Rekrutacja na UŁ

IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.05, 04:01
A dlaczego "wpisowe" trzeba wpalcic, zanim nas jeszcze gdziekowiek wpisza?
Czy to w ogole jest "wpisowe" na "liste kandydatow"? Osobliwa
praktyka...Takie "wpisowe" powinno chyba nastapic dopiero po przyjeciu na
studia. Teraz uczelnie nie przeprowadzaja egzaminow, wiec koszty przyjec sa
minimalne, kalkulatorem liczacym punkty z matury posluguje sie chyba kazda
sekretarka, nie trzeba do tego profesorow.
    • Gość: Marek Rekrutacja to ciężka harówka dla wielu osób! IP: *.uni.lodz.pl 06.07.05, 16:04
      Może Pan Zdziwiony kiedyś zostanie pracownikiem UŁ to się przekona. Tysiące
      listów, decyzji administracyjnych, telefonów i odwołań. Nie ma
      żadnego "wpisowego", jest natomiast opłata rekrutacyjna, która ma choć w części
      zrekompensować Uniwersytetowi koszty związane z postępowaniem rekrutacyjnym.
      POZDRAWIAM !
      • cassani Re: Rekrutacja to ciężka harówka dla wielu osób! 06.07.05, 16:15
        masz rację, wpisowe musi być bo jak by nie było to by każdy składał papiery na
        wszystkie uczelnie. Jeno 80 zł to trochę dużo dla większości ambitnych...
        • pawel-strzalka Re: Rekrutacja to ciężka harówka dla wielu osób! 06.07.05, 17:05
          nikogo do studiowania się nie zmusza, dobrze że samo studiowanie jest bezpłatne
          jeszcze, a 80zł opłaty rekrutacyjnej to i tak niewiele
    • sylwinka6 Re: Rekrutacja na UŁ-widzisz,to jest tak... 07.07.05, 10:19
      Gdy obowiązywały stare zasady(zdawanie egzaminu wstępnego) też sie płaciło za
      egzaminy na każdy kierunek,około 70-80złotych za jeden kierunek,to była
      tzw.opłata egzaminacyjna wnoszona przed odbyciem egzaminu.Żadne wpisowe to nie
      było,przynajmniej oficjalnie. Widocznie ciężko jest władzom uniwerków
      zrezygnować z tej kasy-policz sobie nawet te 70zl mnozone przez wszystkich
      kandydatów.Miła sumka,prawda?:)
Pełna wersja