krzyż ze świateł...

03.04.05, 22:39
podobno w Krakowie, studenci awf w swoich akademikach (wieżowece) utworzyli
wielkie krzyże ze świateł, po prostu zapalili światło tylko w odpowiednich
pokojach...

ciekawe czy dało by rade gdzies w Łodzi...
    • ixtlilto Re: krzyż ze świateł... 03.04.05, 22:46
      Takie rozświetlane akcje do tej pory robiła siódemka na PŁ
      www.siodemka.p.lodz.pl/serwis/ilum/iluminacja2.php
      • babiraj Re: krzyż ze świateł... 03.04.05, 22:48
        można by zrobic we wszystkich wysokich akademikach
    • topjes A oto i krzyże... 03.04.05, 23:41
      super :)
      student.agh.edu.pl/~pgedek/krzyze/
      pzdr
      topjes
      • booloo Re: A oto i krzyże... 03.04.05, 23:48
        dzięki
      • huann Re: A oto i krzyże... 03.04.05, 23:51
        topjes napisał:

        > super :)


        super??
        tak, dla nas i naszego samopoczucia jako masy - super. Łodzianie w swej masie
        nie "gorsi" od Krakowiaków, czy innych Warszawiaków. tylko czy o to chodzi w tym
        wszystkim?? czy taki miał być zamysł??
        jeśli tak - w porządku, tylko nazwijmy rzecz po imieniu, że robimy to przede
        wszystkim dla nas, nie dla Niego...
        dla mnie od wczoraj nic nie może być super, niezależnie od tego, czy nazwiemy to
        ekstra, czy jeszcze inaczej. więc może się tylko czepiam, może nie potrafię
        docenić, może to naprawdę jest super...
        • topjes Re: A oto i krzyże... 03.04.05, 23:54
          > jeśli tak - w porządku, tylko nazwijmy rzecz po imieniu, że robimy to przede
          > wszystkim dla nas, nie dla Niego...

          Oczywiście, że DLA NAS. A czy ma w ogóle sens opłakiwanie zmarłego? Jeśli był
          wierzący to jest w Królestwie Niebieskim. Jeśli niewierzący to będzie mu i tak
          wszystko jedno. Każda śmierć i żałoba to tylko i wyłącznie żal nad tymi, którzy
          zostali na Ziemii...

          Dlatego jest to jedyny powód mojego smutku - brak mi będzie tego jedynego
          nieskażonego autorytetu, choć nieraz się z śp Ojcem Świętym nie zgadzałem.

          pzdr
          topjes
    • keridwen Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:06
      nie chcialabym, zeby mnie zle zrozumiano.

      smierc Karola Wojtyly bardzo mnie zabolala, spowodowala tak olbrzmi bol... dawno
      takiego nie odczuwalam. lzy same po policzkach sciekaly [uerbe swiadkiem].

      smutek wywoluje potrzebe zadumy, modlitwy, pojechania do kosciola... to sprawa
      oczywista.
      ale co maja na celu marsze, bawienie sie swiatlami w akademikach tego naprawde
      nie rozumiem. czy nasz zal i zaloba sa na pokaz? co chcemy osiagnac przez takie
      obnoszenie sie z... wlasnie, jak to w ogole nazwac?

      moze ja to zle pojmuje. ale chcac uczcic pamiec i prosic o zdrowie w sobote
      najpierw bylam od 5 rano w kosciele, pozniej od polnocy.
      z nikim sie nie licytuje na forum, nie mowie, ze swiece w oknie mialam od
      piatkowego wieczoru, kiedy jeszcze wyazac miala moje mysli i troske...
      byc moze to, o czym piszecie jest jakas inna forma modlitwy, ktorej ja jeszcze
      nie znam, badz do niej nie doroslam...
      • topjes Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:07
        > moze ja to zle pojmuje. ale chcac uczcic pamiec i prosic o zdrowie w sobote
        > najpierw bylam od 5 rano w kosciele, pozniej od polnocy.
        > z nikim sie nie licytuje na forum, nie mowie, ze swiece w oknie mialam od
        > piatkowego wieczoru, kiedy jeszcze wyazac miala moje mysli i troske...
        > byc moze to, o czym piszecie jest jakas inna forma modlitwy, ktorej ja jeszcze
        > nie znam, badz do niej nie doroslam...

        Myślę, że każdy przeżywa to inaczej. Każdy potrzebuje czegoś innego. Ty
        przeżywasz to sama. Inni chcą przeżywać to razem.

        pzdr
        topjes
        • keridwen Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:15
          nie, nie sama. gdybym byla zdolna do bycia w samotnosci w takiej chwili nie
          jechalabym na msze i czuwanie, nie zabieralabym ze soba uerbe.

          chyba, ze pod pojeciem 'przezywania razem' rozumiesz bieganie po pokojach w
          akademiku i ustalanie, ktore swiatla maja sie zapalic, a ktore nie.
          wtedy tak, jestem w stanie sie zgodzic - nie mam ochoty na takie przezywanie
          tych chwil.
      • booloo Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:12
        czy nie widzisz, że te światła łaczą ludzi? widzisz ten rządek studentów?

        Papiez i po śmierci łączy ludzi, tak zapewne chciał
        • keridwen Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:17
          na przykladzie tej dyskusji moznaby twierdzic inaczej.
          nie lacza, a dziela.
          • booloo Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:19
            o nie, tylko i wyłącznie Ty dzielisz
            i nie akceptujsz innej formy wyrażania uczuć

            patrzysz podłóg siebie

            ale nie będę więcej na ten temat dyskutować,
            spokojnej nocy!
            • huann Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:21
              booloo napisał:

              > patrzysz podłóg siebie
              >

              każdy patrzy podług siebie.
              • booloo Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:22
                Papież patrzył podług siebie?
                • huann Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:25
                  po prostu każdy kieruje się własnym przekonaniem/sumieniem, że to, co robi -
                  robi wg siebie słusznie.
                  a jakie są pobudki danej działalności danego człowieka - to już inna sprawa.
                  tak mi się przynajmniej wydaje.
        • szprota Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 01:04
          > Papiez i po śmierci łączy ludzi, tak zapewne chciał
          a skąd to wiesz?
          • Gość: Tomasz Re: krzyż ze świateł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:15
            "Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę
            śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej
            do boku Jego, nie uwierzę."
            • keridwen Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 08:42
              brrr....
              chyba pojde znow do lozka, bo moze sie nie wyspalam i zle widze.
    • booloo Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 00:16
      blackfield.republika.pl/akademiki.jpg
      • topjes Re: krzyż ze świateł... 04.04.05, 09:04
        > blackfield.republika.pl/akademiki.jpg

        Aż żal czytać, że komuś to przeszkadza... :(((

        pzdr
        topjes
    • topjes Gazeta Kraków 04.04.05, 09:31
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2636264.html?skad=rss
    • fan.fan.tulipan Studenci PŁ też tak zrobią 04.04.05, 09:34
      booloo napisał:

      > podobno w Krakowie, studenci awf w swoich akademikach (wieżowece) utworzyli
      > wielkie krzyże ze świateł, po prostu zapalili światło tylko w odpowiednich
      > pokojach...
      >
      > ciekawe czy dało by rade gdzies w Łodzi

      Studenci PŁ zapowiedzieli podobne akcje w akademikach dziś w samo południe.
      • keridwen Re: Studenci PŁ też tak zrobią 04.04.05, 16:00
        rotfl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja