yaa
18.07.02, 10:48
No właśnie. Piszę swoją pracę i tak głęboko wszedłem w bardzo teoretyczne
rozważania (jakby kogoś ciekawiło to są to rozważania na temat charakteru
prawnego stosunków pracy zawartych na podstawie mianowania), że właściwie nie
wiem jak wybrnąć. Niby prawie wszystko już napisałem, ale muszę jeszcze
trochę napisać o tym i o tamtym i cholera nawet nie wiem jak wybrnąć.
Potworne uczucie tak się wplątać. Macie tak czasem, że tak się zawikłacie w
jakiejś wypowiedzi, że nie wiecie jak z tego wybrnąć ? Albo piszecie długie i
mądre zdanie, które nie wiadomo jak skończyć ? Czy tylko yaa tak mam ?
Dobra kończę, żeby się nie zawikłać.
Pozdrawiam
Yaa