Gość: WPiA
IP: *.pl
11.03.05, 21:37
Mam od dluzszego czasu wielki problem. Ucze sie calymi tygodniami,
miesiacami, owszem niekiedy malo intensywnie, ale nawet z duzą wiedzą, gdy
przychodzi czas egzaminu, boję się i w efekcie nie opuszczam terminy. One
mijają bez konsekwencji, zadnych gał w indeksie etc, pozniej przychodzi
koneic sesji i robi sie gorąco. To problem psychologiczny ? Co zrobic? Jak z
tym walczyc?