Dodaj do ulubionych

Rowerem po ulicach - znalezione w sieci:

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.05, 11:30
"To było po połudnIu jakoś tak... Centrum Warszawy to nie jest, tylko
rogatki... Niedaleko rogatek, skrzyżowaNie Górczewskiej z Lazurową...
FDuży ruch, samochodów jeszcze więcej i mnóstwo tirów i ciężarowych,
pchających się jakO zaopatrzenie dla pobliskich marketów...

Jak to widzę oczymi wyobraźni, to jakbym każdą klatkę z osobna oglądał...
Ale może po kolei...

Zaczęło się od samych świateł. Podjeżdżający do skrzyżowaNia z kierunku
Warszawy rowerzysta, zatrzymał się na światłach, potem przejechał przed
samochody... Zabłysło zIelone, wszyscy ruszyli, rowErzysta zjechał na
Prawą stronę, blisko pasa... Widziałem go z daleka, z balkonu swojego
mieszkania jak jedzie... Nawet dobRze mu szło, pomimo wiatru
przeciwnego... SAmochody go mijały początkowo wolno, potem na zakręcie
neico szybciej... W peWnej chwili dogonił rowerzystę tir, wcześniej
skręcający z Lazurowe w Górczewską... WiDziałem, jak przyspiesza przy
rowerzyście, będzie wyprZedzał... Chyba... Na zakręcie nie może... Więc
zaraz za... Zakręt już za nImi... Rowerzysta trzyma się skrajnego
białego pasa jak blisko może.... Jednak z naprzeciWka jadą inne
sAmochody... W pewnej chwili widzę, że rowerzysta unosi rękę i coś macha
do kierowcy tira.... Który przyspiesza.... Widzę, że wyprzedza, ale
blisko... Za blisko... Z naprzeciwka przejeżdżają dwa samochody, w
czasie, keidy rowerzysta niknie mi z oczu za tirem... Tir już
wyprzedził... Ale... Przez moment jedzie prosto, nagle widzę, że naczepa
jakby skoczyła...
Zamieram.
Szybko przesuwam lornetkę... Za naczepą, która szybko pomyka dalej,
widzę, że coś wyleciało, jakby spod kół... Nie widzę co... Tylko to, że
tir zaczyna hamować i zjeżdżą na pobocze i.... Ta.... :((((
Ta... Maź... W pierwszej chwili nie wierzę w to co widzę... Odrywam
lornetkę od oczu... Znów patrzę w nią... I faktycznie, to chyba jest...
Ale nie, niemożliwe.... Tyle razy mnie mijali o kilka centymetrów...!
uciekałęm i ja przed tirami na pobocze... Nie, to niemożliwe!!!!!
Winda...
Potem pamiętam jak biegłem w kierunku skrzyżowania... Od miejsca
wypadku, dzieliło mnie z kilkaset metrów, i nie wiem jak to zrobiłem...
Ale dotarłem tam...
I pierwsze co zobaczyłem to tego tira... Otwarte drzwi do szoferki,
kierowca, jakiś młody gostek, który krzyczy coś... Nie... Ryczy? Wyje?
Tuż przy końcu anczepy... I pada na kolana... Przed kołami swojej
anczepy... Od razu, z daleka widzę ten ślad... Czerwono czarny, ciągnący
się po jezdni, od kół naczepy do tyłu... I tam dalej... Rower... Nie...
Resztki, czegoś metalowego... Poskręcane żelastwo... I coś na nim
jakby... zaciśnięte... resztki ciała na rączkach?
Ten widok... Przymykam oczy i powoli dochodzę... Już są gapie...
Opowiadają sobie co widzieli... jakaś baba z drugą krzyczą na tego
kierowcę tira... Ten wyrywa się jakiejś babie, krzyczy, że rowerzysta mu
wjechał pod koła, ze wyjechał z bocznej uliczki nagle... Słyszę sygnał
policji... Tak szybko? Ale jest... Podjeżdżają... Odwracam głowę... W
tle za kierowcą, widzę te zazwyczaj czarne olbrzymie opony... Ale tym
razem, są jakby czerwono brunatne... Robię kilka kroków w kierunku
naczepy... Widzę coś na nich.
Resztki ludzkiego ciała.
Słyszę z asobą już policjanta... Odganiają ludzi od miejsca wypadku... Z
boku pojawia się drugi radiowóz... Muszę odejść... Widzę jeszcze raz
tego kierowcę... Zapłakany, czerwony na twarzy... Coś tłumaczy
policjantowi, który go prowadzi do radiowozu...

Nie wiem co było dalej (praca), ale tir stał do wieczora na poboczu..."

Rowerzyści powodują prawie 10% wypadków. Co roku na drogach ginie w Polsce
ok. 500 rowerzystów.
Obserwuj wątek
    • gray Re: Rowerem po ulicach - znalezione w sieci: 23.07.05, 11:35
      Gość portalu: ag napisał(a):

      > Słyszę z asobą już policjanta... Odganiają ludzi od miejsca wypadku... Z
      > boku pojawia się drugi radiowóz... Muszę odejść...

      dlaczego nie złożyłeś zeznań skoro tak dobrze to widziałeś?

      > Rowerzyści powodują prawie 10% wypadków. Co roku na drogach ginie w Polsce
      > ok. 500 rowerzystów.

      uważasz, że ten wypadek spowodował rowerzysta?


      --
      EOF
      • orientman to fake.. 23.07.05, 16:25
        gray, to fake.. to nie mialo miejsca.. tekst pojawil sie na pl.misc.samochody i pl.rec.rower w celu zrobienia
        flame'a.
        --
        Orient Man
        "łatwiej się przyzwyczajać do Warszawy, która stwarza przynajmniej pozory europejskości" - paul_78
          • gray Re: to fake.. 23.07.05, 18:30

            ee - cały czas kropki i kropki. tak beznadziejnie napisane, że właśnie dlatego
            myślałem, że prawdziwe :)


            --
            Microsoft - Keeping the world safe from competition
        • kuubaa Re: to fake.. 23.07.05, 21:14
          > to fake.. to nie mialo miejsca..
          Grunt to dobre samopoczucie. Ale niestety, takie makabryczne wypadki mają
          miejsce dość często, choćby jakiś czas temu przed Silver Screenem. Jeżdżenie
          rowerem po zatłoczonych ulicach nie jest ani bezpieczne, ani zdrowe, ani
          uzasadnione komunikacyjnie czy ekonomicznie.
          • orientman Re: to fake.. 23.07.05, 21:56
            ale jest wymuszane przez Prawo o Ruchu Drogowym.
            BTW. obok SilverScreena jest sciezka rowerowa, co obliguje rowerzyste do jazdy po niej, wiec jesli ktos nia
            nie jechal, a mial wypadek, to znaczy, ze zlamal prawo i sam sobie jest winien..
            co do uzasadnienia komuniakcyjnego oraz ekonomicznego:
            rowerem szybciej i taniej dojade z retkini na doly niz tramwajami.. any questions?
            --
            Orient Man
            "łatwiej się przyzwyczajać do Warszawy, która stwarza przynajmniej pozory europejskości" - paul_78
    • Gość: Ludwik Re: Rowerem po ulicach - znalezione w sieci: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 19:53
      Nawet na komentatora sportowego nie nadajesz sie z taka wiedza.
      To nie wypracowanie z polskiego z Oswiecenia.
      Gdyby hipotetyczny rowerzysta jechal szybko, to powinienes wiedziec,
      ze zawsze szybki rowerzysta jest szybszy od startujacego tira.
      Tir ma szanse dogonic go dopiero po 400-500m.
      Jadac szybko nigdy nikt nie macha do kierowcy jadac po polskich dziurawych
      ulicach.Jest wiele innych brakow w twoim wypracowaniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka