Gość: Andrew
IP: *.wshe.lodz.pl
20.05.02, 11:22
Wątek na serio. Chodzi o to że ostatnio (tak się złożyło) parę moich koleżanek
urodziło potomków. Chodziły one do szkół rodzenia. W szkołach tych wpaja im się
że karmienie piersią maluchów jest jedyną słuszną metodą. Nie neguję tego ale..
W momencie kiedy z przyczyn fizjologicznych i zdrowotnych karmienie naturalne
nie jest możliwe dziewczyny te mają strasznego doła psychicznego. Uważają ze sa
gorszymi matkami i karmienie butelka to krzywda dla ich dziecka. Wydaje mi się
ze szkoły rodzenia działają jak sekty które na siłe bez otumaniaja młode
dziewczyny że jest jedna jedyna metoda. Ale czy w ten sposób nie robia im
krzywdy?