Tragedia przy ul. Łagiewnickiej - babka Kubusia...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:26
Jeśli pomysły gratyfikacji pieniężnej za każde urodzone dziecko zwyciężą, to
będziemy mieli jeszcze wiecej takich Kubusiów. Dlaczego nie wytrwaliśmy przy
7% VATcie na artykuły i zabawki dziecięce? To rozwiązanie nie jest patogenne.
Dotychczasowa polityka udzielania zasiłków powoduje, że już obecnie "opłaca
się" mieć dziecko, bo zasiłek wystarczy na libację!
    • Gość: waak Re: Tragedia przy ul. Łagiewnickiej - babka Kubus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:52
      Jakie zarzuty mozna postawic babci? Odwiedziła rodzinę, pod której opieka było
      chore dziecko, a nie musiała wiedzieć,ze choroba jest wynikiem
      tej"opieki".Mogła przypuszczać,ze rodzice zrobią , co należy. Gdyby dziecko
      było w domu samo - to co innego.
    • szprota Re: Tragedia przy ul. Łagiewnickiej - babka Kubus 22.01.05, 13:08
      bo powinna być gratyfikacja pieniężna za to, że się nie ma dzieci :)
      • Gość: ANIA Re: Tragedia przy ul. Łagiewnickiej - babka Kubus IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 22:39
        Proszę nie nazywać tej dewiantki babcią,na takie miano trzeba sobie
        zasłużuć.Jak najwyższy wyrok dla tej szumowiny!!
      • ania9939 Re: Tragedia przy ul. Łagiewnickiej - babka Kubus 23.01.05, 16:29
        W sytuacji,gdy ktoś nie posiada dzieci powinno się płacić tzw."bykowe"
    • Gość: ania Re: Tragedia przy ul. Łagiewnickiej - babka Kubus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 16:12
      Dlaczego w Łodzi zdarzają się takie patologiczne sytuacje? Co w tym kierunku
      robi MOPS? Zachowanie babki,jest karygodne,widzi chorego dzieciaka i zero
      reakcji.Uważam,że jest współwinna tej tragedii.
      • Gość: Kama Re: Tragedia przy ul. Łagiewnickiej - babka Kubus IP: *.toya.net.pl 23.01.05, 21:35
        Masz rację ,z pracowników MOPS-u trzeba zrobić żandarmów, którzy wchodzą do
        każdego mieszkania i sprawdzają, czy są tam dzieci i czy czasem nie mają śladów
        pobicia.Jestem ciekawa, czy ty byś wpuściła do mieszkania takiego pracownika
        MOPS-u- bo ja nie.Kiedy moje dzieci były malutkie, to przychodziła położna i
        pielęgniarka środowiskowa, i sprawdzały czy właściwie opiekuję się dzieckiem,
        czy dziecko jest czyste i dobrze odżywione, udzielały rad w sprawie opieki nad
        dzieckiem.Pomocy opieki społecznej nigdy nie potrzebowałam i nie
        potrzebuję.Myślę, że szukasz kozła ofiarnego w tym przypadku w niewłaściwej
        instytucji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja