Gość: Mika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 08:00 90% Polaków kocha zwierzęta tyle samo podobno jet w tym kraju Katolików... :( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: andorka Re: Ktoś wyrzucił na mróz karton z 11 szczeniakam IP: *.toya.net.pl 29.01.05, 22:56 wszystko opada, ale przecież sunia "dla zdrowia" musi mieć chociaż raz szczeniaczki...., a nawet jak by było wiadomo kto to w nszym prawie nie ma dla takiego kary... mała szkodliwość czynu...., ale jak bym znalazła to takiego dziś w nocy na łańcuch o do ogrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucia Re: Ktoś wyrzucił na mróz karton z 11 szczeniakam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 09:06 Andoro SUNIA NIE MUSI MIEĆ ANI RAZU SZCZENIAKÓW 'DLA ZDROWIA'!!! Pomysl jeżeli jedna suka będzie miała np. 6 suczek, potem te szcześć będzie każda z nich miała po 6 i tak w kółkto to co z nimi zrobić?LUDZIE MYŚLCIE TO NIE BOLI...! Od czego jest sterylizacja? Zabieg może przedłużyć zdrowie naszych pupili. U suk zmniejsza sięmożliwość zachorowania na raka. Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Ktoś wyrzucił na mróz karton z 11 szczeniakam 29.01.05, 23:21 Kochają... Taaaaa. Słów mi brak żeby określić to co zrobiła ta osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARKA APEL o kastracje zwierzat! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.05, 12:51 Mocno jest zakodowane w naszym spoleczenstwie topienie slepych miotow, zakopywanie zywcem, wyrzucanie w kartonach i 'humanitarnie' przynoszenie pod schronisko lub do schroniska. Namawiajcie takich bezrozumnych sasiadow co maja suki i psy, kotki i koty aby kastrowali poprostu swoje zwierzeta. Mozna ratowac zwierzeta wnieskonczonosc nie ubywa ich a przybywa-tylko ten lancuszek ludzkiej znieczulicy i BEZMYSLNOSCI moze przerwac kastracja zwierzat. Jedna wysterylizowana kotka czy suka to uratowanych przed tragicznym losem, byc moze, setki nowonarodzonych, tak naprawde nie chcianych zwierzat. Akcja sterylizacji zwierzat w marcu-moze Wam sie uda namowic, sasiada, ciotke, przyjaciolke itd aby wykastrowala swojego zwierzaka. Co nie znaczy, ze za taki postepek jak porzucenie zwierzaka nie powinna takiego 'opiekuna' spotkac kara. Tylko jak go odnalezc- jak igle w stogu siana- chyba ze sasiad czy ktos bliski wie, ze u jego sasiada bylo 11 szczeniat i nagle zniknely i poinformuje policje,TOZ:( www.arka.strefa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anii Re: przepraszam... IP: *.devs.futuro.pl 30.01.05, 21:32 Dokładnie ARKA jeśli chodzi o wiedzę o psach i ich problemach to nasze społeczeństwo jest 100 lat za Murzynami :((( i stąd takie nieprzyjemne historie. Tyle wśród nas zabobonów chociażby "ciąża dla zdrowia". Tak się składa że psy w przeciwieństwie do ludzi wybrały inną strategię przetrwania czyli postawiły na ilość potomstwa. Nie potrzeba tu żadnej filozofii żeby zobaczyć że w takiej sytuacji ciąża jest bardzo dużym obciążeniem dla organizmu. I gdzie niby to zdrowie?? Jak suka jest chora na ropomacicze czy ma ciąże urojone to się ją leczy a nie funduje SZCZENIAKI! A potem "biedne opuszczone kundelki szukają domów". Trzeba w końcu obalić mity które prowadzą do cierpienia zwierząt, tak więc nie rozmnażajcie bezsensownie psów i kotów bo stajecie się częścią problemu bezdomności. Liczba zwierząt jakie może wydać na świat para kocia czy psia jest przerażająca. Zwolenników "cudu narodzin" i "natury" zapraszam do schroniska bo tam znajduje się kwintesencja "natury". Te 50-150zeta (w Dni Sterylizacji) sterylizację to naprawdę niedużo, więc warto skorzystać. To naprawdę nie jest jakaś krwawa rzeźnia a rekonwalescencja trwa od 2 do kilku dni. Odpowiedz Link Zgłoś
p8 ...ad hoc proszę państwa... 30.01.05, 23:29 niektórzy w swoim teoretycznym humanitaryźmie mieszają kastrację ze sterylizacją. a gratuluję temu kto hoduje wykastrowanego kota, bo skazał zwierzaka na męczarnię gorszą niż śmierć. poza tym myślałem że idea masowej sterylizacji zakończyła się na nazistach, ale widzę że to co ocalało to odrośl zwyrodniała, rzekłbym skarlała, na mniejszą skalę i co najważniejsze "humanitarna". trochę pokory ludzie, nie gwałćcie natury - przecież tak pięknie piszecie i mówicie o swej miłości do zwierząt... pzdr Bozia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARKA Re: ...ad hoc proszę państwa... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 03:38 p8 napisał: > niektórzy w swoim teoretycznym humanitaryźmie mieszają kastrację ze > sterylizacją. a gratuluję temu kto hoduje wykastrowanego kota, bo skazał > zwierzaka na męczarnię gorszą niż śmierć. ??? czy ty wiesz o czym ty mowisz? Co to za brednie? Czy ty wiesz co to jest niezaspokojony instynkt prokreacji u zwierzecia i na czym polega w ogole zabieg kastracji?? Zwierzat sie nie sterylizuje tylko kastruje-nikt na swiecie juz nie stosuje dawno sterylizacji-zreszta spytaj chlopa na wsi jaki zabieg robiony jest u samca swini, od dawien dawna,za przyzwolenie Bozi zreszta. poza tym myślałem że idea masowej > sterylizacji zakończyła się na nazistach, ale widzę że to co ocalało to odrośl > zwyrodniała, rzekłbym skarlała, na mniejszą skalę i co najważniejsze > "humanitarna". trochę pokory ludzie, nie gwałćcie natury - przecież tak pięknie > piszecie i mówicie o swej miłości do zwierząt... Nature to juz czlowiek dawno zgwalcil, udamawiajac zwierzeta, wiec nie wstawiaj tu jakis sloganow bez pokrycia. Idz do schroniska, popracuj troche jako wolontariusz i WYTLUMACZ tym zwierzetom ze ich NIKT na tym swiecie nie chce. Bedziesz bral do siebie te wszyskie bezdomne zwierzeta, zapewnisz im byt, szacunke do konca ich naturalnej smierci?? Ich zycie to ma byc oboz koncentracyjny-schronisko,tak-t o jest humantaryzm? Humanitaryzm tzw. inaczej. Suka sie oszczeni-szczenieta a jakze do weta, usypiamy slepy miot to jest ten nasz, polski 'najwyzszy humanitaryzm' lub wiadro z woda i topimy nowonarodzone szczenieta albo dol i do piachu. Znasz lepsza, humanitarna, metode, na ograniczenie populacji zwierzat, od kastracji - slucham.... i jeszcze polecam ten filmik www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=constance_ad_english c > > pzdr > > Bozia Odpowiedz Link Zgłoś
unna Re: ...ad hoc proszę państwa... 31.01.05, 12:47 Jasne, że najlepszym wyjściem jest sterylizacja i to wykonana przed pierwszą rują suni, czy też kotki, bo chroni je wtedy nie tylko przed ropomaciczem, ale i przed chorobami nowotworowymi narządów rodnych i nowotworem sutka wg. informacji naszego lek. wet., sprawdzającego przy każdej wizycie, czy nasza mysza nie ma guzków. Gdyby sterylizacja kobiet w naszym kraju byłaby dozwolona, niejedna zapewne zdecydowałaby się na to. Mylisz pracę towarzystw eugenicznych typujących ludzi do przymusowej sterylizacji w imię czegoś tam np. tak jak w Szwecji przy każdej ułomności psycho-fizycznej począwszy od Dawna, a skończywszy na chorobie alkoholowej matki, co było wystarczającym powodem do sterylizacji córki, z prawem wyboru. Siejesz demagogię, w imię fałszywie pojętego humanitaryzmu. Zresztą rozmawiamy o zwierzakach. Uważam, że wiele osób nie znaczy swoich zwierząt(nawet wtedy, gdy schroniska fundują taki zabieg za darmo), bo wiąże się to z pózniejszymi regularnymi podatkami, a przecież dla zachęty można by obniżyć stawkę podatku dla takich osób. Odpowiedz Link Zgłoś
p8 tu wszelkie wyjasnienia. 31.01.05, 17:45 szkoda że nie napisałaś/eś nic oprócz oklepanych frazesów. ludzie są odpowiedzialni za swoje zwierzęta, a jeśli nie są to nie powinni wogóle ich mieć. uderzasz tu na mnie z furią fanatyka, niemal przypisujesz mi masowe zbrodnie na szczeniakach, tylko po co??? może takie pseudopomocne zwierzętom towarzystwa, tak jak ta cała arka zajmą się czymś co pomoże tymże zwierzętom, a nie ograniczaniem ich populacji. to co się dzieje ze zwierzętami to wina ludzi, a nie ich samych (z małym marginesem błędu). ja wiem, że to zajmująca idea bycia pomocnym tylko że pomaganie na siłę nic nie da. aby poprawić los zwierząt w polsce trzeba przede wszystkim zająć się prawodawstwem i sposobem edukacji społecznej. to działanie ma szansę pomóc. a sterylizacja??? to działanie po najmniejszej linii oporu, ale przecież wy pomagacie, no nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
p8 tu wszelkie wyjasnienia. 2 (odpowiedź zbiorowa) 31.01.05, 17:54 słoneczka kochane, wszystkie kochające kociary i psiary - wam się coś z tej miłości do zwierząt w łebkach poprzestawiało. nie odróżniacie kastracji od sterylizacji, ktoś w to miesza eugenikę (proponuję poszperać w historii w celu dowiedzenia się co to wogóle jest eugenika, kto ją rozwijał i w jakim celu), zapalenia ropo-maciczne i inne ch..stwa a tak naprawdę wasza działalność pomaga przede wszystkim wam samym. chcecie decydować o losie zwierząt? więc jako że zwierzę też człowiek odnieście sytuację do siebie samych. podobno kochacie zwierzęta... pzdr Bozia Odpowiedz Link Zgłoś
unna Re: ...ad hoc proszę państwa... 31.01.05, 11:46 Oto typowy przerost formy nad treścią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anii Re: ...ad hoc proszę państwa... IP: *.devs.futuro.pl 31.01.05, 15:54 p8 to ty chyba nigdy schroniska nie wiedziałeś. A jak myślisz skąd się tamte zwierzaki biorą co? Ludzie mówią że dopilnują a pewnego dnia suka hop! przez ogrodzenie i wraca w ciąży. Najpierw trzeba zobaczyć skalę problemu bezdomności żeby się wypowiadać co jest humanitarne a co nie. W Szwecji czy Finlandii po psa ze schroniska stoi się w dłuuugiej kolejce i dostanie go jest nie lada wyzwaniem. Tam problem bezdomności po prostu nie istnieje. I to właśnie dlatego że zwierzęta są kastrowane, czipowane i pod stałą kontrolą. Do kastrracji psów podchodzi się tak jakby to chodziło o własne klejnoty, ale mało kto dziwi się kastracji koni w stajniach i uważa to za normalne. O dziwo obcinanie ogona i uszu też nie spotyka się z jakimś wielkim sprzeciwem (ile "ogoniastych" bokserów widuje się na ulicach) co więcej uznawane jest czasem za wskaźnik estetyki. Dodam że sama mam sukę rzadkiej rasy, wysterylizowaną i jakoś nie widzę żeby cierpiała katusze. Nie zachoruje już na ropomacicze i raka jajnika, nie będzie ją gwałcić tabun natrętnych wielkich psów (suczka mierzy 30cm), nie ma problemu typu "nie możemy zabrać psa na wakacje pod namiot bo dostała cieczkę". Ja widzę same pozytywy. A suki i tak i tak lądują na stole operacyjnym ale wtedy są już stare i mają problemy z ukł. rozrodczym. I jakoś "cudowny lek"-szczeniaczki nie pomogły. Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: ...ad hoc proszę państwa... 01.02.05, 09:51 Gość portalu: anii napisał(a): > A jak myślisz skąd się tamte zwierzaki biorą co? Ludzie mówią że dopilnują a > pewnego dnia suka hop! przez ogrodzenie i wraca w ciąży. no tak - zła suka hop przez ogrodzenie a przecież powtarzałaś jej sto razy żeby tego nie robiła! jak się ma psa, moja droga, to trzeba go pilnować. twoje podejście do sprawy jest podobne do babci, która woła za szarżującym na człowieka dobermannem bez kagańca "on nie gryzie, on nie gryzie! tuptuś wracaj!" ponure. Odpowiedz Link Zgłoś
p8 w rzeczy samej gray, (i trochę do anii) 01.02.05, 18:03 problem tkwi w ludziach a nie w psach, i wcale nie jest tak ciężko to sobie uswiadomić. a i tak przede wszystkim decyduje ów pseudohumanitaryzm, czyli brak logicznego myślenia, daleko posunięte frazesiarstwo i argumentacja na poziomie przedszkola. pyta się mnie tutaj anii czy ja byłem w schronisku - otóż kotku byłem wyobraź sobie, tylko co to ma do rzeczy??? jeśli chcesz mnie przekonać do swojej racji zrób to, ale do cholery wykaż się choć trochę i przygotuj jakieś argumenty, bo z oklepanymi komunałami pań i panów leczących swoje niezaspokojone ambicje i wampiryczne poczucie pomagania za pomocą sterylizacji zwierząt dyskutować nie mam zamiaru. czy jak pies wali kupy na trawnik to należy mu zaszyć dupsko?? pzdr Bozia Odpowiedz Link Zgłoś