Niepowodzenia w pracy

09.08.02, 12:15
Wakacje wakacjami, ale niektorzy ciezko pracuja... I jak tu sobie w czas
taki poradzic jesli cos okropnie nie wychodzi? Zlosliwie i obrzydliwie?
Zaczynam gonic w pietke. I poczucia humoru juz przestaje mi wystarczac....
Pozdr.
Do.
    • Gość: tica Re: Niepowodzenia w pracy IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 09.08.02, 12:20
      No widzisz Do. , Ty narzekasz na pracę a ja na jej brak :)
      Powoli dochodze do wniosku, że nie lubię wakacji!!! Tzn lubię, ale definitywnie
      nieodpowiada mi ta "słodka bezczynność". Ja lubię ciągłe zycie w biegu, a teraz
      jakoś tak spokojnie... Czy to już pracoholizm?
      :)))

      pozdrrr
      • do~ Re: Niepowodzenia w pracy 09.08.02, 12:30
        Praca sama w sobie nie jest zla, a powiem nawet, ze bardzo ja lubie, ale jak
        cos ustawicznie nie wychodzi (nawet po wielu usprawnieniach i zmianach) to
        zaczynam miec ochote zrezygnowac... A nie bardzo moge.
        No nic, zabieram sie za nowe usprawnienia....
      • ixtlilto Re: Niepowodzenia w pracy 09.08.02, 20:18
        Gość portalu: tica napisał(a):

        > No widzisz Do. , Ty narzekasz na pracę a ja na jej brak :)
        > Powoli dochodze do wniosku, że nie lubię wakacji!!! Tzn lubię, ale
        definitywnie
        >
        > nieodpowiada mi ta "słodka bezczynność". Ja lubię ciągłe zycie w biegu, a
        teraz
        >
        > jakoś tak spokojnie... Czy to już pracoholizm?
        > :)))
        Ticuś- mam dokładnie to samo. NUDZĘ SIĘ! No cóż- byle do jakiegoś ciekawego
        zajęcia. Może zacznę szyć? :)P

        Ixtlilto
        • Gość: kx Re: Niepowodzenia w pracy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.08.02, 20:28
          Ixik! Jako doświadczona czarownica radzę Ci dobrze: nie szyj, bo w pokłutych
          paluszkach ciężko wałek utrzymać!!!

          Doceńcie to, że możecie się ponudzić- cudowna lekkość przepływającego czasu to
          dobro, którego później bardzo brak...
          • do~ Re: Niepowodzenia w pracy 09.08.02, 21:49
            Ostatni raz nudzilam sie.... wlasnie w wakacje na studiach. A teraz troche
            marze o tym, zeby sie tak zwyczajnie ponudzic... Lubie to co robie, ale czasem
            chcialabym nic nie myslac sobie polezec i tak zwyczajnie nic nie miec do
            roboty...
            Dziewczyny, stara nie jestem, ale Wam powiem: korzystajcie ile mozecie, bo
            potem sie okaze, ze juz nie macie czasu....
            Pozdr.
            Mimo wszystko optymistycznie....
    • aric Re: Niepowodzenia w pracy 09.08.02, 12:34
      Eeee, poczucie humoru to wartość nieskończona, jedni się z tym rodzą, a inni
      bez tego umieraja. Ale to trwa nadal. Praca jest czymś co robić musimy, chociaż
      są tacy, którzy nie muszą pracować, bo za nich pracują inni, ale czy oni mają
      poczucie humoru?
      Więc uśmiechnij się, bo masz czym, a znikną niedogodności doczesności, i praca
      wyda sie być tylko takim małym czymś co nie przeszkadza. Cóż, inna sprawa, że w
      kółko dzieje się to samo, a problem polega na tym, że nie potrafimy odnaleźć w
      tym przyjemności.
      Nawołuję do anarchi, praca precz, władza precz, poczucie humoru najwazniejsza
      rzecz.
      A co do tematu tego wątku. Jestem w zawieszeniu, miedzy niepowodzeniem a
      powodzeniem, a jak mawiają buddyści, w przyrodzie musi być zachowana równowaga.
      • kropka. Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 11:59
        mnie dzis spotkało niepowodzenie w pracy. Skończył mi sie urlop i musiałam
        wrócic do roboty. Obrzydliwość :(
        pozdrawiam lud pracujący
        • do~ Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 12:24
          OOO, jak super, ze jestes, tylko dlaczego tak dziwnie w piatek i to jeszcze w
          trakcie dlugiego weekendu?
          Pozdrawiam.
          • kropka. Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 13:23
            bo ten typ tak ma. Nigdy nic normalnie jak Pan Bóg przykazał. I wcale
            nie "super", że jestem. Byłoby super, gdybym leżała bykiem na łące i opalała
            brzuch :(
            • do~ Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 14:15
              Trudno, taki zywot. Ale moze forum Ci poprawi humor, o ile znowu nasz forumowe
              koguty sie nie podziobia :-)))
              A moje niepowodzenia sie jeszcze nie skonczyly, wiec wlasciwie nie jest to
              post nie na temat :-(((
              • kropka. Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 15:02
                do~ napisała:

                > Trudno, taki zywot. Ale moze forum Ci poprawi humor, o ile znowu nasz
                forumowe
                > koguty sie nie podziobia :-)))

                Jak jest za dużo kogutów na jednym podwórku, to zawsze się dziobią. Gospodynie
                radzą sobie gotując rosół co niedzielę zaczynając od największego agresora.
                Możemy też spróbować.

                > A moje niepowodzenia sie jeszcze nie skonczyly, wiec wlasciwie nie jest to
                > post nie na temat :-(((

                To może rosołek pomoże choć na poprawę Twojego nastroju? :)))
                pozdrowionka
                • geograf Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 15:15
                  hmmmmm...
                  tego koguta bedziecie wybierac wzgledem wzrostu/zarostu/wagi ??
                  • do~ Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 15:26
                    Wieku geo, wieku :-)))))))))))))
                • ixtlilto Re: Niepowodzenia w pracy 16.08.02, 22:11
                  kropka. napisała:

                  > Jak jest za dużo kogutów na jednym podwórku, to zawsze się dziobią.
                  > Gospodynie radzą sobie gotując rosół co niedzielę zaczynając od największego
                  > agresora.
                  > Możemy też spróbować.
                  OKi no to kiedy gotujemy?

                  (ale mi apetytu narobiłaś! mniiiiaaaaam. :)P~)

                  Ixtlilto
Inne wątki na temat:
Pełna wersja