Gość: kropka. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:50 Jesli znasz kogoś, kto nie bierze w łapę - mapisz o nim. Będzie się czytać jak bajkę. Może wróci wiara w człowieka? Czy jest jeszcze w tym kraju ktoś uczciwy? Ja znam jednego: Marek Edelman Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mirek Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:52 Ja też nie biorę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.makolab.pl 06.09.01, 22:54 Moja siostra - lekarz pediatra. Zainteresowanych informuję, że przyjmuje w przychodni publicznej, ale niestety w... Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miles Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:39 No to jest nas już troje. Mam nadzieję że nie Ich Troje. Jestem usatysfakcjonowany obecną płacą ( jak na warunki łódzkie ) i nie muszę brać. Zresztą uważam że za to mi placą abym dbał o minimalizację kosztów firmy. Chociaż wiem że przełozeni nie wychodzą z tego punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasam Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: 192.168.134.* / *.Astral.Lodz.PL 07.09.01, 00:29 Dołączę. Jest mi to potrzebne (jak wiele innych nawyków - dla własnej higieny psychicznej) aby z czystym sumieniem wypowiadać się o złych nawykach u innych. A możliwości czasem kuszą. Jak to zapisano: Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. A wśród głośnych nazwisk - trudno coś wskazać. Najczęściej stają się głośne bo przynajmniej stwarzają możliwość posądzenia ich o branie. Dlatego droga Kropko bajka chyba będzie krótka. pozdrowienia dla bajkopisarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarcinK Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 07.09.01, 09:46 Ja nie biore. Moja zona (lekarz rodzinny) nie bierze, jej kolezanka (internista) nie bierze (obie POZ w Lodzi) i moglbym tak dalej. Pzdr, MarcinK Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... 07.09.01, 13:22 Droga kropeczko ja też nie biorę w łapę! pozdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... 07.09.01, 13:38 Miałam rację, bajka wcale nie taka krótka! Ja tez znam ortopedę, który nie dość, że nie bierze, to jeszcze innym na leki daje, jak nie mają. A mówią o nim "głuptaś". Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... 07.09.01, 22:29 A czy znacie kogoś spoza medycyny. Jakoś ukierunkowała się dyskusja na lekarzy. Czyżby oni byli najgoźniejsi. A nikt nie potrafi podac przykładu z elit polskiej władzy? chę pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 07.09.01, 22:55 Sztuka to moc brac, a nie brac. Ilu z tych co nie biora nie biora bo nikt im nie daje? Ja tez nie biore, bo mi nikt nie daje. Jakby dawal, to zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... 07.09.01, 23:08 od jakiej kwoty startujesz ? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 07.09.01, 23:29 Wiem ze bylo to dwuznaczne, ale takie wlasnie mialo byc. Mnie sie zdaje, ze kazdego mozna kupic, to jest tylko kwestia ceny i "opakowania". No, w "najgorszym" razie sprytnego oszustwa. To niekoniecznie musza byc wprost pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarcinK Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 20:32 Zapewniam Cie, ze nie kazdego. Ale to kwestia etyki. Naprawde w Polsce bardzo latwo jest w taki czy inny nielegalny sposob zarobic milion, czy dwa miliony dolarow i wybyc gdzies do cieplych krajow. Co wiecej zarabiasz te pieniadze bez kradziezy, handlu narkotykami itp. Nie bede pisal jak to zrobic (a wiem ;-))) powiem tylko, ze istniej tu pena analogia do przypadku Art-B. A odnosnie brania to ja akurat siedze przy danych, za ktore proponowano mi duze jak dla mnie pieniadze. Oczywiscie odmowilem choc w zasadzie przeciez moja firma nic by nie stracila "podzielilaby sie" tylko informacjami z inna firma. Ale to byloby nie fair wobec czlowieka, ktory jest moim szefem i mnie zatrudnia. Gdyby mnie wkurzyl jako szef to zmienilbym prace, a nie sprzedawalbym informacje firmy. Podlegli mi pracownicy tez poza wzgledami merytorycznymi byli dobierani pod wzgledem etyki, tu sie nie bierze, tu sie nie kradnie (bo tak to mozna tylko nazwac). I moze dlatego moge w pracy w otwartym pokoju zostawic na stole dowolna kwote, bo wiem, ze nikt nie ruszy. I dlatego tez lubie swoja prace :-)) Pozdrawiam, MarcinK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 08.09.01, 20:41 Za duzo mnie juz na tej stronie. Ale znowu musze odpowiedziec. Kazdy ma jakis tam poziom godnosci (moze to byc etyka, choc to przeciez nauka). Jam ci raczej cynik, wiec powiedzialbym tak: panstwo nieskorunpowane to takie, w ktorym godnosc jest bardzo droga. Tak droga, ze w wiekszosci nie ma na nia kupca :-) Czego wszystkim zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasam Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: 192.168.134.* / *.Astral.Lodz.PL 08.09.01, 22:47 Myślę, że zapomniałeś o wysokich karach (fizycznych i moralnych). To w niektórych krajach jest głownym problemem dla potencjalnych dawców i biorców. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 08.09.01, 22:56 Moze. Przestepstwo jednak trudno udowodnic. Mnie sie zdaje, ze to plynie z rozbieznosci miedzy aspiracjami a dochodami. Przy wiekszych warto ryzykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasam Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: 192.168.134.* / *.Astral.Lodz.PL 08.09.01, 23:07 Gość portalu: flip napisał(a): > Moze. Przestepstwo jednak trudno udowodnic. Mnie sie zdaje, ze to plynie z > rozbieznosci miedzy aspiracjami a dochodami. Przy wiekszych warto ryzykowac. Rozbieżnościach czy aspiracjach ???????? Co to za aspiracje skoro dotyczą złodziejstwa na odpowiednio dużą skalę ? Czy rzeczywiście warto do końca życia drżeć na każdy dźwięk dzwonka ??????? Ale są tacy. Dosłownie 5-10 osób gdyby oddało zrabowane w ten spoósb pieniądze do budżetu, załataliby dziurę w tym cholernym budżecie państwa, za ktory nikt nie odpowiada. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 08.09.01, 23:11 Rozbieznosciach. (To byla dwuznacznosc niezamierzona.) Kazdy ma inne kryteria i hierarchie wartosci. Kazdemu co innego sie oplaca. Mnie na przyklad drogie wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 07.09.01, 23:36 No wiec dobrze: nikt z moich kolegow tez nie bierze (mniejsza z tym dlaczego). Uczelnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... 08.09.01, 21:24 Gość portalu: flip napisał(a): > No wiec dobrze: nikt z moich kolegow tez nie bierze (mniejsza z tym dlaczego). > Uczelnia. Tak właśnie myslałam, łapówkarzu - teoretyku. I tak trzymaj. Uściski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 08.09.01, 21:28 A dasz odwzajemnic (te usciski, rzecz jasna!)? Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... 09.09.01, 17:34 Gość portalu: flip napisał(a): > A dasz odwzajemnic (te usciski, rzecz jasna!)? Jasne, zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: Jeśli znasz kogoś, kto nie bierze... IP: *.p.lodz.pl 10.09.01, 20:46 To scissskam. Odpowiedz Link Zgłoś