Tablica pamiątkowa na urzędzie miasta poświęcon...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 18:42
Ciekawe czy radni mają pojecie o co wtedy chodziło. Bo ja mam opracowanie z
którego wynika, że oni nie kuumają o co wtedy chodziło.
Ludność ogarnął rodzaj „zarazy moralnej”, nastąpiła konieczność wyładowania
nagromadzonych zapasów energii. Ta „zaraza moralna” to wydarzenia roku 1905,
określane jako rewolucja. Prasa narodowa dostarczała opis tych wypadków. Ich
ocena była jednoznaczna. "Przeżyliśmy w stolicy kraju chwilę zupełnego
rozprężenia życia, gwałtów i krwi przelewu - pisała prasa narodowa o
styczniowych zajściach w Warszawie. Widziano robotników zmuszanych przez
innych robotników do zaprzestania pracy; widziano robotników tamujących życie
polskiego miasta; ogładzających je przez zatrzymanie dowozu żywności i pracy
w piekarniach, usiłujących przeciąć dostarczanie wody lub światła ulicznego,
przerywających ruch kołowy, komunikacyjny, telefoniczny, wydawanie gazet
polskich. Robotników walczących z bronią w ręku przeciwko policji i wojsku
moskiewskiemu. Motłoch uliczny, rabował bezkarnie mienie kupców z rozbitych
sklepów. Żołdacy polowali po mieście na ludzi, mordowali najspokojniejszych
przechodniów, strzelali do kobiet, rąbali szablami dzieci. Zadawano
pytanie "O co toczyła się walka?" Stwierdzano, że ogół społeczeństwa miał
poczucie jakiegoś głębokiego nieporozumienia, jakiejś tragicznej
mistyfikacji, za którą zapłacono setkami trupów, tysiącami rannych, stratami
materialnymi, głodem ludu, poczuciem dezorganizacji moralnej wśród
społeczeństwa. Dominowało poczucie bezsilności wobec napuszczonej na
robotników "sfory moskiewskiej".
Zwracano uwagę, że wypadki te nastąpiły w kilka dni po rozruchach
robotniczych w Petersburgu. Nie były one rewolucją, ale strajkiem, który
zamienił się w rzeź bezbronnych robotników. W ocenie polskiego ruchu
narodowego, słaba partia socjalistów rosyjskich postanowiła na tym ruchu
robotniczym skorzystać. Ich wysłannicy przybyli do Warszawy i Łodzi, bo dla
nich były to miasta rosyjskie, jak każde inne. Narodu, ludzi się nie pytali,
ale udali się do swoich współwyznawców socjalizmu, którzy nie widzieli
różnicy między Rosją a Polską, i którzy w odezwach przyznawali, że Polski nie
chcą. Socjalna demokracja i Bund na to wezwanie odpowiedziały, po to tylko,
aby zaznaczyć jedność z robotnikiem rosyjskim. Poruszono ludzi w obliczu
głodu i groźby powołania do armii. Informowano ich, że w Petersburgu wybuchła
rewolucja, że na jej czele stoi rząd rewolucyjny, że lada chwila padnie
carat. Tymi informacjami poruszono ludzi, którzy poszli pod fabryki,
nawołując do strajku. Wielu uległo nie wiedząc po co to wszystko. Ze sposobu
skorzystała PPS i dla dania pozoru, że ona stoi na czele ruchu, wydała
odezwy. Wybuchł strajk bez celu, bez planu, bez myśli przewodniej. Władze
moskiewskie wpuściły do miasta zwolnionych z podmiejskich okolic tzw.
złodziei pobytowych, nożowców i wszelkie szumowiny i pozwolono motłochowi
zapanować na ulicy.
A zatem, do wzburzenia wywołanego w mieście bezrobociem wśród robotników,
dołączyły rozruchy, wywołane przede wszystkim przez ludzi nieokreślonych
profesji i zbiorowiska mętów miejskich, kryjących się zazwyczaj po wszelkiego
rodzaju przytułkach i domach miejskich. Te wyrzutki społeczeństwa przystąpiły
do rabowania sklepów i składów. W ten sposób zmusili handlowców do zamknięcia
sklepów. Wywołało to panikę i wykupywanie żywności, które owładnęły
spokojnych mieszkańców Warszawy. Gdy anarchia rozszalała, władze rzuciły do
miasta wojsko. Oddziały jego dawały salwy wzdłuż ulic pełnych przechodniów,
szarżowały białą bronią, a żołdacy w drobnych grupach strzelali lub rąbali
kogo im się podobało. Zamieszki w Warszawie przyniosły 60 ofiar śmiertelnych,
69 rannych. Aresztowano 300 osób.
Wypadki łódzkie miały przebieg podobny. Krwawy tydzień w Łodzi przypadł na
przełom wiosny i lata 1905r. Upamiętniony został w kronikach Łodzi na wieczne
czasy. Wyróżnić można w nim trzy fazy. Pierwszą (niedziela) była manifestacja
na Bałutach na koniec strajku. Z nieznanych powodów do manifestującego tłumu
oddano strzały. Były ofiary śmiertelne. Następna, to pogrzeb ofiar, w którym
wzięło udział ok. 70 tys. ludzi w charakterystycznych długich, czarnych,
strojach z czerwonymi sztandarami. Ostatnia faza to pogrom sklepów
monopolowych.
O ile w Petersburgu robotnicy doprowadzili do dezorganizacji życia, aby
zmusić rząd do poprawienia organizacji życia, o tyle w Warszawie, czy też w
Łodzi życie zdezorganizowano nie bacząc, że rząd moskiewski również jest
zainteresowany utrudnianiem Polakom życia wszelkimi sposobami. Ruch w
rezultacie zwrócił się przeciwko polskiemu społeczeństwu, rządowi nie
zaszkodził z żaden sposób, czyli nie zrealizował stawianych przed nim
celów.

Wszystko można napisać, tylko nie to, że w latach 1905-07 komukolwiek
chodziło o walkę z zaborcą i odzyskanie niepodległości. Żadnej tablicy
pamiatkowej nie powinno się przy klejać do ściany magistratu. Może
zorganizować sesję naukową, podczas której wytłumaczonoby jakiemuś tam
Skwarce co się w Polsce w latach 1905-1907 działo.
    • Gość: Łodzianin Re: W stulecie tamtych wydarzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 19:00
      W stulecie tamtych wydarzeń uczcijmy je zmieniajac nazwę ul. Rewolucji 1905-
      1907r. na ul Południową.
      • thomasch Re: W stulecie tamtych wydarzeń 09.06.05, 00:25
        Gość portalu: Łodzianin napisał(a):

        > W stulecie tamtych wydarzeń uczcijmy je zmieniajac nazwę ul. Rewolucji 1905-
        > 1907r. na ul Południową.

        Zgadzam się. Wschodnia, Zachodnia i Północna pozostały, a równie historyczna
        nazwa ul. Południowej, popada w zapomnienie. Zawsze tę ulicę nazywam
        Południowa. Czerwone rewolucje (z założenia o podłożu klasowym i ideologicznym)
        niech sobie upamiętniają w Rosji.
    • daglezja4 Re: przecież komunizmu u nas nie ma 08.06.05, 23:55
      i dlatego nie rozumię dlaczego mamy w naszym mieście ul. Rewolucji 1905r. Po
      1990r. powinni ją przemianować na dawną przedkomunistyczna nazwę, tj. ul.
      Południową.
    • daglezja4 Re: RADNYM MOJEGO MIASTA KU PAMIĘCI 09.06.05, 11:17
      DEDYKUJĘ OCENĘ REWOLTY 1905-07 DOKONANĄ PRZEZ HENRYKA SIENKIEWICZA, LAUREATA
      NOBLA LITERACKIEGO Z TAMTYCH CZASÓW: "REWOLUCJA TA, WŁAŚNIE DLATEGO, ŻE NIE
      BYŁA NARODOWA, MUSIAŁA PRZEISTOCZYĆ SIĘ W ZWYKŁY BANDYTYZM" - Jest oczywiste,
      że składanie hołdu pospolitym bandytom, nawet jeżeli znaleźli schronienie pod
      czerwonym sztandarem nie wydaje się być stosownym działaniem Rady Miejskiej w
      Łodzi.
    • daglezja4 Re: Miastu Łodzi gratuluję Radnych!!!!!!1 10.06.05, 11:22
      Ponieważ przypomniało mi się na której półce stoi ksiażka z opinią Henryka
      Sienkiewicza, Laureata Nagrody Nobla z literatury o rewolcie z 1905-07r. Mogą
      przkazać większy jej fragment:
      "Nie wolno nam zapominać o tym, co się działo na polskiej ziemi w ostatnich
      czasach (tj. 1905-1907) Brzmia nam jeszcze w uszach niepodobne do wiary
      okrzyki: "Precz z Polską" wydawane na ulicach Warszawy i innych miast w
      Królestwie (Łódź); stoja nam jeszcze w oczach paszkwile drukowane na Orła
      Białego w pismach nie rosyjskich i nie rządowych (tj. socjalistycznych).
      Pamiętamy z jaka usilnoscią odwodzono ludzi od idei polskiej i od miłości
      ojczyzny. byłoby złudzeniem mniemać , że tych ludzi już nie ma , lub ze ich
      jest garstka nieznaczna. Barbarzyński i pozbawiony mózgu SOCJALIZM krajowego
      wyrobu oraz jego zagraniczny dla krajowego uzytku surogat, ogarnęły spore
      zastępy zwłaszcza w klasie robotniczej i zrobiły swoje. Mieliśmy przecie i
      usiłowania rewolucyjne - tę marną i niedołężną córkę niedołężnej rewolucji
      rosyjskiej. Rzuciła ona w ślad za matką kilka bomb, zabiła kilkudziesięciu
      rosyjskich policjantów, kilkuset polskich obywateli, a w końcy przeszła w to, w
      co musiała przejść właśnie dlatego, że NIE BYŁA NARODOWA - w zwykły bandytyzm."
      Jak pisz Stnisław Cat-Mackiewicz błędem i nieporozumieniem najgrubszego kalibru
      jest zaliczanie rewolty 1905-1907 do grupy wydarzeń tej samej klasy co
      powstanie kościuszkowskie, listopadowe czy styczniowe. Najwyższy czas na
      potępienie rozróby socjalistycznej z lat 1905-1907.
      Biorąc pod uwagę te opinie krytycznie należy ocenić umieszczanie na gmachu UMŁ
      tablicy upamiętniającej tamte bandyckie działania, wrogie narodowi polskiemu i
      Polsce. Chyba takie działania nie są drogie panom Skwarkom, Rakowskim, Ostojom-
      Owsianym, Liberom, Pawłowskim, Niewiadomskim i Krencom.
      • Gość: axx Re: Miastu Łodzi gratuluję Radnych!!!!!!1 IP: *.res.east.verizon.net 10.06.05, 22:27
        Jezeli nie podobaja ci sie wydarzenia 1905-07 to oczywiscie masz na mysli
        dzialalnosc znanego terrorysty,pospolitego bandyty Jozefa Pilsudskiego.
        Przebywal rowniez w Lodzi. A jego dzialalnosc jest wzorcowa.
        Zatem pomieszanie z poplataiem. Po prostu znowu nagina sie historie do sytuacji
        czyli normalny pic.
Pełna wersja