Gość: Giffard
IP: 212.191.80.*
16.12.04, 20:36
mieszkam w lodzi od pewnego czasu i zatanawai mnie pewien niepodwazalny
fakt...czemu w lodzi swiatlo swieci ciemniej niz w innych miastach
polski.chodzac po lodzkich ulicach mam wrazenie ze lampy siweca na 3/4 swojej
mocy.szkoda bo polmrok nie jest ani zachecajacy do wieczornych spacerow, ani
nie pomaga w zwyczajnym rozgladaniu sie, podnoszeniu glowy w gore i patrzeniu
na kapitalne skarby architektoniczne na kamienicach.nie komentuje ich stanu
bo... chyba nie mam sensu, dla mnie maja one swoj urok.i czemu tak malo
budynkow jest w lodzi ziluminowanych? przeciez to co ma sie pieknego trzeba
eksponowac.