Dzień Taty - oczami młodego Taty

20.06.02, 12:54
Muszę się pochwalić.
Właśnie wróciłem ze żłobka, do którego chodzi mój syn. Była uroczystość z okazji końca roku żłobkowego a
przede wszystkim z okazji Dnia Taty. Schowałem się w tłumie rodziców, żeby Yasio mnie nie zobaczył, bo
przykleiłby się do mnie i nie uczestniczył w zabawie - tak było na zabawie świątecznej.
Dzieci odśpiewały piosenki o lecie, o Mamusi i Tatusiu, o słoneczku i wreszcie o święcie Taty. Potem były
wspólne tańce i zabawa w ogródku. Dzieci wręczyły tatusiom laurki, na których były odciśnięte rączki ich
pociech.
Yaa dostałem laurkę z odciśniętą na czerwono rączką Yasia.
Wzruszająca sprawa.
Mówie Wam, dobrze być tatusiem. Człowiek dostaje tyle miłości i ciepła, jak nigdy od nikogo.
Życie czasem bywa piękne.
Pozdrawiam
Yaa
    • Gość: pepe Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty IP: 2.4.STABLE* / 10.120.48.* 20.06.02, 12:57
      ;-( Zazdroszczę Ci, Yaa.
      • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 20.06.02, 13:05
        Czasem sam sobie zazdroszcze Pepe ;-)
        Pozdrwiam
        Yaa
        PS. I pomyśleć, że jeszcze parę lat temu nie chciałem mieć dzieci. (Jak to się mówi "przynajmniej na razie")
        • Gość: Snake Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty IP: 217.153.10.* 20.06.02, 13:14
          Drogi Yaa Tato, dorzucil Pan 2 plusy w moim rankingu "za i
          przeciw". Tak na szybko to nic nie zdzialam, ale coraz mniej
          przeszkadza mi, ze male dzieci sa rozowe i robia kupe w majty,
          ktora potem trzeba wyjac, zneutralizowac i umyc pupsko.
          Bleeech. Ja taki nie bylem.
          • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 20.06.02, 13:21
            Jasne, urodziłeś się w spodniach i grzecznie zapytałeś położnej "przepraszam uprzejmie, gdzie tu jest toaleta?".
            Ech dzisejsza młodzież jest zupełnie inna niż my ;-)
            Pozdrawiam
            Yaa
            • Gość: Snake Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty IP: 217.153.10.* 20.06.02, 13:25
              Wbrew pozorom moj wiek moze sugerowac, ze przynajmniej
              jednego malego Snake'a powinno sie juz miec, ale rzeczywiscie -
              urodzilem sie w spodenkach ;-)
              • kropka. Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 20.06.02, 15:39
                jedni rodzą się w czepku, inni w spodenkach :-)
                Nie kombinujcie panowie, tylko bierzcie się za robotę. Od samego gadania
                jeszcze nic się nie urodziło.
                pozdrawiam
                • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 08:35
                  Hmmm chciałem powiedzieć tylko, że ten wątek jest dowodem, że Yaa za robotę się
                  wziąłem jakiś czas temu ;-)
                  Pozdrawiam
                  Yaa
    • meganka2 Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 09:07
      yaa napisał(a):

      > Muszę się pochwalić (...)
      >>
      (...) Yaa dostałem laurkę z odciśniętą na czerwono rączką Yasia.
      > Wzruszająca sprawa.
      > Mówie Wam, dobrze być tatusiem. Człowiek dostaje tyle miłości i ciepła, jak nig
      > dy od nikogo.
      > Życie czasem bywa piękne.
      > Pozdrawiam
      > Yaa

      --
      • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 09:22
        Meganko, to chyba taka norma u facetów. Mnie też się nie spieszyło, ani do
        ślubu ani do dziecka. A teraz widzę to zupełnie inaczej. Z Twoim facetem pewnie
        też tak będzie.
        Najbardziej wzruszającym momentem każdego dnia jest dla mnie chwila gdy wracam
        z pracy, wchodzę do domu a tam pędzi do mnie Yasio z krzykiem Tatuś wrócił !!!,
        rzuca mi się na szyje i ściska - tak jakbym przyjechał po roku nieobecności.
        Dla takich chwil warto żyć. I w takich momentach zapomina się o wszystkim co
        złe.
        Pozdrawiam
        Yaa
        • meganka2 Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 09:29
          yaa napisał(a):

          > Meganko, to chyba taka norma u facetów. Mnie też się nie spieszyło, ani do
          > ślubu ani do dziecka. A teraz widzę to zupełnie inaczej. Z Twoim facetem pewnie
          też tak będzie.
          • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 09:35
            Dziękuje w imieniu swoim, Yasia i Ywonki.
            Pozdrawiam ...i trzymam kciuki za Megankę i Megankowego faceta.
            Yaa
      • Gość: Mlody Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.06.02, 09:36
        Do slubu to mi sie nie spieszy, nie spieszylo, ale jestem Mlody wiec to okres,
        w ktorym mam sie wyszalec. Wiec moja opinia jest tutaj chyba troche nie na
        miejscu.
        A czy rzeczywiscie tak jest, ze to kobieta dazy do malzenstwa? Na pewno
        kobiety o tym bardzo duzo gadaja, ale czego ona tak naprawde chca tego nie wie
        zaden facet. Facet natomiast mowi o malzenstwie tylko(co do zasady) wtedy gdy
        ta druga polowa o to zapyta. Tak sie wydaje bardzo mlodemu czlowiekowi dzis.

        Pozdrawiam Mlody
        • kropka. Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 10:58
          Gość portalu: Mlody napisał(a):

          > zaden facet. Facet natomiast mowi o malzenstwie tylko(co do zasady) wtedy gdy
          > ta druga polowa o to zapyta.

          To teraz kobiety się oświadczają facetom???
          Za moich czasów było zupełnie odwrotnie :(
          • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 11:11
            W moim przypadku też było tradycyjnie. Yaa się oświadczyłem. Choć przebąkiwać o
            małżeństwie zaczęła moja ukochana ;-)
            Pozdrawiam
            Yaa
            • Gość: Mlody Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.06.02, 11:18
              Wlasnie o to mi chodzilo, to kobieta pierwsza mowi o malzenstwie. To ona mowi,
              mowi, mowi o tym, a facetom do tego nie spieszno.... Mlody
              P.S.
              Ale oswiadcza sie oczywiscie facet.
              • tulka Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 11:20
                Oj, Wy biedni... ;-)
                • Gość: Mlody Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.06.02, 11:21
                  Dzieki, dzeki........
                  ;]]]]]
                  Mlody
            • Gość: Snake Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty IP: 217.153.10.* 21.06.02, 11:22
              Ja, jak juz wczesniej nadmienilem, zostalem opieprzony w
              drzwiach tramwaju, ze sie pcham, a nie wszyscy ludzie jeszcze
              wysiedli. Odwracajac sie zauwazylem, ze to aniol z 7go nieba
              mnie ochrzania. Juz go nie wypuscilem ;-)
          • ninna Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 11:21
            Och Kropeczko.. Teraz swiat stoi do gory nogami. Naprawde.

            Moj Ukochany tez sie przyzwyczail, ze ja zawsze daze do czegos pierwsza. Ja
            zrobilam pierwszy krok do naszego zwiazku. Ja powiedzialam, ze pora juz sie
            razem przeprowadzic. Ja rowniez dazylam do "zaobraczkowania" (zwyczaj szwedzki -
            mozna to nazwac tez zareczeniem bez wymyslenia daty slubu - kiedys tam sie
            pobierzemy).

            Sa dwie mozliwosci:
            1) ofiara losu, co nic sam nie chce i robi co ja mu powiem
            2) czeka az ja "dojrzeje" do decyzj

            To co jest w punkcie pierwszym nie zauwazylam jeszcze u niego.
            Jest wiecej tego co idzie za punktem drugim:
            - chcial sie ze mna spotykac poltora roku wczesniej, ale jakos rozeszlo sie po
            bokach
            - jak mu powiedzialam, ze chce sie "zaobraczkowac" bardzo sie ucieszyl
            - powiedzial, ze moge sie do niego przeprowadzic, gdy trwal niesamowity
            konflikt w domu (a bylo to po miesiacu spotykania sie)
            - jak mu powiedzialam, ze chce sie z nim przeprowadzic, tez bardzo sie ucieszyl
            - Wiem, ze on kocha dzieci, dzieci go ubustwiaja, gdybym chciala miec dziecko -
            nie marudzilby zbytnio; a skad wiem, raz podejrzewalismy, ze bylam w ciazy

            Ale czasami zalamuje mnie fakt, ze sie o nic nie pyta. Gdyby sie mnie spytal,
            czy chce wyjsc za niego za maz, powiedzialabym, ze tak. A, ze sie nie pyta..
            Jak na razie, nie mam zamiaru go sama pytac.
    • tulka Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 11:26
      Ja też tak chcę! :-)
      Pięknie to napisałeś, Yaa...
      Pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinę
      Tulka
      • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 11:59
        Dziękuję Tulko.
        A co do "chciejstwa" to zdaje się Porucznik wrócił do domu, nie ?
        Do roboty !!!
        Pozdrawiam
        Yaa
        • tulka Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 12:08
          Wrócił, w niedzielę znów wyjeżdża... Ale nie to jest główna przeszkodą ;-)
          Żeby to było takie proste...
          Ale w końcu się doczekamy :-)
          • yaa Re: Dzień Taty - oczami młodego Taty 21.06.02, 12:11
            To prawda. Niestety to nie takie proste jak się wydaje. Czasem nawet to
            baaardzo ciężka sprawa ;-(
            Pozdrawiam
            Yaa
            PS. Tak czy inaczej trzymam kciuki ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja