Gość: luki
IP: *.toya.net.pl
07.04.05, 22:19
Robiąc dziś zakupy w Carrefourze na Przybyszewskiego usłyszałem ogromny huk
jakby cos wybuchło. Widząc zbiegowisko ludzi sam z ciekawości poszedłem
zobaczyć co się stało. Okazało się, że faktycznie wybuchł... pojazd, którym
jeździ jeden z pracowników i czyści podłogę. Pojazd stanął w płomieniach. Na
szczęście sprawna akcja załogi, która ugasiła pojazd gaśnicą, zażegnała
niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się pożaru. Piana z gaśnicy pokryła
pieczywo znajdujące się na półkach obok gaszonego pojazdu. Na szczęście bułki
załadowałem do koszyka dwie minuty wcześniej. :)