tulka
19.06.02, 21:44
Wieczór.
Po całym dniu, zmęczona, wreszcie wtulam się w chłodną poduszkę. Zamykam oczy.
Zasypiam...
I nagle- ten DŹWIĘK. Dźwięk, który jest w stanie wyrwać mnie z najgłębszego
snu. Który dosłownie stawia mnie na baczność.
A Wy? Jak znosicie letni "wysyp" komarów? Czy to cieniutkie brzęczenie nad
uchem Wam przeszkadza, czy też śpicie w słodkiej nieświadomości, a rano
liczycie ślady ukąszeń?