Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i przeds...

IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 06.01.05, 23:12
Dodatkami do pensji chcą przekupić dyrektorów??
Oni i tak sporo zarabiają, niech pomyślą o zwykłych nauczycielach!
    • ewa1962_1962 Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze 07.01.05, 11:22
      Nauczyciele sporo zarabiają jak na 8 miesięcy pracy w ciągu roku,nauczyciele
      powinni wziąć się do pracy a nie udawać że nauczają,w szkole tak tłumaczą że
      trzeba wziąć korki żeby coś zdać,a cena godziny jest wysoka
    • Gość: xyz Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:09
      Pomysł z zatrudnieniem kucharek na etatach woźnych jest głupi. Kucharka gotuje
      i siedzi w kuchni nie może więc jednocześnie być woźną. Woźne dyżurowały na
      korytarzach i przy wejściu do szkoły mogły więc interweniować gdy działo się
      coś złego. Wydział Edukacji udaje, że robi coś sensownego.
    • Gość: mada Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:14
      tyle "optymistycznych" informacji, szkoda, ze nie dorzucono tej, co zamierza
      się zrobić z klasami integracyjnymi, plany jeżą włos na głowie
    • Gość: ewa Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 07.01.05, 18:26
      Policzcie ile pracują nauczyciele, 3,6 godz dziennie./18 godzin pensum/I są tak
      zmęczeni,że im się nic nie chce.Pani bibliotekarka pracuje 30 godz.w tygodniu,
      ale co robi przez tyle godzin - nic.Wakacje,ferie,przerwy świateczne - kto ma
      tyle laby? Aż wstyd o tym mówić, ale nauczycielkami zostają najczęściej
      najgorsze głąby licealne.Woźna za małe pieniądze musi się narobić jak wół i
      podczas przerw i na lekcjach - sprząta korytarze, toalety,klasy które przez 10
      min.uczniowie pod bacznym okiem nauczycieli będących na dyżurach
      zanieczyścili.Dokąd karta nauczyciela będzie broniła nierobów i niedouczonych
      nauczycieli przychodzacych do szkoły bez żadnej misji to nie możemy marzyć, że
      dzieci i młodzież będzie nauczana i wychowywana w szkołach.
      • jabas Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze 07.01.05, 21:18
        myślę ze nieco mijasz sie z prawda. pracuje na bardzo niepelnym etacie w szkole
        (8 godz/tyg) i nie musze sie przejmowac tym co dyrek chce poza lekcjami. Ale te
        osoby ktore chca byc mianowanymi albo popprostu mają pensum - zapieprzaja jak
        glupie i wcale nie chodzi o lepsze przygotowanie do zajec bo na to nie ma za
        boardzo czasu - nauczycieli zabijaja papiery - rozmaite sprawozdania, opisy,
        recenzje, plany pracy, rozklady materialu (zwykle w kilku wersjach bo co roku
        inna siatka godzin i inny podrecznik, prowadzi sie też zwykle kilka klas o
        róznych profilach, więc o różnych potrzebach i możliwościach), rady
        pedagogiczne (zwykle długie, męczące i wkurzające), posiedzenia, zebrania,
        konsultacje, wywiadowki, wypelnianie dziennika (klasa liczy zwykle ok 35
        ucziów - za całe 30 zł miesięcznie trzeba użerać się z innymi nauczycielami że
        by wszystko wypełnili jak trzeba , policzyć frekwencja na godziny i w
        procentach za każdy miesiąc, semestr i rok dla każdego ucznia i poszczególnych
        grup i całej klasy, karty ocen dla ucznia, karty ocen zbiorcze dla każdego
        ucznia które zostaja w szkole, świadectwa, papiery dotyczące uczniów z
        problemami zdrowotnymi i psychologicznymi, kontakty z pedagogiem, indywidualne
        telefony (jasne, że prywatnym telefonem )i spotkania z rodzicami, imprezy
        szkolne i klasowe, dodatkowe testy i sprawdziany (należy je przygotować samemu -
        spróbuj wykombinować rzetelny test na 20 pytań, ciekawe, ile ci to zajmie
        czasu), kompozycja klasówek i sprawdzianów (też spróbuj coś wysmażyć sensownego
        i rzetelnego - z chemii, matematyki, fizyki...)z oczywiście kluczem,
        przedmiotowy system oceniania, spotkania z metodykiem, hospitacje, lekcje
        koleżeńskie, zebrania zespołów przedmiotowych, mało? fakt tylko 18 godzin
        dydaktycznych + standardowo ze 3 "okienka", idzesz do pracy raz na 8, raz na
        11.30 - pełen komfort, obowiązkowe dwie godziny konsultacji (gratis), powinnty
        być jeszcze zajęcia wyrównawcze, kółko zainteresowań, i Bóg wie co jeszcze.
        Jako kontraktowy nauczyciel dostaje się 1279 zł brutto. Kupa forsy, prawda?
        Podręcznik kosztuje ok 30 - 40 zł, jesli uzcysz pradmiotu scisłego wypadałoby
        czytać Wiedzę i Życie, Focus, Świat Nauki - ok. 30 zł /m-c. Powinno się czytać
        książki popularno naukowe, drukować klasówki i sprawdziany (uczniowie nie
        bardzo chacę przpisywać zadania z tablicy) - oczywiście na własnej drukarce,
        wycieczki (za które nikt nie dopłaca a jest się odpowiedzialnym 24 godz. na
        dobę za młodzieź której różne rzeczy doa głowy w plenerze przychodzą. Na
        szczęście jest wielu nauczycieli którzy uczą w szkole bo zwyczajnie lubią
        dzieci i czasem nawet mają współmałóżonka który to kosztowne hobby finansuje :)
        więc mogą się poświęcić nauczaniu. Pewnie że jest wielu cienkich nieudaczników.
        Ale nie genralizujmy. To głównie "góra" popsuła i tak niezbyt dobrą polską
        szkołę zamęczając wszystkich biurokracją, niszcząc indywidualności wśród
        nauczycieli i uczniów. Amen
        • Gość: smart Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze IP: *.retsat1.com.pl 07.01.05, 22:44
          jabas - nie wiem, jakim cudem zdołała(e)ś to wszystko w jednym miejscu
          wpisać. :)
          Wydaje mi się, że ewa nie bardzo ma pojęcie, jak wygląda praca nauczyciela.
          Gdziekolwiek jestem, w jakimkolwiek towarzystwie, słyszę: wy macie tyle
          wolnego, za nic te pieniądze zarabiacie. I jak ja mam się bronić, jak ktoś
          nigdy nie był nauczycielem, to nie jest w stanie sobie wyobrazić jaka to jest
          praca.
          Oprócz tego, co napisał(a) jabas, dodam parę jeszcze spraw,np. że za ksero
          testów czy dodatkowych materiałów dydaktycznych (które oczywiście
          trzeba 'produkować' dla dobra awansu zawodowego) często gęsto płaci się samemu.
          U nas w szkole papier do ksero nie jest szkolny, trzeba sobie samemu kupić. A i
          ksero najczęściej trzeba sobie samemu organizować (z różnych przyczyn).
          Poza tym nikt nie pomyśli o tym, jak psychicznie wymagająca może być praca
          nauczyciela. Nauczyciel jest sam, dzieci zazwyczaj ok. trzydziestka, i dawno
          runeły mity o szacunku dla nauczycieli, coraz więcej jest tzw. 'trudnych
          dzieci', coraz więcej jest dzieci z rodzin patologicznych. Z tym wszystkim
          trzeba sobie radzić nie tylko po lekcjach, ale i w trakcie lekcji.
          I oczywiście ponadwymiarowe godziny dydaktyczne - kółka zainteresowań i zajecia
          wyrównawcze za które nauczyciel zazwyczaj nie pobiera pensji.
          No i nikt oczywiście nie wie, jak intensywne są te godziny pracy nauczycila,
          które spędza w szkole. Często nawet do toalety nie ma kiedy wyjść. Nie mówiąc o
          śniadaniu czy kawie. Na lekcji też nie da się siedzieć, trzeba chodzić po
          klasie, sprawdzać uczniów, i ciągle mówić. To nie jest praca biurowa, gdzie
          połowę dnia spędza się na czytaniu maili i na czatach, albo na robieniu kawek i
          plotkach.

          Bardzo przykro jest czytać opinie osób, które z zawodem nauczyciela nie mają
          nic wspólnego, a które powielają jedynie pewne stereotypy tworzone przez ludzi
          nie mających pojęcia o czym mówią.

          pozdrawiam
          smart
          • Gość: GOSC Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze IP: *.toya.net.pl 08.01.05, 13:53
            NARESZCIE KTOS PROBUJE WYTLUMACZYC ZE NAUCZYCIEL TO NIE DARMOZJAD... mOZE CI
            MADRALE CO UWAZAJA ZE NAUCZYCIELE TO TAKIE OSLY I NIEROBY SAME NA TROCHE POJDA
            PONIEROBIC DO SZKOLY, PODYZUROWAC NA PRZERWACH (JABAS NIE PISAL O TEJ
            NIEWATPLIWEJ PRZYJEMNOSCI TKWIENIA WSROD RYCZACYCH NASY\TOLATKOW I RYCZACEJ
            MUZYKI - BO PRZECIEZ SA W SZKOLACH RADIOWEZLY I NADAJA TO CO DZIECIATKA LUBIA
            NAJBARDZIEJ, PILNUJAC ZEBY SOBIE ZABKOW NIE WYBILY, RACZEK NIE POLOAMALY I NIE
            PALILY W WYCHODKU) I OGOLNIE SOBIE ODPOCZAC PRODUKUJAC PRZYSZLOSC NARODU (KTORA
            MOZE W REWANZU NASADZI IM KOSZ DO SMIECI NA LEB, A DYREKTOR W OBAWIE ZEBY SIE W
            PRZYSZLYM ROKU NMIEJ DZIECI NIE STARALO DOSTAC DO SZKOLY - BO MOGA NIE POZWOLIC
            OTWORZYC KLASY - NIC NIE ZROBI W OBRONIE NAUCZYCIELA. ZRESZTA NAUCZYCIEL TEZ
            NIC NIE ZROBI BO JAK ZROBI TO POJDZIE SIEDZIEC - UCZEN MA PRZECIEZ GODNOSC I
            PRAWA - NAUCZYCIEL TO OSIOL I DARMOZJAD BEZ PRAW ZA TO Z OBOWIAZKAMI)
            POZDRA - MLODY BELFER (JESZCZE Z IDEALAMI...)
    • Gość: Kopacz rowów Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:35
      No nie powiem, niektóre z postów są ekstra. Zaorana woźna i nygus nauczyciel,
      świetne! Albo te tony sprawozdań jakie musi zrobić nauczyciel :)))))
      Niektórzy to prawdziwej pracy nie widzieli!
      Każdy uczciwie pracujący nauczyciel jest zapracowany i niedoceniany! Jak się
      wam ta robota tak podoba to zostańcie nauczycielami! Podobno bezrobocie i za
      grosze trzeba ulotki roznosić :)))?

      A w szkołach to woźne straszą strajkiem i stąd to zebranie. Nawet dyrektorom
      dodatki chcą dać, tak w portki robią. Tyle, że to nie dyrektorzy żądają tych
      sprawozdań tylko nieroby z Wydziału, i to nie dyrektorzy dzielą pieniędzmi
      tylko zarozumialce z wydziału. Ale jak trwoga to....


      Kopacz rowów (na wprost)
    • akasam Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze 08.01.05, 09:48
      Gość portalu: K. napisał(a):

      > Dodatkami do pensji chcą przekupić dyrektorów??
      > Oni i tak sporo zarabiają, niech pomyślą o zwykłych nauczycielach!

      Byłem na tym zebraniu. Artykuł nie zawiera całej prawdy!!! Mowa była o
      dodatkach motywacyjnych nie tylko dla dyrektorów ale przedewszystkim dla
      nauczycieli. Dyrektorom odebrano od września dodatki tzw. gminne i tłumaczono
      dlaczego. Jest już projekt regulaminu wynagradzania nauczycieli, tylko ZNP
      jeszcze sie nie opowiedział dokońca i nie ma podstaw do wypłaty dodatków
      motywacyjnych. ZNP chce aby dodatki motywacyjne były takie same dla nauczycieli
      jak i dla dyrektorów - tak było do tej pory. Jestem dyrektorem - lubie swoją
      pracę, ale mói nienormowany czas pracy to często po 10-12 godzin na dobę. Moi
      nauczyciele mający po kilka godzin nadliczbowych mając ten sam stopień awansu
      zawodowego zarabiają miesięcznie więcej niż ja - ja nie mogę mieć godzin
      ponadwymiarowych i nie mogę nigdzie sobie dorobić. Zainteresowanych zarobkami
      dyrektorów odsyłam do UMŁ na stronę BIP.Dyrektor odpowiada za wszystko -
      nauczyciel swą odpowiedzialność ma zdecydowanie mniejszą. Pan Markowski nie
      napisał o wszystkim o czym się mówiło na tym spotkaniu.
      • Gość: Kopacz rowów Markowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:39
        Markowski jest z tego znany, że swoje "widzimisię" ceni bardziej od
        obiektywnego dziennikarstwa. W jego wykonaniu dziennikarstwo to taki cyrk dla
        gawiedzi.

        Kopacz rowów (na wprost)
    • Gość: Dyrektor Re: Nadzwyczajne zebranie dyrektorów szkół i prze IP: *.toya.net.pl 08.01.05, 14:30
      Jak ktoś chce widzieć tylko zło to zawsze i wszędzie je zobaczy.W szkołach jest
      różnie i pracuje się w nich i nauczycielom i admiinistracji i obsłudze coraz
      trudniej. Trudno tez pracuje się dyrektorom bo są między młotem i kowadłem :
      dwie jednostki oceniające i nadzorujace, wieczna niepewność o pieniadze na
      podstawowe potrzeby, trudni rodzice i uczniowie, oczekiwanie dobrych wyników
      egzaminów i dobrej opinni o szkole tak by miała kolejne roczniki uczniów.Do
      tego związki zawodowe, polityka oświatowa miasta?, kontredans na stanowiskach w
      Wydziale i Kuratorium, imprezy organizowane pod władze = zeby coś dla szkoły
      uzyskać. Wszystkim krytykom pracy szkół proponuje by pomyśleli czy naprawdę
      nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo czy jednak o wiele więcej, w jakich
      warunkach pracuje a jakie do tego nakłady własne ponosi na stałe doskonalenie i
      jak do tego ma sie wzrost jego wynagrodzenia.Może trzeba porównać warunki pracy
      w szkołach innych państw UE - ilości dzieci w klasach i programy nauczania o
      bazie technicznej nie wspominając, wystarczy sprawdzić obietnice komputeryzacji
      szkół podstawowych z ich efektami, o centrach multimedialnych w bibliotekach
      szkolnych nie wspomnę. Tylko kto chce pisac o rzeczywistych problemach szkół?
      Albo w prasie jest laurka jakiejś placówki albo przypadek aferalny - bo
      codzienność to nie jest dobry materiał dla dziennikarza. Nie znam red
      Markowskiego ale skoro,jak piszecie, był na spotkaniu to może i trafi kiedyś na
      mniejsze kameralne spotkanie grupy dyrektorów i opisze z jakimi dziwnymi
      sprawami musimy sie w tej pracy zmagać.
      • Gość: Kopacz rowów Wydział i Kuratorium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 22:03
        Namawiam dyrektorów do upubliczniania informacji typu:
        - w czym pomaga mi Wydział i Kuratorium
        - czy mogę oczekiwać od nich pomocy
        - kogo bardziej się boję (uczniowie, rodzice, nauczyciele, woźne, wydział,
        kuratorium)
        - czy i na ile jestem samodzielnym dyrektorem

        Kopacz rowów (na wprost)
Pełna wersja