy piwie lub dobrym drinku, można posłuchać muzyki "na żywo". Koncerty z
                reguły odbywają się w każdy czwartek, piątek i sobotę. Z założenia wszystkie
                imprezy w klubie są za darmo (wyjątki stanowią koncerty gwiazd). Preferencje
                muzyczne oscylują w okolicach bardzo szeroko pojętego rocka i bluesa. Ponadto
                organizowane są inne imprezy kulturalne i muzyczne m. in. Stereowane Projekcje
                Filmowe, wernisaże, wieczory poezji itd. Co niedzielę można obejrzeć projekcje
                filmowe.
                Klub Muzyczny Stereo Krogs stał się w krótkim czasie legendą wśród fanów żywej
                muzyki, a dla wielu jest najlepszą knajpą w Łodzi, mającą swój styl i klimat.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka