katarzyna_f_d 13.06.05, 23:28 Przestań być taki oziębły! ROZWIEDŹ SIĘ! Ta kobieta nic Ci nigdy naprawdę w życiu nie dała, tylko kasę z Ciebie wyciąga!!!!!!!!!!! Opanuj się! Jesteśmy dla siebie stworzeni. Wiesz o tym Ty i wiem o tym ja. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dzo-asia Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 13.06.05, 23:32 Znalazłaś świetny klucz do faceta. Gratuluję finezji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 23:39 Ładnie ujęte - ale ja tez byłam/em tak zafascynowana/y zawirował mi świat doputy, dopóki a la Julia tego nie "rozpieprzyła" Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 13.06.05, 23:42 czego Ci nie rozpieprzyła? Stadła małżeńskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 23:45 Ja wiem i Ty wiesz - po co ta reszta ma wiedzieć? Rabini z nas żadni. Życie toczy się dalej..... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 13.06.05, 23:49 Rabini z nas żadni? Co Ty chrzanisz? Nie mam pojęcia o czym mówisz. Wiem tylko jedno. Że szczęśliwego małżeństwa żadna Julia, żeby się nawet skichała, nie rozwali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 23:56 I tu jesteś w błędzie! Jak jest to odpowiednia osoba to w ogień się za nią skoczy (przysłwiowy). Jeżeli jednak jest jakieś ale to ciężko porzucić stabilizację! Trzymam kciuki za Ciebie Katarzynko! Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 08:55 ale przecież ja nie mam żony... ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barracuda7110 Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. IP: *.dsl.telepac.pt 14.06.05, 12:32 Hmm ja też nie mam... Może autorka wątku ma info z niepewnego źródła? Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 08:18 trzeba to szybko wyjaśnić :) Odpowiedz Link Zgłoś
evonka ale o kogo chodzi?? 14.06.05, 09:04 poza tym.... weź no nie namawiaj faceta na rozwód, co...? no chyba sam wie co ma robić, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Za dużo cracku??? [nt] 14.06.05, 09:15 widze że głodzien kolega az tu zawędrował w swych poszukiwaniach lepszej wizji- tele. Ach mniam mniam - ciagle sie będe trzymał tej wersji! Odpowiedz Link Zgłoś
h8red Re: Za dużo cracku??? [nt] 14.06.05, 09:23 cassani napisał: > widze że głodzien kolega az tu zawędrował w swych poszukiwaniach lepszej wizji- > tele. Lepszą wizję-tele osiągniemy jedynie poprzez regularne płacenie abonamentu RTV. Niech nam TVP rośnie w kiłę... ups... w siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
moim_zdaniem Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 10:01 Co, wolni cię nie chcą to bierzesz się za żonatych? Żałosna jesteś. Zostaw człowieka w spokoju i nie rozpieprzaj mu rodziny. Miej w sobie trochę godności (o ile wiesz co to znaczy) Wiesz, takie jak ty w pewnych kręgach mają swoje określenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
moim_zdaniem Re: ale się fajnie spiąłeś:))) 14.06.05, 12:09 Ano ba! Bo mnie denerwują takie lafiryndy, wychury jedne. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: ale się fajnie spiąłeś:))) 14.06.05, 14:29 Człowieku, a ten facet to bezwoli? On jest biedny i bezbronny jak jagniątko na pastwisku i tylko wredna lafirynda z cyckami, tak tego faceta zbajerowała? Oj, cos mi się zdaje, że jezszcze Ci życie nie zafundowało dziwnych sytuacji...nie bój się, zafunduje... Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: ale się fajnie spiąłeś:))) 14.06.05, 14:32 Bez woli miło być. Swoją drogą to ciekawe, że na okreslenie w stosunku do kobiety pt. k.u.r.w.a., nie ma identycznegho w stosunku do mężczyzny...Co najwyżej s.k.u.r.w.y.s.y.n, ale jaki ma wydzwięk to widać... PS. "Malena" to swietny film. Polecam:P Odpowiedz Link Zgłoś
moim_zdaniem Re: ale się fajnie spiąłeś:))) 14.06.05, 14:38 Nie było mowy o tym facecie-ten to w ogóle osobna historia. Powiedziałabym nawet: klasyka, każdy koleś, który ma żone/przyjaciółkę/konkubinę zawsze ja walnie po rogach, prędzej czy później. Więc co tu sobie na takiego język strzępić, kawał ch..a i tyle. A co do laski to nadal uważam, że kawał lafiryndy z niej. Bo mówi się: jak suka nie da, to pies nie weźmie. I pomimo każdej polemiki uważam, że kobieta powinna się szanować. Kropka. A jak się nie szanuje to niech sobie wie co ja o takiej sądzę. Poza tym ona pisze, że on jest dla niej zimny! Więc to ona szuka, a nie on. Odpowiedz Link Zgłoś
moim_zdaniem Re: ale się fajnie spiąłeś:))) 14.06.05, 14:44 A co do Maleny to nie mylmy pojęć, tam chodziło o coś zupelnie innego: o pomówienia przez które zlinczowano kobietę. Tutaj nikt laski nie pomawia, bo ona sama sie przyznaje: "Przestań być taki oziębły!" oznacza, że koleś ją olewa a ona sobie coś ubzdurała i szuka szczęścia. Czy mam problemy z rozumieniem słowa pisanego??? Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: ale się fajnie spiąłeś:))) 14.06.05, 14:48 Jej nie zlinczowano za pomówienie:)Ją zlinczowano za to, że w ogóle była i sama jej obecność przeszkadzala. Cokolwiek by nie zrobiła, byłoby żle. No wiesz, z tego załozenia , ze jesli suka nie da , to pies nie wezmie, bardzo długo wynikało to, że gwaltu nie uwazało się za przestepstwo...A kiedy już zaczęto to uwazac za przestepstwo, to zaczeto mierzyć kobietom spódniczki i pytać czy miały rozpuszczone włosy, jakby moje włosy mogły spowodować to , że jakiś palant na ulicy nie może zapanować nad swoim krokiem... Czy prowokujesz do okradzenia czy pobicia przez to, że zyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: ale się fajnie spiąłeś:))) 14.06.05, 14:50 A sznowanie się kobiety jest identyczne jak szanowanie sie mężczyzny. Nie ma żadnej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
moim_zdaniem ...... 14.06.05, 14:57 Nie rozumiesz mnie czy specjalnie prowokujesz? Piszę o konkretnym przypadku laski, która zaczęła wątek, na co Ty odpowiadasz zupełnie z innej beczki. Przecież to nie ma sensu, nie oskarżam jej że żyje, tylko że prowokuje kolesia do zdrady. Owszem, jeśli pomimo tego koles jest na tyle silny i szczęśliwy przy żonie, to taka dziewczyna nie jest żadnym zagrożeniem. Osobiście unikam żonatych mężczyzn w kontekście damsko-męskim bardzo szerokim łukiem: żeby siebie i jego nie kusić. Uwazam, że Twoim tokiem myślenia można usprawiedliwić syt., w której dziewczyna odbije koleżance chłopaka w podstawówce: sam tego chciał, jest wolny, a to była tylko jego dziewczyna. Natomiast w przypadku małżeństwa w grę wchodzą większe zobowiązania. Rozumiem sytuację, w której dziewczyna napisałaby, że żonaty koleś się do niej doczepił i nie daje jej spokoju, wtedy linczowałabym tylko jego, bo wtedy właśnie nie byłoby jej winą, że żyje. Tutaj natomiast sama prowokuje. Podtrzymuję moją wcześniejsza wypowiedź. Nie przekonałeś mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: ...... 15.06.05, 10:12 Ale ta kobieta napisała jeden jedyny post!!!!Z jednego , czterozdaniowego postu wyciągasz takie wnioski- że to ona sie doczepiła, a on jest św. Antonim nieczułym na pokusy diabelskie, natomiast jego zona to czuła i wspaniała kobieta dręczona przez okrutną nimfomankę? Z omijaniem kazdego żonatego szerokim łukiem, to ja bym wg Twojego zdania z polową moich kumpli już nie mogła się znać i chadzać na piwo, mimo, że zona nie idzie, bo akurat ma full roboty...Ludzie, nie kazde zdanie zamienione przez kobietę i mężczyznę ma podtekst seksualny. Wyluzuj:) Kiedy takie małżeństwo kisi się tylko i wyłacznie we własnym sosie, szybo miłość zamienia się w udręke... Odpowiedz Link Zgłoś
moim_zdaniem Re: ...... 15.06.05, 13:59 1.Nie twierdzę, że jego żona to czuła i wspaniała kobieta 2. Omijam każdego żonatego W KONTEKŚCIE DAMSKO-MĘSKIM, nie ogólnie. Spotykam się z kolegami, również żonatymi, bez żon, i nie mam z tym problemu, ale nigdy sam na sam. 3. Nie twierdzę, że każde zdanie zamienione przez kobietę i mężczyznę ma podtekst seksualny 4. Moje małżeństwo nie kisi się we własnym sosie, bo mamy mnóstwo znajomych i aktywnie spędzamy z nimi czas, jesteśmy otwartymi ludźmi, lubimy się bawić i chodzić na piwo, ale parami, bądź ja sama ale z parą znajomych. 5. Nie opowiadaj bajeczek o przyjaźniach damsko-męskich, bo takowe nie istnieją. Zawsze, prędzej czy później dochodzi do seksu. Czy Ty czasami nie próbujesz się usprawiedliwiać?:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: ...... 16.06.05, 10:37 Równie dobrze mogę napisaś - nie opowiadaj bajeczek o przyjazniach damsko- damskich i męsko- meskich, bo wczesniej czy pózniej zawsze dochodzi do seksu. To, że kazda Twoja przyjażń z męzczyzną zakończyla sie w łóżku, nie znaczy, ze kazda przyjażń każdej kobiety i mężczyzny na swiecie kończy sie w łóżku i w tym kontekście sama sobie pzreczysz- ponieważ kazda przyjażń kobiety i męzczyzny kończy sie w lózku, nie możesz zadawać sie z zonatymi w ogóle,nawet na stopie rozmowy o pogodzie , bo i tak skończycie w łózku:P...To przykre, że masz tak wąskie spojrzenie na te sprawy, ale rozumiem, ze wynika to z Twoich doswiadczeń... To, ze zjadłam zgniłego ogórka konserwowego, nie znaczy, ze wszystkie ogórki konserwowe na swiecie sa zgniłe:P Odpowiedz Link Zgłoś
greg-61 Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 10:39 Nie przejmujsię tą opinią... każdy jest kowalem swego losu. Pózniej może być za późno! Ci wolni to zazwyczaj hmm... felerni co nie znaczy, że w związkach źródlani hihihihi. Głowa do góry ja tam Kasiu trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nuela Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 21:38 Jasne, nie ma to jak oprany, wykarmiony żonaty facet bez felerów. Żarty żartami, ale uważać trzeba. Na świecie roi się od rozwodników i trzeba uważać, żeby nie paść ich ofiarą.Bo tacy rozwodnicy to dzieci zjadają albo nie przejmują się swoimi i unikają łożenia na nie jakichkolwiek środków. Wynika to bezpośrednio z niepisanego kodeksu etycznego rozwodników. Rasowy rozwodnik nadużywa alkoholu. Codziennie upija się do nieprzytomności. Oczywiście w konsekwencji ma twarz jak szare mydło i "Przeminęło z wiatrem" zamiast wątroby. Paradoksalnie, tym samym jego ręce nabierają znacznej wprawy w grze na instumentach strunowych szarpanych, np. na mandolinie. W sklepie bardzo łatwo można rozpoznać rozwodnika po niestandardowym zachowaniu. Zaraz po wejściu podchodzi do sprzedawcy i wali mu "z bańki". Nierzadko poprawia "z laczka". Jest to bezpośrednią przyczyną, dla której handlowcy nie przepadają za rozwodnikami. A jak rozpoznać rozwodnika na ulicy? Tutaj nie ma większych problemów. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na osobników o mokrych podbródkach i dłoniach trzymanych w okolicy krocza. Na szczęscie własnego. I niech to nie uśpi Waszej czujnośc! Taka postawa jest wynikiem biegania z wywieszonym językiem, śliniąc się, za każdą panną z przyrodzeniem w dłoni. Uważaj, nie lekceważ zagrożenia! Najlepiej natychmiast przejdź na drugą stronę ulicy.Pod żadnym pozorem nie próbuj na własne życzenie związać się z rozwodnikiem. W konfrontacji z nim nie masz najmniejszych szans. Lepiej od razu powiadom odpowiednie, wyspecjalizowane w zwalczaniu rozwodników służby. O szczegóły pytaj w najbliższej ekspozyturze Ojca Dyrektora, lub dzwoń: 0-801-ROZWODNIK Ale cóż....każdy jest kowalem swojego losu. Odpowiedz Link Zgłoś
wila3 Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 21:47 Nuela, naprawdę miałaś do czynienia z taaakim rozwodnikiem? Współczuję. Fakt, nie miałam do czynienia z żadnym :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nuela Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 21:52 kurcze, zobacz ile atrakcji straciłaś :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyx Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 22:24 Możesz podać przynajmniej jakieś dane tego faceta? Wiek, wzrost, włosy, zalety. Przynajmniej bedziemy wiedzieli o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 22:35 Raczej o kogo :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nuela Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 14.06.05, 22:51 nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 10:15 zyx napisał(a): > Możesz podać przynajmniej jakieś dane tego faceta? Wiek, wzrost, włosy, zalety. > > Przynajmniej bedziemy wiedzieli o co chodzi. A co , boisz sie , że to do Ciebie ten watek kierowany?:)))))No prosze, ilu tu ludzi ma wlochate myśli na sumieniu - tylko im żonaci i męzate w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 10:36 No jakby co to ja mam już dość mężatek :))) Tak tylko zaznaczam dla zaznaczenia swej wyjatkowości :)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
greg-61 Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 10:40 Bo jesteś Pawełku wyjatkowy! W każdej regule sa wyjatki. Meżatki czy wolne - tu nie ma reguły. Podobnie jak Wolny czy zonaty! Są ludzie i ludziska ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 10:45 No wiesz, jak się ciągle trafia na mężatki to człowieka po jakimś czasie zemdli dokumentnie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
greg-61 Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 10:51 Współczuję!!! A Tobie się marzy robienie knedli? Ranne budzenie w objęciach? Pożegnania bez pośpiechu? Bez telefonicznego tłumaczenia "kochanie zaraz wracam". Hihihihiii Odpowiedz Link Zgłoś
greg-61 Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 10:52 Kino, teatr, spacery - bez zwracania uwagi, że ktoś zauważy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 15.06.05, 10:58 No żeś trafił dokumentnie:))) Chrzanie już wywozenie kolejnych pań za miasto i czajenie się niczym ranny partyzant w lesie:) A jesli już taka lady chce bym stał się znajomym jej meża, chodził z nimi na imprezy, grille i inne przedstawienia to po prostu padam i tak se leże :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 20:50 Zupełny brak dramatyzmu w tym wątku. Nie dziwię się że ten facet cię nie chce. Przeceniasz się. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_f_d Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 16.06.05, 10:48 Wreszcie zrozumiał!!! Jest mój. Odpowiedz Link Zgłoś
mag.gie Re: bo ja trzymał kciuki! ;-))) 16.06.05, 11:27 Cóż, mimo wszystko i skoro to miłośc to ja jestem jak najbardziej na TAK!!! Powodzenia:) ps. Tylko zastanów się czy warto i czy masz tyle siły, aby "iśc po trupach" Odpowiedz Link Zgłoś
moim_zdaniem Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. 16.06.05, 12:00 Tylko idź od razu na operację plastyczną itp, bo skoro tamta rzucił dla ciebie, to i ciebie rzuci dla innej: młodszej, piekniejszej, mądrzejszej. To tylko kwestia czasu, he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RzórafoGreg-61 Re: FACET oszalałam na TWOIM punkcie. IP: *.umed.lodz.pl 17.06.05, 07:50 "to i ciebie rzuci dla innej: młodszej, piekniejszej, mądrzejszej. To tylko > kwestia czasu, he he" Interpretujecie to tak jak Wam to wygodnie. Trzeba jednak wziąśc pod uwagę, że czasem dane małżeństwo jest pomyłką! Czy tylko wytłumaczeniem rozstania jest alkoholizm i znęcanie się? Odpowiedz Link Zgłoś