JAK WYTRZYMAĆ NA ULICACH?

05.07.05, 18:38
Nie wiem jak wy,ale ja mam dużą awersję do upału spowodowaną widokami
poszczególnych jednostek na chodnikach,w pojazdach komunikacji publicznej,w
kolejkach sklepowych,bankach itepe Są to zazwyczaj ludzie,którzy wyznają
przedziwną zasadę:Mam gdzieś,czy ci niedobrze na mój widok,ja się czuje ze
sobą wspaniale.Noszą brudne,przepocone ubrania(czasem nawet podarte)albo
to,co zazwyczaj nosi sie pod ubraniami-podkoszulki bieliźniane a nawet raz
widziałam pana w bieliźnianych bokserkach pomykającego chyżo przy SDHu,łączą
klapki lub sandałki z [czarnymi] skarpetami(czasem są to półbuty
męskie+skarpety)dla zabawy tez dziurawymi,tłuste włosy,brudne paznokcie
(bleeee)no i oczywiście:spocone,nieumyte i niezneutralizowane
antyperspirantem pachy(nie wspomnę o tym,że u pań nierzadko są nieogolone
nawet przy bluzce bez rękawów)-ohyda,zwłaszcza w porze szczytu w tramwaju
albo w autobusach.Moze macie jakies sposoby na takie osobniki?
    • sylwinka6 Re: JAK WYTRZYMAĆ NA ULICACH? 28.07.05, 20:52
      Przepiekną tradycję zaobserwowałam dzisiaj na ulicach Łodzi:straż pożarna,aby
      ulżyć zmęczonym mieszkańcom urządziła prysznic z hydrantu:)A Pabianice tkwią w
      upale,który jak kisiel rozciąga się po ulicach.....
    • lajkonik521 2 sposoby: tańszy i droższy (tudzież dawniejszy) 28.07.05, 21:26
      sylwinka6 napisała:

      > Moze macie jakies sposoby na takie osobniki?

      Tańszy: tabliczki na środkach kom. "spoconym i niewygolonym - won".
      Droższy: BMW-ica z klimą.

      W dawniejszych czasach stosowano też indywidualne stoczenie się, w celu
      uzyskania nieco przestrzeni oddechowej. Nie polecam jednakowoż, ze względu na
      konieczność przebywania w bądź co bądź zepsutej indywidualnie atmosferze,
      tudzież ze względu na podejrzliwe spojrzenia współpasażerów (mozna je zbywać
      podobnymi własnymi spojrzeniami po innych, jeszcze bardziej podejrzliwymi, ale
      do tego trzeba podobno mieć mocne nerwy). No i dodatkowo, a co niemniej ważne,
      psuje się efekt własnego szanela).

      Lajkonik
      panta rei - wszystko w płynie
      • anmar123 Jeszcze inny sposób 28.07.05, 22:09
        A pamiętasz jak kulturalnie w autobusie zrobiliśmy sobie dużo miejsca?
        Zaptyałeś mnie się, czy jest mi niedobrze? czy nie przeprosić kogoś bliżej
        okna, żebym był mógł w razie czego tam podejść. Powiedziałeś to dość głośno. I
        momentalnie wszyscy się ścisnęli, odsuwając sie od nas. I mieliśmy luz! To było
        w Pabianicach w naszych czasach studenckich!
        Już żem w domu!
        Anmar
    • lajkonik521 Re: JAK UMYĆ-MAĆ NA ULICACH? 31.07.05, 21:23
      Z wycieraniem nie ma chyba takich problemów jak z umyciem na ulicy.

      spocony Lajkonik
      panta rei - wszystko w plynie
Pełna wersja