Co po śmierci???

08.07.02, 20:03
Temat może sugerowac dwa zagadnienia...ale jak na razie chciałbym poruszyć tylko jedno...

Czy po śmierci- chciałbyś (-ałabyś) być skremowana czy pochowana tradycyjnie??

Co uważasz o chowaniu ludzi na takich cmentarzach-fabrykach jak np. Szczecińska??
Czy w dzisiejszym świecie nie powinno sie propagować kremacji??

Co myślicie na ten temat??
    • Gość: Maruda Re: Co po śmierci??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.07.02, 20:09
      Teraz takie sytuacje sa wyjatkami, o ile wogole sie zdarzaja, ale nasunelo mi sie nastepne pytanie: czy bedac niewlasciwie ocenionym - tzn zyc, kiedy jest sie uznanym za zmarlego - czy lepiej obudzic sie w trumnie czy w plomieniach - w trumnie od razu smierc - na atak zerca. w plomianiach - brrr. Ja chybawole kremacje, choc za malo o tym wiem zeby miec stanowcze zdanie. Wole oddac sie plomieniom niz robakom :)
    • saper_ Re: Co po śmierci??? 08.07.02, 20:12
      Ja jestem za kremacją. Mam wrażenie, że niedługo to będzie konieczność - coraz
      trudnej jest znaleźć miejsce na cmentarzu. Tereny w mieście są zbyt drogie, by
      duże powierzchnie przeznaczać na cmentarze. Oprócz oszczędności powierzchni
      kremacja ma także tę zaletę, że minimalizuje ryzyko zanieczyszczenia wód
      podziemnych.
      Pozostaje tylko przełamanie bariery mentalnej wśród społeczeństwa.
      Pozdrawiam
    • p8 Re: Co po śmierci??? 08.07.02, 20:13

      > Czy po śmierci- chciałbyś (-ałabyś) być skremowana czy pochowana tradycyjnie??

      Wybieram kremację - nie zajmę tych 2m2 powierzchni na której można zrobić boisko
      i park. Pozatym marzy mi się rozsypanie moich prochów na Łodzią...


      > Co uważasz o chowaniu ludzi na takich cmentarzach-fabrykach jak np. Szczecińska
      > ??
      > Czy w dzisiejszym świecie nie powinno sie propagować kremacji??
      Wiesz - pochówek poprzez palenie był stosowany od chwili nauczenia się przez
      ludzi sztuki zapalania ognia. W wielu cywilizacjach, kulturach bardzo od siebie
      różnych. Ja osobiście uważam, że powinno się odchodzić od pochówku w ziemi -
      szkoda terenu na połacie zagracone ludzkim truchłem, opuszczone cmentarzyska z
      pięknymi pomnikami które chylą się ku ruinie. Ale to powinna byż kwestia
      osobistego wyboru każdego z nas, a nie mody czy nacisku społeczeństwa.





      panBozia

      • grover Re: Co po śmierci??? 08.07.02, 21:04
        Ja tam jestem za kremacją, nie chce żeby mnie coś żarło w ziemi.
        Grover
    • Gość: flip Re: Co po śmierci??? IP: *.p.lodz.pl 09.07.02, 00:25
      A co to za roznica??? Wazne co przed.
    • Gość: blenda Re: Co po śmierci??? IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 00:26
      Geo Ty to naprawde masz jakies problemy egzystencjonalne;)
    • aard Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 09:01
      Ja już napisałem na wątku o rocznicy śmierci matki - chcę żeby mnie zjadły
      szakale albo rekiny.

      aA
      Rd
    • aric Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 09:23
      Od swojej strony myślę, że różnicy nie ma żadnej, co ze mną zrobią. I tak mnie
      nie bedzie. Od stony moich bliskich, ja byłbym zdecydowanie z kremacją i
      rozrzuceniem prochów nad Łodzią i tabliczki pamiątkowej w jakimś fajnym miejscu.
      Co zrobi moja rodzina to ich sprawa, podejrzewam najgorsze, pochowaja mnie w
      trumnie, a ksiądz będzie smucił jaki to był ze mnie fajny gość, i że z prochu
      powstałeś i w proch się obrudzisz, chyba że zostaniesz wcześniej skonsumowany.
      Mam takie pytanie. Co po śmierci to się odnosi do spraw fizycznych czy duchowych?
      Bo jeżeli nie chodzi o sprawy fizyczne to napisałem kiedyś opowiadanie "Co się
      dzieje z nami po śmierci."
      • doady Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 09:33
        Od czasu przeczytania opowiadań Poego (lekki szok dla dziesięciolatki) mam jakieś
        mieszane uczucia co do tradycyjnego pochówku. Raczej kremacja. No i nie zabiera
        się miejsca, a prochy można rozrzucić w moim ukochanym lesie.
      • aard Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 10:16
        aric napisał(a):
        napisałem kiedyś opowiadanie "Co się
        > dzieje z nami po śmierci."

        To może wrzucisz je na Forum do jakiegoś "Salonu prozatorskiego Aric'a"? Ze dwa
        miesiące temu było to tutaj modne, ale teraz wygasło, a ja bym baaaaaaardzo
        chętnie przeczytał...

        Pozdro,
        aA
        Rd

        • aric Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 10:20
          Cholera, trochę to długie, zawiera 10 stron w Wordzie. Chyba lepiej byłoby na
          pocztę priva gazety.
          • aard Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 11:37
            dzięki.
            aA
            Rd
      • geograf Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 18:08
        Dlatego napisałem na wstępie, że można to dwojako zrozumieć:)
        Chodziło mi o fizyczne "dzianie się" :-)

        Hmmmm...chyba trzeba założyć drugi wątek- duchowy....

        pozdrawiam- zwolennik kremacji
    • Gość: taniej Re: Co po śmierci??? IP: 217.96.37.* 09.07.02, 10:05
      najpierw niech wytną wszystko ,co przyda się innym a resztę spalą i rozsypią
      w cholerę.
      Ale chyba tak gładko nie pójdzie.
      There's no rest for wicked.
    • ixtlilto Re: Co po śmierci??? 09.07.02, 11:30
      Racze skremowana- bo jakby nie patrzeć na cmentarzach jest już tłok. Jednak
      zdaję sobię sprawę, ze jeszcze trochę potrwa zanim kremacja będzie powszechna-
      nalezy poczekać aż ludzie zapomną o obozach w któych gazowano i palono ludzi...
      czyli aż pokolenie "wojenne" odejdzie.

      Ixtlilto
      • Gość: Maruda Re: Co po śmierci??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.07.02, 11:36
        Moim zdaniem lepiej zeby ludzie nie zapomnieli. Raczej chopdzi tu o zmiane podejscia. Pamiec niech zostanie... Pozdrawiam, Maruda
        • ixtlilto Re: Co po śmierci??? 10.07.02, 22:14
          się może źle wyraziłam w poprzednim poście: chodzi o to, że większości starszym
          ludzio palenie ciał kojaży się jednoznacznie z obozami, z cierpieniem, z
          mordami... dopiero gdy to pokolenie odejdzie- kremacja nie będzie postrzegana
          jako zbrodnia, nie będzie przypominała tak bardzo tych wszystkich obozowych
          krzywd. Ja wcale nie mówię, że następne pokolenia mają zapomnieć o okrucieństwie
          wojny!

          Mam nadzieję, że teraz jest jaśniej :)

          Ixtlilto
    • zamek Re: Co po śmierci??? 10.07.02, 20:34
      Poczytajcie w najnowszej analogowej "Polityce" "I w
      kwiat się obrócisz". Tak właśnie bym prosił.
      PS. Czy Ninna wie coś na ten temat?
      • Gość: Maruda Re: Co po śmierci??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.07.02, 20:43
        Artykulu nie czytalem, ale przypomnialo mi sie cos do czego doszedlem kiedys bedac na cmentarzu. Fantastycznie, ze sa tam drzewa. Przeciez patrzac na nie wiemy, ze "w nich" jest czastka naszych bliskich... I jeszcze jedno. Gdyby przyjal sie zwyczaj, ze na grobie zamiast stawiac pomnik sadzi sie drzewo, wolalbym byc pochowany w tradycyjny sposob wiedzac, ze jakas czesc mnie, przetrwa w tym drzewie. Pozdrawiam sentymentalnie, Maruda
        • geograf Re: Co po śmierci??? 10.07.02, 21:49
          chyba dlatego tradycja Żydowska nie pozwala ścinać, ani usuwać żadnej rośliny z ich cmentarzy....
          ciekawe przemyslenia...
    • bartuch Re: Co po śmierci??? 10.07.02, 23:53
      Wolałbym kremację.
      PS. Ale chyba jeszcze bardziej chciałbym być lampartem w Afryce. To musi być
      ciekawe życie....
      • zamek Re: Co po śmierci??? 10.07.02, 23:55
        No coś Ty? Po co? Żeby jakiś kretyn grzebał Ci w
        paszczy i wyciągał jakieś żelastwo z tekstem "Niedobry
        kotek!"??
        • bartuch Re: Co po śmierci??? DO LEWY STOPER 10.07.02, 23:56
          Niechby spróbował...Juz mu współczuję:-))))))Pozdrawiam Lewego Stopera
    • ixtlilto I w kwiat się obrócisz... 11.07.02, 21:08
      Jeśli ktoś ma POLITYKĘ to polecam artykuł o temacie jak w temacie :)
      Niestety w necie ten tekst będzie dopiero jutro, ale jak się tylko pojawi to
      podam Wam link- wg mnie "ten trzeci sposób" może być całkiem interesujący...

      pozdroofka, Ixtlilto
      • ixtlilto Re: I w kwiat się obrócisz... 23.07.02, 21:52
        [ polityka.onet.pl/162,1088787,1,0,2358-2002-28,artykul.html ]
        Dopiero teraz mi się przypomniało, że miałam Wam dać link.

        Wg. mnie ta metoda jest "najlepsza"

        Ixtlilto
        • geograf Re: I w kwiat się obrócisz... 23.07.02, 22:20
          ojej...własnie to przeczytałem...
          ciekawa alternatywa...
          ale chyba i tak wolałbym być skremowany i rozsypany gdzieś....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja