sylwinka6
05.07.05, 18:38
Nie wiem jak wy,ale ja mam dużą awersję do upału spowodowaną widokami
poszczególnych jednostek na chodnikach,w pojazdach komunikacji publicznej,w
kolejkach sklepowych,bankach itepe Są to zazwyczaj ludzie,którzy wyznają
przedziwną zasadę:Mam gdzieś,czy ci niedobrze na mój widok,ja się czuje ze
sobą wspaniale.Noszą brudne,przepocone ubrania(czasem nawet podarte)albo
to,co zazwyczaj nosi sie pod ubraniami-podkoszulki bieliźniane a nawet raz
widziałam pana w bieliźnianych bokserkach pomykającego chyżo przy SDHu,łączą
klapki lub sandałki z [czarnymi] skarpetami(czasem są to półbuty
męskie+skarpety)dla zabawy tez dziurawymi,tłuste włosy,brudne paznokcie
(bleeee)no i oczywiście:spocone,nieumyte i niezneutralizowane
antyperspirantem pachy(nie wspomnę o tym,że u pań nierzadko są nieogolone
nawet przy bluzce bez rękawów)-ohyda,zwłaszcza w porze szczytu w tramwaju
albo w autobusach.Moze macie jakies sposoby na takie osobniki?