Gość: hegemon® IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:49 ludzie leczcie sie poki jeszcze niejest za pozno modlitwa to nie aria operowa, nierobi sie tego pod dyktando, wszyscy razem Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: radek SMS dla Papieża IP: *.man.poznan.pl 02.04.05, 14:12 Modlitwa jak najbardziej słuszna,ale smsy inspirowane chyba przez operatorów sieci..."nie zawiedź i wyślij" czy "nie zawiedź i módl się"? Mam nadzieję,że to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel-strzalka a łańcuszek na gg? 02.04.05, 14:16 Papież jest ciężko chory. Człowiek który całe życie poświęcił innym znajduje się na łożu śmierci. Jesteś katolikiem muzułmanine, protestantem czy buddystą wszystko jedno pomódl się za niego w swoim obrządku. A jeśli jesteś ateistą to po prostu życz mu zdrowia odwagi i siły. Nie istotne czy jesteś zwolennikiem kościoła i czy jego przeciwnikiem. Na pewno nie jesteś przeciwnikiem życia. W związku z ciężkim stanem zdrowia papieża dziś wszyscy zmieniają opis na "zdrowie dla papieża" + coś od siebie. To nie jest zwykły idiotyczny łańcuszek. Chodzi tu o człowieka, dobrego, uczciwego kochającego innych. Moza to być jedyna okazja aby ludzie zjednoczyli swoje myśli dla tego wspaniałego polaka. wyślij to wszystkim których masz na gadu-gadu, jak nie wyslesz i masz to w dupie to sie człowieku nad sobą zastanów... szczególnie ostatnie 2 linijki skłaniają mnie do wymiotów, cos w stylu: "jak wyślesz jestes fajny, jak nie wyslesz jestes niefajny i nie chcę Cię znać" :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. Re: a łańcuszek na gg? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.04.05, 15:53 Ja nie przeslalem dalej. Wole sie "zastanowic nad soba, czlowieku" Odpowiedz Link Zgłoś
jaandrew Re: SMS dla Papieża 02.04.05, 14:21 Przysiądź, wycisz się i zastanów co Ty uczyniłeś więcej. Uroń łzę odchodzi Wielki Człowiek. smsy to bzdura totalna Odpowiedz Link Zgłoś
michael00 Re: SMS dla Papieża 02.04.05, 14:24 Słów szkoda, na to co się wyrabia. Te lamenty na pokaz, to uśmiercanie Papieża przez redaktorków z TV, te smsy, łańcuszki GG, to oznajmianie mimochodem, albo wprost, czego to się nei zrobiło, czego nie zapaliło, gdzie się nie było, a gdzie się będzie. Cóż, na pewno nie wszyscy, ale śmiem twierdzić, że spora część osób robi to niekoniecznie czując, wiedząc i rozumiejąc. Wczoraj jeszcze mieli to wszystko gdzieś - dziś już nie. Bo dobrze być zawsze w dyżurnym temacie na czasie, bez względu na to, o co chodzi. Dobrze przecież przynależeć do jakieś grupy, być w jakimś gronie ... Spory w tym udział telewizji. Kretyńskie wypowiedzi dziennikarzyn, durne pytania, kreowanie emocji niczym w jakimś podrzędnym filmie sensacyjnym. Najchętniej by pewnie wjechali z kamerą nad łóżko chorego. Jedyne w tym dobre to to, że czasem puszczą wywiad z jakimś księdzem. A ci w tej sprawie mówią chyba jako jedni z niewielu w sposób godny i sensowny. Giną jednak za chwilę w powodzi idiotycznych pytań w stylu "Dlaczego nie chciał do szpitala i co to może oznaczać", "Skąd u Papieża tyle wiary i ufności w Boga?". Odpowiedz Link Zgłoś