idiota za kierownicą

IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 30.07.05, 20:35
jechałem sobie około 19.35 rowerem ulicą Rzgowską.Z parkingu przy Carrfurze
wyjeżdżał jakiś młokos ciemnozielonym Audi o numerach EL 1019 M.Zignorował
fakt ,ze miałem pierwszeństwo-zatrzymał się dosłownie 20 cm przed moim
rowerem.Kiedy zwróciłem mu grzecznie uwagę zeby uważał wyprzedził mnie
zwolnił na chwilę i opluł mnie.Kiedy spotykam sie z takim zachowaniem myślę
ze pomysły Kaczorów na walkę z przestępczością są za mało radykalne.Chętnie
wróciłbym do metod ze średniowiecza
    • Gość: Bystry A ty nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 20:48
      Gość portalu: tetetka5 napisał(a):

      Zignorował fakt ,ze miałem pierwszeństwo-zatrzymał się dosłownie 20 cm przed
      moim rowerem

      Proponuje bys zastanowil sie nad logika tego co napisales.
      • Gość: tetetka5 Re: A ty nie? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 30.07.05, 20:56
        Bystry czyli uważasz ,że rowerzyści powinni uciekać najlepiej do rowu ,nawet
        jeśli mają pierwszeństwo, bo jakiemuś idiocie za kierownicą się spieszy ?
        Chciałem tylko zauważyć ,że rowerzyści są rownoprawnymi uczestnikami ruchu.Nie
        będę juz komentował faktu oplucia
        • maxxman Re: A ty nie? 30.07.05, 21:45
          Tetetka, masz racje, ale ja z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jednak rowerzysci
          i kierowcy na jednej jezdni stwarzaja niesamowite zagrozenie dla siebie. I
          wlasnie dlatego jestem za tym, aby drogi w Polsce byly dla aut, a sciezki
          rowerowe dla rowerzystow.

          maxxman
        • Gość: Bystry Jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 23:02
          Widze, ze z toba trzeba lopatologicznie. Jezeli zatrzymal sie przed toba, to
          nie zignorowal twojego pierwszenstwa. Gdyby zignorowal, wjechalby w ciebie albo
          przejechal ci przed nosem gdybys zdolal zahamowac. Teraz rozumiesz...
          • Gość: Monika Re: Jeszcze raz IP: *.toya.net.pl 31.07.05, 07:20
            Kierowca zachował sie chamsko i powinien byc ukarany. Co z tego, gdyby np
            uderzył w Ciebie. Skutek wiadomy.Rada moja taka : jak się jedzie rowerem na
            drodze szybkiej to niestety trzeba brac pod uwagę wszystkie mozliwości, nawet
            utratę życia.To samo kierowcy.Wniosek : trzeba zachowac szczegolną ostrozność w
            kazdym momencie. Niestety, jest coraz więcej samochodów, większy ruch. Samochód
            jest gorszy niz pistolet. Z pistoletu mozna nie trafić, samochodem prawie
            zawsze w cel.Jeżeli ktos nie zdaje sobie z tego sprawy, nie powinien wyjeżdżac
            na drogę. Pozdrowienia.
            • maxxman Re: Jeszcze raz 31.07.05, 15:21
              No pewnie ze tak :)
          • Gość: Michał M. Re: Jeszcze raz IP: 81.219.72.* 01.08.05, 08:58
            Kierowca nie jest w stanie hamując (bez dociskania i puszczania hamulca)
            zatrzymać auta z taką dokładnością. To że zatrzymał się 20 cm przed autorem
            wątku to tylko szczęście rowerzysty. Równie dobrze mogło dojść do potrącenia.

            Kierowca powinien zostać przez policję conajmniej pouczony (a za plucie ukarany
            wysokim mandatem). Nie ma znaczenia, że zatrzymał się PRZED rowerzystą. To była
            niebezpieczna jazda i na to artykuł jest.
      • Gość: shima Re: A ty nie? IP: 212.191.70.* 31.07.05, 18:09
        Ja zrozumiałem tetetkę, Ciebie niestety nie :-( Widać aż tak bystry nie jestem.
    • redakcja.lodz Re: idiota za kierownicą 31.07.05, 15:59
      Chcielibyśmy zająć się tą sprawą. Prosimy o kontakt z Agnieszką Urazińską -
      tel. 6316019 lub mailem - Agnieszka.Urazinska@lodz.agora.pl
      • Gość: tetetka5 Re: do bystrego IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 31.07.05, 20:46
        otóż nie jest tak jak twierdzisz ,że jeżeli kierowca zatrzymał się 20 cm od
        mojego roweru zachował sie właściwie.On najprawdopodobnie chciał wymusić
        pierwszeństwo,bo jak wytłumaczyć fakt zatrzymania się tuż przed rowerem ?Ja
        przez chwilę miałem wrażenie ,ze on mnie najzwyczajniej
        rozjedzie.Bystry ,jestem ciekawy dlaczego nie odnosisz się do faktu oplucia
        mnie.Czy też uważasz ,iż wina leży po mojej stronie ?.Jeden z forumowiczów
        słusznie zauważył ,iż rowerami powinno się jeździć po ścieżkach
        rowerowych.Oczywiście to święta racja ,tyle tylko że przy Rzgowskiej takiej
        ścieżki nie ma wiec rowerzyści m u s z ą się poruszać po ulicy,mając takie same
        prawa i obowiązki jak kierowcy.
    • Gość: Turysta Re: idiota za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 13:52
      Ci, ktorzy bronia takiego stylu jazdy( zatrzymanie 20 cm przed
      rowerzysta,pomijam oplucie, bo to jest kryminal) powinni miec zakaz prowadzenia
      samochodu poza granicami Polski.Nie powinni oni eksportowac buractwa tylko
      dlatego,ze nie ma od niego cla.Takiej reklamy Polski nikt nie potrzbuje.
      Po takim stylu jazdy latwo poznac takich Polakow (nawet numery rej
      wypozyczonego auta tego nie zamaskuja).


      • Gość: literka m Re: idiota za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:18
        mojego znajomego samochod potracil na wiadukcie (pilsudskiego przy stadionie,
        gdy jedzie sie od tesco w zstrone centrum). zeby bylo "smieszniej" facet
        uciekl. na szczescie nic sie (oprocz poobijania) znajememu nie stalo,
        zapamietal numery, zglosil policji. policja odnalazla kierowce, ktory przyznal
        sie do winy (tlumaczyl, ze byl w szoku i odjechal) i na tym sie skonczylo, bo
        policja stwierdzila niska szkodliwosc + brak ofiar. smutne ale autentyczne

        dzisiaj jechalem aleksandrowska, po przebudowywanym wiadukcie. wyznaczone sa po
        dwa pasy ruchu w kazdym kierunku, ale te wewnetrzne tylko dla pojazdow o
        szerokosci ponizej 2 metrow (sa znaki). dlaczego jezdza nim polciezarowki,
        ciezarowki i inne busy mimo, ze nie maja prawa ? o ile dobrze pamietam, wymiar
        ponizej 2 metrow ma tylko mercedes sprinter (dlatego nazywa sie sprinter)
        reszta "ciezszego towarzystwa" NIE MA PRAWA wjezdzac na szybszy pas !!!
        Nagminnie lamane, przydaloby sie troche policji...
        • gray Re: idiota za kierownicą 01.08.05, 15:34
          Gość portalu: literka m napisał(a):

          > mojego znajomego samochod potracil na wiadukcie (pilsudskiego przy stadionie,
          > gdy jedzie sie od tesco w zstrone centrum). zeby bylo "smieszniej" facet
          > uciekl. na szczescie nic sie (oprocz poobijania) znajememu nie stalo,
          > zapamietal numery, zglosil policji. policja odnalazla kierowce, ktory przyznal
          > sie do winy (tlumaczyl, ze byl w szoku i odjechal) i na tym sie skonczylo, bo
          > policja stwierdzila niska szkodliwosc + brak ofiar. smutne ale autentyczne

          trzeba było mu na obdukcję iść - każda kolizja z uszkodzeniem ciała to już
          wypadek, przy uszkodzeniu ciała, na skutek którego uzyskało się zwolnienie
          lekarskie powyżej 7 dni to już ciężkie uszkodzenie ciała.
          a kumpel twój na pytanie czy coś mu się stało odpowiedział zapewne 'w sumie to
          nic' a policjant tylko się ucieszył bo to mniej roboty dla niego.

          jakiś czas temu byłem ofiarą napadu, podczas składania zeznań policjant
          uporczywie usiłował mnie przekonać, że stwierdzenie napastników 'wy...dalaj jak
          chcesz żyć' nie było groźbą a czymś w rodzaju dobrej rady - wszystko po to żeby
          nie wciągać na listę jeszcze jednego paragrafu.
          • Gość: literka m Re: idiota za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:10
            > trzeba było mu na obdukcję iść
            (...)
            > nic' a policjant tylko się ucieszył bo to mniej roboty dla niego.

            pewnie masz racje, choc ,mnie przy tym nie bylo, wiec nie wiem czy tak
            potoczyly sie wypadki.
            dobijajace jest to, ze to zadaniem policji jest dopasc sprawce i ukarac go
            zgodnie z "paragrafem". no ale to juz pobozne zyczenia
    • Gość: zeusek_lodz Re: idiota za kierownicą IP: *.toya.net.pl 01.08.05, 21:58
      Ja mialem podobna historie... mialem sporo szczescia ze uniknolem wypadku.
      Wygladalo to tak:
      Jest 8.06.2005
      godzina ok 18-19

      to sa moje posty z jednego z forum na ktorym to zdarzenie opisywalem

      Poszukuje kierowcy szaro-stalowego metalicznego Citroena C5 (przed face-
      liftingiem) o nr rej EL 1553E (tak mi sie wydaje) ktory mnie malo dzis nie
      potracil wyjezdzajac z ulicy Wolczanskiej w ul. Mickiewicza (kierowca mial
      czerwone swiatlo i zilona strzalke, nie zatrzymal sie na niej, jechal z
      predkoscia ponad 50-60km/h a ja przejezdzalem na zielonym swietle rowerem przez
      przejazd dla rowerow).

      Napisze jeszcze raz ze kierowca mial czerwone swiatlo i zielona strzalke, a ja
      przejezdzalem na zielonym. POWINIEN(a raczej MA OBOWIAZEK) wykonac manewr
      zatrzymania i ruszenia (popularny STOP) przed sygnalizatorem. Ale oczywiscie
      99% Polskich kierowcow ma w glebokim powazaniu ten przepis i "inteligenci"
      mysla ze jak maja zielona strzalke to tak jakby mieli zielone swiatlo a potem
      sie dziwia...

      Nie jechalem w jednym kierunku z nim... on wyjezdzal z Wolczanskiej, skrecajac
      w prawo, ja natomiast jechalem wzdluz Mickiewicza w strone Centralu.

      Gosc nie dosc ze mnie nie zauwazyl to ona tak juz szybko jechal wolczanska...
      na oko mozna stwierdzic ze bylo to ok 80km/h i widzialem go z daleka... ale
      myslalem ze mnie widzi, jednak gdy z taka predkoscia zblizal sie non stop to
      wtedy ja "stanolem na pedalach" zeby przed nim uciec... a on zauwazyl mnie ok 5-
      7 metrow przedemna i tylko byl pisk opon i centymetry mnie uratowaly (bez
      podtekstow )

      O ile bylbym jakos zrozumiec jakbysmy jechali obydwaj w tym samym kierunku (tzn
      ze on tez by jechal Mickiewicza i skrecal w Wolczanska) bo sam jestem kierowca
      i na takich skrzyzowaniach bardzo uwazam, natomiast on popelnil wykroczenie (a
      nawet dwa) w swietle kodeksu drogowego.

      Bo zebym mial swiadkow zglosilbym to na Policje, niestety byli tylko kierowcy
      ale zaden nie zareagowal, przechodniow 0. Zreszta znieczulica ludzka siega
      maximum i niewiadomo czy jakby byl jakis przechodzien ktory to widzial chcialby
      byc swiadkiem...

      Wtedy niestety nikt sie tym nie zainteresowal... mimo ze na forum GW tez
      pisalem post. Moze teraz kiedy redakcja zainteresuje sie Twoim przypadkiem,
      zajmnie sie tez moim. :)


      • Gość: kamil Re: idiota za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 22:40
        Ale k.... macie komfort. Numery rejestracyjne, kolor samochodu. A jak któryś
        rowerzysta zajedzie mi drogę, to co mam zapamiętać? Kolor sweterka, czy
        plecaka? Może pora na takie oznakowanie rowerów, żeby tych co myślą, że mogą
        wszędzie wjechać, można było zidentyfikować?
        • Gość: zeusek_lodz Re: idiota za kierownicą IP: *.toya.net.pl 01.08.05, 22:47
          Dla mnie nie jest problemem zapamietac innego rowerzyste...
          Ale widac od razu po tym co piszesz ze tylek wozisz tylko samochodem, ja w
          odroznieniu od Ciebie i Tobie podobnych, jezdze samochodem, rowerem i jestem
          pieszym, korzystam z uslug MPK, PKS itd...

          Moze najpierw pomysl zanim cos napiszesz. Bo nie tylko kierowcy powoduja
          zagrozenie na drodze, rowerzysci tez, a jak inny samochod zajedzie Ci droge to
          co zrobisz??? Policja powie ze nie utrzymales odpowiedniej odleglosci od
          poprzedzajacego Cie pojazdu (pomijam fakt kiedy np rowerzysta nie
          sygnalizowalby skretu). Rowerzysta kiedy niema wzdluz jezdni sciezki rowerowej
          po ktorej MA OBOWIAZEK poruszac sie (co jest nagminnie lamane) jest
          pelnoprawnym POJAZDEM MECHANICZNYM poruszajacym sie po drodze i ma takie same
          prawa i obowiazki jak Ty kiedy prowadzisz samochod.
          • Gość: kamil Re: idiota za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 22:57
            Niewiele potrzeba, żeby się dowartosciować, prawda? Wystarczy jeździć
            WSZYSTKIMI środkami komunikacji miejskiej i już jest się lepszym od tego, który
            używa tylko swojego auta.
            Zeusku, pisałem tylko o identyfikacji rowerzystów, przepisy znam, ale skoro
            lubisz, to tłumacz dalej.
            Pozdrawiam
            • Gość: zeusek_lodz Re: idiota za kierownicą IP: *.toya.net.pl 01.08.05, 23:05
              Moge sie zalozyc ze jezdzac tylko samochodem nie zdajesz sobie sprawy z
              problemow na ktore sie napotyka podrozujac innymi srodkami komunikacji
              miejskiej, lub rowerem. Mozesz czytac o tych problemach, opowiadac sie po
              ktorejs ze stron, ale dopiero kiedy doswiadczysz tego jako kierowca i
              rowerzysta to dopiero zrozumiesz ze Polsce daaaleko do Europy i jestesmy 100
              lat za murzynami.

              A wracajac do identyfikacji rowerzystow. Ponad polowa rowerow ma jakies cechy
              charakterystyczne, mnie latwo poznac zawsze ten sam rower ;) ten sam kask,
              plecak rowerowy, jak jest cieplej koszulka rowerowa, a jak zimniej to bluza
              rowerowa, nawet jak jest 5-8stopni to zakladam polar, potem kurtke a dopiero
              bluze, chociazby dlatego zeby byc lepiej widocznym. Wiec nie mow mi ze
              rowerzysty niema jak poznac... Mozna wystarczy tylko chciec ;)

              A porcja informacji o przepisach jest, bo moze do rowerzystow i kierowcow (nie
              mowiac juz o pieszych) wkoncu dotrze ze wszyscy tak samo lamia prawo i ze to
              POWINNO sie zmienic, ale dopoki Straz Miejska i Policja niechca wykazac
              zainteresowania i miec z tego zarobku to nic na to nie poradzimy jedynie
              dysktutujac.
      • vengeance Re: idiota za kierownicą 03.08.05, 01:52
        Dokładnie na tym samym skrzyżowaniu moja znajoma została potrącona przez auto.
        Rower cały pogięty, kask połamany, dziewczyna z podejrzeniem wstrząsu mózgu trafiła do szpitala. A kierowca (kobieta) wyszła tylko z auta by powiedzieć ironicznie "No i co się stało???" po czym chciała wsiąść i odjechąc. Na szczęscie gapie powstrzymały ją od tego.
    • Gość: zeusek_lodz Re: idiota za kierownicą IP: *.toya.net.pl 02.08.05, 23:13
      Chcialem sie dowiedziec co sadzicie o lamaniu przepisow Kodeksu Ruchu
      Drogowego, zrowno przez kierowcow, jak i rowerzestow i pieszych.
      • vengeance Re: idiota za kierownicą 03.08.05, 01:54
        Denerwuje się na kierowców z którymi w razie "zwarcia" mam szanse jak jeden do miliona, ale jednocześnie wstydze się za rowerzystów jeżdżących po mieście jak idioci :/ Pieszych to samo się tyczy...

        A najbardziej denerwują mnie dwa łódzkie skrzyżowania na których po prostu nie da się nie przejść na czerwonym bo człowiek pół dnia straci i może zielone się zapali, a może nie. Ehh... kto to projektuje :/
    • sowa_46 Re: idiota za kierownicą 03.08.05, 06:51
      Taka jest dzisiejsza MŁOCIESZ, nie powiem że to świnia bo obraziłbym niewinne
      zwierzęta dlatego bardziej mi pasuje do młota. Swoją drogą popełniłeś błąd,
      należało się przewrócić, zadzwonić po gliny i powiadomić o przestępstwie
      zakończonym ucieczką z miejsca wypadku. To by gnoja nauczyło rozumu. Jak masz
      numery to ja na Twoim miejscu znalazłbym typa, pewnie parkuje pod jakimś
      blokowiskiem, trzeba wziąć pokażny kafel, owinąć go liścikiem z dedykacją i
      wrzucić do samochodzika przez przednią szybę, można wykorzystać pomoc
      grawitacji, bo szyby są mocne, wejść na odpowiednie pięterko na klatce
      schodowej i posłać liścik w dół. Ja bym nie odpuścił. Powodzenia.
      • h8red idiota za klawiaturą 03.08.05, 07:48
        Albo mi się wydaje albo przez takich tłuków jak autor powyższego posta można
        potem spotkać sfrustrowanych kierowców i pieszych, którzy wyładowywują swój
        gniew za uprzednie spotkanie z kimś takim :-/
      • Gość: zeusek_lodz Re: idiota za kierownicą IP: *.toya.net.pl 03.08.05, 08:41
        Widac ze nie mamy o czym z Toba dyskutowac, bo wlasnie przez takich
        yntelygentow jak Ty jest tak a nie inaczej...
    • por_borewicz Re:idiota za kierownicą (rowerową ?, samochodowa?) 04.08.05, 10:29
      Jechalem sobie dzis do pracy, okolo 7.40 rano, ulica Obywatelska w
      kierunkuWlokniarzy od Retkini. Przy prawym krawezniku jechal sobie rowerzysta.
      Z przeciwka sznur samochodow. Pogoda, taka jak byla dzis rano w Lodzi, czyli
      deszcz i mokra jezdnia. Dodam, ze nie pedzilem jak opetany, a jechalem w
      sznurku samochodow, okolo 40-50 km/h. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy
      rowerzysta, nie ogladajac sie za siebie, beztrosko wyjechal mi, tuz przed
      samochod na sam srodek pasa. Zorientowalem sie, ze nie chcial biedactwo wjechac
      w kaluze (rower gorski z krotkimi nadkolami, pewnie by sie chlopak mocno
      pomoczyl jakby wjechal w te wode). Wtedy, po obtrabieniu rowerzysty i zmuszeniu
      go do wjechania w kaluze (w przeciwnym przypadku mialbym do wyboru czolowe
      zderzenie z samochodami jadacymi z przeciwka albo potracenie tego goscia na
      rowerze na srodku pasa)przypomnialem sobie ten wlasnie watek, ktory nie dalej
      niz wczoraj czytalem na Forum.
      Ludzie! Nie popadajmy w paranoje i nie toczmy wojny o to czy wszyscy kierowcy
      samochodow to idioci za kierownica czy moze wszyscy rowerzysci to bezmyslne
      tluki, ktore sie naczytaly, ze maja takie same prawa na drodze jak samochody i
      teraz szarzuja bez wyobrazni, bo przeciez maja prawo. Przede wszystkim trzeba
      myslec i przewidywac zagrozenia, zarowno te ktore moga plynac ze strony innych
      jak i te, ktore mozemy sami spowodowac swoim zachowaniem. Czasami lepiej jest
      zmoczyc sobie nogawke niz dac sie przejechac.
      Apeluje, myslmy na drodze. I to myslmy za siebie i za innych, tylko takie
      podejscie moze sprawic,ze mniej bedzie ponurych statystyk drogowych.

      Acha i dodam jeszcze, dla tych bardziej wojujacych, ze jezdze dosyc duzo po
      drogach zarowno rowerem jak i samochodem i mysle, ze znam sytuacje z obu stron
      barykady ;-)

      Pozdrawiam

      Wasz dinozaur:
      • gray Re:idiota za kierownicą (rowerową ?, samochodowa? 04.08.05, 10:47

        opowiadanie ładne a wniosek sformułowano już dawno.

        pozdrawiam.
        • Gość: P.B. Re:idiota za kierownicą (rowerową ?, samochodowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:54
          gray napisał:

          >
          > opowiadanie ładne a wniosek sformułowano już dawno.
          >
          > pozdrawiam.

          Prawde powiadasz Gray'u. Moze ten sam wniosek powtorzony 1000 razy wreszcie
          trafi komus do swiadomosci. Bo jak widac, dotychczas nie trafia i pewnie
          jeszcze dlugo nie...

          Pozdrawiam serdelecznie

          P.B.
    • Gość: gość Re: idiota za kierownicą IP: proxy.port* / 217.75.114.* 04.08.05, 12:45
      Ja w Polsce nie spotkałam na drogach innej kategorii jak idiotów. Dlatego nie
      przyjeżdżam już do Polski samochodem, bo się po prostu boję.
    • Gość: asia Re: idiota za kierownicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:22
      Podobna sytuacja, wczoraj (03.08.2005)godz. ok. 20.00., skrzyżowanie
      Piłsudskiego i Sienkiewicza, scieżka rowerowa, zielone światło a kierowca
      bezczelnie chciał wymusić pierwszeństwo, ztrzymał się dosłownie kilkanaście cm.
      koło mnie... koszmar...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja