Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samoloty???

30.07.02, 18:21
wielozadaniowe???Jakby od tego zależał nasz los. To wcale nie jest wymóg
NATO. Umówmy się, ze w wypadku jakiejkolwiek wojny (na co się nie zanosi) i
tak jesteśmy bez szans. T miliardy dolców wolałbym wydać na cos innego.
    • Gość: Mlody Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.07.02, 18:24
      bartuch napisał:

      > wielozadaniowe???Jakby od tego zależał nasz los. To wcale nie jest wymóg
      > NATO. Umówmy się, ze w wypadku jakiejkolwiek wojny (na co się nie zanosi) i
      > tak jesteśmy bez szans. T miliardy dolców wolałbym wydać na cos innego.

      Na co?
      • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:26
        Jest 800 tysięcy rzeczy. W pierwszym rzędzie zbudowałbym porządne autostrady...
        • Gość: Mlody Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.07.02, 18:31
          Z tym zgoda, ale jak na razie autostrady to tak odlegla przyszlosc......... ze
          nie wiem czy ja dozyje autostrad w Polsce.
        • vladip Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:32
          tak naprawdę cały dowcip polega na tym jak korzystny offset uda nam się uzyskać
          bo tak naprawdę na zakupach broni też można dużo zyskać, czasem dużo więcej niż
          kosztuje sprzęt. Choćby dlatego że zainwestowane technologie zostają w kraju.
          przykłady ... myślicie że skąd się wziął rozwój zaawansowanej elektroniki na
          dalekim wschodzie...
          pzdr
          vladip
    • saper_ Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:34
      Przyjacielu, idąc dalej tym tokiem rozumowania, to powinniśmy całkowicie
      zlikwidować armię, bo i tak jesteśmy bez szans. A słyszałeś o kraju bez armii?
      Te samoloty są na potrzebne.
      • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:35
        Do czego, Saper???
        • saper_ Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:39
          Choćby do parad ;)
          A serio - w razie konfliktu, musimy najpierw bronić się sami, zanim otrzymamy
          pomoc. Współczesna armia bez lotnictwa nie może zrobić NIC. I dlatego potrzebne
          nam są te samoloty. Żebyśmy mogli przetrwać minimum tydzień zanim nadejdzie
          pomoc.
          • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:43
            Saper, proszę Cię, Przyjacielu. Czy Ty przetrwasz tydzień (nawet przy tych
            samolotach), jak ruszy na Ciebie np. Rosja???To się zresztą nie stanie, więc
            problem jest czysto akademicki.
          • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:44
            A w szybką pomoc raczej nie wierzę, pomny doświadczeń z przeszłości...
      • Gość: Mlody Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.07.02, 18:37
        No Japonia ma bardzo ograniczona armie, a dobrze sobie radzi...
        • Gość: Paul Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.proxy.aol.com 30.07.02, 18:41
          Gość portalu: Mlody napisał(a):

          > No Japonia ma bardzo ograniczona armie, a dobrze sobie radzi...
          Chcialbym zeby Polska miala kiedykolwiek tak sprawna, nowoczesna i "ograniczona
          armie". Zeby bylo smieszniej nazywa sie ona "Silami Obrony", hehehe.
          Uszanowanie.
          Paul
    • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:38
      Jeśli sojusznicy z NATO nie uznają, że obrona tej części Europy lezy w ich
      interesie, to te F-16 i tak nam nie pomogą. Jestem przeciwmy wypieprzaniu w
      powietrze prawie 20 miliardów złotych. Po prostu.
      • kropka. Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:47
        Saper, cholernie drogo nas te parady kosztują, nie uważasz?
      • Gość: Paul Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.proxy.aol.com 30.07.02, 18:48
        bartuch napisał:

        > Jeśli sojusznicy z NATO nie uznają, że obrona tej części Europy lezy w ich
        > interesie, to te F-16 i tak nam nie pomogą. Jestem przeciwmy wypieprzaniu w
        > powietrze prawie 20 miliardów złotych. Po prostu.
        A jesli bartuch nie uzna ze w "jego interesie" lezy obrona sasiadki z
        przeciwka, ktora piecze mu ciasteczka, to jakies lobuzy babine ograbia i moze
        zamorduja. Musimy miec armie, bo inni je maja. Musimy miec samoloty bo inni
        je maja. Musimy wspierac, czasem stawac w obrobie sasiadek z przeciwka, bo
        ciasteczka im sie udaja. Poza tym przemysl zbrojeniowy, kontrakty,
        technologie, to pieniadze, pieniadze to praca, praca to pieniadze i
        podniesienie standartu zycia, podniesienie standartu zycia to polskie
        autostrady. Bardzo prozaiczne, bardzo proste, ale nie utopijne. Uszanowanie.
        Paul
        • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzon DO PAUL 30.07.02, 18:51
          Musimy miec armię, ale nie taką parodię żołnierzy, jak obecnie. Tyle samolotów
          na pewno nie jest nam potrzebne. Nas na to nie stać. Generalnie, czasy się
          zmieniły.
          PS1: Sąsiadek zawsze bronię, zwłaszcza ładnych
          PS2. Jak wpadniesz do Łodzi, zapraszam na piwo
          • Gość: Paul Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzon DO PAUL IP: *.proxy.aol.com 30.07.02, 19:03
            bartuch napisał:

            > Musimy miec armię, ale nie taką parodię żołnierzy, jak obecnie. Tyle
            samolotów
            > na pewno nie jest nam potrzebne. Nas na to nie stać. Generalnie, czasy się
            > zmieniły.
            > PS1: Sąsiadek zawsze bronię, zwłaszcza ładnych
            > PS2. Jak wpadniesz do Łodzi, zapraszam na piwo
            Zaproszenie jaknajbardziej przyjmuje;-). Sasiadki nie sa zle;-). Parodia nie
            jest w wielkosci armii i stosunkow w niej panujacych, ale w finansach. Polska
            naprawde nie moze zejsc nizej niz 150 tysiecy zolnierzy, to minimum, do czego
            powinna dojsc sprawnie dzialajaca obrona cywilna (national guards).
            Odpowiednio utrzymywana armia to dobry biznes, to nie pieniadze wydawane w
            przestrzen, to miejsca pracy dla cywili, to ludzie ktorzy musza armie ubrac i
            dostarczyc jedzenie. To bazy, ktorymi teba sie zajac, to bary (hehehe) grzie
            taki Janek (GI Joe) w weekend pojdzie sie napic piwa, byle tylko potem caly
            tydzien nie malowal trawy na zielono (idiom znany rowniez w US;-)). Czasy sie
            zmienily i dlatego potrzeba innej armi, anie jej braku. Uszanowanie.
            Paul
            • Gość: Mlody Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzon DO PAUL IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.07.02, 19:06
              Paul mam nadzieje, ze tak jak ja chcesz armi zawodowej, niezbyt licznej, ale
              dobrze wyposazonej?
              Pozdr. Mlody
              • Gość: Paul Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzon DO PAUL IP: *.proxy.aol.com 30.07.02, 19:17
                Gość portalu: Mlody napisał(a):

                > Paul mam nadzieje, ze tak jak ja chcesz armi zawodowej, niezbyt licznej, ale
                > dobrze wyposazonej?
                > Pozdr. Mlody
                Jako Polak oczywiscie tak. Uszanowanie.
                Paul
                • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzon DO PAUL 30.07.02, 19:19
                  I tu się zgadzam. Ale nie przesadzjmy z tymi samolotami
                  • Gość: Paul Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzon DO PAUL IP: 208.130.54.* 30.07.02, 19:41
                    bartuch napisał:

                    > I tu się zgadzam. Ale nie przesadzjmy z tymi samolotami
                    60 samolotow to 2 skrzydla po 2 dywizjony po 15+ samolotow. To naprawde nie
                    durzo. 2 skrzydla to odpowiedniki starych polskich pulkow lotniczych.
                    Skrzydlo z prawdziwego zdarzenia liczy 3-4 dywizjony po 12-20 samolotow +
                    zaplecze. Z tych 60 samolotow wyjda wiec 2 okrojone skrzydla mysliwskie.
                    Dywizjon w stanie wojny to 12+ samolotow - reszta to zapas. W czasie pokoju
                    mniej niz polowa jest gotowa i sprawna - oszczednosci. Nie mowie tu o parach
                    alarmowych gotowych do startu 10 minut - tyle wynosi czas na rozgrzanie
                    rzyrokompasow, sprawdzenia linkow lacznosci i przekazu informacji i rutynowe
                    sprawdzenie (poklepanie) samolotu przed lotem - co oznacza w polskiej
                    rzeczywistosci 4 samoloty dziennie zatankowane i uzbrojone do startu na
                    przechwycenie. Mozna wystartowac w 5 minut, ale lecisz na busole magnetyczna i
                    np HUD i uplinki ustawiaja sie w czasie startu. Suma sumarum 60 samolotow na
                    kraj wielkosci Polski to takie samo minimum jak 150 tysiecy zolnierzy.
                    Uszanowanie.
                    Paul
            • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzon DO PAUL 30.07.02, 19:45
              Ależ się zgadzam. 150 tysięcy to dla mnie optymalna liczba!!!W kwestii
              samolotów pozostanę przy swoim zdaniu. Pozdrawiam.
              PS. Jak będziesz w Łodzi, odezwij się na forum. Mozemy wypić nawet 2 browarki:-)
              Ok, ja spadam. Na razie.
    • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:47
      Poza tym przestańmy się łudzić. Nie czeka Nas nic innego, jak F-16. Po tak
      spektakularnej wizycie Aleksandra u Przyjaciela. Jeśli bedziemy mieć Grippeny,
      będę chodził przez rok z Młodym na ŁKS, głośno dopingując...
      • saper_ Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 18:55
        Tu niestety muszę się zgodzić, że jest nam bezczelnie wciskany chłam.
        To jest polityka :(
      • Gość: Paul Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.proxy.aol.com 30.07.02, 18:56
        bartuch napisał:

        > Poza tym przestańmy się łudzić. Nie czeka Nas nic innego, jak F-16. Po tak
        > spektakularnej wizycie Aleksandra u Przyjaciela. Jeśli bedziemy mieć
        Grippeny,
        > będę chodził przez rok z Młodym na ŁKS, głośno dopingując...
        Powiedz dlaczego jako "pacyfista" zabierasz glos w sprawach wyboru sprzetu
        wojskowego? Powiedz mi co wiesz o f16 A/B/C i ich blockach? Czy wiesz co
        znaczy termin JSF? Napisz to jak do tej pory kupil cudo techniki pod nazwa
        Grippen? Podpowiem - RPA. Powiedz jakie typy uzbrojenia mozna podwiesic pod
        oba samoloty i do czego moga sie przydac, kto je robi, kto posiada lepsze
        technologie od Szwedow? Powiedz w koncu czemu Dania, Holandia, Norwegia i
        Turcja przystapily do programu JSF? Powiedz ile lat ma sama koncepcja
        Eurofigter'a? Potem sie zastanow i lepiej nic nie mow. Uszanowanie.
        Paul
        • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone Do PAUL 30.07.02, 19:13
          Nie robię z siebie speca od samolotów. Na Grippeny zdecydowali się Czesi i
          Węgrzy. Mam znajomego, który się na tym naprawdę zna. Dokonując wyboru,
          wybieramy tez polityczne więzi. A My przeciez nie chcemy, żeby Amerykanie się
          na NAs pogniewali...
          PS1. Nie jestem pacyfistą
          PS2. Nie jestem antyUSa, przeczytaj moje posty na wiele okołoamerykańskich
          tematów
          PS3. Podtrzymuję, nie stać Nas na taki wydatek.
          PS4. zaproszenie na piwo tez podtrzymuję
      • Gość: MacLorcan Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.toya.net.pl 30.07.02, 19:01
        Przyjaciel czy nie ja i tak wolę F-16. Saab robi bardzo dobre samochody (nota
        bene chciałbym mieć kiedyś jeden), ale samoloty są po prostu nie sprawdzone w
        boju.

        pzdr.
        • everybody Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 19:13
          Pomyslcie kto interweniuje w przypadku wszelakich innych niemilych sytuacji
          (terroryzm, naruszanie stref powietrznych, nielegalne przekraczanie granic
          kraju etc.)
    • p8 Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 30.07.02, 19:38



      A po wzajemnych pieszczotach pary Dżordżiboy i AlexK. jestem pewien że
      będziemy mieli F-16.
      Czy jet on nam wogóle potrzebny to mam mieszane uczucia. Na pokaz coś musimy
      mieć. Ale do prawdziwej obrony potrzebujeny i tak z 10x więcej niż jesteśmy w
      stanie kupić. No ale skoro i tak już ktoś wziął w łapę za F-szesnastki to
      należy to maxymalnie wykorzystać (wszystkie te jak powiedział Vladip umowy
      offsetowe)
    • Gość: ELVIZ Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 31.07.02, 13:22
      Ja też chcę Grippeny, a czy będziemy je mieć czy nie to drogi Bartuchu i tak
      będę chodził na ŁKS i głośno dopingował. To nie kara przyjacielu chodzić na
      ŁKS. Natomiast na Widzew nie pojadę, za daleko i mały ten stadion jakiś, a poza
      tym na Millera nie będę głosował bo sie ujawnił widzewiaczek jeden.
      • bartuch Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot 31.07.02, 13:50
        Czy widziales temat watku???Nawiazujac do Twojego postu, chodz sobie na LKS i
        dopinguj. Przyda sie pilkarzom.
        PS1. Skoro tak...Nie jezdze zbyt czesto na stadion LKS (choc zdarza mi sie,
        obowiazki sluzbowe). Jest zbyt daleko wyglada jak Drezno po bombardowaniu
        aliantow i ma fatalna akustyke.
        PS2. Bardzo sie ciesze, ze Miller jest kibicem Widzewa. Glosowalem na niego i
        nadal bede to robil.Pozdrawiam.
        • Gość: ELVIZ Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 31.07.02, 14:32
          napisałeś to tak jakby było karą dla ciebie chodzić na ten stadion. Jak kupimy
          Grippeny to będę przez rok zapodawał na stadion.
          A z głosem na Millera - głosowałem i co mi przyszło- nic. Nie mam Grippenów,
          zabierają mi podatek od odsetek, płacę więcej za PKP, gówno a nie szpitale itp.

          Rówież pozdrawiam.
          A za rok wreszcie stąd wyjade na kilka lat.
        • Gość: ELVIZ Re: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samolot IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 31.07.02, 14:34
          napisałeś to tak jakby było karą dla ciebie chodzić na ten stadion. Jak kupimy
          Grippeny to będę przez rok zapodawał na stadion.
          A z głosem na Millera - głosowałem i co mi przyszło- nic. Nie mam Grippenów,
          zabierają mi podatek od odsetek, płacę więcej za PKP, gówno a nie szpitale itp.

          Rówież pozdrawiam.
          A za rok wreszcie stąd wyjade na kilka lat.
      • Gość: Paul Samoloty i "inne".... IP: *.proxy.aol.com 31.07.02, 15:41
        Gość portalu: ELVIZ napisał(a):

        > Ja też chcę Grippeny, a czy będziemy je mieć czy nie to drogi Bartuchu i tak
        > będę chodził na ŁKS i głośno dopingował. To nie kara przyjacielu chodzić na
        > ŁKS. Natomiast na Widzew nie pojadę, za daleko i mały ten stadion jakiś, a
        poza
        >
        > tym na Millera nie będę głosował bo sie ujawnił widzewiaczek jeden.
        Czy mozesz mi podac 3 uzasadnione powody dlaczego "chcesz Grippeny". I tak z
        czystej ciekawosci, czy zeczywiscie wiekrzosc mlodych ludzi ucieka z Polski?
        To tak w zwiazku z twoim wymarzonym wyjazdem. Gdzie chcesz jechac? Czysta
        ciekawosc. Jak ja wyjezdzalem, a bylo to "jakis czas temu", to rodzice mnie
        zwyczajnie spakowali, a ja myslalem tylko, jak fajnie ze nie bede musial dalej
        chodzic do podstawowki;-)))). Z czasem te i inne, naiwne wyobrazenia prysly,
        pozostala rzeczywistosc - high school i dalej.....praca, nieudane malzenstwo,
        etc. Hmm troche sie zamyslilem. Nie wracam do polski z czystego sentymentu,
        nie o to chodzi, zwyczajnie tak wychodzi ze moja narzeczona tam mieszka. No
        dobra, tyle na teraz. Uszanowanie.
        Paul
Inne wątki na temat:
Pełna wersja