Rocznica śmieci matki....

07.07.02, 15:15
Znam pewną osobę. Niedługo, za kilka dni jest pierwsza rocznica śmierci jego
matki. On dzień wcześniej wyjeżdża z Łodzi na... wakacje.
Czy ja jestem jakiś dziwny? Czy nie powinien on zastać? Nie powinien spędzić
tego dnia przy grobie? (nie mówię że cały dzień, ale choć troszkę, aby znicz
zapalić)
    • yavorius Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:17
      Ciężko powiedzieć. Z jednej strony, może uczcić Jej pamięć w inny sposób niż
      stojąc nad grobem akurat w rocznicę. Ja np. nie chciałbym, aby moi znajomi
      zbierali się akurat na rocznicę mojej śmierci, ani tym bardziej na Święto
      Zmarłych.

      Odpowiadając na pytanie: nie wiem, to zależy od niego. Ale faktycznie, troszkę
      niezręcznie.
      • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:19
        Ale nie chodzi o przyjaciela, o znajomego, o kolegę, dziewczynę czy chłopak. Tu
        chodzi o rodzoną matkę! Pierwsza rocznica śmierci!
        • yavorius Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:19
          No wiem. Dlatego napisałem, że to niezręczne.
        • bartuch Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:20
          Chyba az tak bym go nie potepial. To przeciez jego zycie
          i jego sumienie. Moze nie chce caly czas tego
          rozpamietywac???
          • yavorius Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:22
            Też racja. Jak to mawiają? *Trzeba żyć dalej*? No nie wiem...
          • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:24
            bartuch napisał(a):

            > To przeciez jego zycie i jego sumienie. Moze nie chce caly czas tego
            > rozpamietywac???

            Niemniej mnie to boli, ja tak bym nie mógł- nie mogę!
            Człowieku ale ja nie mówię o rozpamiętywaniu, ale o pamięci o zmarłych! O MATCE
            do jas....
            • bartuch Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:25
              Do czego zmierzasz????Moze on chce wyrwac sie z miasta,
              pojechac gdzies daleko i tam o tym myslec????A moze za
              wszelka cene stara sie wyrzucic to z pamieci???Ma do
              tego prawo. To jego matka....
              • yavorius Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:26
                Cholera, oboje macie rację.
                • yavorius Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:30
                  Przepraszam wszystkich urażonych formą *oboje* zamiast *obaj*
                  • yavorius Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:32
                    Zapomniałem, że obój to taki instrument
              • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 15:28
                bartuch napisał(a):

                > Do czego zmierzasz????
                Nie wiem :-( może do ustalenia kto tu zachowuje się nieetycznie?

                > Moze on chce wyrwac sie z miasta,
                > pojechac gdzies daleko i tam o tym myslec????A moze za
                > wszelka cene stara sie wyrzucic to z pamieci???
                To powiem Ci że co innego przestać mysleć, a co innego zapomnieć!

                > Ma do tego prawo. To jego matka....
                Niestety, tego nie skomentuje tutaj...
                • bartuch Re: Rocznica śmieci matki....Do Brzydal 07.07.02, 15:36
                  Nie znam czlowieka, to tylko moje przypuszczenia.
                  Dlaczego piszesz, ze on zapomnial???Skad o tym wiesz???
                  Nie wiem, co ja bym zrobil. Moze tez bede za kazdym
                  razem gdzies wyjezdzal, zeby nikt mi nie przeszkadzal.
                  Bedziesz mnie potepial???Twoja sprawa.
                  PS. Liczna rzeczy, ktora Cie wkurza jest faktycznie
                  trudna do opisania. Pozdrawiam.
                  • hubar Re: Rocznica śmieci matki....Do Brzydal 07.07.02, 15:41
                    bartuch napisał(a):

                    > Nie znam czlowieka, to tylko moje przypuszczenia.
                    > Dlaczego piszesz, ze on zapomnial???Skad o tym wiesz???
                    Wiem, na tym skończę na Forum....

                    > PS. Liczna rzeczy, ktora Cie wkurza jest faktycznie
                    > trudna do opisania. Pozdrawiam.
                    Co to ma do rzeczy? Troszkę powagi czasem się przydaje, wiesz?
                    • bartuch Re: Rocznica śmieci matki....Do Brzydal 07.07.02, 15:51
                      Sprawa jest prosta. Jesli wiesz cos jeszcze i nie chcesz
                      tego powiedziec, ok. Tylko potem sie nie przypieprzaj,
                      napisalem przeciez, ze opieram sie tylko na Twoim
                      pierwszym poscie, nie znam sytuacji.
                      Bywam powazny, nawet dosyc czesto. Ostatnie zdanie
                      podtrzymuje, Prezesie.
                      • Gość: Do. Re: Rocznica śmieci matki... do HUBARA IP: *.200.186.195.dial.bluewin.ch 07.07.02, 16:43
                        Oj, Hubar wie wszystko. Jak jestes taki dobry to idz do niego i z nim pogadaj.
                        Moze zapomnial (nie wierze) i potem bedzie sie przez dlugie lata winil, ze nie
                        poszedl w pierwsza rocznice na grob? A moze Ci powie dlaczego nie idzie?
                        Znasz takie powiedzenie: lepiej byc ocenianym niz samemu oceniac... (wolne
                        tlumaczenie z angielskiego).
                        Pozdrawiam.
                        Do.
                        • Gość: milot006 lepij mi nie wspominajcie bo mi smutno się robi IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.07.02, 17:22
                          stracilem rodziców ponad 10 lat temu kiedy jeszcze nie bylem pełnoletni:(((
    • geograf Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 17:47
      Sprawa trudna ocenienia.
      Z jeden strony- nasza tradycyjna pamięć o zmarłych nie pozwala nam zapominać o takiej rzeczy i nakazuje odwiedzanie ich grobów przynajmniej w takie rocznice.

      Z drugiej strony- nie wiadomo jaki był stosunek tego człowieka do matki, bądź co matka powiedziała mu zanim umarła...Może prosiła aby nie opłakiwał jej zanadto?? Może chciała żeby żył nadal własnym życiem a nie z pamięcią o zmarłych??

      Sprawa trudna do wyczucia.
      Pierwsze wrażenie po przeczytaniu posta- facet jest nieodpowiedzialny i prowadzi szalony tryb życia, no cóż tacy też sie zdarzają....nic na to nie poradzisz...to jego życie.
      Najlepiej jest nie rpzejmować się takimi rzeczami zanadto...cieszmy się, że my tacy nie jesteśmy....
    • ixtlilto Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 18:35
      Żałobę nosi się w sercu a nie na pokaz dla ludzi.

      To tyle co mam do powiedzienia.

      Ixtlilto
      • bartuch Re: Rocznica śmieci matki....DO IXIKA 07.07.02, 18:41
        Otoz to. Samo sedno!!!!Pozdrawiam
      • Gość: saperka Re: Rocznica śmieci matki.... IP: 80.48.116.* 07.07.02, 19:11
        ixiku: właśnie tak!!!
        HuBar: Nie znam faceta, ale nie sądzę, żeby zapomniał o śmierci matki... Może po prostu chce się z tym sam uporać?? uciec stąd by wszystko spokojnie przemyśleć?? Nie wiesz co w nim naprawdę siedzi, nawet jeśli znasz go "bardzo dobrze".
    • p8 Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 19:43

      HuBar - a ja myślę, że jest to tylko i wyłącznie sprawa tej osoby. Nie rozumiem
      więc dlaczego podnosisz tę sprawę publicznie.
      Matka tej osoby umarła, i nic jej nie wskrzesi. Czy ważniejsze jest
      rozgrzebywanie bolesnych ran poprzez rozpamiętywanie, kwitnięcie przed grobem
      itd??? Nic Z tych rzeczy - Ixik bardzo pięknie Ci to wyłożyła...
      Skąd wiesz co ta osoba czuje. Zaglądałeś jej w serce, w duszę??? Nie, więc
      proszę Cię - nie podnoś więcej takich tematów.



      panBozia
    • tempus Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 20:40
      O rocznicy śmierci matki można pamiętać w każdym miejscu kuli ziemskiej.
      Niekoniecznie stojąc nad jej grobem...
    • Gość: blenda Re: Rocznica śmieci matki.... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 20:46
      Widzisz kazdy inaczej przezywa rozna rzeczy i inaczej "obchodzi" pewne
      rocznice. nie mowie ze robi swietnie ale moze tego dnia odpusci sobie
      zabawe,smiech, tylko pozostanie w zadumie...
      • geograf Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 20:50
        hmmm...
        wiecie co...
        tak sobie myślę..
        przecież HuBar nie jest głupi i dobrze zdaje sobie sprawę z tego, ze wspominać matkę można wszedzie...
        Ale skoro mówi on, że zna go, to może wie, że ten człowiek nie będzie wspominał matki w ten przykry dzień??
        Tak chyba byłoby najlogiczniej..przecież to Prezes go zna...nie my...
        a że go tu nie ma...nie może sie bronić..
        co o tym sądzicie??


        pozdrawiam :)
    • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:22
      Oki może ja zostałem tak wychowany, że pamiętam o zmarłych.
      Może to dla niektórych źle, że uważam za psi obowiązek dbać o groby osóm mi
      bliskich.
      Może macie rację, ale mnie nie zmienicie.
      Może faktycznie w rocznicę śmierci nie powinno się odwiedzać grobu.
      Może...

      Ale nie macie racji!
      Ja go znam, on jest z mojej rodziny!!! To moja rodzina!!! ......
      • blenda Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:25
        Ciesz sie ze zostales tak wychowany. Nietorzy w ogole nie dbaja o groby
        zmarlych:(,a to az boli.
      • bartuch Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:26
        Stary, ale wyjasnij, o co Ci wlasciwie chodzi!!!Rzucasz
        watek, wiec chyba oczekujesz naszej reakcji. Nie mamy
        pojecia o sytuacji tej osoby, wiec wypowiadalismy sie,
        generalizujac.
        W przyszlosci albo napiszesz wiecej, albo sie nie dziw.
        Tyle. Pozdrawiam.
    • Gość: kostas Re: Rocznica śmieci matki.... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.07.02, 21:28
      Sory Hubar, ale wyobraź sobie, że jesteś na miejscu tej osoby, wchodzisz na
      forum i widzisz ten wątek... a zresztą, każdy może dyskutować o czym chce, może
      nie powinienem tego pisać...
    • kropka. Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:34
      HuBar nie pisze, że facet zapomniał o rocznicy śmierci matki, tylko uważa, że w
      ten dzień człowiek powinien odwiedzić Jej grób. Ja też tak uważam. Z prostego
      powodu - bo tak sie robi. W rocznicę śmierci najbliższych odwiedza się ich
      groby. Dla pamięci tych, co odeszli i wsparcia tych, co zostali.
      HuBar, być może chłopak nie może przesunąć wyjazdu. Być może będzie na grobie w
      przeddzień rocznicy. Ale wiesz... cieszę się, że Ciebie to szokuje :-)
      pozdrawiam
      • bartuch Re: Rocznica śmieci matki....DO KROPKA 07.07.02, 21:36
        Na 99 procent tez bym tak zrobil. Kropeczko. Ale nie
        moge odbierac prawa innym, by na swoj sposob czcili
        pamiec zmarlych. Tyle. Pozdrawiam.
      • ninna Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:42
        Nie wiem jak jest w innych krajach, ale na szwedzkich cmentarzach jest cos co
        nazywaja "zagajnikiem pamieci". Jest to miejsce do ktorego mozna pojsc,
        zapalic swieczki, polozyc kwiatki i pomyslec o wlasnych zmarlych, nawet jesli
        na tym cmentarzu nie maja grobu. Cos takiego mozna zrobic w rocznice smierci,
        nawet jesli sie jest gdzies indziej.

        Moim zdaniem nie trzeba isc na grob by pamietac o zmarlych. W szczegolnosci
        jesli sie idzie tylko dlatego, ze taki jest zwyczaj i tak wypada. Jesli sie
        idzie na grob (albo do zagajnika) to tylko dlatego, ze sie czuje wewnetrzna
        potrzebe. A taka potrzeba nie musi miec nic wspolnego z czasem i rocznikami. A
        pamiec mozna tez nosic w sercu..

        A moze jemu wystarczy, ze zapali swieczke w ten dzien? Albo mysli o niej caly
        czas? Moze mu spacerek na grob nie jest potrzebny by byc myslami blisko swojej
        mamy?
        • Gość: kostas Re: Rocznica śmieci matki.... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.07.02, 21:45
          Masz Ninno 100% racji; a z "zagajnikiem pamięci" to myślę, że to świetny pomysł,
          ale wątpię, żeby się w Polsce mógł przyjąć... może kiedyś...
          • ninna Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:55
            Zapomnialam jeszcze dodac, ze to jest jedyne miejsce gdzie w Szwecji wolno
            rozsypywac prochy po kremacji. Ale to dzieje sie anonimowo, bo w nich nie
            wolno stawiac zadnych tablic.

            Jest to najczesciej zagajnik bez grobow. Sadza w nim specjalne rodzaje drzew i
            krzewow by to ladnie wygladalo. Czesto stoja tam tez lawki, by mozna bylo
            sobie posiedziec.
          • geograf Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 22:18
            ale przecież my mamy coś takiego na kształ "zagajnika pamięci"!!
            Może nie można tam rozsypywac prochów, ale osobiście uważam, że krzyż stojący zazwyczaj centralnie na cmentarzu (bądź spełniający w miejscu spełniającym funkcję "centralną" cmentarza) może być takim miejscem...
            Tam tez pali sie świeczki, znicze w Dzień Zmarłych...może i tamten człowiek tak postapi....
        • Gość: aard Brawo Ninna!!! (no txt) IP: 195.117.14.* 08.07.02, 09:38
      • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:56
        Tacy mądrzy jesteście?
        OKI może i teraz nie może, wakacje ma teraz...
        Ale co powiecie jeśli ja częściej tam bywam (na cmentarzu), nawet jeśli
        to "tylko" moja matka chrzestna????!!!!!
        I co powiecie o przemądrzy?
        • ninna Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 22:05
          Pisalam przeciez, ze pamiec i zaloba nie ma nic wspolnego z chodzeniem na
          cmentarz. Ty czujesz potrzebe chodzenia na cmetarz, a on nie.

          Moja babcia umarla w zeszlym roku, a ja na jej grobie nie bylam. Nawet nie
          bylam w "zgajniku pamieci". Pamietam ja w inny sposob. Czasem pale swieczke,
          placze gdy wycieram z kurzow kieliszki ktore od niej dostalam. Czy to, ze na
          grob nie chodze robi mnie zlym czlowiekiem??? Pamietac mozna w inny sposob.
          • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 22:09
            Nie porównuj tych dwóch sytuacji!
            • ninna Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 22:11
              A dlaczego nie? Mam takie samo prawo porownywac mnie z nim jak ty!

              Jedyne co nie wolno robic, to sadzic innych ludzi.
              • p8 <HuBar> 07.07.02, 22:13
                ninna napisał(a):

                > A dlaczego nie? Mam takie samo prawo porownywac mnie z nim jak ty!
                >
                > Jedyne co nie wolno robic, to sadzic innych ludzi.



                I myślę HuBarku, że to jest najlepsze podsumowanie Twojego "wątku"...
              • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 22:13
                Bo Ciebie nie znam, jego tak.
                On jest z mojej rodziny, Ty nie.

                Proszę Cię nie kontynujmy już, bo napiszę coś czego będę żałował
                • ninna Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 22:15
                  Prosze bardzo, jesli jestes taki zacietwierzony... Nie musimy ze soba
                  rozmawiac..
                  • p8 <ninna> 07.07.02, 22:26
                    ninna napisał(a):

                    > Prosze bardzo, jesli jestes taki zacietwierzony... Nie musimy ze soba
                    > rozmawiac..


                    ninno - daj spokój. HuBar ma naprawdę poważny problem.
        • bartuch Re: Rocznica śmieci matki.... Do BRZYDAL 07.07.02, 22:28
          Nikt tu nie jest przemadry. Ja sie za takiego ne uwazam
      • Gość: aard Aż się we mnie gotuje, jak słyszę takie argumenty IP: 195.117.14.* 08.07.02, 09:37
        kropka. napisał(a):

        > HuBar nie pisze, że facet zapomniał o rocznicy śmierci matki, tylko uważa, że w
        >
        > ten dzień człowiek powinien odwiedzić Jej grób. Ja też tak uważam. Z prostego
        > powodu - bo tak sie robi.
        To ma być powód?! A idźże z takim powodem! Powód może być tylko jeden: facet CHCE
        spędzić czas u jej grobu. Żaden inny!!! Jeśli NIE CHCE, to żadne "tak się robi"
        nie ma nic do rzeczy. Cóż za konformizm, tfu!!

        W rocznicę śmierci najbliższych odwiedza się ich
        > groby. Dla pamięci tych, co odeszli i wsparcia tych, co zostali.
        W rocznicę śmierci KOGOKOLWIEK robi się to, na co się ma ochotę. Odwiedza albo
        nie, wspomina albo nie, zadręcza się albo nie. Pisze głupoty na forum albo nie.

        > HuBar, być może chłopak nie może przesunąć wyjazdu. Być może będzie na grobie w
        >
        > przeddzień rocznicy. Ale wiesz... cieszę się, że Ciebie to szokuje :-)
        Bez komentarza...
        aA
        Rd
    • bartuch Re: Rocznica śmieci matki....DO HUBAR 07.07.02, 21:34
      Po co wlasciwie zakladales ten watek????
      • hubar Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 21:54
        Po to po co każdy inny, aby dowiedzieć się opini innych.
        • szokokasia Re: Rocznica śmieci matki.... 07.07.02, 22:00
          W zasadzie rocznica jest rzeczą umowną. Czy to będzie 100 czy 365 dni. To już
          nie jest w tej chwili ważne.
      • p8 Właśnie HuBar... 07.07.02, 22:05
        bartuch napisał(a):

        > Po co wlasciwie zakladales ten watek????

        Po Co??? Właśnie, po co???
        Mam przykre uczucie, że jest to kolejny Twój wątek pokazujący kolejną rzecz
        która Cię wkurwia. Może tak nie jest, a może tak jest.
        Wiesz sam, że dla mnie nie ma tematów tabu i tym podobnych bzdetów.
        Ale są rzeczy których nawet ja nie poruszam publicznie. I jedna z tych rzeczy
        jest kwestia tego są wewnętrzne przeżycia ludzi w takich własnie momentach. ]

        NIECH NIGDY NIKT NIE WYPOWIADA SIĘ W IMIENIU OSÓB KTÓRE SĄ W TAKIEJ SYTUACJI,
        NIECH NIKT NIGDY NIE MÓWI ŻE ZNAJĄ TAKĄ OSOBĘ I WIEDZĄ CO ONA MYŚLI - TO JEST
        KŁAMSTWO, KŁAMSTWO I SKANDAL. NIE WCHODZI SIĘ W DUSZĘ CZŁOWIEKA WYWALAJĄC DRZWI
        BUTEM. A ROZPOWSZECHNIANIE TAKICH "TEORII" BEZ WIEDZY ZAINTERESOWANEGO JEST DLA
        MNIE..., ECH HUBAR NIE NAPISZĘ CZYM TO DLA MNIE JEST...



        panBozia
        • hubar Sorry że to napiszę: 07.07.02, 22:11
          zamknij się!
          Nie znasz mnie, nie znasz mojej rodziny, nie znasz pewnych zwyczajów i tradycji!
          A ktoś kiedyś mowił że nie można uogólniać? hmmm to ciekawe

          PS Proszę Cię nie pisz takich rzeczy, że nie zakładasz wątków... mogę ale co to
          zmieni?
          • p8 I wyszło szydło... 07.07.02, 22:17
            Nie przepraszaj - pokazałeś Swoją prawdziwą twarz. Nie umiesz pokonać własnych
            uprzedzeń. To Twój problem - walcz z nim. Inaczej to Cię kiedyś zabije.




            Adieu.



            panBozia




            • hubar Re: I wyszło szydło... 07.07.02, 22:27
              Uprzedzeń tak?
              Zakładamłem ten wątek z myślą spytania się o opinię. Wyszło że zaczęto mi
              zarzucać "czemu się czepiasz?" "co Ci do tego?" kiedy napisałem co, kiedy
              napisałem kim była ta osoba dla mnie i dla niego, to TY BOZIU piszesz takie
              rzeczy.

              Napiszę jedno: napisałem ten wątek aby podzielić się smutkiem i rozgoryczeniam.
              Wychodzę zdenerwowany i jeszcze bardziej smutny...
              • p8 Żegnalski 07.07.02, 22:37
                Wiesz co??? Nie chce mi się z Tobą gadać. Sam nie wiesz o co Ci chodzi. I
                proszę Cię o jedno - daruj Sobie gadki typu "niespodziwałem się tego po tobie"
                itp, itd. Nie uogólniaj mnie z resztą populacji gdyż jeszcze nie raz Ciebie i
                innych zaskoczę - twierdzisz że ja nie znam Ciebie, a czy Ty znasz mnie???.

                Ja to ja - Ty to Ty kto jest durniem, ja czy Ty???



                panBozia
          • bartuch Re: Sorry że to napiszę: Do HUBAR 07.07.02, 22:26
            Odpieprzylo Ci, Hubar?????Stary, w czym tkwi Twoj
            problem? Jesli chcesz nam naswietlic sytuacje, to napisz
            wszystko, co wiesz!!!
            Nie wymagaj od nas jasnowidztwa. Rzucasz watek, my go
            komentujemy!!!!!
            • ixtlilto (moje 3 grosze) 07.07.02, 22:58
              bartuch napisał(a):

              > Rzucasz watek, my go komentujemy!!!!!
              Hmm.. dowiedziałam się czegoś nowego dziś: pytania w stylu "po co założyłeś ten
              wątek" są komentarzem do postu... może graficznie- ale wg mnie nie merytorycznie.

              To tyle.
              Uważam, ze HuBar poruszył dosyć drażliwy temat i dlatego z uwagą czytałam
              wypowiedzi forumowiczów- zwłaszcza te "za" i "przeciw"- niestety w którymś
              momencie puściły nerwy (nie wiem już komu pierwszemu) i zeszliście na prywate!
              Forum jest po to aby dyskutować i komantować a nie zastanawiać się dlaczego. To
              można zrobić na privie/ w m@ilu.

              Nie mam zamiaru od dziś odpowiadać na żadne pytania prywatne na forum. Bo widzę
              że takie coś wywołuje niepotrzebne emocje... Jeśli zakładam wątek to nie oczekuję
              zrozumienia- dlaczego go wypuściłam w net- tylko chcę poznać Wasze opinie.

              Koniec

              Ixtlilto
              • p8 (moje 12 groszy) 07.07.02, 23:14

                > Uważam, ze HuBar poruszył dosyć drażliwy temat i dlatego z uwagą czytałam
                > wypowiedzi forumowiczów- zwłaszcza te "za" i "przeciw"- niestety w którymś
                > momencie puściły nerwy (nie wiem już komu pierwszemu) i zeszliście na prywate!
                > Forum jest po to aby dyskutować i komantować a nie zastanawiać się dlaczego.

                I tu jest pies pogrzebany. Bo ja wcale nie uważam aby to był temat drażliwy. Już
                w pierwszej wypowiedzi "piętnuje" osobę którą jak twierdzi, zna... Potem, gdy
                temat wymyka mu się z rąk puszczają mu nerwy. Nie wiem co się z HuBarem dzieje,
                ale napewno nie dzieje się z Nim nic dobrego. Tu już nie ma "za" i "przeciw". Tu
                jest zdanie HuBara i moje zdanie. Ja potrafię uszanować jego zdanie choć jest to
                dla mnie przykre, ale stać mnie na to - życie nauczyło mnie pokory. A jesli On
                nie potrafi/nie chce/nie może uszanować mojego... Cóż, pozostaje mieć nadzieję,
                że sam dojdzie do tego co jest tutaj złe.


                Piszesz, że forum jest po to aby dyskutować i komentować. Ale nie jest po to aby
                osądzać. Widząc słomkę oku drugiej osoby nie dostrzegamy belki w oku własnym.
                Kim jest HuBar aby kogokolwiek osądzać. Kim jestem ja aby kogokolwiek osądzać.
                Kim jesteśmy aby kogokolwiek osądzać. Dlatego jest mi szczególnie przykro że to
                właśnie Ty to napisałaś.



                panBozia




            • kropka. Re: Wcale nie Sorry : Do wszystkich 07.07.02, 23:23
              Spokojnie proszę. Zaraz rzucicie się sobie do gardeł. I po co?
              Temat wart jest dyskusji. DYSKUSJI, a nie awantury.
              Od czasu do czasu bywam na cmentarzach. I coraz częściej nachodzą mnie
              refleksje, bo... nie widuję młodzieży. Dlaczego? Nie tracą bliskich? Nie mają
              grobów, o które należy dbać? To skąd tyle świeżych grobów? A może są puste i
              dla urody tylko?
              Przestańcie pitolić o żałobie w sercu, o pamięci w głowie, że można wszędzie.
              Czy w dniu urodzin żyjącej matki kupujecie jej kwiaty? Czy w dniu imienin
              kumpla odwiedzacie go z flaszką? Czy w Wigilię wręczacie najbliższym prezenty?
              Zaraz ktoś mi napisze, że nie odwiedza matki, jeśli musi wyjechać. Ale nikt mi
              nie wmówi, że chociaż do niej nie zadzwoni w dniu jej święta. Jeśli tego nie
              robi, to znaczy, że jest cham. Z takimi nie gadam.
              Zmarli nie mają urodzin, wigilii i rocznicy ślubu. Zmarli mają rocznicę swej
              śmierci. I to jest dla nich najważniejszy dzień. Do zmarłych nie można
              zadzwonić, ani wysłać kartki z życzeniami. Dobry obyczaj i tradycja nakazuje
              ruszyć tego dnia cztery litery, kupić kwiatka, odwiedzić ich grób i zapalić
              znicz. Światełko nadziei na wieczną pamięć.
              Jeśli naród zapomina o własnej historii, obyczajach i tradycjach - traci swoją
              tożsamość i przestaje być narodem. Jeśli człowiek zapomina o swoich korzeniach,
              nie dba o pamięć zmarłych tworzących jego osobistą historię - traci własną
              tożsamość i przestaje być człowiekiem.
              pozdrawiam
              • Gość: aard Re: Wcale nie Sorry : Do wszystkich IP: 195.117.14.* 08.07.02, 09:47
                kropka. napisał(a):

                > Zmarli nie mają urodzin, wigilii i rocznicy ślubu. Zmarli mają rocznicę swej
                > śmierci. I to jest dla nich najważniejszy dzień.
                Jezuuuuuuuuu, ale bzdura. Zmarli nie mają NIC. To społeczeństwo nakłada na nas
                obowiązek i przekonanie o konieczności odwiedzania grobu.
                Nie chcę nigdy mieć grobu!! Nie chcę, żeby KTOKOLWIEK mnie (???!) odwiedzał na
                nim z JAKIEJKOLWIEK okazji!!!!!!!
                Niech mnie zjedzą szakale - to jest moje marzenie.

                aA
                Rd
              • ninna Re: Wcale nie Sorry : Do wszystkich 08.07.02, 11:51
                Kropko, jesli sie uwaza, ze rocznice sa wazne to i sie swietuje inne rocznice
                zmarlych. Moja siostra odwiedza grob swojej matki w urodziny, na gwiazdke, w
                rocznice smierci, na dzien matki i wtedy gdy jej sie zrobi smutno. Nie
                wyobrazam sobie stracic matke, i do tej pory pamietam jej bol. A zylam nim na
                codzien, bo dzielilysmy wtedy pokoj.
    • bartuch Re: Rocznica śmieci matki....DO HUBAR 07.07.02, 22:42
      Poza tym zwazaj na slowa, bo jak tak dalej pojdzie zrobi
      sie nieprzyjemnie. Nie zrozumielismy sie i lepiej tak to
      zostawmy. Pozdrawiam.
    • geograf a ja proszę...STOP 07.07.02, 23:42
      Widocznie to rpzez dzisiejszą pogodę, ta dyskusja skierowała się jakoś na zły tor.

      Może to rpzez to cieśńnienie jesteśmy rozdrażnieni, ale po co brażamy siebie nawzajem??
      Słyszeliśmy o tolerancji?? A tolerancja to akceptacja, więc akceptujmy odmienne zdanie osoby- nie musimy tego zdania popierać- wystarczy że przyjmiemy je do wiadomości..
      Tyle razy gadaliśmy o tym, że każdyma prawo do rpwatnych odczuć..
      HuBar patrząc na zachowanie kuzyna ma takie odczucia, ja patrząc na pana X tez moge mieć zgorzenie w oczach...i koniec...

      nie kłóćmy sie bo nie ma po co...
      ech...
      dobranoc...
    • Gość: blenda Re: ZEJDŻCIE Z NIEGO!!!! IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 23:44
      1. dajcie spokuj Hubarowi- dzisiaj ,bardzo prosze.
      2. proponuje ogólne zakończenie tematu. mam nadzieje że wam przejdzie, ale
      czytanie jak sie kłócicie nie ejst przyjemne.

      smutna

      ps. jedni sa berdziej wrazliwi od drugich, tych pierwszych łatwo zranic....
      • p8 Re: ZEJDŻCIE Z NIEGO!!!! 08.07.02, 00:04
        B.

        czemu sądzisz nas...



        panB.
        • Gość: blenda Re: ZEJDŻCIE Z NIEGO!!!! IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 12:59
          Boziu nie sądze was, nie mam prawa, ja tylko prosze...
          • ninna Re: ZEJDŻCIE Z NIEGO!!!! 08.07.02, 13:23
            A ja uwazam skonczmy wreszcie ta dyskusje. Ona do niczego nie prowadzi, tylko
            sie wszyscy na siebie poobrazamy.
    • Gość: aard JEGO SPRAWA!!! IP: 195.117.14.* 08.07.02, 09:26
      I tylko jego.
      pozdrawiam,
      aA
      Rd
    • Gość: ELVIZ Re: Rocznica śmieci matki.... IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 08.07.02, 09:57
      Moim zdaniem, nie potępiam go za to, że wyjeżdża. Może przyjść na cmentarz
      dzień wcześniej. Ja przykładowo, nie lubię składania wieńców, robienia z grobu
      ołtarzyka, natomiast lubię znicze - to moim zdaniem bardziej pasuje. Natomiast
      jeśli nie przyjdę na cmentarz w dniu jakiejś rocznicy, to i tak o takiej osobie
      myślę, wspominam miłe chwile, i to jest dla mnie ważniejsze. Nie ważne jest czy
      przyjdziesz dzień wcześniej, ważne jest czy myślisz o takiej osobie.
      Ja wiem, że jak moja Mama umrze, będę miał ją przez cały czas w sercu i nikt mi
      jej nie odbierze. Życie natomiast toczy się dalej i trzeba przez nie iść z
      wiarą i nadzieją, że i tak kiedyś się spotkamy.
      • kpiarz Re: Rocznica śmieci matki.... 13.07.02, 21:09
        Gość portalu: ELVIZ napisał:

        "Ja przykładowo, nie lubię składania wieńców, robienia z grobu ołtarzyka,
        natomiast lubię znicze - to moim zdaniem bardziej pasuje. Natomiast jeśli nie
        przyjdę na cmentarz w dniu jakiejś rocznicy, to i tak o takiej osobie myślę,
        wspominam miłe chwile, i to jest dla mnie ważniejsze. Nie ważne jest czy
        przyjdziesz dzień wcześniej, ważne jest czy myślisz o takiej osobie. Ja wiem,
        że jak moja Mama umrze, będę miał ją przez cały czas w sercu i nikt mi jej nie
        odbierze. Życie natomiast toczy się dalej i trzeba przez nie iść z wiarą i
        nadzieją, że i tak kiedyś się spotkamy".

        Tylko co, jeśli się nie spotkamy...?

        Ukłony dla Ixtlilto, Bartucha, aarda, p8. Pozdrowienia dla wszystkich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja