Dodaj do ulubionych

Wybrałbym się na imprezkę do Gdańska, ale...

07.06.05, 15:20
...nikt mnie nie zaprosił:(
A taka się przyjemna balanga szykuje! Będzie dwóch Preziów, może i trzeci,
choć w kolejności to pierwszy dołączy, będą Pierwsze Damy, pan Bronek, pan
Tadeusz, światły pan Marek B., kto wie, może jeszcze Szanowni Solenizanci
zdążą z zaproszeniem pana Jerzego U. Po prostu Śmietanka Towarzyska! Nie można
też zapominać o przyjacielu Domu, czcigodnym Mietku, który to tylko przez
podłych ludzi jest szkalowany jakimiś wyssanymi z brudnego palucha plotami, o
szmuglowaniu przez Miecia cukru pudru, czy cóś. Ech, pozazdrościc tylko takich
przyjaźni.
A może niektórzy z dotychczasowych gości popadli w niełaskę i trzeba było
dookoptować do magicznej dwusetki starych kolegów? A gdyby tak zaprosić byłych
kolegów ze Stoczni? Nie wypada?



Lechu, ale żeś nisko upadł!:(
Obserwuj wątek
    • Gość: leslaw_m Re: Wybrałbym się na imprezkę do Gdańska, ale... IP: *.devs.futuro.pl 07.06.05, 18:20
      łatwo zresztą mówić.
      a czy big news zaprasza na imieniny swoich kumpli z podstawówki?

      p.s.
      nie jestem fanem absolutnym pana l.w.
      oglądając ok. m-ca temu jakąś pseudo debatę
      z człowiekiem honoru jaruzelem,az flaki mi się wywracały,
      ale to równiutenko przy obu rozmówcach.
      ale są jakies granice ponizenia człowieka,który w swoim czasie
      miał piękne karty w swoim zyciorysie.

      a tak juz na zupełnym marginesie:
      co robi jaruzelski w tv,
      mający krew ludzi na rękach?
      a to u lisa a to debata,
      człowiek ten powinien w pierdlu siedziec
      • big_news Re: Wybrałbym się na imprezkę do Gdańska, ale... 07.06.05, 18:43
        Kumpli z podstawówki nie zapraszam, fakt. Ale też nic nie jestem Im winien, nie
        wspiąłem się po cudzych grzbietach, nic kolegom nie zawdzięczam. Nawet jeżeli to
        oni Wałęsie są coś więcej winni, nawet jeżeli To Wałęsa jest najbardziej
        zasłużony, to aktualnymi działaniami, swoim zachowaniem, "wybaczeniem" jednym, a
        procesowaniem się z drugimi, przekreślił u mnie wszystkie swoje wcześniejsze
        zasługi. O Jaruzelskim nie warto nawet jednego słowa napisać. Niestety, coraz
        wyraźniej widziana, nie pisana zmowa z 1989 roku o "nieagresji", skutkuje
        obecnie całym politycznym i gospodarczym bagnem. Nie tęsknię za PRL, w życiu nie
        chciałbym ponownie znaleźć się ponownie w tamtym systemie. Co z tego, kiedy cały
        czas rządzą ludzie z określonego nadania, a wtórują im, jakże przychylnie,
        wszelkie przekaziory. I za to właśnie Wałęsa jest jednym z najbardziej
        odpowiedzialnych. Miał wszelkie środki, aby zrobić w swoim czasie porządek z
        PRL-owską nomenklaturą. Nie dość, że nie kiwnął w tym kierunku palcem, to
        dzisiaj w niezaowalowany sposób się z nimi brata. To jest dno den:(
        • Gość: lesław_m Re: Wybrałbym się na imprezkę do Gdańska, ale... IP: *.devs.futuro.pl 07.06.05, 19:40
          >Niestety, coraz
          >wyraźniej widziana, nie pisana zmowa z 1989 roku o "nieagresji", skutkuje
          >obecnie całym politycznym i gospodarczym bagnem.

          nie zmowa tylko umowa,nie ma co ukrywać tego faktu,
          jednakowoż nie wyobrażam sobie zadnego reżimu,który
          ustąpił by bez warunków wstępnych,
          zeby mając w ręku wojsko ,policje i słuzby specjalne
          tak po prostu dać wtrącić się do więzienia,
          bez jednego wystrzału.
          taka jest cena bezkrwawych rewolucji,
          cena niezwykle wysoka niestety.

          mam nadzieje ,ze okres ochronny juz minął,
          i ze kazda komunistyczna swinia zostanie w koncu ukarana,
          natomiast pan wałęsa,w czasie swojej prezydentury,
          kiwnąc palcem nie mógł,bo go owa umowa obowiązywała,
          zresztą od 93 rządziło juz lsd...
          dzis pan wałęsa jest skończony,choc myslę,
          ze w ostatnich kilku latach miał mnóstwo okazji,
          zeby ten fakt zmienić,
          nie starczyło inteligencji w tym przypadku,
          dlatego szkoda mi tego człowieka,
          miej chrzescijanskie miłosierdzie:
          nie dobijaj lecha wałęsy
          • big_news Re: Wybrałbym się na imprezkę do Gdańska, ale... 07.06.05, 19:56
            Odpowiem krótko:
            miłosierdzie to można mieć dla kajających się (przynajmniej). A Wałęsa, który
            rzekomo nie miał środków w czasie prezydentury, który niby miał związane ręce i
            za mało możliwości, tak na prawdę siedział w Pałacu i dziwnym trafem wspierał
            lewą nogę. Do tego jakoś starczyło mu kompetencji i okazji. Na domiar złego stał
            się nieznośnym megalomanem i pieniaczem (wbrew pozorom właśnie tak!). I jeszcze
            ze mnie żaden prawy katolik. Czuję się w związku z tym zwolniony z nadstawiania
            drugiego policzka, nie wykrzesam z siebie pełnego zrozumiałego u praktykującego
            katolika miłosierdzia, a nadomiar złego jeszcze nie szwankuje mi pamięć. Dlatego
            też pan Wałęsa (kiedyś to był Lechu, ktoś tak bliski jak niemal najbliższa
            rodzina) po ostatnich "wyczynach", jest dla mnie tym samym co jego aktualni
            imieninowi goście: nie wartym wzmianki koniunkturalistą. Bye bye p. Wałęsa.
        • gray Re: Wybrałbym się na imprezkę do Gdańska, ale... 07.06.05, 20:10
          big_news napisał:

          > Kumpli z podstawówki nie zapraszam, fakt. Ale też nic nie jestem Im winien,
          > nie wspiąłem się po cudzych grzbietach, nic kolegom nie zawdzięczam.

          no dokładnie! niby dlaczego miałbyś jakimś psim juchom coś zawdzięczać? przecież
          ty wszystko potrafisz zrobić i robisz sam - żaden gnojek ci nie musi pomagać
          żeby potem się dopominał czegoś od ciebie, niewdzięcznik. i właśnie dlatego nie
          dostałeś zaproszenia do gdańska - za dobry jesteś dla nich i oni to wiedzą,
          dlatego cię nie zapraszają - bo są gorsi a ty lepszy.

          tylko pamiętaj - powtarzaj to sobie conajmniej dwa razy dziennie.
          • big_news Re: Wybrałbym się na imprezkę do Gdańska, ale... 07.06.05, 20:52
            No tak. Wpadł tu pan gray i przypomniał mi kim jestem. W dodatku wyartykułował
            za mnie coś, co ja tak skrzętnie ukrywałem. Przecież conajmniej kilka razy
            dziennie złorzeczę dawnym kumplom, klnę ich i myślę o nich z pogardą. W
            odróżnienia od pana graya, który bije nieustanne pokłony przed swoimi kumplami.
            A co do Gdańska. Wyobraź sobie, że ja z gęby cholewy nie robię. Jak kogoś raz
            trafnie określę, a ten ktoś na cal się nie zmieni, to nie widze powodów, dla
            których miałbym zmienić o nim zdanie. Wiszą mi ewentualnie zawierane nowe
            przyjaźnie z niegdzisiejszymi prześladowcami. Nawet w imię wyższych celów.
            Tylko, że w tym wypadku nawet wyższej konieczności nie ma. To jest zwykłe [...].
            Tak już zgłupiałem, że sam się cenzuruję;)
            A tobie życzę jeszcze większej wyruzomiałości, jeszcze więcej tolerancji itp.
            Dobrze byłoby także, abyś miał te wyższe uczucia w stosunku do wszystkich i nie
            stosował ich wybiórczo:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka