Pralka do plecaka...

31.07.02, 09:58
...czyli co zabieramy na wakacje? Już jestem prawie spakowana i wydaje m się
tak jakoś tego bardzo mało. O czym na ogół zapomina się jadąc na wakacje??

Ixtlilto

ps. temat wątku zaczerpnięty z wypowiedzi vladipa wczoraj na chacie :)
    • kpiarz Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 10:00
      Ręcznik!!!

      Grzebień!!!

      Czasami mydło...

      Coś ciepłego!
    • Gość: Do. Re: Pralka do plecaka... IP: 129.194.53.* 31.07.02, 10:50
      Szczoteczka do zebow,
      Tabletki,
      Soczewki (jeli takowe nosisz).

      polecam watek:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2142132
      Do.
      • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 13:26
        Do. dzięki za link! Zupełnie przegapiłam ten wątek!

        Hmm... chyba wszystko już jest. Ciuchy, buty, płaszcze przeciwdeszczowe, adresy-
        żeby wysłać kartki...

        Ixtlilto

        ps. bartuch- wbrew pozorom- ja pakuję się szybciutko!
        • bartuch Re: Pralka do plecaka... DO Zlosliwej Turystki 31.07.02, 14:02
          Gdybym byl mlodszy, moze bym uwierzyl:-))))Ale niech Ci bedzie...Milego
          wypoczynku
          • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... DO Zlosliwej Turystki 31.07.02, 16:08
            oj Bartuszku...
            Gdybyś Ty zobaczył to co zabieram ze sobą, porównał to z czasem jaki zamierzam
            spędzić w górach oraz pomnożył przez wymiary mojej torby- to byś się bardzo
            zdziwił. Wynik byłby malutki! :)

            Mało ciuchów-> mało pakowania-> mała torba. :)

            Ixtlilto
    • aric Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 11:23
      Ja nigdy nie ruszam się bez walkmana i ulubionej muzyki.
      Chociaż muszę przyznać, że ostatnio mało się ruszam, oczywiście w apekcie
      podróżniczym.
    • bartuch Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 12:34
      Zawsze macie problem z szybkim pakowaniem sie. Taki juz urok plci pieknej.
      • tulka Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 13:21
        W zasadzie masz słuszność. Tyle tylko, ze wyjeżdżając z kobietą zapewne
        chciałbyś, zeby była zadbana, a więc nie chodziła przez dwa tygodnie w jednych
        dżinsach, jednych krótkich spodenkach, trzech t-shirtach i jednym swetrze (że o
        bieliźnie nie wspomnę ;-)), ładnie pachniała, miała zadbane włosy i ręce i może
        od czasu do czasu makijaż...
        Tak juz ten świat urządzony, ze kobiety potrzebuja więcej rzeczy niż mężczyźni.
        A więcej rzeczy= bardziej kłopotliwe pakowanie... ;-)
        Pozdrawiam
        • bartuch Re: Pralka do plecaka... Do TULKI 31.07.02, 13:27
          Zgadza sie. Tylko zawsze mnie bawi pakowanie kobiet. Czesto je wtedy
          podpuszczam i denerwuje:-)))
          PS. Poza tym wiesz przeciez, ze nie moglbym zyc bez kobiet...
        • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 13:32
          tulka napisała:

          > jednych dżinsach, jednych krótkich spodenkach, trzech t-shirtach i jednym
          > swetrze (że o bieliźnie nie wspomnę ;-)), ładnie pachniała, miała zadbane
          > włosy i ręce i może od czasu do czasu makijaż...
          Hahaha :) Tak się składa, że tak jak patrze na rzeczy które spakowałam to już
          teraz wiem, które ciuchy będę na 100% nosić, a które chyba jadą żeby się tylko
          przejechać :)P Ale i tak je biorę bo a nóż jednak je założę? ;)))) (ale torba
          nie jest duż, więc biorę tylko to co niezbędne: coś na słońce, coś na deszcz i
          chłodne wieczory i koniec!)
          Co do tego makijażu, to ja wychodzę z założenia, że w wakacje moja skóra
          odpoczywa :)

          Ixtlilto
          • tulka Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 14:01
            ixtlilto napisała:

            > Co do tego makijażu, to ja wychodzę z założenia, że w wakacje moja skóra
            > odpoczywa :)

            No właśnie, dlatego napisałam "może od czasu do czasu" ;-)
          • Gość: aard Re: Pralka do plecaka... IP: 195.117.14.* 31.07.02, 14:03
            ixtlilto napisała:

            > Ale i tak je biorę bo a nóż jednak je założę?
            W tym kontekście jednak "nuż"

            > Co do tego makijażu, to ja wychodzę z założenia, że w wakacje moja skóra
            > odpoczywa :)

            Brawo! Ale czemu tylko w wakacje?
            aA
            Rd
            • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 15:59
              aard napisał:

              > > Ale i tak je biorę bo a nóż jednak je założę?
              > W tym kontekście jednak "nuż"
              zastosowałam skrót myślowy "a nóż widelec" :)P

              > > Co do tego makijażu, to ja wychodzę z założenia, że w wakacje moja skóra
              > > odpoczywa :)
              > Brawo! Ale czemu tylko w wakacje?
              Jak wstaje po zarwanej nocy: żeby wyglądać jak człowiek; ale głównie dla siebie.
      • aniapakero Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 13:21
        To zalezy gdzie jedziesz. Ja podrozuje dosc czesto i za kazdym razem czegos
        zapominam. Radze ci najwazniejsze rzeczy spisac na kartce i wykreslic jak juz
        spakujesz. Ja tak robie zeby np. niezapomniec paszportu, biletu, kosmetyczki,
        ksiazki(!!!!!!!!!), kluczy i pieniedzy(o tym akurat rzadko zapominam;-)
        Milych wakacji!
        • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 13:28
          aniapakero napisała:

          > [..]ksiazki(!!!!!!!!!) [..]
          buu... no własnie żadnej nie znalazłam- może na miejscu coś wyszperam ciekawego.
    • Gość: aard Re: Pralka do plecaka... IP: 195.117.14.* 31.07.02, 14:00
      A dokąd jedziesz?
      aA
      Rd
      • kropka. Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 14:13
        Ixiku, WSZYSTKIEGO można zapomnieć. Mężczyzna Życia zapomniał kiedyś... walizki
        (oczywiście pracownicie pakowanej poprzedniego wieczora)
        pozdrawiam.
        • Gość: Do. Re: Pralka do plecaka... IP: 129.194.53.* 31.07.02, 15:01
          Kochana kropko.
          Pamietajac mozliwosci Twojego Mezczyzny nic mnie juz nie zdziwi (szczegolnie
          wbilo mi sie w pamiec zapomnienie Ciebie...).
          Jak on, biedulek, wraca do domu???
          Pozdr.
          Do.
        • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 16:03
          kropka. napisała:

          > Ixiku, WSZYSTKIEGO można zapomnieć. Mężczyzna Życia zapomniał kiedyś...
          Hahaha.. Tak Kropeczko- pamiętam :) Ale to nie byla wtedy walizka :)P

          pozdroofka, Ixtlilto
          • kropka. Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 16:10
            Ixiku, w dzisiejszej Gazecie na Plażę, specjalnie dla Ciebie wymieniono
            wszystko, czego zapomniałaś. Skąd Gazeta wiedziała, że wyjeżdżasz?
            pozdrawiam
            • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 17:19
              hihi.. nie wiem skąd wiedziała.. może Gazeta czyta forum? :)

              pozdroofka, Ixtlilto
      • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 16:09
        Zakopane-city.

        ale jade na preryferia ;)
        Spokojne, sprawdzone miejsce :)

        Ixtlilto, wakacyjna
    • kx Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 18:17
      W połowie lipca pojechaliśmy w ciemno na Korsykę z zamiarem wynajmowania
      mieszkań wakacyjnych, ale na wszelki wypadek zabraliśmy ekwipunek namiotowy- bo
      w środku sezonu mogą mieć komplet, no i z obawy, że w trakcie naszego
      nieustannego przemieszczania się po wyspie mozemy mieć problemy z wynajęciem
      mieszkania na 1-2 noce. Rzeczywiście, po 5-dniowym pobycie stacjonarnym skazani
      byliśmy wyłącznie na namiot z obu powodów naraz.

      Jako kandydatka na przyszłą żonę zaprezentowałam się znakomicie- zabrałam jeden
      garnek, noż i deskę. Zapomniałam szućców, talerzy i butli gazowej. Brak tej
      ostatniej bardzo doskwierał memu Panu, po paru dniach nie mógł już patrzeć na
      bagietki, więc ciągle buczał, że głodny i chce jeść. Starałam się tym nie
      przejmować, bo to w końcu wakacje i rzeczywiście- zauważyłam, że po 2
      tygodniach buczenie prawie w ogóle ustało, no może trochę jakby charczał, ale
      delikatnie.
      Zapomniałam również pieprzu (który pasjami dodaję do pomidorków), więc musiałam
      kupić jedyną tam dostępną, wielgachną tubę pieprzu. Była fajna, bo starczyłaby
      mi na 3 lata, ale wyjeżdżając zapomniałam jej zabrać.

      Wniosek: nie ma się co tak przejmować tym zapominaniem :))
      • kropka. Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 18:27
        rozumiem, ze Twój Pan charczał, bo często używałaś deski. Kochana, wałek jest
        znacznie poręczniejszy. Zapomniałaś???
        • kx Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 18:36
          eeee...spróbuj trafić wałkiem Pana oddalającego się od namiotu (swoją drogą- po
          cholerę nieustannie czołgał się w stronę pizzerii???), ciężko. A deska leci
          pięknie, niczym dysk. Na wakacje zdecydowanie polecam deskę!
          • kropka. Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 18:39
            O.K. sprawdzę deskę. W końcu trzeba jakoś urozmaicać wakacyjny odpoczynek.
            • Gość: kasiaprim Re: Pralka do plecaka... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 31.07.02, 18:50
              kropka. napisała:

              > O.K. sprawdzę deskę. W końcu trzeba jakoś urozmaicać wakacyjny odpoczynek.

              Nic mnie nie jest w stanie zdziwic od czasu, gdy mój Ś.P. Dziadek w okolicach
              stanu wojennego jadąc do sanatorium zapomnial zabrac spodnie od pizamy, a jak
              wiecie w sanatorium w owych czasach w pokojach mialo sie minimum dwóch
              współlokatorów a w sklepach nic wtedy nie bylo, poza octem...
              Gdy Babcia to odkryła - mało nie dostała zapaści ze smiechu- nie mozna Jej było
              przez telefon zrozumiec !
              Historia przemilcza, jak sobie Dziadek radził...
              • kropka. Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 19:13
                Jakby Babcia wiedziała, jak w sanatoriach radzą sobie panowie bez spodni, to by
                pewnikiem z tymi portkami na piechotę do Ciechocinka biegła.
                Babcia nie bywała w sanatoriach, czy jak?
                • Gość: Oberfeldkuratka Dziadek bez spodni IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 31.07.02, 19:22
                  kropka. napisała: > Jakby Babcia wiedziała, jak w sanatoriach radzą sobie
                  panowie bez spodni, to by pewnikiem z tymi portkami na piechotę do Ciechocinka
                  biegła.Babcia nie bywała w sanatoriach, czy jak?

                  Nie bywała!
                  Chronilismy Ją przed sanatorium z sukcesem do dzis!
                  Głównie po to, by nie przekonała sie naOCZNIE (hmmm) , jak sobie radzą ci
                  panowie bez spodni, którzy nie byli Jej mężami...
          • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 20:15
            kx napisała:

            > Na wakacje zdecydowanie polecam deskę!
            Hmm... oki- ciekawa jestem tylko co "cel" w który leci deska powie? :)P

            Ixtlilto
            • vladip protestuję 31.07.02, 20:21
              w imieniu calej forumowej "pci przeciwnej" protestuję przeciwko rzucani w nas
              deskami wałkami i innymi przedmiotami i apeluję o należyte karmienie nas
              również na wakacjach
              pzdr
              vladip
              • ixtlilto Re: protestuję 31.07.02, 20:26
                vladip napisał:

                > apeluję o należyte karmienie nas również na wakacjach
                Ups.. zapomniałam... dzięki za przypomnienie :)P
            • kropka. Re: Pralka do plecaka... 01.08.02, 20:18
              ixtlilto napisała:

              > Hmm... oki- ciekawa jestem tylko co "cel" w który leci deska powie? :)P
              Nic. Nie będzie miał takiej mozliwości.
              pozdrawiam
    • vladip Re: Pralka do plecaka... 31.07.02, 18:24
      ja też jak wyjeżdżałem ostatnio to też czegoś zapomniałem.. ale zapominałem już
      co zapomniałem
      pzdr
      vladip
    • ixtlilto Re: Pralka do plecaka... 02.08.02, 17:29
      Haha!
      Zabrałam wszystko! TZN. prawie wszystko, bo Tatko stwierdził, że brakuje łyżki
      do butów, a mnie brakuje stojaka na gazety :)P Wszystko inne jest (nawet osełka
      do noży się zaplątała) :))

      pozdroofka, Ixtlilto
      • andzela_blond Re: Pralka do plecaka... 02.08.02, 18:24
        ixtlilto napisała: > Haha!Zabrałam wszystko! TZN. prawie wszystko, bo Tatko
        stwierdził, że brakuje łyżki do butów, a mnie brakuje stojaka na gazety :)P
        Wszystko inne jest (nawet osełka do noży się zaplątała) :))

        Co znaczy NAWET???! Osełka -to najbardziej podstawowe wypozażenie Fauny
        Górskiej czyli Kozicy!

        A co stojaka na gazety- faktycznie dałas plame !
        Na Twoim miejscu wróciłabym po niego!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja