Wakacje w pełni. Weekend w toku.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 23:53
Czy ktoś tu jeszcze zagląda?
    • yarro Ja <nicnierobiacywsobotnianoc> 16.07.05, 23:56

      • Gość: anka Re: Ja <nicnierobiacywsobotnianoc> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 00:06
        ewentualnie już robiąca.
        Eeeee, wróciwszy skądś i chcąca pogadać:)
        • yarro Re: Ja <nicnierobiacywsobotnianoc> 17.07.05, 00:07
          O czym :)?

          O życiu :P?
          • Gość: anka Re: Ja <nicnierobiacywsobotnianoc> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 00:09
            A chcesz o życiu?

            Kurcze, nieraz fajne jest;)
      • orientman Re: Ja <nicnierobiacywsobotnianoc> 17.07.05, 00:26
        Ja znalazlem na dysku Sin City.. Widocznie brat wrzucil..
        • Gość: anka Re: Ja <nicnierobiacywsobotnianoc> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 00:34
          I grasz oczywiście?
          (myślę o Sim City, ale to nieważne)

          a propos sygnaturki:
          czytałam waszą rozmowę z paul_78. Zajmująca, nie powiem :)))
          • orientman Re: Ja <nicnierobiacywsobotnianoc> 17.07.05, 00:51
            nie, ogladam Sin City :)

            paul_78? nie lubie pozerow, po prostu :)
    • uerbe pojeżowo 17.07.05, 00:53
      Gość portalu: anka rzecze:

      > Czy ktoś tu jeszcze zagląda?

      Ekhm... na ten przykład moja skromna osoba. Ale tylko na chwilę, bo rano do
      pracy wracam.
      • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 00:55
        dzieki Bogu skonczylem pracowanie w niedziele. zaczne znowu od pazdziernika..
        • uerbe Re: pojeżowo 17.07.05, 00:57
          ...a wiedzisz, poprzednią (chyba) niedzielę to ja też miałem wolną... a pracuję
          nieregularnie. W sumie mi nawet nie przeszkadza, bo zawsze na rower trochę czasu
          znajdę.
          • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 00:59
            ja mialem zajete ostatnie 4 niedziele :(
            ale nieregularne pracowanie ma wiele plusow. zwlaszcza rowerowych :)
            BTW. moze sie nam uda w koncu spotkac na rowerze gdzies.. i to oblejemy.. bezalkoholowo, oczywiscie ;)
            • uerbe Re: pojeżowo 17.07.05, 01:02
              orientman napisał:

              > BTW. moze sie nam uda w koncu spotkac na rowerze gdzies.. i to oblejemy..

              Cały tydzień zapodaję na wóch kółkach do sklepu... ewentualnie trochę po mieście
              na dokładkę. Wczoraj miałem wolne i na Olechowie na popijawie byłem... a teraz
              właśnie ze Stereo z koń certu Jeży powrócon jestem. Na rowerku rzecz jasna.

              > bezalkoholowo, oczywiscie ;)

              To po co w ogóle oblewać? ;)
              • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 01:03
                no a jak pan to sobie wyobraza? piwo i rower? ;)
                • uerbe Re: pojeżowo 17.07.05, 01:07
                  orientman napisał:

                  > no a jak pan to sobie wyobraza? piwo i rower? ;)

                  No co? Zawsze _prowadzę_ rower gdym pod wpływem.
                  • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 01:08
                    do momentu wytrzezwienia?
                    • uerbe Re: pojeżowo 17.07.05, 01:10
                      orientman napisał:

                      > do momentu wytrzezwienia?

                      Moment wytrzeźwienia następuje zwykle między barem na zakręcie
                      (Zakładowa/Gajcego) a okolicami Hetmańskiej. W nocy w tych okolicach zwykle
                      zimno jak diabli... szybciej się trzeźwieje. Dalej (czyli z Olechowa na Dąbrowę)
                      już na trzeźwo jadę.
                      • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 01:17
                        to ja musze sprobowac z droga na Retkinie..
                        • uerbe Re: pojeżowo 17.07.05, 01:21
                          orientman napisał:

                          > to ja musze sprobowac z droga na Retkinie..

                          Też testowałem. Przyjechałem gościnnie do Łodzi i wpadłem na imprezę u znajomych
                          (Widzew Wschód). Wracałem z tej imprezy o jakiejś 3 nad ranem - przez centrum,
                          kawałek Retkini (Krzemieniecka, Krakowska), docelowo do Rąbienia na działkę.
                          • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 01:25
                            no to trzeba bedzie sprobowac :)
      • Gość: anka Re: pojeżowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 00:58
        dżizku. W niedzielę do pracy????
        • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 01:00
          nie ma wybacz.. jak mus, to mus..
          • uerbe A propos sygnaturki 17.07.05, 01:06
            ...to europejskość Warszawy nie wyraża się chyba w tym, że jest to jedyne
            miasto, w którym bezpieczniej i sprawniej mogłem rowerować lewym pasem (i w ten
            sam sposób pokonywać skrzyżowania)??
            • orientman Re: A propos sygnaturki 17.07.05, 01:08
              ale to tylko pozory, jak mowil paul_78
        • uerbe Re: pojeżowo 17.07.05, 01:04
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > dżizku. W niedzielę do pracy????

          Też się dziwię, że ludziom się chce w niedziele zakupy robić... Ja bym się na
          przykład wolał do kościoła wybrać, albo na cmentarz.
          • orientman Re: pojeżowo 17.07.05, 01:06
            najgorsi sa ci, co to sie uczyc chca w niedziele..
          • Gość: anka n/t niedzieli wszystko mi opadło ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 01:09
            ja śpię do południa.
            A inni? Jak se chcą.
            Może być supermarket.
            Autobusy dowożą darmo;)
            • uerbe Re: n/t niedzieli wszystko mi opadło ;) 17.07.05, 01:13
              Gość portalu: anka napisał(a):

              > ja śpię do południa.
              > A inni? Jak se chcą.

              Może też bym "se chciał" ale taką mam pracę... a w przypadku wyboru między
              spaniem do południa a pensją okupioną zajętymi weekendami wygrywa zdecydowanie
              to drugie.
              • Gość: anka Re: n/t niedzieli wszystko mi opadło ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 01:20
                Jasne. Kasa czyni nas tymi, jakimi byśmy chcieli być ( oo! duże uproszczenie)

                Albo tymi, którymi musimy być ( jeszcze większe uproszczenie )

                :))
                • orientman Re: n/t niedzieli wszystko mi opadło ;) 17.07.05, 01:25
                  alegorie i metafory jakies?
                  • uerbe Widzisz... 17.07.05, 01:27
                    orientman napisał:

                    > alegorie i metafory jakies?

                    "Uczciwościo i praco ludzie zdrowie traco"
                    • orientman Re: Widzisz... 17.07.05, 01:28
                      pan da na bulke, glodny jezdem..
                • uerbe Re: n/t niedzieli wszystko mi opadło ;) 17.07.05, 01:25
                  Gość portalu: anka napisał(a):

                  > Jasne. Kasa czyni nas tymi, jakimi byśmy chcieli być ( oo! duże uproszczenie)
                  > Albo tymi, którymi musimy być ( jeszcze większe uproszczenie )

                  Rozumiem, że Ty żyjesz powietrzem i mieszkasz w beczce... tylko imię się nie
                  zgadza ;>

                  Ja generalnie nie muszę... jak już napisałem, mam wybór - mogę zrezygnować i
                  zasilić tym samym rzeszę szukających posady marzeń za "cztery brutto". A praca
                  (obecna) akurat bardzo mnie nie zmieniła, bo robię to, co umiem i lubię.
                  • orientman Re: n/t niedzieli wszystko mi opadło ;) 17.07.05, 01:27
                    true, true..
              • Gość: anka uerbe [alegoria-metafora] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 01:34
                wybór między spaniem a pensją o(d)kupioną :)
                • uerbe [alegoria-metafora] 17.07.05, 01:41
                  Nie dostrzegam ani alegorii ani metafory. Proszę o wyjaśnienie.
                  Wracając do meritum, nigdy nie spałem do południa, więc nie czuję, że cokolwiek
                  tracę. To, co mi się uda zarobić jest oczywiście istotne, ale bardziej istotny
                  jest sam fakt, że mogę się uniezależnić finansowo od innych czy wspomóc
                  finansowo tych, na których wcześniej polegałem. Ale ja jestem nienormalny i
                  posypuję truskawki cukrem...
                  • Gość: anka Re: [alegoria-metafora] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 01:53
                    Ja jeszcze do truskawek dodaję śmietanę:))

                    Nie chciałam Was (Ciebie i orientmana) urazić.
                    Zdziwiłam się po prostu, że ludzie muszą pracować w niedzielę.
                    A reszta wynikła z toku [ w końcu wakacje i weekend w toku :) ] rozmowy.

                    :)))
                    • orientman Re: [alegoria-metafora] 17.07.05, 01:56
                      to ja ci powiem inaczej. ja pracuje prawie caly czas.. dla mnie nie ma rozroznien na dni powszednie,
                      swieta itp. jest praca do wykonania, to sie ja robi. odpoczywa sie po zakonczeniu pracy.
                      jak czlowiek chce zyc, to musi pracowac. ja musze sobie sam znajdowac zajecia, za mnie nikt nie
                      pomysli i nie da pieniedzy za 8h siedzenia. na wszystko musze sobie sam zapracowac i nikog nie
                      interesuje ile mi to czasu zajeli i ile nocek zarwalem.. taki lajf.. szczesliwi ci, co moga spac do poludnia
                      i maja za co godnie zyc..
                    • uerbe <ziew> 17.07.05, 01:59
                      Gość portalu: anka napisał(a):

                      > Nie chciałam Was (Ciebie i orientmana) urazić.

                      Mnie nie uraziłaś... co najwyżej ... e, nie powiem... :)

                      > Zdziwiłam się po prostu, że ludzie muszą pracować w niedzielę.

                      Witamy w prawdziwym świecie.
                      • Gość: anka mimo [ziew]dzięki za uprzejmość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 02:06
                        Dobrej nocy!
    • uerbe Idę do łóżka... 17.07.05, 01:49
      ...bawcie się dobrze.
      • orientman dobranoc 17.07.05, 01:50

Inne wątki na temat:
Pełna wersja