Gość: WENWOJ IP: *.pai.net.pl 04.05.05, 22:06 CAŁKIEM ŁADNY KOLOREK - Taki ceglasty jak łódzkie fabryki - je już wyburzyli, może na niego kolej ... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: PTR Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 22:31 No właśnie, dzięki takim czerwonym ścianom i innym ozdobom mieszkamy w najmniej estetycznym kraju Europy. W cywilizowanych państwach nie tylko kazaliby przemalować czerwonego szkaradka, ale w dodatku wlepiliby im mandat za każdy dzień zwłoki. I argument, że każdy może zrobić ze swoim domem co chce nie jest żadnym argumentem, bo jak ktoś oszpeci swój dom, to domy sąsiadów tracą na wartości. Ale to nie dotyczy tylko domów jednorodzinnych. We Francji mandaty są nawet za to, jak ktoś wstawi okno minimalnie różniące się od pozostałych okien w budynku... A u nas - każdy jak chce, PCV, drewno, białe, bure, ze szprosami, bez szprosów... A potem mieszkamy w takim brzydkim kraju... Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
citoyen Re: Spór? Rachunek krzywd! 04.05.05, 23:05 1993 rok. Podział geodezyjny terenu i granice prawne działek. Niepotrzebny upór sąsiadów o skrawek działki przylegający do szczytu elewacji (jeszcze nie czerwonej) Państwa Marty i Krzysztofa małżonków Karasek uruchomił spiralę zdarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisław Przytuła Re: Spór? Rachunek krzywd! IP: 80.72.34.* 05.05.05, 13:24 Nigdy takiego sporu miedzy mną, a Państwem Karasek nie było. Ani wtedy, kiedy byliśmy dobrymi sąsiadamai, ani teraz, kiedy już nie jesteśmy dobrymi sąsiadami, taka sprawa nie występuje i nie jest nigdzie poruszana. Geneza sporu, to brak wystąpienia Państwa Karasek o pozwolenie na remont elewacji (remont był wykonany podczas mojego pobytu na urlopie) (cytuję z uzasadnienia do wyroku wydanego w Imieniu Rzeczypospolitej Polskiej przez NSA Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi Wydział II; sygnatura akt:II SA/Łd453/99 z dnia 2002.12.07 - "Z treści art.29 ust.2 pkt.12 ustawy z dnia 7 lipca 1994 - Prawo budowlane (Dz.U.Nr.89 poz.414) w brzmieniu obowiązujacym na dzień wydania zaskarżonej decyzji - wynika, iż pozwolenia na budowę wymaga wykonywanie robót budowlanych mających wpływ na zmianę wyglądu w odniesieniu do otaczającej zabudowy na terenie miast. W przedmiotowej sprawie oragan uznał, iż ze wględu na zmianę wyglądu elewacji w odniesieniu do otaczającej zabudowy wykonane roboty wymagały pozwolenia na budowę. Bezsporne jest zatem pomiędzy stronami, iż inwestor działał w warunklach samowoli budowlanej, gdyż pozwolenia na budowę w tym zakresie nie posiadał". Wyrok i uzasadnienie liczą 6 stron. Nie mogę odpuścić tego tematu. Czy wyroki są dla mnie korzystne, czy nie, pozostałość samowoli budowlanej, czerwona ściana, rynna odprowadzajśca wodę deszczową na moją działkę i chodnik ułożony podczas remontu pozostają bez zmian (nie używam siły, a tylko piszę). Może następnym razem (na fali ciągłego sukcesu w tej sprawie) Państwo Karasek wymyślą, że zbudują na mojej działce kibel, a wynajęty przez nich adwokat stwierdzi, że zapach, to temat przecież subiektywny. Mnie może śmierdzieć, a Państwu Karassek nie. Taką mniej więcej strategię przyjął adwokat w sprawie czerwonego koloru podczas wczorajszej rozprawy w WSA. Kolor, to temat subiektywny. Bez względu na to, czy wyniki decyzji kolejnych instancji są dla mnie negatywne, czy pozytywne status wytworzony po samowoli budowlanej pozostje, przez te siedem już lat, bez zmian. Od siedmiu już lat sprzeciwiam sie temu, że obywatel łamiący prawo ma w końcowym efekcie więcej praw, niż obywatel prawa przestrzegający. Właśnie dlatego, tego tematu nie odpuszczę. Prawo musi być prawem, takim samym dla mnie, jak i dla Państwa Karasek, jak i dla wszystkich nas. Pozdrawiam. Zdzisław Przytuła Odpowiedz Link Zgłoś
citoyen Re: Spór jednak był 05.05.05, 22:37 Choćby ten o okna w szczycie budynku zamienione na pustaki szklane. Wykonanie elewacji i malowanie było inwestycją, nie remontem. Zgłoszenie budynku jednorodzinnego w zabudowie szeregowej zwartej do użytkowania(art. 54 i 55 ustawy prawo budowlane) miało miejsce później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisław Przytuła Re: Spór jednak był IP: 80.72.34.* 06.05.05, 13:22 Pozwolę sobie jeszcze raz zabrać głos w sprawie poruszonej przez Pana/Panią. 1. Sporu jednak nie było. Sprawę mogę odtworzyć tylko z pamięci. W roku 1988, może 1989 nasze domy były budowane w ramach spółdzielni. Zgodnie z obowiązującym wtedy prawem, nie można było wstawiać żadnych okien w ścianie szczytowej stojącej w granicy działki sąsiada. Państwu K. zależało jednak na doświetleniu pomieszczeń swojego domu od srony tej ściany. Zakładam, że z ich punktu widzenia było to chyba istotne, bo ta ściana jest oświetlona w pogodne dni przez słońce, prawie w ciągu całego dnia. Po wymianie poglądów na ten temat, ktoś znalazł, myślę dobre dla obu stron rozwiązanie i zaproponował zamontowanie pustaków szklanych (nie wiem, czy to się tak nazywa, ale zachowam zaproponowaną przez Pana/Panią terminologię). Tak też się stało. 2. Był to jednak remont. Zacytuję z pisma Urzędu Miasta Łodzi Delegatura Łódz-Polesie Referat Urabanistyki i Nadzoru Budowlanego. Pismo III.RUN.VII.7355-1231-1560-2858 i 3078/98. Postanowienie nr 6022/98 z dnia 1998.10.23. Postanowienie dotyczy wstrzymania w trybie natychmiastowym robót budowlanych (niestety po fakcie, bo prace były prowadzone na początku lipca). Cytat: "W dniu 1998.08.28 wszczęto w powyższej sprawie postępowanie, zebrano informacje i opinie mieszkańców domów przu ul. Zapaśniczej 44-68. Ze względu na zmianę wyglądu elewacji w odniesieniu do otaczającej zabudowy wykonane roboty budowlane wymagają decyzji o pozwoleniu na budowę. Pan K. nie wystąpił do tutejszego Referatu w sprawie uzyskania w.w. decyzji, natomiast przystąpił do wykonania remontu elewacji bez wymaganych pozwoleń." Koniec cytatu. Taki był stan wyjściowy sprawy. Poprzez kolejne odwołania, nasze i sąsiadów, sprawa w tym tygodniu doszła, poprzez wyrok WSA, do stanu wyjścia i będzie toczyła sie nadal, lub nie, jeżeli któraś ze stron "odpuści", lub zostanie znalezione jakieś inne polubowne rozwiązanie. Rzeczowe, polubowne rozwiązanie jest w każdej chwili możliwe, ale do tej pory nikt na nie jeszcze nie wpadł. 3. Nie wiem, kiedy nastąpiło zgłoszenie tego budynku do użytkowania, bo to nie jest mój budynek i nic do tej sprawy nie mam, ani mieć nie mogę. 4. Nie będę już więcej zabierał głosu na łamach strony internetowej "GW", dlatego na koniec powiem, że spór który toczę jest doskonałą szkołą życia. Wyrażę pogląd, że prawo nie jest skuteczne. Sąd i Urzędy (pozostaję z szacunkiem) nie są w stanie wyegzekwować wydanych przez siebie postanowień, decyzji, czy też wyroków. Nadal zamierzam zajmować się tym tematem, tak jak to robiłem do tej pory, będę po prostu pisał. Wychodzę z założennia, że prawo musi być równe dla nas wszystkich. Być może jest to założenie niemożliwe do zrealizowania w naszej rzeczywistości, ale będę się starał. Pozostaję z wyrazami szacunku dla Wszystkich Państwa interesujących się tą sprawą. Pozostaję z szacunkiem również dla moich sąsiadów, z którymi toczę spór. Pozdrawiam. Zdzisław Przytuła Odpowiedz Link Zgłoś
lew_konia Serdecznie wspolczuje sasiedztwa! 06.05.05, 15:53 Niestety jesli ktos zdecydowal sie na mieszkanie w zabudowie szeregowej musi dostosowac wyglad elewacji do calosci - w koncu zaprojektowanej przez architekta. zalosne jest to, ze indywidualizm w tej sytuacji moze byc jedynie rozumiany jako pieniactwo. Niestety podobnie wygladaja lodzkie balkony. Zamiast wyrozniac sie kwiatami, wyrozniaja sie obrzydliwymi kolorkami - czesto sa malowane tuz po calosciowym remoncie elewacji! Niestety - urzad plastyka miasta i architekta miasta nie zajmuje sie takimi sprawami - bo to dla nich zbyt wiele zachodu. Szkoda bo sa podstawy prawne by to scigac z urzedu. Lodzianie niech wasze domy, posesje, balkony wyrozniaja sie czystoscia i kwiatami zamiast obrzydliwymi pseudoozdobkami. Pozdrawiam Panie Zdzislawie. Odpowiedz Link Zgłoś
el-042 Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku 04.05.05, 23:42 Zgadzam się z tymi oknami całkowicie. Poza tym zabudowa szeregowa nie jest najlepszym miekscem do prezentowania indywidualizmu z racji swojej powtarzalności. Poza tym zalewa nas kicz elewacyjny, np. na blokach. Zamiast likwidować szary bałagan, tworzymy nowy - hiperkolorowy. -- Odpłyń Łodzią z EL-042 Odpowiedz Link Zgłoś
cobolt Nie lapie problemu!!! 05.05.05, 00:36 Nie wiem w czym tkwi problem. Wlascielem domu sa ci panstwo, wiec oni moga decydowac jakiego koloru, jest ich dom wedlug mnie moglby byc nawet rozowy jakby chcieli. Ich problem, ze wyglada jak wies. A zapewne te skargi to taka sasiedzka zawisc bo pewnie z sasiadami to sie nie lubia. Odpowiedz Link Zgłoś
rokko Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku 05.05.05, 12:34 A to cywilizacja polega na tym, ze o wszystkim - lacznie z kolorem scian domu i rodzaju wstawionych w tym domu okien - decyduja urzedasy z jakiegos inspektoratu? Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku 05.05.05, 12:58 > W cywilizowanych państwach nie tylko kazaliby > przemalować czerwonego szkaradka (...) Doprawdy? A mnie się jednak zdaje, że Skandynawia należy do obszarów cywilizowanych. No ale może się mylę, skoro tam czerwona elewacja nikogo nie razi. To na pewno nie są cywilizowani ludzie (według twojego toku myślenia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. Popatrz na kamienice... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.05.05, 22:28 Jak tylko parterowy sklepik zmieni wlasciciela ten zaraz opacka sobie "swoj" kawalek sciany na swoj zielony albo rozowiutki kolor. Za cos takiego powinni wlepiac mandaty. I za szkaradnie pomalowane bloki na Retkini :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbzet Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: *.lodz.mm.pl 12.05.05, 07:03 masz rację, socjalistyszne budownictwo było super, wszystkie domki jednakowe, wszystkie jednakowo bure Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TJ Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: *.4web.pl 04.05.05, 23:09 Tenn kolor jest na prawdę całkiem przyjemny, w przeciwieństwie do ohydnego czerwonego bloku z obrzydliwą reklamą w samym centrum miasta - na Manhattanie. Odpowiedz Link Zgłoś
al_ yyy i gdzie tu problem? 05.05.05, 12:38 To, że sąsiedzi są zazdrośni? Coś w stylu: ja tak nie mam to on też nie będzie... Takie coś to faszyzm... A jeśli sąsiadowi przeszkadza wielka poświata podczas słonecznych dni to niech sobie kupi okulary przeciwsłoneczne... A czy kolor ścian w środku ich mieszkania nikomu nie przeszkadza? Pewnie chwilowo nie... Ale kto wie co tym "wszechwiedzącym" i "wspaniałym" sąsiadom uderzy jeszcze do głowy... Odpowiedz Link Zgłoś
literka_m Re: yyy i gdzie tu problem? 05.05.05, 14:34 > A jeśli sąsiadowi przeszkadza wielka poświata podczas słonecznych dni to niech > sobie kupi okulary przeciwsłoneczne... chrzanisz jak maly kazio. Zabudowa (nawet na prywatnej dzialce) to nie prywatna sprawa inwestora. Wszystko ma sie zgadzac z projektami zagospodarowania przestrzennego, warunkami zabudowy itd. Jak kiedys dorosniesz i dojrzejesz (wiekowo i finansowo) do budowy domu to sam zobaczysz - to po pierwsze. Po drugie, nie widze nic zlego w kolorze czerwonym, pod warunkiem, ze jest to kolor z gory zaplanowany do malowania domow w jakims regionie (ww przypadek Szwecji). Wspolgranie kolorow, jest rownie wazne jak architektura (zwlaszcza w budownictwie szeregowym. Po trzecie, pokrzywdzony sasiad ma jak najbawdziej prawo tlumaczyc sie poczuciem dyskomfortu ze wzgledu na ww kolor (bo no kontrastuje to z ogolnie stosowanymi -przyjetymi w planach zabudowy - kolorami). I na koniec - dla tych bardziej tepych, ktorzy jeszcze nie zrozumieli - jesli bede chcial na mojej kamienicy na piotrkowskiej namalowac obesrany tylek, to wolno mi ? Przeciez kamienica moja a jak komus sie nie podoba, to niech nie patrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
al_ Re: yyy i gdzie tu problem? 05.05.05, 14:57 o powiało intelektem.... Tak samo komus może przeszkadzać kolor piaskowo jakiś... I może Ty dorośnij do tego, że istnieje takie coś jak odrobinka prywatności... Jak Ty dorośniesz to zrozumiesz, że planem zabudowy można co najyżej się podetrzeć... Bo do niczego innego nie służy. A sprawa identyczna jak z nowymi drzwiami. Sąsiada nie stać na nie to skarży kogoś. A co sam nie ma to i ktoś nie będzie miał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: yyy i gdzie tu problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:24 > Tak samo komus może przeszkadzać kolor piaskowo jakiś... > I może Ty dorośnij do tego, że istnieje takie coś jak odrobinka prywatności... wtedy ten ktos nie buduje sie tam gdzie maluje sie domy na piaskowo-jakis..., wybiera dzielnice w kolorze czerwonym. Prywatnosci to moze byc bardzo duzo, ale nie na elewacji pod projektem ktorej podpisuje sie architekt. Prywatnie to sobie mozesz pokoj pomalowac na jaki kolor chcesz. > Jak Ty dorośniesz to zrozumiesz, że planem zabudowy można co najyżej się > podetrzeć... Bo do niczego innego nie służy. nie chrzan chlopie. sprobuj wybudowac 2-pietrowy dom w okolicy przeznaczonej na zabudowe parterowa, albo dom na koncu dzialki, podczas gdy wszystkie na ulicy budowane sa na 2 metry od frontu. Dziwne, ze gdy wracamy z niemiec czy francji, to jestesmy zachwyceni ich miasteczkami/wsiami ich porzadkiem architektonicznym. Tylko tam, dachy sa w jednych kolorach a kolory scia wspolgraja. kiedy tej normalnosci chce sie troche do nas wprowadzi, to kazdy sie robi piep.... indywidualista. Odpowiedz Link Zgłoś
al_ Re: yyy i gdzie tu problem? 05.05.05, 15:31 "nie chrzan chlopie. sprobuj wybudowac 2-pietrowy dom w okolicy przeznaczonej na > > zabudowe parterowa, albo dom na koncu dzialki, podczas gdy wszystkie na ulicy > budowane sa na 2 metry od frontu. " hehehehehehehehehehe to się uśmiałem teraz :D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: yyy i gdzie tu problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:41 > hehehehehehehehehehe to się uśmiałem teraz :D. co usmiales to Twoje, nikt Ci nie zabierze. ja znam ludzi ktorzy maja ogromne problemy, bo kupujac dzialke nie o takiej zabudowie -jak im pozwolili -mysleli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodziani ze Złotna Re: yyy i gdzie tu problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:45 > wtedy ten ktos nie buduje sie tam gdzie maluje sie domy na piaskowo-jakis..., > wybiera dzielnice w kolorze czerwonym A mógłbys mi powiedziec, jaki kolor obowiązuje na Nowym Złotnie? Bo właśnie pomalowałem mój segment na jasny brąz, i moze ten kolor obowiązuje w innej dzielnicy? Bo w planie zabudowy nie są podane numery RAL dopuszczalnych barw w danym rejonie > Prywatnosci to moze byc bardzo duzo, ale nie na elewacji pod projektem ktorej podpisuje sie architekt Kupiłem segment z rynku wtórnego, dokumentacja jest czarno-biała, nigdzie nie jest zaznaczone na jaki kolor mogę pomalować dom. > sprobuj wybudowac dom na koncu dzialki, podczas gdy wszystkie na ulicy > budowane sa na 2 metry od frontu. Przepisy określają tylko minimalne odległosci od granic działki i nikt cie nie zmusi, zebys równał do sąsiadów ze swoim domem > Dziwne, ze gdy wracamy z niemiec czy francji, to jestesmy zachwyceni ich > miasteczkami/wsiami ich porzadkiem architektonicznym Rozumiem, ze dla Ciebie ideałem architektonicznym były blokowiska. Wszystkie w identycznym szarem kolorze, identycznym kształcie, równiutko ustawione betonowe pudełka. Co za porządek i symetria!!! P.S. Te miasteczka niemieckie wcale mi się nie podobają. Fakt, że są zadbane, ale są po prostu nudne. Tak jak osiedla budowane przez deweloperów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: yyy i gdzie tu problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 07:52 > A mógłbys mi powiedziec, jaki kolor obowiązuje na Nowym Złotnie? Nie, nie mam pojecia. Moze nie obowiazuje zaden. > Przepisy określają tylko minimalne odległosci od granic działki i nikt cie nie > zmusi, zebys równał do sąsiadów ze swoim domem Nieprawda. Tutaj akurat sluze przykladem wlasnie ze Zlotna (w koncu od 30 lat mieszkam na Zlotnie). Nie kto inny tylko wlasnie moj sasiad chcial wyburzyc swoj stary dom na koncu dzialki i wybudowac na jego miejscu nowy. Pozwolenia na taka zabudowe nie dostal, bo wszystkie domy na tej ulicy budowane sa z przodu dzialek i on swoj tez tak musial postawic. > Rozumiem, ze dla Ciebie ideałem architektonicznym były blokowiska. Wszystkie w > identycznym szarem kolorze, identycznym kształcie, równiutko ustawione betonowe nie rozumiesz. Przejedz sie przez Francje, poludniowe niemcy, zrozumiesz o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: yyy i gdzie tu problem? IP: *.net-serwis.pl 05.05.05, 21:56 > nie chrzan chlopie. sprobuj wybudowac 2-pietrowy dom w okolicy przeznaczonej na > > zabudowe parterowa, albo dom na koncu dzialki, podczas gdy wszystkie na ulicy > budowane sa na 2 metry od frontu zapewniam cię że w Polsce można na osiedlu domków jednorodzinnych wybudować blok mieszkalny zwany apartamentowcem albo nawet biurowiec. To tylko kwestia kasy. I nic więcej. Chyba rozumiesz o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: yyy i gdzie tu problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 17:34 No popatrz, a w takim np. Zamościu na rynku te ormiańskie kamienice kazda w innym kolorze. I jakieś obrazki na nich pomalowali.I jeszcze sie tym szczycą! A powinni wszystko równo na kremowo zamalować! A na takiej Piotrkowskiej to co odnowia jakąś kamienicę, to na inny kolor pomalują. A to biały, to znowu zielony albo beżowy. A powinni równiutko wszystko na piaskowy. I te gzymsy, rzeźby poskuwać, wytynkować na równo, bo nie może być tak, że każda kamienica jest inna. Indywidualizm, cholera. I przy okazji wyasfaltować całą Pietrynę, zeby też równo było. Wtedy to dopiero piekna architektóra będzie! Odpowiedz Link Zgłoś
lew_konia gdzie tu problem? 06.05.05, 15:58 Cale szczescie, ze na Smulsku jestem tylko gosciem - ten kolor to nie bez, seledyn, bialy czy piaskowy - to wsciekle czerwony o odcieniu fluoroescencyjnym! Nawet samochod strazy pozarnej wyglada na tle tej sciany bladziutko! Najsmutniejsze jest to, ze caly szereg wygladalby o niebo lepiej, gdyby pomalowany byl w 2-3 harmonizujacych ze soba barwach. Ale dzieki wsciekle czerwonej barwie wszyscy wiedza, gdzie mieszkaja panstwo Karasek! A w labiryncie samowolnie zabudowywanych uliczek na Smulsku jest to widac istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: yyy i gdzie tu problem? IP: *.net-serwis.pl 05.05.05, 21:53 może tak trochę grzeczniej co? jak jesteś takim bohaterem i znawcą prawa to powiedz łaskawie od kiedy to w Łodzi istnieją plany zagospodarowania co? nie ma czegos takiego bo urzędasom nie chce się nic robić. Owszem moze i za czasów malowania tego domu były ale teraz nie ma. Proponuję ponadto popatrzec jak wyglądają domy w kraju stawianym w polsce ostatnio za wzór do naśladowania - Irlandii. Zapewniam cię ze sąsiadują tam ze sobą (tzw. terraced house, chociaż chyba i tak tego nie zrozumiesz....) domy w kolorze zielonym, żołtym, niebieskim, bordowym itp. I żadnemu baranowi to nie przeszkadza. A ten sąsiad co chce sprzedać swój dom - może tak obniżyć cenę? u nas każdy mający byle jaką ruderę uważa że posiada co najmniej pałac i ceni go tak jak gdyby było to w centrum Londynu. Nieruchomość jest warta tyle ile ktoś chce za nią zapłacić a nie tyle ile nam się wydaje. Niestety w tym śmiesznym kraju mało kto rozumie ten fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
al_ a co z ogórkami? 05.05.05, 15:00 Co powinno w nich rosnąć aby nie drażniło sąsiada? Cyprys? Tuja? Róże? Ile sztuk? Czego nie wolno sadzić we WŁASNYM ogórdku przy domu? Róże pewnie nie... Kojarzą się z miłością, miłość z seksem, a to już uraża sąsiadów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Łodzi Re: a co z ogórkami? IP: *.toya.net.pl 05.05.05, 15:11 Widzę al_, że jesteś przedstawicielem jednej ze stron kofliktu (państwa Karasek?) i nie potrafisz obiektywnie się do niego odnieść. Na pewno w zabudowie szeregowej przyjęte są założenia projektowe dotyczące również elewacji. Jeśli tak bardzo Ci to odpowiada to pomaluj sobie wszystkie pokoje i inne pomieszczenia na ten kolor. Odpowiedz Link Zgłoś
al_ Re: a co z ogórkami? 05.05.05, 15:36 Bo u nas jest tak: jak człowiek zrobi coś samemu to nikomu nie pasuje. Lepiej mieszkać np. w starej brudnej kamienicy na której nie ma grama tynku już, niż w odmalowanej... Bo każdemu coś nie pasuje. A jak się dogadają sąsiedzi to tym z przeciwka nie pasuje... I tak to u nas wygląda... Czy ja ich popieram? Pewnie tak. Bo jak już pisałem, planami zabudowy u nas w kraju można się podcierać... Wytarczy pojeździć po osiedlach na Janowie albo domkach jednorodzinnych w Łodzi... Zero dróg pożarowych, domy budowane przy samym płacie i setki tysięcy innych... Plany są... są gó.. warte... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wisia Re: a co z ogórkami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 02:06 Też mieszkam na Smulsku i współczuję tym ludziom, którzy muszą patrzeć na ten paskudny kolor. Każdy tutaj pisze farmazony na temat prywatności, ale niechby trochę pomieszkali na miejscu sąsiadów, to by zobaczyli, co to za przyjemność mieć taki widok. Jak już wyda się taką kasę na budowę domu, to chce się mieć spokój. Co by powiedział jeden z drugim, gdyby mu sąsiad powiesił naprzeciwko migoczący całą dobę kolorowy neon? Też można wysunąć argument, że jest ładny, estetyczny, nie hałasuje. Ale to mruganie po prostu przeszkadza! Mogę powiedzieć - względy subiektywne. Mnie nie przeszkadza, bo mieszkam daleko. Polska powinna brać przykład z krajów bliżej położonych - Niemcy, Belgia, w której to rygory budowlane są b. obostrzone. Niechby tutaj wypowiedział się architekt, może Was przekona, jakie obecnie obowiązują przepisy - prawo budowlane, ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym, warunki, jakim powinny odpowiadać budynki i budowle. Ostatnio przepisy w tej materii bardzo się zmieniły, o czym niefachowcy nie wiedzą. Nie można twierdzić, że na osiedlu domków jednorodzinnych można zbudować biurowiec. Tak napisać mógł tylko laik. Dlaczego na Smulsku deweloper "Dynamix" wybudował tak niskie bloki? Czy nie bardziej by mu się opłacało podciągnąć chociaż jedną kondygnację w górę? Laików nie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: 193.151.115.* 06.05.05, 17:39 POLSKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.05.05, 22:29 Gość portalu: Bart napisał(a): > POLSKA To znaczy, ze co Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: *.truck44.com.pl 06.05.05, 20:29 Mieszkam na Smulsku i znam ten dom-krótko, ohyda i wielkie nieporozumienie obowiązuje generalnie zasada, że nie zmienia się elewacji w sposób rażąco odbiegający od pozostałych segmentów. Gdzie jest zgoda autora projektu na taką elewację !!!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Olczyk Re: Pamiętam, IP: *.toya.net.pl 07.05.05, 00:10 wszystkie omawiane zdarzenia w detalach. Współtworzyłem Spółdzielnię Budowy Domów Jednorodzinnych "77" w Łodzi i kierowałem nią przez 16 lat. Znam doskonale wszystkich spółdzielców. Przypominam sobie, że to ja doprowadziłem do spotkania trzech zainteresowanych stron, w sytuacji gdy zamontowane okna w elewacji szczytowej naruszały prywatność osób zamieszkałych w domach sąsiadujących. Zresztą przepisy budowlane wyraźnie określają odległość ścian z oknami (4 m) do granicy działki. Z wielką satysfakcją do dziś mile wspominam Sławomira Leśniaka, Zdzisława Przytułę i Krzysztofa Karaska jako sympatycznych ludzi, skłonnych do zawarcia porozumienia. Myślę, i jestem pewien, że tacy pozostali do dziś. W latach 1993 - 94 moi koledzy w wyniku przeniesienia praw własności do domu i prawa użytkowania wieczystego do działki stali się pełnoprawnymi właścicielami. Po przeniesieniu ostatniego tytułu własności spółdzielnia wypełniła misję (cel statutowy, do jakiego została powołana) i zakończyła byt prawny. Zdarzenia z 1998 r. miały miejsce, kiedy zajmowałem się organizowaniem kolejnego projektu organizacyjnego i inwestycyjnego - Widzewskiego TBS. Nie mogłem mieć żadnego wpływu ani przeciwdziałać biegowi zdarzeń, również dlatego, że strony wyłączone zostały jurysdykcji spółdzielni kilka lat wcześniej. Jeśli się nie obrazicie, to przyjmijcie moją ofertę - misję dobrej woli, usiądźmy razem i spróbujmy znaleźć pozytywne rozwiązanie. Udane przedsięwzięcie spółdzielcze na Smulsku oparte było na tym co łączyło nas wszystkich - członków opozycji demokratycznej, ludzi wspierających ówczesną włądzę, studentów, absolwentów łódzkich uczelni - wola czynienia dobra wspólnego, kojarzenia rozmaitych umiejętności. Zdzisławie, nie obrażaj się, proszę, pisz na forum. Skrzyknij strony i zaproś mnie do rozmowy. Może uda się. mój mail: janolczyk@onet.pl Pozdrawiam serdecznie. Janek Olczyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Kucharska Re: Pamiętam, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 15:14 Janku, chwała Ci za szlachetny pomysł zbudowania porozumienia między trzema panami. Może Tobie sie to uda. Ja również mam widok na "remizę" i serdecznie współczuję zarówno Sławkowi jak i panu Zdzisławowi. Ja po odwróceniu głowy mogę tego czerwonego szkaradka nie widzieć - oni nie mają wyboru. Państwo Karasek reprezentują dziwny typ ludzi. Na ich miejscu dałabym sobie spokój, ponieważ brak gustu, upór i pogarda dla prawa nie przysparzają im zwolenników. A przecież żyjąc obok siebie powinniśmy unikać konfliktów. Mieszkając w szeregowcu mamy ograniczoną możliwość eksponowania swych wizji artystycznych oraz kształtowania otoczenia. Trzeba się dostosować do pewnych standardów - tego wymaga dobre wychowanie. Szkoda, że państwo Karasek tkwią w uporze ze szkodą dla samych siebie i dla otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Olczyk Re: Pamiętam, IP: *.toya.net.pl 10.05.05, 19:44 Oczekuję na zaproszenie. Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re: Pamiętam, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 01:48 Jeżeli będzie Pan tak samo dobrym mediatorem, jak wykładowcą, to sądzę, że sukces murowany. Dziękuję, że zechciał się Pan włączyć w załatwienie sprawy. A swoją drogą zastanawiam się, skąd u niektórych ludzi bierze się tyle złości i uporu. Czy z tymi cechami człowiek się rodzi, czy to może z wiekiem przychodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Olczyk Re: Pamiętam, IP: *.toya.net.pl 11.05.05, 08:28 Bardzo dziękuję, ta opinia zobowiązuje! W tej sytuacji może być tylko lepiej, A tak na marginesie, nie mogę oprzeć się pokusie i zapytać o to, skąd płynie taki osąd moich zdolności wykłądowcy? Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re: Pamiętam, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 00:17 NOT Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Olczyk Re:Dziękuję za zaufanie, IP: *.toya.net.pl 18.05.05, 20:50 Szanowna Pani Lilko, Dziękuję! Zostałem zaproszony do rozmów. Żadnych warunków wstępnych, żadnego dyktatu. Postaram się nie zawieść. Przy okazji pozdrawiam serdecznie wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re:Dziękuję za zaufanie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 00:15 Cieszę się. Życzę powodzenia! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eliza O do Lidki IP: *.acn.waw.pl 12.05.05, 19:02 powiem krótko LIDKO jesteś w błędzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciekzmiasta Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 13:05 Racja! Zajebiście czerwony kolor - to głupota i narażanie zdrowia swojego i innych. Patrz wzrok mieszkańców okolicznych posesji, Kiedyś uczyłem w klasie, gdzie ściany były na różowo (!!!!) Myślałem po godzin ie, że ocipieje. A co dopiero mieszkac w pobliżu czegoś takiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psorka Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 06:13 po co sie spierać Odpowiedz Link Zgłoś
damndogu Re: Spór o czerwoną elewację segmentu na Smulsku 14.05.05, 18:48 dla mmie to smieszna sprawa. nie mozna po macoszemu traktowac takiej samowolki. jesli ktos chce sie pokazac z kolorem to niech sie ubiera jaskrawo. a jesli koniecznie chce swiecic scianami domu, to moze lepiej od srodka? zyjemy w strukturze zwanej spoleczenstwem, dlatego zawsze musimy brac pod uwage innych ludzi. jezeli ktos mieszka w srodku lasu, zdala od cywilizacji i ludzi, moze sobie pozwolic na ekstrawagancje w formie i kolorze. w osiedlach mieszkaniowych a zwlaszcza w tak "ciasnej" zabudowie niedopuszczalne jest takie zachowanie. u nas zbudowanie domu nie jest tak kosztowne jak np na wyspach brytyjskich. tam ludzie bardziej doceniaja to co maja i bardziej licza sie nie tylko z karami (ktore na marginesie sa egzekwowane...)ale takze z sasiadami, ktorzy tworza np. patrole pilnujace ulic, lub pustych domow. w tej naszej mlodej demokracji kazdy tylko pod wlasna dupe kladzie poduszki! Odpowiedz Link Zgłoś