Nie ma winnych

IP: 80.51.227.* 23.04.05, 08:40
Syndyk przeszedł samego siebie -zgodnie z jego słowami należy wyburzyć takie
ruiny jak zamek w Nidzicy, Stonehenge, czy rzymskie Kolloseum, bo w końcu to
tylko ruiny, i nie róbmy z nich kapliczki...
    • el-042 Ruinę to syndyk Lodexu ma we łbie... 23.04.05, 10:41
      Co za dureń z tego syndyka. Już postawił jeden meganiebieski hiperkicz.
      Dziękujemy za dalsze poronione pomysły. Teraz chce postawić coś na miarę XXI
      wieku? Już drżę ze strachu na przyszły efekt, bo jestem pewien, że wybuduje
      jakiegoś bubla na miarę XXI wieku... przed naszą erą.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
      • Gość: grażka KTO?! IP: *.toya.net.pl 23.04.05, 10:52
        "Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Trzeba ewidencję zabytków poddać
        gruntownemu przeglądowi i uzupełnić o obiekty, które powinno się chronić.

        Wiceprezydent zaznacza, że każdy zabytek powinien mieć swoją kartę i opis. -
        Trzeba włożyć trochę wysiłku, by ten dokument uszczegółowić. W tym wypadku mamy
        do czynienia z dziurawą ewidencją - zaznacza."

        Kto ma to zrobić? Kto - jeśli można - personalnie - odpowiada we władzach
        naszego miasta za stworzenie takiego rejestru, jego uaktualnianie, zbieranie
        dokumentacji. I ile za to bierze kasy?
        Bo może nikt?

        Jak czytam te okrągłe zdanka różnych urzędników miejskich i konserwatorsko-
        zabytkowych, to szlag mnie trafia: ..."należy, trzeba, powinno się..."
        Wygląda na to, że bez pasjonatów - miłośników Łodzi - urzędnicy sami, w
        zakresie swoich OBOWIĄZKÓW służbowych NIC nie robią.
        Rejestr zza biurka to i ja mógłabym poprowadzić.
        • jasam Re: Kto ? - świadomość inwestora 25.04.05, 10:30
          Kopia z równoległego wątku:

          > "Czyja to wina?
          > - Ewidencja jest rozszerzana i uzupełniana na bieżąco, ale niewątpliwie w
          > wypadku al. Politechniki 10 mamy do czynienia z wpadką. Z dziurawą ewidencją
          > zabytków. "

          Ewidencja to nie tylko tabelki, ale również dzięki Miejskiemu Konserwatorowi -
          wersja graficzna. I można było znaleźć, że ten obiekt to w dawnym podziale
          własnościowym należał do kompleksu wpisanego do Ewidencji od ul. Wólczańskiej.
          Jasam widziałem.

          Natomiast problem jest w przepływie informacji - i tu należy jak najszybciej
          dokonać reorientacji na elektroniczny przepływ dokumentacji w całym Urzedzie.
          Kiedyś wzdłuz Politechniki był mur, kończący kompleks fabryczny ewidencjonowany
          od ul. Wólczańskiej.
          Nowy właściciel dokonał podziału działki wyburzając częściowo mur, a częściowo
          robiąc tam front lokali handlowych - zrobiła sie posesja przy al Politechniki.
          I nie wszędzie te zmiany zostały naniesione. Jak widać brakło tych informacji w
          Ewidencji Zabytków.

          >"Tylko że w Krakowie niewielu ludziom wpadnie do głowy, by wyburzać zabytki, a
          > w Łodzi wiele osób, a zwłaszcza inwestorzy, uważają, że stare fabryki to
          > ruiny, których nie należy ratować. Niektórzy mówią, że jeśli Łódź chce mieć
          > zabytki, to niech miasto samo je odnawia."

          Zapraszamy władze tego miasta aby podjęły poważne działania aby tę świadomość
          zmieniać. Czy jest jakaś koncepcja które zabytki chcemy zachować i czemu ma to
          służyć. Taka walka o kazdy ładny budynek - jest działaniem bez szans na
          powodzenie. Więc nie tylko idee w expose pana Prezydenta, nie tylko realizacja
          okazjonalnych pomysłów (nawet bardzo udanych)- ale potrzebne są przemyślane
          działania prowadzące do wypracowania strategii wobec łódzkich zabytków.
          Wpis do ewidencji - to tylko system alarmowy - uwaga, inwestor chce coś robic
          przy ciekawym, wartościowym obiekcie.
          Ale należy walczyć, aby coraz większa rzesza inwestorów chciała (!!!) sama z
          siebie zachować takie obiekty, więc mniej będzie poglądów, że to miasto powinno
          je remontować. Jest już wiele pozytywnych przykładów w mieście. Ale to jak
          widać nadal kropla w morzu świadomości.

          pozdr.
          PS. A jak juz gdzieś wcześniej pisałem - kiepski to biznesmen, co to tylko z
          blaszaka umie handlować? Ale z pewnością to najłatwiejsze.
    • Gość: życzliwy Re: Nie ma winnych IP: *.p.lodz.pl 23.04.05, 17:10
      Boże drogi, co Wy chcecie od tego biednego syndyka? Po prostu sprzedał działkę
      wraz z budynkiem i na tym się jego rola zakończyła - taka jego praca.

      Śmiać mi się chcę, kiedy słyszę/czytam lamenty tylu ludzi odnośnie tej
      ex-fabryki. Musiecie wiedzieć, że to była najzwyczajniejsza w świecie RUDERA,
      jakich stoją w kraju tysiące. Powiedzieć, że była w stanie "opłakanym" to mało.
      Codziennie mnie straszyła - mieszkam po drugiej stronie Al. Politechniki , dość
      wysoko i taki właśnie miałem "genialny" widok z okna. Zapuszczona, zwyczajna,
      rozpadająca się, niewielka fabryczka.

      Powodem, dla którego tej rudery nie było w rejestrze zabytków jest zapewne to,
      że z zabytkiem nie miało to nic wspólnego. Nie może tu być mowy o pomyłce, bo
      inne budynki po Lodex-ie (posiadające faktyczną wartość) zostały do rejestru
      wpisane. Z politechnicznym Lodex-em (Budynek Trzech Wydziałów) na czele.

      Naprawdę nie ma co rozpaczać nad niewielką ruderą. Może i ktoś gdyby się uparł,
      byłby w stanie dokonać adaptacji tej fabryczki na coś, ale byłyby to gigantyczne
      koszty, których nikt by nie chciał ponieść - rudera straszyłaby więc nadal.
      Pozostaje więc mieć nadzieję, że coś, co powstanie na jej miejsce, będzie się
      dobrze prezentowało.
      • Gość: olw Re: Nie ma winnych IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 24.04.05, 11:25
        > Pozostaje więc mieć nadzieję, że coś, co powstanie na jej miejsce, będzie się
        > dobrze prezentowało.

        Nadzieja... he he A jak Ci sie podoba nowy niebieski budynek Lodexu?
        Najbardziej rozbraja mnie ta "czapeczka". Wiocha potiomkinowska na maksa.
        • Gość: życzliwy Re: Nie ma winnych IP: *.p.lodz.pl 24.04.05, 22:17
          > Nadzieja... he he A jak Ci sie podoba nowy niebieski budynek Lodexu?
          > Najbardziej rozbraja mnie ta "czapeczka". Wiocha potiomkinowska na maksa.

          Słuszna uwaga... W/g mnie front tej części Al. Politechniki to w całości pokaz
          bezceremonialnej żenady.
      • xk kolejny kretyński post z domeny p.lodz.pl......... 24.04.05, 21:23
      • Gość: Lidka Nie zgadza sie. Proponuje wyjazd z Lodzi, skoro... IP: *.cybernet.ch 26.04.05, 15:16
        Nie zgadza sie !

        Fabryki w centrum miasta
        - rzeczywiscie kwestia gustu...

        Proponuje wyjazd z Lodzi,
        skoro architektura przemyslowa sie nie podoba !!!

        Dajmy na to:
        na wsi nie ma takich "obrzydliwych" widokow...

        Proponuje widok na krowy i burackie "wille".



Inne wątki na temat:
Pełna wersja