Po katastrofie na pl. Zwycięstwa

IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 30.05.05, 23:12
Nie rozumeiem jednego: owszem mozliwe, ze budynek zawalił sie od uderzeń
koparki. Mozliwe, także, ze od wymiany okien (niekiedy na drzwi, vide fotki
jasama). Ale dlaczego powinien odpowiadac za to operator koparki? Nie on wydał
zezwolenie na budowę. Wiem jak wyglądają zlecenai w branży budowlanej:
operator koparki na pewno nie wiedział dokładnei jak wyglada kondstrukcja
budynku, co moze grozic budynkowi w wyniku jego postepowania. dostał rozkaz to
go wykonywał. Odpowiadac za katastrofę budowlaną powinien szef firmy
remontowej (niedopatrzenie w sprawdzeniu stanu budynku przed dokonaniem
czynności remontowych) albo ktoś, kto wydał odpowiednie zezwolenie na
budowę/remont. Te osoby bowiem powinny wiedzieć i doceniać niebezpieczeństwo
jakie niesie za soba wprowadzenie na budowe ciezkiego sprzetu. Zezwolenie
takie w ogóle nie powinno być wydane <a moze nie było?>
    • artek1977 Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa 30.05.05, 23:48
      W naszym chorym kraju zazwyczaj winą obarcza się pracowników najniższego
      szczebla. Przecież to takie proste, firmę, czy osoby mające większe wpływy
      (znajomości) są w Polsce niekaralne.

      P.S. Kiedy wreszcie talibowie udadzą się do burdelu na ul. Wiejskiej? Kiedy
      ktoś wreszcie zrobi porządek z tamtejszą hołotą?
    • Gość: Fred Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 08:23
      Kro jest właścicielem tego budynku? Miasto? Nigdzie nie ma nawet wzmianki o
      tym. Kto nim zarządza?
      • camelot Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa 31.05.05, 10:52
        Przecież zarządca prywatny płakał przed kamerami telewizji że po katastrofie
        włamano się do jego sejfu i skradziono i tu uwaga dokumentację budynku (oraz
        podbno trzy komputery). Cwaniak pierwszej wody!!!!!! Napewno takiej
        dokumentacji nie miał lub była nie w porządku. Najlepiej zwalić coś na innych.
    • Gość: michał_k Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 11:34
      jeśli to prawda, że operator koparki czy ciężarówki kilkakrotnie uderzył w
      budynek to oczywiście to on ponosi winę za katastrofę - jak właściciel ma się
      ustrzec przed przygłupim pracownikiem?
      Jeśli kilkutonowym autkiem walniecie w jakąkolwiek ścianę wielkokrotnie, to
      prawie na pewno konstrukcja tego nie wytrzyma
      • Gość: fleurette Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 31.05.05, 13:28
        powiniem ponosic. to pracownik fizyczny michale, nie musi byc specjalnie lotny.
        a poza tym szef wydaje rozkazy a pracownik wykonuje tylko...
        • Gość: michał_k Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 16:55
          jesli pracownik fizyczny sam jednak postanowił "dla jaj" wjechać parę razy w
          ścianę, to jest to tylko jego wina - nie można zwalać na właściciela budynku
          odpowiedzialności za głupotę. Nie można przy każdym pracowniku stawiać
          strażnika. Idąc tym tokiem myślenia pracownik fizyczny moze zabijać, gwałcić i
          rabować - on jest przecież tylko tępą maszynką i to wina jego tatusia że nie
          zapobiegł tragedii.
          • Gość: fleurette Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 31.05.05, 17:50
            nie. nie tak. sadzisz, ze sam dla ja uderzał w mur? jeśli tak powinien sioatć
            ukarany. a jeżeli pracodawca mu tak kazał??
          • jasam Re: Po katastrofie na pl. Zwycięstwa 31.05.05, 18:39
            Gość portalu: michał_k napisał(a):

            > jesli pracownik fizyczny sam jednak postanowił "dla jaj" wjechać parę razy w
            > ścianę, to jest to tylko jego wina - nie można zwalać na właściciela budynku
            > odpowiedzialności za głupotę

            1. Chyba przesadzasz z ta interpretacją. Facet miał zebrać gruz i załadować na
            cięzarówkę. Więc pewnie nie uderzał "DLA JAJ" tylko conajwyżej wykorzystywał
            ścianę jako mur oporowy dla zagarnięcia gruzu. Więc dla jaj nie zwalaj na
            pracownika że przed rozpoczęciem pracy na podwórku nie zapoznał się z historią
            i dokumentacją techniczną budynku.
            2. To właściciel wykazał się G Ł U P O T Ą i bezmyślnością !!!!
            Już chyba w piątek pisałem że dziennik budowy zginie w gruzach. hehe.
            - tłumaczył że nie było budowy, tylko zlecił wywiezienie gruzu po poprzednich
            pracach. A czy na "poprzednie prace" po których zostało tak wiele gruzu miał
            zezwolenia ?
            - jakaś dziwna zmowa - wszyscy piszą tylko o operatorze, a kto jest
            właścicielem, jakie prace były tam robione wewnątrz, jakie firmy realizowały te
            prace - kto był kierownikiem tych robót, kto tym zarządzał i mógłby wiele
            wyjaśnić w mediach - CISZA !!!! Wiadomo że wymieniano okna - bo to ktos
            przypadkiem powiedział przed kamerami. Ale może jeszcze jakieś inne roboty (bez
            zezwolenie ?!?!) były tam robione ?
            3. Znam właściciela (porządnego) jednego z dalszych budynków. Wszelkie prace
            wykonuje w zgodzie z przepisami i bardzo narzeka, że Konserwator straszliwie
            wszystkiego pilnuje. A w tym wypadku w WUKZ nikt nie wiedział o wymianie okien,
            nic nie wiedziano o jakichś pracach ciężkim sprzętem. Skąd ten gruz ?

            > Idąc tym tokiem myślenia pracownik fizyczny moze zabijać, gwałcić i
            > rabować - on jest przecież tylko tępą maszynką

            Nie. Ale jeśli komus każe się wywozic gruz a później ma się pretensję że
            potłukło się leżące tam szkło - to chyba należało uprzedzić jak należy
            postępować a nie robic teraz kozła ofiarnego, aby odwrócić od siebie uwagę.
            Właściciel działa już dość długo na łódzkim rynku nieruchomości. Jak chce
            potrafi uzyskać różne zgody na przeróbki budynków (nie tylko na placu). Dobrze
            wie co jest wymagane w przypadku jakichkolwiek prac w obiekcie zabytkowym.
            Stać go na odpowiednią obsługę prawną, więc jak widać nieźle sobie radzi. A
            pokój administracyjny jest na samej górze i dość daleko od tego narożnika -
            więc ciekawe jak ta dokumentacja mogła zniknąć.
            Czyli posądza policję i strażaków ?

            pozdr.
    • gray offtopic co do nazewnictwa 31.05.05, 11:43

      ze względu na wygląd jak i na stan techniczny (co niedawny wypadek jedynie
      potwierdził) postuluję aby zmienić nazwę z 'placu zwycięstwa' na 'plac porażki' :-)
      • Gość: lavinka z nielogu Re: offtopic co do nazewnictwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 13:40
        To tylko przeniesienie na ódzki grunt warszaskich nawyków. jak ktoś chciał się
        pozbyć kamienicy to ją "wypadkowo" wyburzał za winą pracownika oczywiście,który
        po cichu dostawał niemałe pieniądze za spowodowanie wypadku. Wyrok dostawał w
        zawieszeniu, kaucję wpłacał kierownik i spoko.

        lav
        • Gość: shoo Re: offtopic co do nazewnictwa IP: *.ipartners.pl 02.06.05, 10:50
          szkoda tylko ze z ludzmi w srodku...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja