W którą stronę?

11.07.05, 19:32
'Ciągle żywe jest stwierdzenie, że szkoły państwowe kończy czołówka zarówno
pod względem wiedzy, jak i światopoglądu. Uważa się, że prywatną uczelnię może
skończyć każdy. Jednak niektóre szkoły publiczne nigdy nie zapewnią takich
praktyków i teoretyków, jak renomowane uczelnie prywatne.'

Dokładnie tak. W Polsce nadal panuje takie zacofane przekonanie o niższości
szkół prywatnych, które już dawno można między bajki włożyć. W tej chwili
uczelnie prywatne są takie jak państwowe - lepsze i gorsze. Jest elita
państowych, na które rokrocznie zdają tysiące maturzystów (UW, PW, UJ, UWr...)
i jest elita prywatnych SWPS, WIT, CC, Łazarski, Koźmiński, WSB-NLU...), na
których jest to samo. Ludzie muszą to po prostu zrozumieć.
    • Gość: vixxen Re: W którą stronę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 17:24
      prawda, prawda. moze gdyby pojawialo sie wiecej dobrych, obiektywnych artykulow
      o uczelniach niepanstwowych... gdyby czesciej ludzie znajacy sie na rzeczy, jak
      pani Leśnikowska-Jaros, wypowiadali sie w ten sposob, czy po prostu uswiadamiali
      ludzi o tym, jaka ejst prawda o uczelnaich prywatnych... kurde, przeciez
      najlepsze z prywatnych juz spokojnie moga konkurowac z najlepszymi z panstwowych
      uczelni! ile mozna zyc w zasciankowie, gdzie ludzie nie wiedza o czym mowia?...
      • Gość: wiki Re: W którą stronę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 11:33
        Nazwijmy te czołowe niepubliczne szkoły po imieniu
        NLU,WSPIZ,SWPS,PJWSTK,WIT
        Jest też co najmniej 5 razy tyle podrzędnych szkół ale generalnie poziom wzrasta.
        Konkurencja dla szkół państwowych może tylko wpłynąć na dobre na poziom
        kształcenia w tym kraju.
    • Gość: ToJa Re: W którą stronę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:13
      A jednak mój szanowny przedmówca racji nie ma... Renomowane państwowe szkoły są
      o niebo lepsze od powstających jak grzyby po deszczu prywatnych uczelni które
      pełnią jedynie rolę zastępczą i leczącą za pieniądze stresy nieudaczników. Jest
      ogólnie wiadomo że na prywatne studia idą ci którzy niedostali się lub nie
      mieli szans dostać się go szkół państwowych o wieloletnich tradycjach i
      renomie. Najlepszy przykład to "Łazarski", gdzie przyjmuje się każdego bez
      egzaminów (!!!), byle tylko stać go było na czesne. Podejrzewam że poprzedni
      post pisał taki właśnie "student".
      Pozdrawiam
      • Gość: ToTy Re: W którą stronę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 23:41
        W takim razie drogi przedmówco wszystko odbywa sie zgodnie z załozeniami
        ministerstwa oświaty.

        Przecież to własnie nowe matury miały zwalniac nas ze studyjnych egzaminow
        wstepnych.
        Ba! Parafrazujac ministra oswiaty, mialy byc one "naszymi przepustkami na studia".
        Niestety - sam mialem okazje sie przekonac jak studia panstwowe lekce sobie waza
        zalozenia i nakazy ministerstwa kiedy to w obowiazek kazdego rekruta wpisaly
        niezwykle trudny egzamin predyspozycji.
        To nie wszystko!
        Wprowadzajac ow egzamin w zycie posluzyly sie fortelem - zmieniajac nazwe
        'egzaminu wstepnego' na 'egzamin predyspozycji' uniknely odpowiedzialnosci
        karnej, gdyz prawo zabranialo im jedynie stosowania wobec uczniow egzaminow
        wstepnych - mowy zas nie bylo o 'egzaminach predyspozycji'.

        Na domiar zlego, celem tego egzaminu jest przede wszystkim 'oblanie' wiekszosci
        chetnych, poczym zaoferowanie im miejsca na jednym z platnych studiow
        wieczornych lub zaocznych. Na takich studiach miejsc juz jest o wiele wiecej!
        Gdziez wiec jest zapewniana nam przez konstytucje panstwowa edukacja?
        W przypadku kiedy miejsc na jeden kierunek Uniwersytetu Warszawskiego jest 125
        oczywistym jest (znajac kraj w ktorym sie wychowalem), ze na studia dzienne
        dostanie sie nieliczny odsetek lapowkowiczow oraz latorosli politykow tudziez
        innych wysoko postawionych osob.
        Tak wiec co zrobic ma przecietny uczen, chcacy kontynuowac edukacje?
        Udaje sie do ww. Lazarskiego.
        I dzieki Bogu, ze taki Lazarski jeszcze dla niego istnieje.
      • Gość: zorba Re: W którą stronę? IP: 217.98.72.* 26.07.05, 15:33
        ...żałuję,że nie mogę "wyleczyć stresów" poprzedniego rozmówcy i zgodzić się z
        jego opinią...osobiście bardzo świadomie wybrałam szkołę prywatną(SWPS) i nie
        mozna powiedzieć,żeby mój portfel rzeczywiście wskazywał wizję przyszłości
        piękną i bezbolesną...a dlaczego "prywaciarza"?ponieważ będąc na czwartym
        roku "renomowanej uczelni" państwowej("byłam w stanie wykorzystać szansę")
        dostałam goraczki z nadmiaru "państwowego absurdu".będę więc posiadaczką dwóch
        dyplomów...i choć do tego jeszcze moment,teraz juz wiem, która z uczelni
        rzeczywiście potrafi "leczyć"....i to zapewne państwo nie jest....
      • Gość: gość Re: W którą stronę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 12:44
        "Renomowane państwowe szkoły są o niebo lepsze od powstających jak grzyby po
        zadna to prawda objawiona. deszczu prywatnych uczelni "
        deszcz jest mokry zaś masło maślane :P
        Tyle że zapominasz że uczelnia uczelni nie równa zarówna jeśli chodzi o prywatne
        jak i państwowe. Są dobre, są też złe. Wnioski można formułować dowolnie
        zestawiając odpowiednie grupy uczelni, taka drobna manipulacja :)
Pełna wersja