Jak Cie widza, tak Cie pisza... :((

05.03.05, 21:41
05.03.05, czyli dzisiaj, kilka minut przed 05.00, Dworzec Lodz Fabryczna,
jakas Pani probuje kupic bilet z Lodzi do Krakowa i lamana polszczyzna wolno
i wyraznie mowi: "Poprosze bilet z Lodzi do Cracow". "Dokad???" opryskliwie
odpowiada pani w kasie, choc doskonale to slyszy.
Niestety jest to dosc powszechan sytuacja, ktora kilkakrotnie zaobserwowalem.
Kasjerzy na Fabrycznej nie wykazuja jakiejkolwiek checi pomocy osobom, ktore
nie mowia w ich ojczystym jezyku. Doprawdy socjalizm pelna geba. Podobna
sytacja jest w kasie PKS. Tam obsludze sprawa niezwykla trudnosc napisanie
obcokrajowcowi na kartce godziny odjazdu autobusu. Wzruszenie ramion to
standardowe zachowanie ludzi, od ktorych przeciez w pewnym stopniu zalezy
wizerunek naszego miasta i panstwa.
Moze PKP i PKS powinny przeprowadzic jakies szkolenia swoich pracownikow.
Pierwsze powinno nosic tytul: :"Kulturalne zachowanie wobec klientow". Bo
obcokrajowiec to przeciez tez klient, a nie jak to sie niektorym wydaje
petent - a taki, co to sie nie wykloci bo nie umie polskiego jest traktowany
jak powietrze. Ech...szkoda gadac
    • Gość: Anty K Ale nie ma takiego miasta przecież! IP: *.localdomain / 67.15.54.* 05.03.05, 21:46
      Jak wiadomo, jest Lądek, Lądek Zdrój.
      A co do tego ma ten socjalizm, którym tak fajnie wycierać gile pod nosem
      niektórym to już nie wiem zupełnie. Ale - przecież trzeba jakiś modny slogan
      wrzucić...
      • Gość: maja Re: Ale nie ma takiego miasta przecież! IP: *.alpat.net 05.03.05, 21:58
        Chyba jeszcze nie byliście w sklepie "Społem" tam do dopiero jest hamstwo. Warcza od progu i wciąż łacheee robią jak by ich tam na siłe do pracy zaciagali.
        • stanish Re: Ale nie ma takiego miasta przecież! 05.03.05, 22:07
          Tylko, ze zakupy mozesz zrobic w innym sklepie niz "Spolem". Niekt Cie nie
          zmusza, zebys tam kupowala...Natomiast bilet na pociag ciezko kupic gdzies
          indziej niz w kasie na dworcu
          • Gość: Bart Re: Ale nie ma takiego miasta przecież! IP: 217.153.156.* 05.03.05, 23:12
            Absolutnie! Jest pełno innych sklepów niekoniecznie od razu sieci. Ostatnio
            zlikwidowali sklep społem na Piotrkowskiej tak gdzieś 271, normalnie
            skaaaaaansen. "Społem, bo się przeprocowołem" no żesz.
      • stanish Re: Ale nie ma takiego miasta przecież! 05.03.05, 22:00
        > A co do tego ma ten socjalizm, którym tak fajnie wycierać gile pod nosem
        > niektórym to już nie wiem zupełnie. Ale - przecież trzeba jakiś modny slogan
        > wrzucić...

        Socjalizm (nie chodzi o naukowa definicje tego slowa tylko o skrot myslowy
        nawiazujacy do poprzedniego systemu "panujacego" w Polsce) ma do tego tyle,
        ze "nauczyl" ludzi bylejactwa (sorry za to slowo) i zupelnego braku zrozumienia
        zasady "klient nasz pan". Przez ostatnie 15 lat wiele sie w tej kwestii
        zmienilo, ale pozostaje jeszcze troche bastionow - w stylu sklepow z "Misia".
        Kasy PKP i PKS(przynajmniej na Dw.PKS Centralnym w Lodzi) do takich zaliczam.
        Z tymi gilami pod nosem to miala byc jakas aluzja? Przykro mi ale zupelnie
        nietrafiona...
    • Gość: Bart Czy szkolenie coś da? To mentalność IP: 217.153.156.* 05.03.05, 23:15
      Niekoniecznie w gre wchodzi praca w PKP, PKS. Zobaczcie sobie pocztę główną.
      przynajmniej jedna pani jest żywcem wyjęta z poprzedniego okresu i "weź
      numerek" nie pomoże w dążeniu do polepszenia usług.
      • stanish Re: Czy szkolenie coś da? To mentalność 06.03.05, 10:17
        > Niekoniecznie w gre wchodzi praca w PKP, PKS.

        PKS i PKP to jedne z wielu (niestety) tego typu przykladow. Uwazam, ze takie
        zachowania nalezy nazywac po imieniu i pietnowac. Przypomnialy mi sie jeszcze
        panie w lodzkich muzeach, przyjmujace gosci w ...szlafrokach.
        Nikt nie kaze sie przeciez tym ludziom uczyc jezykow obcych. Czesto wystarczy
        choc odrobine wyrozumialosci.
    • a_swistak_lezy_i_marzy_o_plazy I bardzo dobrze!!! Niech się uczą barany polskiego 06.03.05, 00:33
      Jak ktoś przyjeżdża do naszego kraju to niech się nauczy naszego języka.

      Jak pojechałem do Francji i chciałem na dworcu w Lille kupic bilet to mi
      francowata francuska franca nie chciała ani po niemiecku ani po angielsku
      zrozumieć, coś mi nawymyślała i musiałem długo szukać kogoś kto mógłby mi pomóc.
      EUROPA!?!!?!?!?

      A w Anglii jest inaczej?
      Spróbuj po niemiecku się dogadać.
      Ci to już wcale nie uczą się języków obcych.
      • Gość: boards_of_warsaw Re: I bardzo dobrze!!! Niech się uczą barany pols IP: 212.180.161.* 06.03.05, 05:19
        a ja byłem świadkiem kiedyś w Kutnie jak zapowiedziano pociąg do Berlina
        oczywiście only po polsku, że wjedzie na peron 1 a nie na dajmy na to 3. No i
        co? Niemiaszki zostali w Kutnie!
      • stanish Francja - zly przyklad 06.03.05, 10:12
        Nie bierzmy przykladu z zadufanych Francuzow. Trzeba sie uczyc z dobrych
        wzorcow a nie od tych ludzi uwazajacych sie za pepek swiata. Czy w Anglii jest
        inaczej, nie wiem. Generalnie najbardziej popularnym jezykiem obcym w Europie
        jest angielski, wiec z drugiej strony trudno im sie dziwic.
        Ja natomiast bylem w wielu krajach, gdzie dogadanie sie w jezyku inny niz
        miejscowy nie bylo problemem. I nie byly to wylacznie kraje zachodnie. po
        prostu ludzie tam rozumieja, ze z obcokrajowca wyciagnie sie zawsze wiecej kasy
        i dzialaja marketingowo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja