Kto opowie dobry dowicp?

IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.08.02, 21:00
Papugujac wątek z Białegostoku zapraszam do wypocin. Jak wstukam to za chwile zapodam Wam dowcip ktory wczoraj slyszalem. :)
    • Gość: Maruda Re: Kto opowie dobry dowicp? IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.08.02, 21:07
      Biegnie dupcia a za nią pasek. Dupcia ucieka przez pola, lasy, przskakuje strumyki, wreszcie widzi chatke. Wbiega do środka a tam widzi czarodziejkę.
      - Błagam dobra wrózko, zamien mnie w cos bo pasek mnie goni!
      - Hmmm no nie wiem, nie mam nic pod ręką... Kanarek moze być?
      - Moze, byle szybko, zobacz pasek juz jest pod oknem!
      Czarodziejka machnela rozdzka i zaraz dupcia zmienila sie w kanarka, ktory wylecial przez okno i usiadl na pobliskim drzewie. Pod drzewo podbiega pasek:
      - Kanarek! Nie widziales dupci?
      Kanarek kiwa przeczaco glowa.
      - Kanarek a powiedz cos!

      ((((((((((teraz uzyjcie wyobrazni i zobaczcie czlowieka - bo ten dowcip najlepiej jest opowiadac werbalnie- wydajacego ponizszy dzwiek))))))))))











      - Pfffffffff.....


      :)))))))
    • p8 Re: Kto opowie dobry dowicp? 06.08.02, 21:34
      Rolnik i jego żona wyjeżdżają do rodziny, a na gospodarstwie zostaje ich
      synek.
      Rodzice chcą go sprawdzić i na stole zostawiają: obrazek z Jezusem, sto
      złotych oraz butelkę wódki.
      - Jeżeli weęmie kasę, kiedyś zostanie biznesmenem - mówi ojciec. - Jeżeli
      obrazek, będzie księdzem. Ale jeżeli weęmie wódkę, będzie pijakiem i
      rozrabiaką.
      Kiedy wrócili, nie znaleęli ani pieniędzy, ani świętego obrazka, ani wódki.
      - I co, stary? - krzyczy żona. - Kim będzie nasz syn?
      - Tego się obawiałem - wyszeptał rolnik. - Wstąpi do Samoobrony!
    • Gość: Maruda Super (z Bialegostoku) IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.08.02, 21:46
      Dzwoni telefon...
      - Halo ?
      - Czesc malenka, tu tatus, daj mi mamusie
      - Tatusiu, ale ona jest na gorze w sypialni z wujkiem Frankiem.
      Po dluzszej chwili milczenia :
      - Alez coreczko, nie masz zadnego wujka Franka !
      - Nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni !
      - Ok, no coz....posluchaj uwaznie, chce zebys cos dla mnie zrobila,
      dobrze?
      - Dobrze tatusiu
      - To idz na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata wlasnie
      parkuje przed domem......... .

      Kilka minut pozniej :
      - Juz zrobilam!
      - I co sie stalo ?
      - Mama bardzo sie przestraszyla, wyskoczyla z lozka bez ubrania i zaczela
      biegac po pokoju i krzyczec, a potem potknela sie o dywan i wypadla przez
      okno i lezy niezywa.
      - O Boze, a wujek Franek ?
      - On tez wyskoczyl z lozka bez ubrania i krzyczal i w koncu wyskoczyl
      przez okno, to z drugiej strony i wskoczyl do basenu. Ale tatusiu, tam nie
      bylo wody, miales napelnic go w zeszlym tygodniu i zapomniales. No i wujek
      upadl na dno i tez jest niezywy.
      Bardzo dluga chwila ciszy, az wreszcie:
      - Hhmmmm, basen mowisz ? A czy to numer 555-6789 ?
    • hubar Re: Kto opowie dobry dowicp? 06.08.02, 22:18
      Nauczycielka w szkole pyta sie kazdego z uczniow co robia ich tatusiowie.
      Jeden- murarz, drugi- prawnik, trzeci- kupiec, itd.
      Jedynie Jasiu milczy.
      Wreszcie nauczyciel sie pyta: "A Twoj tatus co robi?"
      Jas: "eeeee no moj tata tanczy na rurce w barze dla pedalow"

      Po lekcji kolega sie pyta Jasia: "No co Ty Jasiek, co ty wygadujesz?"
      Jas: "A co? Mialem powiedziec ze jest poslem Samoobrony?"
    • Gość: Neuro Historyjka z życia wzięta IP: *.zgierz.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 00:34
      Harward, wykłady z biologi. Profesor przytacza statystyki dotyczące zawartości
      glukozy w spermie, która jakoby jest źródłem energii dla plemników do
      przebycia niektórtkiej poniekąd drogi.
      Studentka podnosi palec. Po udzieleniu jej głosu wypowiada się:
      - Z tego co zrozumiałam to w spermie mężczyzny jest taka ilość glukozy jak w
      cukrze!
      Prof.: - Dobrze Pani zrozumiała.
      S: - Więc dlaczego sperma NIE jest słodka
      Na auli zaległa cisza. Trwała wiecznośc. Albo pięc sekund. W karzdym bądź razie
      zaraz po niej mury zatrzęsły się od gromkiego śmiechu. Gdy nasza bohaterka
      zorientowała się jakie popełniła faut pas zebrała swoje notatki i podręczniki i
      skierowała się do wyjścia. Zanim opuściła aulę profesor zdołał podsumować jej
      wypowiedź: - Widzi Pani, ośrodki smakowe słodkości znajdują się na czubku
      języka, a nie w przełyku
    • aric Re: Kto opowie dobry dowicp? 07.08.02, 08:50
      W przedziale pociągu siedzi tylko dwóch mężczyzn. Patrzą na siebie w milczeniu.
      Po godzinie wspólnego podróżowania jeden się odzywa:
      - Wie pan co? Jedziemy tak razem, może się poznamy?
      - Dobrze. Jestem Naliwnko.
      - A ja Buła.
      I tak sobie zaczęli gawędzić, ale po kilku minutach okazało się, że żaden z
      poruszanych tematów się nie klei, więc ponownie siedzieli w milczeniu.
      Minęła godzina i Buła się odzywa:
      - Wie pan co? Ułożyłem o panu wierszyk, ale nie wiem czy pan się nie obrazi jak
      go powiem?
      - Nie obrażę się?
      - Ale napewno?
      - Na pewno.
      - Naliwko, Naliwko skoczymy na piwko.
      Naliwko popatrzył się na Bułę, udał uśmiech i zamilkł.
      Mijały minuty, godzina, dwie godziny, wreszcie po trzeciej godzinie milczenia
      Naliwko się odzywa:
      - Wie pan co? Też ułożyłem o panu wierszyk, ale nie wiem czy pan się nie obrazi
      jak go powiem?
      - Nie obrażę się.
      - Ale na pewno?
      - Na pewno.
      - Buła, Buła ty chuju.
    • ixtlilto Re: Kto opowie dobry dowicp? 09.08.02, 21:56
      skopiowane z forum humorum:

      "Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie -wpadnę. Wita
      go miły, uśmiechnięty sprzedawca:
      - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pankupić?
      Facet się zastanowił i mówi:
      - Rękawiczki.
      - To proszę podejść do tamtego działu.
      Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
      - Potrzebuję rękawiczki.
      - Zimowe czy letnie?
      - Zimowe.
      - To proszę przejść do następnego działu.
      Facet poszedł:
      - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
      - Skórzane czy nie?
      - Skórzane.
      - To proszę podejść do działu następnego.
      Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
      - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
      - Z klamerką czy bez?
      - Z klamerką.
      - Proszę podejść do następnego stoiska.
      Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:
      - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
      - Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
      - Na rzepy.
      - Zapraszam do działu naprzeciwko.
      Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
      - Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i
      pójdę
      sobie!
      - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać
      dokładnie takie, jakie pan potrzebuje.
      Facet idzie dalej:
      - Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
      - A jaki kolor?
      Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z
      sedesem
      świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury,
      niesie
      go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
      - Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj pokazałem,
      dajcie mi kurwa papier toaletowy!"

      Ixtlilto, płacząca ze śmiechu!!!
    • toccata Hubar "kazal" mi to tu wsadzic :))) 11.08.02, 22:17
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2672482
      Wiec wsadzam!
    • Gość: kasiaprim Facet z małpą na ramieniu... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.08.02, 23:14
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2672662
Pełna wersja